Co za historia! Złamał kwarantannę i … zjadł go krokodyl

Historia jak z filmu. Brzmi niewiarygodnie lecz miała miejsce naprawdę. Jak informuje brytyjska BBC  pewien Rwandyjczyk postanowił złamać zasady kwarantanny i udał się na ryby.  Zapewne nie on pierwszy nie podporządkował się zasadom ale jako pierwszy poniósł tak drastyczną karę bowiem… został zjedzony przez krokodyla.

 

Wbrew obiegowej opinii Afryka też walczy z koronawirusem. W ramach działąń prewencyjnych rząd Rwandy podjął decyzję o wprowadzeniu całkowitej kwarantanny. Domy mogą opuszczać w zasadzie tylko pielęgniarki i lekarze oraz służby odpowiedzialne za zaopatrzenie i mundurowe. Zwykli obywatele mogą opuszczać domostwa jedynie w ramach robienia zakupów.

 

Czytaj także: Złe wieści. Spełnia się czarny scenariusz rozwoju koronawirusa w naszym kraju?

 

W samej Rwandzie do tej pory odnotowano 40 przypadków zakażenia koronawirusem, chociaż do tej pory na szczęście obyło się bez śmiertelnych ofiar.  Zakaz opuszczenia domów nie przypadł najwyraźniej do gustu  jednemu z mieszkańców prowincji Kamonyi. Jak bowiem poinformowała jego burmistrz, Alice Kayitesi, burmistrz dzisiaj miało miejsce tragiczne wydarzenie.

 

Jeden z mieszkańców postanowił skorzystać złąmać zasady kwarantanny i udał się na ryby. Najwyraźniej podczas połowu dał się zaskoczyć krokodylowi.  Części jego ciała znaleziono  nieopodal rzeki Nyabarongo. Służby, które dokonały tego tragicznego odkrycia nie mają wątpliwości, że mężczyzna padł ofiarą drapieżnika.  odnalazły lokalne służby.

 

Jak podkreślają lokalne władze: Gdyby zabity przez krokodyla okazał solidarność i nie wychodził z domu, tej tragedii możnaby uniknąć.

 

/ek/

 

Za:wprost.pl

Foto: zrzut z ekranu/youtube.com

Tragedia w ZOO! Zastrzelili krokodyla, bo…

2

Do dramatycznych chwil doszło kilka dni temu w ZOO w Zurychu. Zastrzelenie krokodyla była koniecznością, bo zwierzę nagle…

 

Krokodyl filipiński – mieszkaniec ZOO w Zurychu musiał zostać zastrzelony, bo inaczej mogłoby dojść do straszliwej tragedii. Zwierzę złapał w paszczę rękę swojej opiekunki i nie chciał jej wypuścić.

 

Dramat rozegrał się wtedy, gdy jego opiekunka weszła do jego klatki, by mu posprzątać. A nagle krokodyl zaczął zachowywać się agresywnie i złapał w swoją paszczę rękę kobiety i nie chciał jej puścić. Swoimi zębiskami trzymał jej rękę przez kilka minut. Zwierzę nie reagowało na nic i było bardzo agresywne.

 

I właśnie wtedy padła decyzja, że jedyną opcją, by uratować życie kobiety jest natychmiastowe zastrzelenie krokodyla. Tu liczyło się przede wszystkim życie opiekunki tego zwierzęcia. Po tym jak krokodyl padł, zaatakowaną kobietę przewieziono do szpitala. Okazało się, że jej życiu nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo, a stan jest dobry.

 

ZOBACZ TEŻ: Będzie WOJNA z Rosją?! Prezydent Andrzej Duda 6 stycznia…

 

Dyrekcja ZOO w Zurychu poinformowała, że to taka pierwsza tragedia od ponad trzydziestu lat, kiedy zwierzę kogoś zaatakowało i trzeba było je odstrzelić. Nie wiadomo dokładnie dlaczego krokodyl tak się zachował w stosunku do swojej opiekunki.

 

Źródło: o2.pl

 

Przejeżdżając ciągnikiem przez rzekę nagrał coś przerażającego. Nie chciałbyś się tam znaleźć! [VIDEO]

ciągnikiem

Praca rolnika nie jest lekka. Wie to każdy, kto choćby otarł się o pole, sad i obejście. Są jednak rejony świata, gdzie praca ta jest dodatkowo utrudniana przez niesprzyjające warunki terenowe, klimatyczne, czy… obfitą lokalną faunę. To co nagrał ten mężczyzna mrozi krew w żyłach! 

Nagranie pochodzi najprawdopodobniej z Brazylii. Mężczyzna kierujący ciągnikiem przejeżdża przez koryto rzeki. Po krótkiej chwili dostrzegamy, że nie jest to zwykła, błotnista rzeczka. Przyjrzyjcie się przez chwilę, co czai się w wodzie…

 

 

ZOBACZ TEŻ:  Sławno: CBŚP zarekwirowała podejrzaną beczkę. Zawartość mogła uśmiercić całe miasteczko!

 

Po kilkunastu sekundach na pewno dostrzegliście tak samo jak my, że w wodzie siedzą tysiące krokodyli! Zwierzęta uciekają spod kół ciągnika i będą w tak niebotycznej ilości z pewnością są bardzo wygłodniałe. Nawet nie chcemy sobie wyobrażać co by było, gdyby ciągnik na jakimś wyboju podskoczył, a kierowca wypadł wprost do wody!

Egzotyczny gad w jeziorze pod Legnicą? Instruktor surfingu natrafił na…

gad

Istnieją przypuszczenia, że na Dolnym Śląsku grasuje niebezpieczny i ciepłolubny gad.

W jeziorze Kunickim pod Legnicą instruktor surfingu twierdzi, że w wodzie zobaczył krokodyla. Mężczyzna od lat surfuje w tym miejscu i uczy tego sportu pozostałych.

 

„Wpadłem do wody i stanąłem oko w oko z wielkim gadem. Rozejrzałem się, szukając, co to może być i zobaczyłem coś, co siedzi w wodzie. I po prostu na mnie patrzy „- relacjonuje świadek zdarzenia.

W pierwszej chwili mężczyzna myślał, że jest to jakaś ogromna ryba, ale przy dokładniejszym przyjrzeniu się stwierdził, że to krokodyl. O swoich przypuszczeniach postanowił powiadomić lokalny oddział Polskiego Związku Wędkarskiego.

Wędkarze zaczęli poszukiwania, ale do tej pory nie natrafili oni na żadne ślady mogące świadczyć o tym, że gad mógłby przemieszczać się w jeziorze Kunickim.

 

ZOBACZ TEŻ:Niania zapomniała o dziecku. Dziewczynka umierała w męczarniach

 

Jeżeli w wodzie tej rzeczywiście znajdowałby się krokodyl, świadczyłoby to o tym, że ktoś hodował go na swojej posesji lub musiałby być specjalnie przez kogoś tam wypuszczony.

Jeśli w wodzie faktycznie przebywa ciepłolubny gad, to szanse na przetrwanie przez niego zimy w tych warunkach są zerowe. Poszukiwania krokodyla mają zostać wznowione w sobotę.

 

Źródło:02/pixabay

Po śmierci KROKODYLA sprawdzili co miał w brzuchu. To co odkryli ich sparaliżowało

2

Aż dreszcze człowieka przechodzą, gdy czyta o takich rzeczach. W jednym z miast w stanie Queensland (USA) po śmierci krokodyla właściciele farmy sprawdzili co miał w brzuchu. Okazało się, że znaleźli w nim… płytkę chirurgiczną. Wiemy dobrze, że takie coś w swoim ciele mógł mieć tylko człowiek, ewentualnie zwierzę. Nie wiadomo kto był ofiarą żarłocznego gada.

O całym zajściu wypowiedzieli się zarówno właściciele mieszczącej się w stanie Queensland farmy oraz eksperci. Wszyscy zgodnie twierdzą, że płytka chirurgiczna mogła się tam znaleźć dlatego, że tuż przed przybyciem na farmę zwierzę zjadło psa. To właśnie czworonóg miał posiadać tę płytkę. Są jednak też tacy, którzy mówią, że to człowiek mógł być ofiarą krokodyla. Niebawem mają zostać przeprowadzone badania, które jednoznacznie stwierdzą kim zajął się gad. Biorąc pod uwagę to, że mierzył on około 5 metrów, to łatwo dojść do wniosku, że człowiek nie byłby dla niego żadnym problemem.

 

ZOBACZ:Ten sen miał chyba każdy z nas. Sprawdź co oznacza, gdy śnisz o…

 

Ciekawe, czy rzeczywiście właściciele farmy mają rację i chodzi tu o psa, czy może jednak o czymś nie wiedzą i w przeszłości ofiarą krokodyla był człowiek. Jeżeli badania nic nie wykażą, to będą mieli zagwozdkę do końca swojego życia.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

[VIDEO] Złowił sporą rybę. Gdy chciał ją wyciągnąć na brzeg omal nie stracił ręki!

O tym, że wędkarstwo to nie zawsze bezpieczny sport przekonaliśmy się już nie raz. Tym razem w zupełnie niespodziewanych okolicznościach mogło dość do tragedii. Oto pewien mężczyzna złowił swoją pierwszą rybę tego dnia. Gdy zamierzał się do niej dobrać, okazało się, że nie on jeden ostrzy sobie na nią – dosłownie – zęby!

Właściwie to nie wiemy czy wędkarz zamierzał wypatroszyć rybę i zjeść, czy za chwilę wypuścić. Jedno jest pewne – kto inny był już stuprocentowo przekonany, że powinna ona przypaść jemu. Tylko to zobaczcie:

 

 

Potężnemu krokodylowi naprawdę niewiele brakło by chwycić rybę, razem z ręką wędkarza. Ostatecznie drapieżnik chyba musiał obejść się smakiem – ale czy wędkarz będzie taki chętny, żeby wrócić w to miejsce na kolejne łowy? Jednak nasi polscy fanatycy wędkarstwa mają znacznie łatwiej…

 

ZOBACZ TEŻ: [VIDEO] Dźwigowy pokazuje jak pracuje się w upały. Prawdziwe piekło na ziemi!

 

[WIDEO] Poszli sobie spokojnie na ryby. Nagle z wody wyłonił się potwór!

ryby

Ryby to w Polsce hobby wielu mężczyzn. W Australii jest jednak inaczej. Jeżeli chodzisz na ryby, to jesteś odważnym facetem. Tam tak naprawdę nigdy nie wiesz co cię spotka. Ci goście poszli sobie spokojnie połowić, gdy nagle z wody wyłonił się krokodyl. Mieli niesamowite szczęście, że zwierzę było zajęte rybą, na którą go złapali. Można było się spodziewać, że olbrzym skoczy na nich z atakiem i będzie po wszystkim.

Niesamowite szczęście mieli panowie i za razem pecha. Natrafić na krokodyla to straszny pech, ale uniknięcie jego ataku to już coś niesamowitego. Zobaczcie, co się dzieje na australijskich łowiskach. Aż ciary przechodzą!

ZOBACZ:[WIDEO] Mistrzowska kampania OLX. Musisz to obejrzeć, film daje do myślenia

źródło fot. i wideo: youtube.com

BITWA, którą wygrały KROKODYLE! W jedną noc GADY zdziesiątkowały JAPOŃSKI…

krokodyle

Krokodyle zaatakowały japońskich żołnierzy.

Krokodyle wyruszyły właśnie na żer i urządziły sobie krwawą ucztę z uwięzionych w błocie żołnierzy. Krzyki zjadanych żywcem ludzi oraz krew rozerwanych ciał zwabiły kolejne gady.

Do zdarzenia doszło dlatego, że… <<<CZYTAJ DALEJ>>>

 

[VIDEO] Złapał na wędkę potężną rybę. Gdy jego kolega zrozumiał co się święci, kazał mu uciekać!

rybę złapali potężną

Wprawdzie nikt z naszej redakcji nie jest fanatykiem wędkarstwa, ale oglądając to wideo nie sposób nie poczuć emocji, które towarzyszyły jego bohaterom. Jeden z wędkarzy cały czas siłuje się ze swoją wędką. Ewidentnie złapał potężną rybę. Od początku jednak, coś tu nie gra…

Akcja właściwa filmu zaczyna się po pierwszych 40 sekundach. Nagrywający, który stara się dostrzec tą wielką rybę zaczyna rozumieć, że nie ona będzie stanowiła ich największy problem…

 

ZOBACZ: [WIDEO] Olbrzymie monstrum zjadło w momencie rekina. Co to mogło być?!

 

 

Uciekaj Daniel, uciekaj do tyłu, uciekaj! – zaczął się drzeć kamerzysta

Po kilku sekundach okazało się, że ryba na wędce jest goniona przez…. potężnego krokodyla, który zwietrzył łatwy posiłek! Drapieżnik był na tyle zdecydowany, że wypadł z wody i dopadł swoją ofiarę na trawniku przed rzeką!

 

Nie przejmując się ani wędką, ani haczykiem pożarł w całości rybę. Co było dalej? Możemy się tylko domyślać. Ale chyba bohaterzy nagrania musieli odciąć żyłkę od wędki, żeby nie stracić jej całej!