łąkach

Niebezpieczny STARZEC na polskich ŁĄKACH! Lasy Państwowe ostrzegają!

Spacer po łąkach kojarzy nam się z sielanką.

Zapach trawy, szum wiatru, świeże powietrze i niebo nad nami. Tak właśnie wyobrażamy sobie przebywanie na łąkach, polach czy w lasach. Jednak także tam czają się zagrożenia.

Co prawda każdy z nas wie, że muchomory czy wilcze jagody mogą być trujące, jednak kwiatów i traw nie postrzegamy w ten sposób. Tymczasem Lasy Państwowe ostrzegają przed niewinnie wglądającym kwiatkiem.

Chodzi o roślinę Starzec Jakubek. W komunikacie czytamy:

 

„Nazwa rośliny, według podań ludowych nawiązuje do pory jej pełnego kwitnienia, czyli 25 lipca. Jest to dzień poświęcony świętemu Jakubowi – Apostołowi.

Starzec jakubek ma wysoką, charakterystyczną łodygę, osiągającą nawet 120 cm wysokości. Łodyga rozgałęzia się tworząc nagie lub wełnisto owłosione długie pędy. Liście są lirowate i pierzastodzielne, a ich odcinki odstają od łodyg niemal pod kątem prostym. Im wyżej położone, tym są mniejsze. Na samym szczycie łodygi występuje okazały, luźny i rozpierzchły kwiatostan.”

 

Starzec Jakubek wygląda tak:

starzec jakubek
Fot. Anna Jakimiuk/Lasy Państwowe

 

W dawnej medycynie napar z tej rośliny stosowano jako środek rozkurczowy w dolegliwościach żołądkowych takich jako kolki czy kurcze jelit, a także przy bolesnych miesiączkach. Najnowsze badania jednak mówią, że Starzec Jakubek może być szkodliwy i rakotwórczy!

 

„Okazało się, że cała rodzina starców zawiera alkaloidy pirolizydynowe, które działają mutagennie, kancerogennie i hepatotoksycznie. Stwierdzono to doświadczalnie na zwierzętach, używając czystych form alkaloidów.”

Zobacz też: Popularna przekąska WYCOFANA ze sprzedaży w LIDLU! Przeczytaj, o który PRODUKT chodzi i DLACZEGO go wycofano?

 

Co prawda nie wykluczono go całkowicie z medycyny, bo może być stosowany przez krótki okres czasu:

 

„Dlatego dziś zaleca się używanie ekstraktów uzyskiwanych z liści i kwiatów starca jakubka tylko do krótkotrwałych kuracji. W żadnym wypadku nie należy podawać go kobietom w ciąży lub matkom karmiącym.”

 

Dodatkowo Lasy Państwowe apelują by zadbać o zwierzęta, by nie spożywały tej rośliny z naszych łąk:

 

„Jest szczególnie niebezpieczny dla koni i kuców, niezależnie od tego czy świeży, zwiędły czy wysuszony. Nie ma znaczenia czy koń jednorazowo spożyje większą ilości, czy też niewielkie jego ilości w dłuższym okresie, gdyż kumuluje się on w organizmie. Zatrucie wyniszcza wątrobę oraz prowadzi do uszkodzeń neurologicznych, w skutek czego następuje śmierć zwierzęcia.

Ponadto nawet niewielka dawka wyciągu ze starca jakubka jest bardzo niebezpieczna dla małych zwierząt domowych – psów, kotów. Może stanowić dla nich nawet śmiertelne zagrożenie.”

 

Pełen komunikat znajduje się TUTAJ

 

fot. pixabay

krwi

Kleszcze uwielbiają osoby z tą grupą krwi! Sprawdź czy jesteś w grupie największego ryzyka!

Lato i wakacje to czas wzmożonej aktywności kleszczy. Przebywając na łące czy w lesie nie trudno złapać niechcianego pajęczaka. Dlatego warto się wcześniej odpowiednio zabezpieczyć. Szczególnie powinniśmy mieć na uwadze dzieci. Jednak jak dowodzą najnowsze badania mające wskazać grupę krwi najbardziej preferowaną przez te pajęczaki, my również powinniśmy się mieć na baczności!

Szczegółowe analizy pozwoliły dać odpowiedź na pytanie, osoby z jaką grupą krwi są najbardziej podatne na ataki kleszczy? Okazuje się, że najbardziej narażeni są ludzie z grupą A. Tak przynajmniej wynika z badań jakie przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Masaryka w Brnie (Czechy). Badania przeprowadzono na kleszczach pospolitych, wybrano do tego 100 pajęczaków. Czescy badacze na czterech szalkach Petriego umieścili krew z czterech różnych grup, a następnie obok nich umieścili wyselekcjonowane kleszcze.

 

 

Ich rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że większość pajęczaków wybrała szalkę z krwią grupy A, zrobiło tak 36% z nich, na kolejnych miejscach uplasowały się grupa 0-32%, jako trzecia była grupa krwi AB z wynikiem 17%, a ostatnie miejsce zajęła grupa B-15%. Naukowcy są przekonani, ze ich badania okażą się niezwykle przydatne, szczególnie dla osób z grupą krwi A. Jednak jak podkreślają niezależnie od grupy krwi, w lesie czy na łące powinniśmy zwracać uwagę na swoje bezpieczeństwo. By nie stać się potencjalną ofiarą dla kleszcza.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

stali

[WIDEO] Ta dziewczyna ma jaja ze stali. Nie uwierzysz w to co odważyła się zrobić

Zazwyczaj do prac fizycznych wyznacza się mężczyzn. Podobnie jest również w sytuacji, gdy po podłodze chodzi pająk lub mysz – wtedy to również płeć męska decyduje o tym, co dalej stanie się ze zwierzakiem. Ten gość jednak sobie nie radził ze schwytaniem węża. Zatem podeszła do niego dziewczyna, która ma jaja ze stali i zrobiła wszystko tak jak należy i zdecydowanie szybciej niż on. Nie boi się chyba niczego!

Ta dziewczyna naprawdę ma jaja ze stali, a ten facet..? No ciężko cokolwiek o nim powiedzieć (każdy ma swoje lęki). Lecz musiał się poczuć mocno zawstydzony, gdy robotę za niego wykonała drobna, odważna brunetka. Podeszła i bez problemu wyrzuciła zwierzę na łąkę. On się z nim patyczkował i nie potrafił zrobić dosłownie nic.

ZOBACZ:Niesamowita akcja Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 17 osób zatrzymanych

źródło fot. i wideo: youtube.com

w czasie koszenia łąki odkryto ludzkie szczątki

Małopolska: w czasie koszenia łąki dokonali MAKABRYCZNEGO ODKRYCIA

W czasie koszenia łąki na jednej z działek na osiedlu Leśniczówka w Rzykach w Małopolsce, doszło do wstrząsającego odkrycia. Wśród trawy znaleziono szczątki mężczyzny. Były rozrzucone na przestrzeni kilku metrów. 

 

Podejrzewa się, że w czasie koszenia łąki mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku. Policja i prokuratura, które zostały wezwane na miejsce przeprowadziły stosowne czynności. Łąka była obrośnięta bardzo wysoką trawą i koszono ją przy użyciu ciągnika z kosiarką bijakową.

 

Śledczy muszą teraz przesłuchać wszystkich obecnych w czasie koszenia łąki i ustalić jak mogło dojść do tak tragicznego wypadku. Czy to błąd ludzki? A może chwila nieuwagi?

 

Ponieważ sezon na prace rolne rozkręca się, niestety możemy spodziewać się jeszcze większej ilości tego typu wypadków. Oby w tym sezonie ucierpiało w nich jak najmniej osób.

 

o2.pl/ pixabay

 

wioska, łąka, pole, lubelszczyzna, dąbrowa, wieś

NAJMNIEJSZA wieś w Polsce czeka na nowych mieszkańców! Chcesz się przeprowadzić? Sołtys pomoże

Dąbrowa w województwie Lubelskim to obecnie najmniejsza zamieszkiwana wieś w Polsce. Liczy ona bowiem… dwoje mieszkańców! Sołtys wraz z żoną mają już dość samotności i szukają sąsiadów. Jak twierdzą – takich warunków nie znajdziemy nigdzie indziej.

 

 

Marian Kołtunicki wraz z żoną Zofią od lat mieszkają w Dąbrowie. Dobrze pamiętają czasy, gdy we wsi tętniło życiem 13 gospodarstw, zamieszkiwanych przez pół setki ludzi. Z biegiem lat sytuacja stawała się coraz gorsza. Starsi umierali, a młodsi uciekali do miasta.

 

W ten sposób poza gospodarstwem sołtysa wszystkie inne zarastają chwastami. Państwo Kołtuniccy przyznają otwarcie, że mieszkanie w samotności jest monotonne i smutne. Ale Dąbrowa zdobyła w ostatnich dniach sporą popularność w mediach. Dzięki temu ludzie spragnieni ciszy i spokoju mogą się nią zainteresować.

 

A jest czym – poza położeniem przemawiać za tym mogą ewentualne koszta, oraz sołtys, który przyszłym sąsiadom jest gotów nieba przychylić!

 

 Zachęcam i zachwalam: u nas jest spokój, przyroda i piękne widoki na bezkresne pola. A gospodarstwo z oborą można kupić już za 1000 zł!

 

– opowiada. Dodatkowo jest skłonny ewentualnym chętnym wskazać gospodarstwa wystawione na sprzedaż, oraz pomóc dopełnić wszystkich formalności. Wcale nas to nie dziwi – na jego miejscu też wiele byśmy zrobili, aby znaleźć bratnie dusze skłonne zamieszkać na takim małym, polskim końcu świata!

 

Niniejszym trzymamy kciuki za pana sołtysa i liczymy, że dla Dąbrowy przyjadą jeszcze dobre dni.

 

wprost.pl/foto: zdjęcie ilustracyjne/pixabay

Dodaje energii, sił witalnych i poprawia apetyt – sałatka dla zmęczonych SPRAWDŹ!

To propozycja dla wszystkich, których jeszcze nie opuściło wiosenne zmęczenie. Sałatkę z mniszka proponuje Jadwiga Górnicka. Nazywana jest także sałatką dla zmęczonych – dodaje energii i sił witalnych, poprawia apetyt, zwalcza anemię.

 

Jak zaznacza Jadwiga Górnicka w książce „apteka natury” o surowiec nie musimy się martwić – mniszek lekarski jest rośliną dość powszechną i znajdziemy ją nie tylko na łąkach, ale także w ogródkach działkowych czy na przydomowych trawnikach. Pamiętajmy jednak, żeby zbierać tylko młode listki, rosnące z dala od ulicy.

 

Sałatkę przyrządzamy ze świeżych, młodych, zielonych, starannie wypłukanych listków mniszka. Listki są odrobinę gorzkawe, przyprawiamy je odrobiną czosnku, soli i pieprzu, dodajemy także odrobinę oleju i soku z cytryny.

 

Sałatka z mniszka zawiera witaminę C, witaminy z grupy B i witaminę A, substancje krwiotwórcze, składniki leczące dolegliwości wątroby, poprawiające przemianę materii, oczyszczające nerki i krew – podkreśla te zalety Górnicka. Ze względu na swe walory mniszek jest uważany za bardzo cenną roślinę dietetyczną, przewyższającą swymi wartościami sałatę.

 

Wiosną dobrze jest także popijać sok z mniszka. Z 1/4 kg listków mniszka, posiekanych i przepuszczonych przez maszynkę uzyskamy ok. pół szklanki soku. Sok likwiduje brak apetytu, uczucie zmęczenia a także poprawia wygląd cery.

 

Źródło: PAP Life
kd

KRAKÓW: nie ZGADNIESZ, co rośnie na BŁONIACH!

 

Krakowskie Błonia to miejsce zarówno historyczne jak i pełniące ważne funkcje rekreacyjne dla mieszkańców miasta i turystów, a także uczestników imprez sportowych czy kulturalnych.

 

Teraz Błonie mogą aspirować do… świętości! Rośnie tam już druga w mieście łąka papieska, która będzie przypominać o Światowych Dniach Młodzieży 2016. Na niewielkim skwerze (ok. 6 arów) ma zakwitnąć ok. 50 gatunków kwiatów. Pierwsza łąka (posiana trzy tygodnie temu także na powierzchni ok. 6 arów) wyrośnie na skwerze pod wzgórzem wawelskim. Inicjatorzy akcji przewidują, że kwiaty będą nieustannie kwitły, od czerwca do późnej jesieni.

 

Dlaczego jednak mowa o świętości? Otóż obie łąki (ta pod Wawelem – u zbiegu ulic Bernardyńskiej i św. Idziego oraz ta na Błoniach – przy zbiegu al. Focha z al. 3 Maja) wyrosną z nasion poświęconych przez papieża Franciszka w czasie ŚDM w Krakowie latem 2016 r.

 

Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej (ZZM) Piotr Kempf mówi:

 

„Kolejna łąka papieska w Krakowie, na której będą wyłącznie kwiaty, bez traw, jest w widocznym miejscu. Mieszkańcy, którzy codziennie licznie pojawiają się na Błoniach – spacerują, wypoczywają, uprawiają sport, będą mogli przypomnieć sobie jak pięknie i kolorowo było podczas ŚDM” 

 

Posadzenie łąk kwietnych jest inicjatywą właśnie Zarządu Zieleni Miejskiej (ZZM) w Krakowie, któremu udało się wnieść nasiona do Pałacu Arcybiskupów Krakowskich (przy ul. Franciszkańskiej) na ostatnie spotkanie Franciszka z organizatorami ŚDM. „Mieliśmy pewne trudności, ochrona była zaniepokojona, ale papież usłyszawszy o naszej inicjatywie chętnie nas przyjął i pobłogosławił nasiona” – wspominał dyrektor ZZM.

 

ms, źródło: pap, fot. commons.wikimedia.org