bali

[WIDEO] Zauważyli TO na Bali! Wiecie co to może być?!

Wybierając się na Bali trzeba liczyć się z tym, że możemy spotkać egzotyczne zwierzęta i owady. Nie zawsze będziemy wiedzieli z czym mamy do czynienia. To właśnie wtedy przeszywa nas strach, gdyż nie mamy pojęcia co nam może dane stworzenie zrobić. Podobnie jest z tym, które dzisiaj przedstawiamy w materiale. Wiecie co to może być?! Internauci piszą, że wygląda jak… kosmita.

Ewentualnie inni udzielają się, że jest to kosmiczne żyjątko. Okazuje się, że to uchwycone na Bali żyjątko jest znane jednemu z użytkowników, który z uprzejmości opisał z czym mamy do czynienia.

Creatonotos gangis to gatunek ćmy żyjący w Azji Południowo-Wschodniej i niektórych częściach Australii. Przez większość czasu wygląda jak normalna ćma z biało-czarnymi skrzydłami i czerwonym lub żółtym ciałem. Ćma ta nadyma swój gruczoł zapachowy przygotowując się do krycia, cztery rurkowate, półprzezroczyste gruczoły zapachowe napełniają się niczym zwierzęta balonowe z jego tyłu. Niektóre ćmy i motyle mają tzw „ołówki do włosów”. Używają ich do wydalania feromonów w celu przyciągnięcia partnerów, a włosy pobudzają zapach w kierunku samicy – tak brzmi komentarz jednego ze znawców tego gatunku.

Przyznajcie, że wygląda to niesamowicie strasznie. Co byście zrobili gdybyście zobaczyli takie coś?

źródło fot. i wideo: youtube.com

norwegowie

Norwegowie myśleli, że nawiedzili ich kosmici. Okazało się, że…

W ostatnich dniach Norwegowie przeżyli sporą traumę. Dostrzegali na niebie bardzo dziwne znaki i masowo wydzwaniali na policję. Mieszkańcy byli zaniepokojeni ale również zachwyceni, gdyż widok zapierał dech w piersiach. Michael Theusner był jednym z wielu, którzy widzieli na niebie pokaz kolorowych świateł i chmur. Wszystko postanowił nagrać.

Zobaczyliśmy dwie pomarańczowe kropki wznoszące się w niebo i znikające. Chwilę później pojawiły się dziwne światła i kolorowe, rozszerzające się chmury. Po raz pierwszy nie miałem wytłumaczenia na to, co zobaczyłem – powiedział Theusner. Norwegowie nie potrafili wyjaśnić racjonalnie tego wydarzenia. Masowo dzwonili na policję a wielu sugerowało, że nastąpi niebawem atak obcych. Te spekulacje szybko zostały ucięte. Centrum Kosmiczne Andøya wystrzeliło kilka rakiet. To było dobrze widoczne na niebie – wyjaśniła norweska policja. Jednak to NASA spowodowała całe zamieszanie. Wystrzelenie dokładnie dwóch rakiet były częścią AZURE – Auroral Zone Upwelling Rocket Experiment. Obydwie wzniosły się na wysokość około 320 km. Zdjęcia i nagrania uwolnionych przez nie gazów pozwolą naukowcom lepiej zrozumieć przepływ cząsteczek w jonosferze. Autorzy eksperymentu są zadowoleni z wyniku – poinformowała NASA.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Oszpecił sobie twarz żeby udowodnić dziewczynie miłość. TO WYGLĄDA STRASZNIE!

Uspokajamy wszystkich, nie był to atak obcych, lecz trzeba przyznać, że zdziwienie ludzi było zrozumiałe. Nie widzi się na niebie takich rzeczy na co dzień.

źródło: o2.pl fot. youtube.com