Myślał, że je kurczaka. Gdy spytał sprzedawcę co to, osłupiał! [VIDEO]

Azjatyckie jedzenie uliczne jest tyle ciekawe, smaczne, wyjątkowe i egzotyczne, co obrzydliwe. Dostaniemy na straganach zarówno pyszne, sycące zupy, dania z ryżu i mięsa np. kurczaka, ale też smażone owady, pająki, węże, skorpiony i wiele innych, dziwnych rzeczy. Azjatycka kuchnia pełna jest też stereotypów… no właśnie – czy aby na pewno niesłusznych? 

Ten mężczyzna postanowił zjeść posiłek na gwarnej ulicy azjatyckiego miasta. Ten rejon świata słynie z ulicznej kuchni. Coś dobrego dostaniemy niemalże na każdym kroku, a drobni przedsiębiorcy prześcigają się w swoich pomysłach na dania i przyciągnięcie klientów.

 

ZOBACZ TEŻ: Pracowały w sex shopach. Kobiety wyznały, co je tam spotykało

 

Ten turysta był pewny, że je kurczaka. Co więcej twierdził, że tak pysznego jeszcze nigdy nie jadł. Postanowił zapytać sprzedawcę o to, czy to na pewno kurczak. Odpowiedź kucharza go zmroziła!

 

Oczywiście pojawia się pytanie czy kucharz nie zrobił sobie żartów z biednego turysty? Tego niestety nie wiemy

Nie uwierzycie ile kosztuje 6 PIEROGÓW w restauracji Magdy Gessler. Ceny reszty potraw WIELKANOCNYCH przyprawiają o zawrót głowy

gessler

Magda Gessler to niewątpliwe symbol polskiej gastronomii. Ma również swoje restauracje, które ludzie zachwalają. Nie uwierzycie ile kosztuje 6 pierogów z jej kuchni. Ogólnie ceny są tak wygórowane, że trzeba się porządnie zastanowić nad tym, dlaczego tak jest? Wiadome, renoma renomą, lecz cennik menu nie jest niestety na każdą kieszeń. Pani Gessler często zarzuca właścicielom, że mają zbyt wysokie ceny, lecz co powiedzieć o jej cenach?

Zatem… 6 pierogów w restauracji Magdy Gessler kosztuje 40 złotych! We wszystkich jej restauracjach koszty są takie same. Restauratorka zaproponowała od siebie specjalne świąteczne menu. Więc, „U Fukiera” za 0,3 kilograma śledzia zapłacić trzeba około 30 złotych, pół kilo sałatki jarzynowej wyniesie nas równe 40 złotych. Litr barszczu czerwonego bez żadnych dodatków kosztuje 25 złotych. Jeżeli chcemy mieć ekskluzywniejsze święta, to możemy barszczykowi zapewnić można towarzystwo 20 sztuk uszek z grzybami, które wyniosą nas astronomiczne 50 złotych. Ćwierć kilograma faszerowanego karpia po żydowski to jakieś 30 złotych. Prócz pierogów można nabyć również bigosik, pół kilograma to „zaledwie” 45 złotych. Dla bardziej wymagających przygotowany został również sos tatarski o gramaturze 0,2 litra. Jego koszt to… 20 złotych. Czy nie uważacie, że to lekka przesada? Co ciekawe, bardzo dużo ludzi decyduje się na zakup tych potraw. Tylko co może w nich być smaczniejszego od naszej swojskiej, domowej i tradycyjnej kuchni?

 

ZOBACZ:[WIDEO] Matka roku w roli głównej na przejściu dla pieszych. Dziecko prawie zginęło pod kołami samochodu

 

Nawet za najlepsze pierogi nie powinno się płacić 40 złotych. Prosto przeliczyć, że jeżeli 6 sztuk tyle kosztuje, to za jednego musimy zapłacić około 7 złotych. Za 11 złotówek w polskich pierogarniach dostaniemy często 8 lub 10 sztuk… Decyzja należy do Was.

źródło: smiechy.tv fot. youtube.com

[WIDEO] Ustawiali kamery w nawiedzonym domu i uchwycili duchy. To co się tam wydarzyło mrozi krew w żyłach!

nawiedzonym, stawia

Działali na zlecenie, aby sprawdzić czy w domu dochodzi do zjawisk paranormalnych. To co wydarzyło się w tym nawiedzonym domu mrozi krew w żyłach. Włączające się sprzęty w kuchni, duchy w pokoju, gdzie bawiły się dzieci. To tylko streszczenie tego, do czego tam doszło. Takie rzeczy ciężko jest wyjaśnić – to trzeba po prostu zobaczyć…

Ekipa dostała zlecenie na sprawdzenie, czy w domu dochodzi do zjawisk paranormalnych. To, co udowodnili przechodzi ludzkie pojęcie. Widzieliście kiedyś coś podobnego? W tym nawiedzonym domu dochodzi do wydarzeń, które skłaniają ludzi tam mieszkających do wyprowadzki…

ZOBACZ:Przegląd Tygodnia, czyli TOP 10 filmów, które najczęściej oglądaliście wSieci24!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Jedzą MÓZG żywej MAŁPKI! Drastyczna tradycja KULINARNA! (VIDEO 18+)

Na dalekim Wschodzie za smakołyk uchodzi mózg żywej jeszcze małpki!

 

Najpierw zwierzątko unieruchamiane jest w specjalnym urządzeniu, następnie odcinano część czaszki i jedzono jeszcze żywy mózg.

 

Drastyczna, okrutna i przerażająca tradycja podobno popularna była w Mandżurii. Obecnie w Chinach jest to nielegalna praktyka, a jej stosowanie grozi karą do 10 lat więzienia. Krążą jednak legendy, że mózg żywej małpki nadal można zmówić  w restauracjach Tajwanu czy Hong Kongu.

 

Poniżej przedstawiamy video, którego nie powinny oglądać osoby o słabych nerwach.

 

Zanim jednak oburzymy się na te praktyki, pomyślmy o tym, co znoszą nasze, polskie zwierzęta, które są hodowane przemysłowo – unieruchomienie, ścisk, chemiczna karma, brak przebywania na powietrzu i na koniec przerażająca śmierć. Wszystko tylko po to, by trafić na nasz stół.

 

Naprawdę warto o tym pomyśleć, gdy będziemy pomstować na mieszkańców Wschodu, a sami kłaść przysłowiowy plasterek kiełbasy na kanapkę…

 

fot. screen https://www.youtube.com/channel/UCwrsIug9QyuS1E6JcLs5bDw

ZGORSZONA Magda GESSLER! Tym razem zszokowało ją zachowanie KLIENTÓW restauracji, którzy zamiast…

gessler

W Kuchennych Rewolucjach Magdę Gessler „gorszy” wiele rzeczy. Tym razem jednak zszokowali ją nie nieudolni restauratorzy, a klienci!

 

Magda Gessler to nie tylko osoba gotująca, ale przede wszystkim smakosz życia i jedzenia. Na wiele sytuacji reaguje żywiołowo, także jedzenie jest jej wielką pasją.

Dlatego nie jest przesadą stwierdzenie, że zgorszyło ją zachowanie klientów restauracji. Dlaczego?

 

Otóż ludzie ci, w oczekiwaniu na posiłek, zamiast rozmawiać ze sobą, wpatrują się w swoje komórki – wszyscy bez wyjątku!

 

 

Restauratorka napisała:

Jak myslicie po co oni przyszli ?wygral #aifon z zarciem#czy wygra z miłością ??? 

instagram.com/magdagessler_official

Fani pani Magdy także oburzyli się na takie zachowanie:

„Ciekawe co by zrobili bez tych telefonów smutne ze teraz ludzie zamiast ze sobą rozmawiać wolą gapić się w telefon

 

Omg! Tragedia. Ale tak właśnie jest w Azji. Przychodzą całymi rodzinami na szamkę. Mają wspaniałe zastawione stoły począwszy od homarów do szpinaku wodnego. A każdy siedzi z nosem w telefonie. Smutny widok,bo przecież nie ma nic wspanialszego niż wspólne biesiadowanie przy stole:)) pozdrawiam Panią cieplutko🍀🦄🧚🏼‍♀️🌺

 

Oni robia zdjecia dla wszystkich i wszystkiego, a pozniej je udostepniaja… wiem bo pracowalam swego czasu w restauracji gdzie przychodzili non stop i bylo to czasem zabawne, bo robili zdjecia nawet dla pustego stolika zanim usiedli przy nim… za to nigdy nie dziekuja i malo kiedy zwaracaja uwage na kelnera”

 

Tak… być może klienci tej restauracji nie delektowali się posiłkiem, ale na pewno wstawili fotki na facebooka czy instagram! 🙂

 

fot. instagram.com/magdagessler_official

Justyna ŻYŁA realizuje PRZEMYŚLANY PLAN? Właśnie ogłosiła jakie ma plany na przyszłość – będziecie ZASKOCZENI!

seksowna

Justyna Żyła zdecydowanie króluje jeśli chodzi o częstotliwość nowych kontrowersyjnych newsów, wypowiedzi i wywiadów w prasie kolorowej. Pojawiły się już domysły, że cała jej działalność jest efektem przemyślanej taktyki, o czym pisaliśmy jakiś czas temu. [ZOBACZ] Teraz wydaje się, że otrzymujemy kolejne potwierdzenie tej tezy!

 

Justyna Żyła wystąpiła ostatnio w telewizji śniadaniowej, gdzie opowiedziała dokładnie dlaczego zdecydowała się na rozbieraną sesję do Playboya.

 

Młodo zostałam matką. Wiadomo, że były jakieś tam kompleksy. Do tej pory, wiadomo, każda kobieta jakieś ma. Ale zawsze chciałam zrobić sobie taką sesję na pamiątkę, póki teraz czuję się pewna siebie, atrakcyjna i chciałam to uwiecznić, i mieć pamiątkę na starość. Nie wiem, czy mogę powiedzieć sama o sobie, ale podobają mi się te zdjęcia, naprawdę

 

– powiedziała dziennikarzowi Dzień Dobry TVN

 

Justyna nie zamierza zasypiać gruszek w popiele. Teraz będzie się starać spełnić kolejne marzenie. Uwaga, uwaga – napisanie własnej książki!

 

Ale spokojnie – nie będą to wspomnienia zdradzonej kobiety, ani powieść-romansidło. Justyna Żyła uwielbia gotować, co pokazuje swoim fanom na Instagramie. Obecnie stołują się u niej przede wszystkim jej dzieci.

 

Justyna zamierza jednak podzielić się swoją wiedzą i wydać książkę kucharską. Czy jej się to uda? Czujemy, że wkrótce mogą się do niej zgłosić chętni wydawcy, a może… jakaś sieć handlowa? Kto wie, kto wie…Nie mamy już jednak żadnych wątpliwości, że żona Piotra Żyły wykorzysta swój czas w mediach do granic!

 

fakt.pl

Magia w kuchni: popularna roślina strączkowa smakuje jak marcepan. SPRAWDŹ!

Fasola nie zawsze musi być przygotowywana w wersji wytrawnej. Autorka bloga roślinnego Ina Rybarczyk z fasoli poleca zrobić tartę migdałową na słodko, która zawsze robi wrażenie. „Niektórzy mówią nawet, że smakuje jak marcepan” – mówi autorka przepisu.

 

Do przygotowania spodu migdałowej tarty z fasoli potrzebne będą następujące składniki:
* 100 ml płynnego oleju kokosowego,
* 60 g syropu daktylowego,
* 70 ml mleka roślinnego, najlepiej migdałowego,
* 150 g mąki gryczanej,
* 120 g bezglutenowych płatków owsianych,
* 50 g zmielonych na mąkę uprażonych migdałów,
* łyżeczka ekstraktu waniliowego,
* kilka kropli ekstraktu migdałowego,
* łyżka rumu (opcjonalnie),
* pół łyżeczki mielonego cynamonu,
* szczypta soli.

 

Z powyższych proporcji ciasta powinno wystarczyć do wyłożenia tortownicy o średnicy 22-24 cm.

Masę migdałową robi się z:
* 480 g ugotowanej białej fasoli,
* 120-140 g ksylitolu,
* 200 g uprażonych migdałów zmielonych na mąkę,
* 30 ml oleju kokosowego,
* 75 ml mleka roślinnego, najlepiej migdałowego,
* łyżki ekstraktu waniliowego,
* pół łyżeczki ekstraktu migdałowego.

 

Do dekoracji potrzebne będą jeszcze świeże maliny (ok. 300 g) oraz płatki migdałowe.

 

Ze wszystkich składników należy zagnieść jednolite ciasto. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, a boki posmarować olejem kokosowym. Spód i boki tortownicy wykleja się ciastem i wkłada do piekarnika nagrzanego do 170 st. C na około 15 minut piekarnika. Upieczony spód należy pozostawić do ostygnięcia. Masę migdałową dokładnie blenduje się dokładnie fasolę i pozostałe składniki. Następnie przekłada masę na ostudzony spód. Na wierzchu układa świeże maliny i ozdabia płatkami migdałowymi. Tartę wkłada do lodówki na 2-3 godziny. Rybarczyk radzi, że fasola może być z puszki, ale wówczas należy ją bardzo dobrze wypłukać. Zamiast malin zaś można użyć jeżyn, wiśni albo porzeczek. Można również zrezygnować z rumu i dodać więcej ekstraktu migdałowego.

 

Źródło: PAP Life
kd

Tak TOLERANCJA odbija się CZKAWKĄ! BIALI nie mogą serwować ETNICZNEGO jedzenia! PRZECZYTAJ gdzie!

W amerykańskim Portland ogłoszono listę – arkusz kalkulacyjny Google Documents – która zawiera około 60 restauracji w okolicy Portland, gdzie serwowana jest kuchnia etniczna – meksykańska, chińska czy indyjska i inne. Lista ma na celu napiętnowanie białych, którzy prowadzą lokale z regionalnym jedzeniem!

 

W arkuszu podano nazwiska ich białych właścicieli i rodzaj kuchni, jaką serwują. Pojawiają się tez informacje, że na przykład: Burmasphere „został założony przez białego mężczyznę, który jadł birmańskie jedzenie w San Francisco„.  Jak mówią inicjatorzy tej akcji, czyli POC [people of color – kolorowi ludzie] .

 

Tu nie chodzi o gotowanie w domu. Chodzi o zysk, własność i bogactwo w białej supremacji.

Te „białe” przedsiębiorstwa utrudniają  POC samodzielne prowadzenie własnego biznesu  poprzez odebranie udziału w rynku z ich próbą zachowania autentyczności lub modyfikowaniem dań do upodobań białych.

Sukces białych restauracji utrwala problemy wymienione powyżej. Jest to cykliczny wzór wymagający zmiany.

 

Nie do końca wiadomo, kto stworzył arkusz poza tym, że to „kilka kolorowych osób”, ale cała akcja jest paradoksalna!

W czasach globalizacji, gdzie kultury mieszają się, nie można zakazać jednej nacji, gotowania dań z kuchni innej nacji. 

 

Jednocześnie, trudno uwierzyć, że ludzie POC, którzy stworzyli listę „zakazanych” restauracji, nie korzystają z amerykańskich produktów! Jeśli jednak chcieliby, by kuchnia etniczna pozostawała tak bardzo hermetyczną sferą, powinni wrócić do swoich rodzimych krajów i mieszkać w skansenach….

 

 

aw, źródło: reason.com, fot. commons.wikimedia.org