Wziął lasso i udawał kowboja. Byk go… [VIDEO]

Nieudolne machanie lassem nie czyni z nas kowboja, a posiadanie wideł nie przemienia w Posejdona. Prawda stara jak świat, choć mężczyźni często zdają się o tym zapominać. To nie atrybut dzierżony w dłoni czyni z nas superbohatera. Potrzeba czegoś więcej… 

Ten mężczyzna myślał, że jak stanie na przeciwko byczka (lub krowy – nagranie jest tak dynamiczne, że ciężko stwierdzić…) z lassem w dłoni, to automatycznie stanie się sprawnym kowbojem. Niestety, do tego potrzeba lat ćwiczeń i wyrzeczeń. Zwierzę widząc go przed sobą niewiele zrobiło sobie z zagrożenia złapania w lasso. Może dlatego, że zagrożenie to prawie nie istniało…

 

 

Ta bolesna lekcja powinna pomóc mu we wbiciu sobie do głowy tej ważnej nauki, którą tutaj podaliśmy… Choć nie jesteśmy pewni, czy tacy ludzie są na pewno reformowalni?

krowa w oplu

Wiózł to w malutkim oplu. Inni kierowcy przecierali oczy ze zdumienia

Kierowcy jadący przez Mrowino pod Poznaniem mieli naprawdę niecodzienne widoki. W malutkim oplu, aucie typowo miejskim ktoś zmieścił bardzo niecodzienny ładunek. 

Pewien kierowca nagrał komiczny przejazd. W osobowym oplu pewien mężczyzna upchnął na tylne siedzenia sporego cielaka! Nie wiemy czy był to świeży nabytek domorosłego hodowcy bydła, czy może przedsiębiorczy rolnik postanowił w taki sposób dowieźć zwierzę do rzeźni. Jedno jest pewne – widok był naprawdę niecodzienny!

 

ZOBACZ TEŻ: Przyszedł na posterunek z pistoletem i nożem i powiedział, że zabił pięć osób. Masakra w kurorcie

 

Internauci zastanawiają się czy czy przejazd ten nie był reklamą pojemności tego modelu. Inni chcą już wynająć pomysłowego kierowcę do pomocy dla siebie:

 

 

„Mam 350kg kapusty do przewiezienia, już wiem do kogo się zwrócić!” – napisał jeden z internautów.

 

Są też oczywiście głosy krytyczne, które podkreślają prawa krowy do humanitarnego transportu i nieodpowiednie obchodzenie się ze zwierzętami.

 

Dziennikarze „Faktu” zapytali o sprawę policję. Funkcjonariusze tłumaczą, że nie dostali żadnego zgłoszenia. Poza tym zauważają, że kierowca mógł nie złamać żadnych przepisów: 

 

Nikt nam akurat tej sprawy nie zgłaszał. Ale w przeszłości zajmowaliśmy się podobnymi przypadkami i okazuje się, że rolnicy najczęściej przewożą zwierzęta samochodami, które są do tego przystosowane. Choć z zewnątrz może się wydawać inaczej. Samochód jest wówczas zarejestrowany jako ciężarowy, z częścią bagażowo-towarową

– powiedział Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

krowa knickers

Ta krowa ma wzrost siatkarza i wagę samochodu. Nie skończyła w rzeźni bo…

Wydawać by się mogło, że tak potężna góra mięsa powinna budzić wyjątkowe zainteresowanie rzeźników. Tymczasem jest wprost przeciwnie, bo dzięki swoim gabarytom krowa spokojnie dożyje swych dni na farmie!

Knickers, bo takie imię nosi 7-letnia krowa rasy holsztyńsko-fryzyjskiej ma 194 centymetry wysokości, waży niemal półtorej tony i mieszka na farmie w Australii! Nie wiedzieć czemu o Knickersie rozpisują się media na całym świecie!

 

W zasadzie jednak nie jest to krowa tylko wół, a więc wykastrowany samiec. Takie zwierzęta zazwyczaj po około dwóch latach trafiają do rzeźni i dlatego mało który może dorosnąć i maksymalnie wykorzystać swój potencjał wzrostu. Knickers miał taką okazję, bo na farmie spędził 7 długich lat.

 

 

 

Gdy chciano go sprzedać, okazało się, że tak wielka krowa nie zmieści się do maszyn przerobowych w rzeźni, jej mięso też nie będzie najlepsze, dlatego jej ubój jest po prostu nieopłacalny. Jak widać zwierzę miał po prostu większy potencjał PR-owy niż kulinarny!

 

ZOBACZ: CO ZA GIGANT! Mega-diament wykopany w Afryce wkrótce trafi na aukcję! Jest tak dobrej jakości, że cena będzie ZAWROTNA!

 

 

Przeciętna krowa jego rasy ma około 150cm wysokości i waży do 750 kilogramów. Nie dziwota więc, że Knickers wygląda przy nich jakby był wklejony przez słabego grafika, albo napompowany sterydami!

 

Ale to nie jedyny tego typu wół. Jak na razie tytuł światowego rekordzisty dzierży wół Bellino z Włoch, który ma 202 centymetry wzrostu. Ale może Knickers nie powiedział jeszcze ostatniego słowa?

 

the guardian

krowa

Odlotowa KROWA! Zgadnij JAK weszła na DACH?

Nietypowe zgłoszenie odebrali strażacy z Sochocina: krowa na dachu!

Po przyjechaniu na miejsce okazało się, że – faktycznie – po dachu opuszczonego budynku chodzi krowa. Strażacy próbowali przepędzić zwierzę i to w taki sposób, by nie dokonało ono dramatycznego skoku w dół.

 

krowa na dachu
Skakać…? – fot. facebook.com/OchotniczaStrazPozarnaWSochocinie

Po dwóch godzinach akcji mućka zeszła z dachu i trzeba ją było jeszcze złapać. Podobno stała się agresywne – zapewne ze stresu i nerwów.

A jak weszła na dach? Budynek stał częściowo na górce. Właściciel przeganiał krowę, ta się poślizgnęła i… wylądowała na dachu.

Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, a „mućka” wróciła do właściciela.

Zobacz także: Gdynia: MĘŻCZYZNA spadł z BUNGEE! Zobacz DRAMATYCZNE video!

🚨🚒🐄 Dnia 23 lipca o godzinie 10:45 zostaliśmy zadysponowani do niecodziennego zdarzenia a mianowicie do krowy chodzącej…

Gepostet von Ochotnicza Straż Pożarna w Sochocinie am Dienstag, 23. Juli 2019

na podst. tvp info, facebook

krów

Podkarpacie: zgwałcił 11 krów i nie płacił alimentów. Sąd zdecydował jaka spotka go kara!

Od razu zaznaczamy, że nie jest to prima aprilisowy żart. Mężczyzna z Podkarpacia na prawdę zgwałcił 11 krów i uchylał się od płacenia alimentów. Janusz P. pod wpływem alkoholu wszedł do swojej obory. Zwyrodnialec postanowił wyżyć się na biednych zwierzętach. Butelką i drewnianym kołkiem ranił odbyty i narządy rodne krów i cielaczka. Właścicielka bydła zgłosiła sprawę na policję, twierdząc, że gość ranił jej 5 zwierząt.

Okazało się, że ucierpiały wszystkie 10 krów oraz cielaczek. Pięć z nich było w bardzo ciężkim stanie. Zwyrodnialec stanął przed Sądem Rejonowym w Przeworsku. Uznano go winnym znęcania się nad zwierzętami oraz postawiono mu drugi zarzut – niepłacenia alimentów. Mieszkańcy twierdzą, że Janusz P. to mężczyzna który nie para się żadną pracą. Często wystaje pod sklepami i prosi ludzi o drobne na piwo. Bramka na podwórko była otwarta, drzwi do stajni też. Jak poszedłem do krów to o mało nie dostałem zawału. Od razu zauważyłem jak te zwierzęta są zmęczone, jak zużyte! Takie wymięte! Jak podnosiłem im ogony ogarniało mnie przerażenie. Rany były okropne. Najgorsze to chyba u cielnej krowy. Nie wiem jakie żądze opętały tego łajdaka, ale żeby tak postępować z krowami, tak je zbezcześcić! Od raz zadzwoniłem na 997. Przyjechała policja i weterynarz, żeby opatrzyć krowy. Najpierw zgłosiłem, że „zgwałconych” było pięć, ale teraz jak już na spokojnie im się przyjrzałem, to widzę, że on musiał majstrować przy wszystkich jedenastu! Nie wiem jak to wpłynie na psychikę tych zwierząt. To dla kogoś może jest zabawne, jednak proszę uwierzyć straszną tragedię wyrządził tym krowom ten pijak – przytoczył „Super Express” słowa załamanego rolnika. Mężczyzna pójdzie na rok i dwa miesiące do więzienia.

 

ZOBACZ:To, co internauci piszą o zmarłej Paulinie z Pabianic przechodzi ludzkie pojęcie. Jak tak można?!

 

Skąd na świecie biorą się tacy zwyrodnialcy? Co trzeba mieć w głowie, prócz jednej, wielkiej próżni, żeby dopuścić się takiego czynu?! Wyrok według nas jest zbyt niski.

źródło: se.pl fot. pixabay.com

pociąg

Reklamowano go jako najszybszy pociąg w kraju! Podczas pierwszej jazdy uległ awarii, bo zderzył się z (…)!

Wielką wtopą zakończyła się dziewicza podróż super szybkiego pociągu w Indiach. Skład reklamowany jako jeden z najszybszych pociągów na świecie uległ awarii w najmniej spodziewanych okolicznościach. Vande Bharat Express hucznie zapowiadany przez hinduskie władze jako cud techniki i prawdziwy powiew świeżości miał być prawdziwą perełką miejscowych kolei. Niestety pociąg nie jest tak doskonały jak sobie to wyobrażano.

 

 

 

 

Początkowo wszystko malowało się w różowych kolorach. Skład uroczyście zaprezentowano i oddano do użytku. Zrobił to premier Indii, Narendra Modi, który puścił pierwszy skład w trasę.  Wtedy jeszcze nikt nie przewidział tak szybkiego falstartu. Pociąg ruszył ze stolicy kraju New Delhi do miasta Waranasi. Pierwsza część podróży przebiegła bez zarzutu. Jednak chwilę po tym jak pociąg udał się w drogę powrotną doszło do wypadku.

 

 

 

Zdaniem świadków rozpędzony skład uderzył w krowę stojącą na torowisku. Zderzenie okazało się na tyle mocne, że pociąg zepsuł się. Podczas dokładnych oględzin okazało się, że awarii uległ układ hamulcowy, co uniemożliwiło dalszą podróż. Pasażerowie, którą większą część stanowili oficjele państwowi i dziennikarze musieli wracać do stolicy innym składem. Tak więc piękny sen hinduskich kolei został przerwany w najmniej oczekiwany sposób.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto youtube.com

padłych

Dwie tony mięsa z padłych krów w jednym z polskich województw. Uważajcie!

Mięso z padłych krów pojawiło się już w wielu masarniach. Po emisji odcinka „Superwizjera”, inspektorzy ruszyli na kontrole! Nie trzeba było długo czekać. Śledczy odkryli dwie tony szkodliwego mięsa, które trafiło do jednej z małopolskich masarni.

Mięso z chorych i padłych krów z ubojni na Mazowszu trafiło między innymi do przetwórni w powiecie nowosądeckim w Małopolsce. Niestety, nie udało się powstrzymać tego, aby nie trafiły one do sklepów, bo było już za późno. Padlina może zaszkodzić zdrowiu a nawet doprowadzić do śmierci. Z tego co mi wiadomo na teren województwa małopolskiego trafiły dwie tony tego mięsa – powiedział dla TVN 24 Grzegorz Kawiecki, zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. Trwa akcja wycofywania produktu ze sprzedaży, lecz nie oszukujmy się, nie będzie to łatwe – raczej niemożliwe. Spora część trafiła już pewnie do polskich gospodarstw domowych…

 

ZOBACZ:Nie wpuszczali księży po kolędzie. Parafia wpadła na ciekawy pomysł!

 

W przypadku odkrycia nowych informacji na temat mięsa wątpliwej jakości, będziemy państwa informować.

źródło: TVN24.pl

fot. youtube.com

krowa knickers

Ta krowa to gigant! To uratowało jej życie – rozpisują się o niej media na całym świecie

Wydawać by się mogło, że tak potężna góra mięsa powinna budzić wyjątkowe zainteresowanie rzeźników. Tymczasem jest wprost przeciwnie, bo dzięki swoim gabarytom krowa spokojnie dożyje swych dni na farmie!

 

Knickers, bo takie imię nosi 7-letnia krowa rasy holsztyńsko-fryzyjskiej ma 194 centymetry wysokości, waży niemal półtorej tony i mieszka na farmie w Australii! Nie wiedzieć czemu o Knickersie rozpisują się media na całym świecie!

 

W zasadzie jednak nie jest to krowa tylko wół, a więc wykastrowany samiec. Takie zwierzęta zazwyczaj po około dwóch latach trafiają do rzeźni i dlatego mało który może dorosnąć i maksymalnie wykorzystać swój potencjał wzrostu. Knickers miał taką okazję, bo na farmie spędził 7 długich lat.

 

 

 

Gdy chciano go sprzedać, okazało się, że tak wielka krowa nie zmieści się do maszyn przerobowych w rzeźni, jej mięso też nie będzie najlepsze, dlatego jej ubój jest po prostu nieopłacalny. Jak widać zwierzę miał po prostu większy potencjał PR-owy niż kulinarny!

 

ZOBACZ: CO ZA GIGANT! Mega-diament wykopany w Afryce wkrótce trafi na aukcję! Jest tak dobrej jakości, że cena będzie ZAWROTNA!

 

 

Przeciętna krowa jego rasy ma około 150cm wysokości i waży do 750 kilogramów. Nie dziwota więc, że Knickers wygląda przy nich jakby był wklejony przez słabego grafika, albo napompowany sterydami!

 

Ale to nie jedyny tego typu wół. Jak na razie tytuł światowego rekordzisty dzierży wół Bellino z Włoch, który ma 202 centymetry wzrostu. Ale może Knickers nie powiedział jeszcze ostatniego słowa?

 

the guardian