III Wojna Światowa? Korea Północna…

III Wojna Światowa? Korea Północna…

Korea Północna poinformowała o przeprowadzeniu kolejnego testu rakietowego. Odbędzie się on na terenie….

Czy to oznacza III Wojnę Światową? Według oświadczenia opublikowanego przez północnokoreańską agencję informacyjną rakieta została wystrzelona w piątek wieczorem. Nie ujawniono jednak więcej szczegółowych informacji jaki dokładnie był to pocisk.

 

Test rakietowy odbył się na terenie poligonu wojskowego Sohae. Władze kraju twierdzą, że próba militarna miała „kluczowe znaczenie” dla bezpieczeństwa państwa.

 

„Kolejny kluczowy test został pomyślnie przeprowadzony 13 grudnia w Sohae Satellite Launching Ground, trwał od godz. 22.41 do 22.48”. – powiedział rzecznik północnokoreańskiej Akademii Nauk Obrony Narodowej, cytowany przez Koreańską Centralną Agencję Prasową.

 

Jest to już drugi test Korei Północnej w ciągu kilku dni. Do poprzedniej próby rakietowej doszło 7 grudnia. Według doniesień zagranicznych mediów dotyczyła ona naziemnego silnika rakietowego. Kim Dzong Un stwierdził wówczas, że dzięki niemu w przyszłości pozycja strategiczna kraju „ulegnie zmianie”.

 

Kore Północna nieustannie rozwija swoją broń nuklearną. Negocjacje z 2019 roku między Kim Dzong Unem i Trumpem utknęły w martwym punkcie. Dotyczyły one wycofania sankcji ze strony USA oraz likwidacji północnokoreańskiego programu zbrojeń jądrowych.

 

ZOBACZ TEŻ:Donald Tusk ŻARTUJE z TRUMPA! To może skończyć się katastrofą!

 

Koreański dyktator twierdzi, że Stany Zjednoczone mają czas do końca roku na przedstawienie nowych propozycji dotyczących programu nuklearnego. Kim Dzong Un domaga się też zniesienia nałożonych na nią międzynarodowych sankcji gospodarczych.

 

 

 

 

Źródło:02

Źródło zdjęcia:Instagram

Zamykają się w trumnach, by przeżyć własny pogrzeb. „To zmienia zupełnie podejście do…”

Zamykają się w trumnach, by przeżyć własny pogrzeb. „To zmienia zupełnie podejście do…”

Na pewno niejednokrotnie zastanawialiście się jak będzie wyglądała wasza śmierć i co stanie się, gdy już odejdziecie z tego świata. To jedno z tych pytań, które najbardziej nurtuje ludzkość. W Korei Południowej możecie znaleźć, przynajmniej częściową, odpowiedź na to pytanie kładąc się w trumnach!

Centrum medyczne Hyowon w Seulu od 2012 roku umożliwia swoim klientom przeżycie tzw. „żywego pogrzebu”. Chętni są zamykani na 10 minut w trumnach, aby mogli się z nimi oswoić i przemyśleć swoje podejście do życia i śmierci. Przez kilka lat z tej usługi skorzystało ponad 25 tysięcy osób.

 

ZOBACZ TEŻ: 53-latek omal nie utopił się w MISCE Z PRANIEM. „To przez jego styl życia”

 

Co ciekawe, rytuał jest zupełnie darmowy. To sprawia, że jest szeroko dostępny i może sobie na niego pozwolić każdy. Zarówno ten po prostu ciekawy, jak i ten z problemami, który np. może rozważać samobójstwo.

 

Gdy staniesz się świadomy śmierci i jej doświadczysz, twoje podejście do życia całkowicie się odmieni

– mówi jedna z kobiet, która przeżyła rytuał.

 

Twórcy usługi jak i wielu klientów twierdzą, że pomaga ona lepiej zrozumieć świat i doprowadzić do sporego przewartościowania w swoim życiu. Ciasna, ciemna i zimna trumna uświadamia, co będzie z nami po śmierci. Nie będziemy mieli w środku smartfona z wifi, laptopa, nie zabierzemy swojego auta, ani kredytu czy mieszkania. To pozwala spojrzeć zupełnie inaczej na życiowe priorytety.

 

Wybrałem ludzi, którzy zadawali sobie pytanie, czy popełnić samobójstwo, i udało mi się zmienić ich decyzję. Chcę, aby ludzie wiedzieli, że mają wartość i że ktoś inny załamałby się, gdyby ich nie było

– mówi kierujący centrum medycznym Hyowon, Jeong Yong-mun.

 

Korea Południowa to jedno z tych państw, gdzie odsetek zgonów samobójczych jest niezwykle wysoki – oscyluje w okolicach 4% wszystkich zgonów. Między 1993 a 2016 rokiem życie odebrało sobie ponad 250 tysięcy Koreańczyków. Tym bardziej inicjatywa Jeong Yong-muna jest bardzo cenna.

 

źródło: o2.pl/ youtube.com/ associated press/ foto: screenshot/ youtube. com

 

 

WIELKA CZYSTKA W KOREI PÓŁNOCNEJ? Zniknął „drugi człowiek po Kim Dzong Unie”. Co dzieje się na szczytach władzy w Pjongjangu?

WIELKA CZYSTKA W KOREI PÓŁNOCNEJ? Zniknął „drugi człowiek po Kim Dzong Unie”. Co dzieje się na szczytach władzy w Pjongjangu?

Takie przetasowania w odizolowanym reżimie muszą budzić słuszny niepokój. Nie wiadomo jaki szaleniec może zastąpić miejsce poprzedniego. I czy w państwie nie trwa większa czystka przeciwników politycznych. 

 

Południowokoreańskie media spekulują, co dzieje się z marszałkiem Hwang Pyong-So, który uznawany był za drugiego najpotężniejszego człowieka na Północy. Ostatni raz widziano go w październiku, gdy został oskarżony o korupcję i zdjęty z urzędu.

 

Hwang Pyong-So był wicemarszałkiem północnokoreańskiej armii, czyli de facto zastępcą Kim Dzong Una. Należał do absolutnej elity politycznej Pjongjangu, był blisko Komitetu Centralnego Koreańskiej Partii Pracy i innych gremiów decyzyjnych.

 

Co ciekawe, media zwracają uwagę na ostatnią wyprawę Kima na górę Pektu-san (ZOBACZ: Kim Dzong Un ma NADPRZYRODZONE ZDOLNOŚCI), ponieważ czynił to zawsze gdy ktoś z koreańskich szczytów władzy był przez niego skazywany na śmierć. Dyktator odwiedził górę Pektu gdy wydał rozkaz śmierci swojego wuja Janga Songataela w listopadzie 2013. Wspiął się na szczyt także w 2015 roku gdy z jego rozkazu posłano na tamten świat z szefa obrony Hyona Yong-Cholema.

 

Czyżby krwawy dyktator miał jakiś mroczny rytuał z tym związany?

 

Na to pytanie odpowiedzi na pewno nie uzyskamy. Ale możliwe, że za parę tygodni północnokoreańska propaganda poda informację o kolejnej egzekucji. Podejrzewa się, że za pozbyciem się Pyong-So stoi „druga prawa ręka” Kima, Choe Ryonga Hae. Czy takie przetasowania na szczytach władzy to czystka osób np. niechętnych wojnie z USA? Może wokół Kima powstaje jakiś nowy blok popleczników, który będzie forsował konkretny kurs Korei Północnej? Jeśli tak, to najbliższe tygodnie dadzą odpowiedź, w którą stronę przechyliła się szala północnokoreańskiej polityki.

Korea Płn wystrzeliła pocisk! DONALD TRUMP mówi o współpracy!

Korea Płn wystrzeliła pocisk! DONALD TRUMP mówi o współpracy!

Rząd Tokio poinformował o pocisku wystrzelonym przez Koreę Północną, który przeleciał nad północnym terytorium Japonii.

Continue reading „Korea Płn wystrzeliła pocisk! DONALD TRUMP mówi o współpracy!”

DRAMAT POLSKIEJ STUDENTKI W KOREI POŁUDNIOWEJ! Dziewczyna nie miała szans. W POMOC ZAANGAŻOWALI SIĘ NAWET PIŁKARZE REPREZENTACJI POLSKIEJ.

DRAMAT POLSKIEJ STUDENTKI W KOREI POŁUDNIOWEJ! Dziewczyna nie miała szans. W POMOC ZAANGAŻOWALI SIĘ NAWET PIŁKARZE REPREZENTACJI POLSKIEJ.

23-letnia Kasia Siewierska miała  marzenia i plany. Do Korei Południowej wyjechała w zeszłym roku, w sierpniu na stypendium, niestety tam spotkała ją prawdziwa tragedia – niedawno ujawniła się u niej rzadka choroba limfohistiocytoza hemofagocytarna (HLH). 23-latka zmarła po zaledwie kilku dniach od diagnozy.

Kasia Siewierska przyjechała z Warszawy na studia do Poznania, na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza uczyła się języka koreańskiego. Dziewczyna interesowała się kulturą wschodu, nikogo zatem nie zdziwił wybór kierunku studiów.

Kasia była ambitna i świetnie radziła sobie na studiach, jako jedna z najlepszych studentek na roku pojechała do Korei na stypendium. To była świetna okazja do szlifowania języka.  Jej mama obawiała się o córkę, ale wiedziała, że to szansa dla Kasi.

Nikt nie spodziewał się, że wyjazd do Azji skończy się dla 23-latki tragicznie.

 

Dla mnie to był prawdziwy szok. Gdy zadzwonili do mnie i powiedzieli, że Kasia jest na oddziale intensywnej terapii, że jest z nią źle, natychmiast wsiadłam w samolot i przyleciałam – mówi mama 23-latki.

 

Zaczęło się niewinnie. Pod koniec maja Kasia dostała bardzo wysokiej gorączki i trafiła do szpitala. Okazało się, że zaraziła się mononukleozą, tzw. chorobą pocałunków, przenoszoną drogą kropelkową.  Mononukleoza nie jest chorobą śmiertelną, ale u Kasi wysoka gorączka uaktywniła uśpioną dotąd rzadką chorobę – lim­fo­his­tio­cy­to­zę hemo­fa­go­cy­tar­ną, będącą zaburzeniem regulacji immunologicznej. 

 

U córki choroba postępowała bardzo agresywnie, ale też szybko zdiagnozowano ją w szpitalu w Seulu, bo w zaledwie jeden dzień. Kasi w ciągu zaledwie kilku dni zaczęły wysiadać narządy wewnętrzne – wątroba, nerki. Konieczne były dializy, przetoczono jej hektolitry krwi, podłączono ją do płucoserca. I choć w szpitalu otoczono ją najlepszą opieką, niestety, Kasia zmarła. Byłam przy niej, kiedy jej serce przestało bić, trzymałam ją za rękę. Nic nie można było zrobić – mówi zdruzgotana mama.

 

Panią Krystynę spotkał prawdziwy dramat, śmierć córki przyszła znienacka, podobnie jak rachunek wystawiony za jej leczenie 40 tys. dolarów, czyli ponad 160 tys. złotych.

 

Córka ubezpieczona była na 60 tys. euro. Dwa dni przed jej śmiercią okazało się, że pieniądze z ubezpieczenia się skończyły, o czym wcześniej mnie nie informowano. Gdy dzwoniłam do towarzystwa ubezpieczeniowego, czułam się, jakby żerowali na mojej tragedii. Od razu pytali, czy posiadam jakieś nieruchomości, cenne rzeczy, które mogłabym sprzedać. Powiedzieli, że mogę sprzedać moje mieszkanie w Warszawie w ciągu tygodnia, jeśli znacznie obniżę jego cenę. Podejrzewam, że ustawiali się już po nie w kolejce – opowiada pani Krystyna.

 

Ostatecznie okazało się, że dzięki dobroduszności lekarzy i pomocy kolegów ze studiów oraz zaangażowaniu w całą sprawę konsula Maksymiliana Zycha, pani Krystyna będzie musiała zapłacić dużo mniej to znaczy 9 tys. dolarów czyli 40 tys zł. Niestety i ta kwota to też sporo.  Z pomocą przyszła rodzima uczelnia w Poznaniu. Studenci Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza zorganizowali zbiórkę pieniędzy na ten cel.

Środki można wpłacać na numer konta: 38 1090 1476 0000 0001 2304 7406 z adnotacją: ZBIÓRKA DLA KRYSTYNY NR 2017/2910/OR. Odbiorcą jest Fundacja na Rzecz Integracji Środowiska Akademickiego Miasta Poznania „Jeden Uniwersytet”.

W akcję pomocy rodzinie Katarzyny zaangażowała się również reprezentacja piłkarzy polskich, którzy na licytację oddali piłkę z podpisami. Do wylicytowana są również koszulki Łukasza Fabiańskiego.

Pogrzeb Kasi odbędzie się 6 lipca w Warszawie, miesiąc po jej śmierci.

Źródło Facebook, WP.

MM

POKÓJ WISI NA WŁOSKU? Kim Dzong Un zarządził…

POKÓJ WISI NA WŁOSKU? Kim Dzong Un zarządził…

Produkcja nowej broni rozpoczęta

 

Jak podała północnokoreańska agencja prasowa, Kim Dzong Un, zarządził masową produkcję nowego typu uzbrojenia. Broń była wcześniej testowana pod jego nadzorem. Niestety media nie wiedzą dokładnie co to za broń. Jedyne co wiadomo to, to, że jest to broń przeciwlotnicza. Nie wiadomo również, jaki jest cel produkcji nowej broni. Miejmy nadzieję, że wojna nie wisi w powietrzu.

Źródło TVP.info

MM

 

TUTAJ kompresują POWIETRZE i wysyłają je do…

TUTAJ kompresują POWIETRZE i wysyłają je do…

Niesamowite, jak szybko zmienia się nasza rzeczywistość! Jeszcze niedawno powietrze w puszce wydawało się absurdem. Teraz jednak sytuacja się zmieniła.

 

Około 5,5 – 7 milionów osób umiera na skutek wdychania szkodliwych gazów, z czego najwięcej zgonów jest w Chinach i Indiach. To dlatego pojawiły się firmy kompresujące powietrze i sprzedające je on – line.

Brzmi jak żart?

 

I słusznie, bo tak właśnie narodził się pomysł na powietrze w puszkach!

Jak wspomina Moses Lam dyrektor naczelny jednej z firm sprzedających powietrze – Vitality Air:

 

Rozpoczęliśmy biznes sprzedając puszki z powietrzem jako śmieszne prezenty, ale zapotrzebowanie bardzo szybko nas zaskoczyło.

Puszka z górskim powietrzem Banff National Park w Kanadzie, fot. vitalityair.com

 

Teraz Chiny, Indie i Korea stały się rynkami docelowymi, a czyste powietrze z Kanady znacząco różni się jakością od powietrza w tych krajach.

 

Nasze powietrze jest po prostu doświadczeniem, które wielu ludzi z Chin i Indii nigdy nie doświadczy – zapewnia Lam.

 

Z kolei brytyjska Aethaer sprzedaje powietrze w… słoikach. Założyciel firmy Leo De Watts opowiada:

 

Jesteśmy firmą sprzedającą świeże powietrze osobom, które mogą sobie na nie pozwolić, a pozostałym dostarczyć maski ochronne.

Walijskie AETHAER – „poranna rosa wzbogacona subtelnymi tonami”, fot. aethaer.com

 

Ile kosztuje czyste powietrze? 

8 litrowa puszka powietrza z Kanady to wydatek rzędu 28.99 dolarów, natomiast 580 ml słoik to aż 80.00 funtów.

 

Zarówno samo stworzenie takich produktów jak pakowane powietrze oraz ich popularność, pokazują że czyste powietrze przestało być żarem. Stało się raczej bardzo poważną sprawą.

 

 

aw, źródło: bbc.com, vitalityair.com, aethaer.com

 

CO DO CHOLERY? Amerykanie kombinują z Koreańczykami…

CO DO CHOLERY? Amerykanie kombinują z Koreańczykami…

Działania Stanów Zjednoczonych na Półwyspie Koreańskim mogą doprowadzić do wybuchu wojny – oceniły w sobotę władze Korei Północnej. Pjongjang odniósł się do amerykańskich ćwiczeń wojskowych z wykorzystaniem m.in. lotnictwa.

Północnokoreańska agencja prasowa KCNA informowała, że w dniach 15-30 marca amerykańskie bombowce B-1B Lancer wykonały serię lotów na Półwyspem Koreańskim. Według doniesień tej agencji, samoloty wzięły udział w ćwiczeniach z zakresu bombardowania strategicznych celów, które miały przygotować załogi do przyszłych ataków na cele w Korei Północnej. Te działania – według władz Pjongjangu – mogą wywołać nową wojnę w regionie.

Amerykańskie wojsko informowało wcześniej, że ich maszyny 22 marca odbyły wspólne ćwiczenia z wojskami lotniczymi Korei Południowej. Nie podały jednak informacji o innych lotach.

„Rozmieszczenie bombowców na Półwyspie Koreańskim ma związek z ich udziałem w określonym programie szkoleniowym. Nie ujawnimy jednak wszystkich informacji” – powiedział agencji Yonhap anonimowy przedstawiciel amerykańskich wojsk. Jednak – jak dodaje Yonhap – ich źródło w ministerstwie obrony Korei Południowej potwierdziło, że amerykańskie bombowce odbyły pięć lotów w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Północnokoreańskie media twierdzą również, że amerykańskie wojska specjalne przygotowują się do zabicia przywództwa komunistycznego reżimu. KCNA ocenia te działania jako „szalone”.

Na początku marca wojska USA i Korei Południowej odbyły coroczne manewry, które – według Waszyngtonu i Seulu – miały charakter ćwiczeń obronnych.

Źródło PAP