Astronautka nie ma wątpliwości: KOSMICI mogą żyć WŚRÓD NAS!

kosmici

Brytyjska astronautka, która jako pierwsza kobieta z tego państwa znalazła się w kosmosie udzieliła kontrowersyjnej i intrygującej wypowiedzi do mediów. Jej zdaniem życie poza Ziemią istnieje na pewno, zaś kosmici mogą żyć także wśród nas! 

Helen Sharman ma 56 lat a w 1991 roku jako pierwsza Brytyjka poleciała na ośmiodniową misję na radzieckiej stacji orbitalnej Mir. Co ciekawe, nie była zawodową kosmonautką, ani nawet lotnikiem – dostała się na misję… z ogłoszenia! W roku przygotowań i testów okazała się najlepsza spośród 13 tysięcy kandydatów. Sharman przyznaje otwarcie, że w czasie swojej misji na stacji Mir nie widziała przejawów życia pozaziemskiego, ale nie ma wątpliwości, co do tego, że ono istnieje. Co więcej, jej zdaniem życie pozaziemskie może też z powodzeniem rozwijać się wśród nas! W jaki sposób?

Continue reading „Astronautka nie ma wątpliwości: KOSMICI mogą żyć WŚRÓD NAS!”

Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

chile

Mieszkańcy Chile od jakiegoś czasu żyją tym, że coś uderzyło w ziemię na terenie ich państwa. Nie wiedzą co to było, lecz wyglądało na meteoryt. Naukowcy nie zgadzają się z tym stwierdzeniem i przypuszczają, że mogły to być tzw. „kosmiczne śmieci”.

„Kosmiczne śmieci” to obiekty wytworzone przez człowieka pozostające na orbicie okołoziemskiej, które nie wykonują już zaplanowanych dla nich zadań. Składają się na nie głównie zużyte człony rakiet wielostopniowych, nieczynne satelity, fragmenty powstałe w wyniku kolizji lub eksplozji satelitów lub rakiet. Zazwyczaj kosmiczne śmieci nie są kontrolowane przez człowieka, dlatego mogą stwarzać zagrożenie dla aktywnie działających satelitów. Problem jednak jest w tym, że wywołały one pożary w aż siedmiu miejscach. Stąd też tak ogromne zainteresowanie ze strony mieszkańców Chile. Co prawda nic nie uległo ogromnemu lub znacznemu zniszczeniu, lecz zawsze z tyłu głowy pozostaje niepewność: co by było gdyby…

Naukowcy od razu stwierdzili, że nie dostrzegli żadnych wybuchów ani nie było zderzenia z atmosferą. Zatem, jeżeli nie meteoryt, to co?

Eksperci zgodnie twierdzą, że to właśnie kosmiczne śmieci mogły spowodować pożary. Nie wszyscy się również zgadzają z tą tezą. Dlatego też postanowiono rozpocząć badania i ostatecznie odpowiedzieć na wszystkie pytania ze stuprocentową pewnością. Do tej pory nie można jednoznacznie stwierdzić czy były to śmieci, można za to na pewno wykluczyć meteoryt. Władze zdecydowały, że chcą dalej prowadzić badania.

 

ZOBACZ:Z OSTATNIEJ CHWILI: Katastrofa samolotu we Lwowie. Ludzie zginęli przez brak paliwa

 

Podobna sytuacja miała miejsce swojego czasu w Rosji, gdzie również wydawało się, że spadł dosłownie deszcz meteorytów, a tak naprawdę były to kosmiczne śmieci. Prawda jest jednak taka, że takie badania nie trwają tydzień, dwa czy trzy, lecz często przedłużają się do kilku miesięcy. To dopiero wtedy naukowcy mogą ze stuprocentową pewnością odpowiedzieć na wszystkie nurtujące ich pytania. W Chile taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy.

źródło: o2.pl fot. screenshot

Robiła to w kosmosie i myślała, że nikt się nie dowie! Po wylądowaniu na ziemię czekają ją spore problemy!

ziemię

Zaskakującą sprawę bada NASA, która została poinformowana o pierwszej w historii możliwości złamania prawa w kosmosie! Chodzi o przypadek kosmonautki Anny McClain, która będąc uczestniczką wyprawy ma Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) dopuściła się dużego nadużycia. Kobieta miała włamać się na konto swojej partnerki, z którą jest w trakcie rozwodu.Teraz okazuje się, że po powrocie na ziemię mogą spotkać ją spore problemy.

Sprawa zyskała ogromny rozdźwięk w międzynarodowych mediach, ponieważ jest to pierwszy przypadek w historii, w którym NASA wszczęła śledztwo przeciwko swojemu pracownikowi. Kosmonautka Anna McClain swoim postępowaniem w kosmosie ściągnęła na siebie spore problemy. Kobieta złamała prawo włamując się na konto swojej partnerki, po powrocie na ziemię będzie musiała się gęsto tłumaczyć.

 

 

 

Sama McClain nie widzi nic złego w swoim postępowaniu. Kosmonautka wyjaśniła, że chciała tylko sprawdzić czy na koncie kobiety znajdują się odpowiednie środki potrzebne do opłacenia rachunków i odpowiedniej opieki nad dzieckiem, które wspólnie wychowywały. Jej słowa nie przekonały byłej partnerki, Summer Worden, która złożyła skargę do NASA. Jeżeli organizacja potwierdzi, że ich pracownica złamała prawo kosmonautka będzie sądzona wedle przepisów obowiązujących w USA.

 

 

 

źródła: fakt, foto pixabay.com

Rosjanie poszukują do eksperymentu kobiety, która… URODZI DZIECKO W KOSMOSIE

Postęp technologiczny i nowe możliwości sprawiają, że współcześni badacze decydują się na planowanie coraz to nowszych i bardziej nietypowych eksperymentów. Rosyjscy naukowcy od jakiegoś czasu próbują podjąć się eksperymentu, który dotyczyłby… porodu w kosmosie. 

Pamiętamy, że zawsze byliśmy pierwsi w kosmosie, dlatego chcielibyśmy, aby pierwsze dziecko, które urodzi się w przestrzeni kosmicznej, było obywatelem Rosji – wyznała Irina Ogniewa, szefowa laboratorium biofizyki komórek Instytutu Problemów Biomedycznych Rosyjskiej Akademii Nauk…………..czytaj dalej

Jest praca dla najbardziej leniwych. Jeżeli jesteś leniwym człowiekiem, to Ci się spodoba

leniem, leniwym

Któż z nas nie lubi sobie czasami poleniuchować i poleżeć w swoim ciepłym, wygodnym łóżeczku? Jeżeli jesteś leniwym człowiekiem, to dobrze trafiłeś. Jest dla Ciebie praca! Dodatkowo, pensja jest iście dyrektorska. Co musisz robić? Leżeć. Pracobiorca musi być po prostu wielkim leserem. Jedyne, czego mu nie wolno, to wstawać z łóżka. Takie wymagania stawia NASA i Europejska Agencja Kosmiczna.

NASA oraz ESA chcą wspólnie przebadać ludzki organizm i jego zachowania podczas długiego lotu. Chodzi konkretnie o wyprawę na Marsa. Naukowcy chcą dojść do wniosków dotyczących tego, co stanie się z ciałem podczas dwumiesięcznego bezruchu. Jeżeli jesteś leniem, to jest praca właśnie dla Ciebie! Testerom będzie wolno mówić, myć się, ćwiczyć, ale tylko na leżąco. Ku zabiciu nudy, organizatorzy powieszą nad głowami śmiałków ekrany na których będą mogli oglądać telewizję lub grać na konsoli. I teraz najważniejsze: za dwumiesięczne leżenie w łóżku naukowcy sporo płacą! Każdy z ochotników biorących udział w eksperymencie dostanie 16,5 tys. euro, co w przeliczeniu na polską walutę wynosi ok. 71 tys. zł! Rekrutacja ruszyła.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Komandos brawurowo odbija zakładnika. SUPERMEN istnieje!

 

Trzeba przyznać, że z jednej strony jest to ciekawe doświadczenie, ale z drugiej troszkę praca jako królik doświadczalny. Przecież to nasz organizm ma odpowiedzieć na nurtujące naukowców pytania. A jeżeli stanie się coś złego? No właśnie, wtedy te 71 tysięcy może nie wystarczyć.

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

[WIDEO] Koleś wystartował w kosmos z miejskiego straganu. Ale poleciał!

wystartował

Jak to mówią, w grupie siła. Ci mężczyźni próbowali ujarzmić parasol, który chciał porwać wiatr. Gdy dwóch odpuściło, to jeden jeszcze walczył. Koleś wystartował w kosmos z miejskiego straganu. Nie wiadomo czy tuż po wylądowaniu spadł i sobie coś zrobił, ale patrząc na całą sytuację można domniemać, że tak. Mocno go wywiało, dosłownie trzeba powiedzieć, że został porwany przez siły natury!

Koleś wystartował w kosmos z miejskiego straganu. W rolę statku kosmicznego wcielił się parasol, który próbowali ujarzmić mężczyźni. Niestety, nie udało się. Jeden z nich dosłownie został porwany przez wiatr. Ciekawe czy mu się coś stało..

ZOBACZ:Jeżeli jesteś totalnym leniem, to jest dla Ciebie praca. Pensja iście dyrektorska!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Ciekawe odkrycie pod lodem na Antarktydzie. Historyczny przełom naukowców

Antarktydzie

Na Antarktydzie naukowcy dokonali bardzo ciekawe odkrycia. Miało ono miejsce podczas badań jeziora Mercer. Jest ono pokryte taflą lodu o grubości jednego kilometra. I to właśnie tam natknęli się na niesporczaki, czyli pradawne zwierzęta bezkręgowe. Są one uważane za najbardziej odporne zwierzęta na naszej planecie.

Do odkrycia doszło podczas badań o nazwie „SALSA”. Dokonano kilometrowego odwiertu w jeziorze Mercer. W dół postanowili spuścić sondę, która pobrała próbki błota z dna. Po ich przebadaniu stwierdzono obecność niesporczaków. W pewnym sensie, nie może to dziwić. Zastanawiającym jest jednak, jak one się tam dostały. Ustalenie, kiedy i gdzie żyły odnalezione organizmy oraz w jaki sposób dotarły one do jeziora może dostarczyć informacji dotyczących cofania się i postępu lodowców, przebiegu epok lodowcowych na Antarktydzie. Badania uczonych z projektu mają również znaczenie dla misji kosmicznych. Podlodowcowe jeziora na Ziemi pod wieloma względami przypominają zbiorniki wodne znajdujące się pod lodową pokrywą księżyca Jowisza – Europy lub księżyca Saturna – Enceladusa.

 

ZOBACZ:Znamy wyniki autopsji Michaela Jacksona. Nowe, sensacyjne fakty!

 

Dla osób, które nie interesują się tego typu geologicznymi odkryciami, takie coś nic nie znaczy. Jednak dla nauki oznacza to bardzo wiele. Kto wie, być może dzięki takim małym kroczkom w przyszłości poznamy więcej tajemnic naszej planety.

źródło: fakt.pl

fot. youtube.com

Amerykanie nie wierzą, że Chiny wylądowały na Księżycu. Postanowili sprawdzić. Co się okazało?

3 stycznia Chińczycy poinformowali, że ich sonda wylądowała po ciemnej stronie księżyca. To pierwsza taka misja w historii. Okazuje się, że wielu zakwestionowało sukces Chińczyków. Amerykanie postanowili to sprawdzić.

Satelita LRO należący do NASA dokonał przelotu nad domniemanym miejscem lądowania chińskiej sondy. Satelita wykonał interesujące zdjęcia. Sfotografowano krater Von Karmana, czyli miejsce lądowania chińskiej sondy Chang’e 4 oraz łazika Yutu-2.

Amerykański satelita Lunar Reconnaissance Orbiter sfotografował lądownik Chang’e 4 na powierzchni niewidocznej strony Księżyca. Tym samym udało się potwierdzić sukces chińskiej misji.

Co ciekawe, po ogłoszeniu przez Chiny swojego sukcesu, Rosjanie również temu nie dowierzali.

„Stawiamy sobie za cel wylądowanie na miejscu i sprawdzenie, czy byli tam, czy nie” – powiedział szef Rosyjskiej Agencji Kosmicznej Roskosmos, Dmitry Rogozin.

Chiński lądownik oznaczony strzałkami.

Źródło: WP.pl

Fot. NT Interia, WP.pl

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/al-jazeera-zrobila-reportaz-o-ksiezach-z-polski-bije-rekordy-w-internecie-video/

 

Ośmiornice z KOSMOSU? Badacze opublikowali NIEWIARYGODNĄ teorię na temat pochodzenia tych zwierząt!

ośmiornice są z kosmosu?

Tak, wiemy że uwielbiacie newsy o „amerykańskich naukowcach”. Tym razem jednak wymyślili coś takiego, że nie sposób się tym nie podzielić. Zdaniem grupy badaczy ośmiornice przybyły na Ziemię z kosmosu i przedstawiają na to szereg dowodów! Jednak z ich teorią jest też kilka problemów…

 

Swoje wnioski grupa 33 uczonych ogłosiła w artykule zamieszczonym w czasopiśmie naukowym „Progress in Biophysics and Molecular Biology”. Wywołał on niemałe kontrowersję, chociażby z tego powodu, że w gronie badaczy są fizycy, matematycy, a nie ma ani jednego zoologa!

 

Naukowcy postawili pytanie, czy tzw. „eksplozja kambryjska”, czyli nagłe i lawinowe pojawienie się żywych organizmów na ziemi ma pochodzenie ziemskie czy kosmiczne. Skupili się przy tym na ośmiornicach, których genom – ich zdaniem – jest zaskakująco złożony. Zaś ewolucja od kałamarnicy do ośmiornicy odpowiada zestawowi genów wprowadzonemu przez wirusy pozaziemskie, które dostały się na naszą planetę np. z kometami.

 

ZOBACZ: Zegar Zagłady zaraz wybije Apokalipsę. Tak źle nie było od ponad 60 lat!

 

Bardziej szalona teoria zakłada zaś, że kałamarnice mogły przylecieć na ziemię razem z rzeczonymi kometami! Nie mieści się w głowie, co? Tymczasem amerykańskim uczonym się zmieściło!

 

Zoolodzy podchodzą bardzo krytycznie do ustaleń swoich kolegów. Zdecydowanie odrzucają tego typu teorie, dlatego wygląda na to, że musimy ją traktować jako ciekawostkę. Chociaż… przecież na ziemi są rzeczy, które nawet filozofom się nie śniły, więc… kto wie, co może okazać się za kilka lat?

 

wprost.pl/ foto: pixabay