Pracownica lumpeksu przeżyła szok gdy zajrzała do jednej z kurtek. W środku były…

Pracownica lumpeksu przeżyła szok gdy zajrzała do jednej z kurtek. W środku były…

W ciuchach używanych można znaleźć wiele różnych, bardziej lub mniej ciekawych rzeczy. Czasem bywa śmieszno, czasem straszno, a czasem po prostu obrzydliwie. Jednak ta pracownica lumpeksu przeżyła niesamowity szok, gdy przejrzała kieszenie jednej z kurtek…

Jennifer Kimes pracuje w salonie odzieży używanej w Valparaiso w stanie Indiana. W ciągu dwóch lat stażu napatrzyła się na wiele różnych rzeczy. Słyszała też od koleżanek z lumpeksu, że ludzie potrafią zostawić przedziwne rzeczy w swojej odzieży. Jednak sama zazwyczaj trafiała na stare rachunki, listy zakupów lub drobne.

 

ZOBACZ TEŻ: Przez pomyłkę wjechał 100-letnim autem na autostradę. To była masakra

 

Tego dnia jednak Jennifer odkryła coś co ścięło ją z nóg. W kieszeni jednej z kurtek natknęła się na 7 tysięcy dolarów (ok. 26 tys. złotych) w banknotach 20 i 100 dolarowych. Zamiast szybko schować tę fortunę dla siebie, udała się do przełożonej i poinformowała o fakcie.

 

 

 

Kobiety postanowiły, że sprawdzą kto sprzedał im tę kurtkę do sklepu i oddadzą właścicielowi jego oszczędności. Jak pomyślały, tak zrobiły i po jakimś czasie udało im się dotrzeć do osoby, która sprzedała im swój ciuch.

 

Okazało się, że mężczyzna, który sprzedał kurtkę do sklepu zupełnie zapomniał, że miał w niej swoje oszczędności! Serdecznie podziękował kobiecie i choć ta nie dostała żadnej nagrody za uczciwość, to jest w pełni przekonana, że postąpiła właściwie i słusznie.

 

 

Rozwiesza kurtki na przystankach. Polak tłumaczy, dlaczego to robi!

Rozwiesza kurtki na przystankach. Polak tłumaczy, dlaczego to robi!

Na warszawskiej Woli doszło do dziwnej sytuacji. Ktoś na przystankach rozwiesił kurtki a do wszystkiego została załączona kartka. Jest na niej numer telefonu i podpis: „Twój przyjaciel Marcin”. Wirtualna Polska postanowiła to sprawdzić i zadzwonić. Tłumaczenia mężczyzny są zaskakujące.

Trzeba przyznać, że wiszące kurtki na przystankach to rzecz dosyć dziwna. Na załączonej kartce widnieje napis: „Jeśli twojemu dziecku jest zimno, a brak mu ciepłego ubrania, ta kurtka jest właśnie dla niego. Niech go ogrzeje w zimne dni. Twój przyjaciel Marcin”. Jest to bardzo szlachetny gest. Wydawać by się mógł bardzo mały, lecz po rozmowie z panem Marcinem, dziennikarze Wirtualnej Polski dowiedzieli się, że rozwiesił ich już około… 150! Mężczyznę zasmuciła sytuacja, gdy na dworcu zauważył zmarzniętego chłopca. To nim wstrząsnęło.

 

ZOBACZ:Artur Boruc zwyzywany przez kibica. „Ty skur*****u, pier**l się.”

 

Jest to bardzo szlachetny gest, który warto pochwalać i mówić o nim głośno. Brawo, panie Marcinie!

Ojciec kupił dziecku kurtkę w SMYKU. W kapturze była NIESPODZIANKA!

Ojciec kupił dziecku kurtkę w SMYKU. W kapturze była NIESPODZIANKA!

Jak podaje Wirtualna Polska, zgłosił się do nich mężczyzna, który wysłał zdjęcie kurtki kupionej w Smyku. Widać na nim rozpruty kaptur, a obok puste papierki po cukierkach.

Czerwona kurteczka z wozem strażackim, idealny prezent dla chłopca. Tak też pomyślał Wrocławianin, który zakupił ją dla swojego synka w Smyku. Mężczyznę zaniepokoił szelest, który dobiegał z kaptura. Początkowo, zastanawiał się, czy po prostu nie oddać kurtki na reklamację. Lecz, po chwili zastanowienia, wygrała zwykła ludzka ciekawość i zdecydował się ją rozpruć. To, co zobaczył, bardzo go zaskoczyło. W środku były okruchy po ciasteczkach. Na tym się jednak nie skończyło, kaptur skrywał jeszcze papierki po chińskich ciasteczkach.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nie uwierzyli w to, co ZOBACZYLI! OBJAWIENIE w Medjugorie!

 

Wirtualna Polska postanowiła zapytać przedstawicieli sklepu, co o tym sądzą. Ci jednak jeszcze nie odpowiedzieli.

źródło: wp.pl

fot. pixabay.com

DIRTY DANCING! Rodzinna AWANTURA o KURTKĘ Patrick’a Swayze!

DIRTY DANCING! Rodzinna AWANTURA o KURTKĘ Patrick’a Swayze!

Patrick Swayze miał 57 lat, kiedy zmarł na raka trzustki w 2009 roku. Słynną, czarną, skórzaną kurtkę nosił w 1987 roku, gdy grał w kultowym filmie Dirty Dancing.

 

Dom aukcyjny Julien’s Auctions z Los Angeles wystawił na sprzedaż kilka pamiątek ze tego filmu  – i to pomimo sprzeciwu rodziny aktora!

 

Lisa Niemi – wdowa po Patrick’u – w 2014 ponownie wyszła za mąż (tym razem za jubilera Alberta DePrisco). Zdecydowała się sprzedać przedmioty należące do Swayze, gdy wyprowadziła się z ich ranczo w New Mexico, gdzie mieszkali przez 30 lat. Podobno doradził jej to psycholog, twierdząc, że będzie to dobre dla jej zdrowia.  Mimo to Lisa stwierdziła, że „ma mieszane uczucia” na temat aukcji.

 

Za to sprzedaży wyraźnie sprzeciwiła się siostrzenica aktora –  Danielle Swayze – która wezwała do odwołania aukcji twierdząc, że przedmioty powinny zostać w rodzinie. Uznała, że cała sytuacja to policzek w twarz:

 

„To było rodzinne dziedzictwo. To jest policzek w twarz, że ona [Lisa Niemi] sprzedaje te cenne wspomnienia”

 

Mimo sprzeciwu Danielle i petycji, którą on-line podpisało 1500 osób, aukcja się odbyła i kurtkę sprzedano za ogromną sumę. Zakupiono ją za aż 48 260 funtów! Julien’s Auctions deklaruje przekazanie części wpływów dla organizacji zajmującej się przeciwdziałaniem rakowi trzustki (Pancreatic Cancer Action Network)

 

ms, theguardian