Co JEŚĆ, by mieć OCHOTĘ na…

W natłoku spraw i ciągłej gonitwie, często po prostu nie mamy siły na seks. Wiele kobiet i coraz więcej mężczyzn, zamiast miłosnych igraszek wybiera… sen. Traci na tym nie tylko nasz związek ale także samopoczucie. W efekcie obniża się poczucie satysfakcji z życia.

 

Warto zatem zaognić „apetyt” i pomóc sobie i swojemu partnerowi czy partnerce poprzez włączenie do diety produktów podnoszących nasze libido. Należą do nich w szczególności:
Krewetki i ostrygi (ulubione przez Casanovę!) ze względu na zawartość cynku, fosforu i magnezu.
Marchew, banany, melony, które także zawierają wzmacniające sole mineralne oraz są bogate w karoteny.
Panowie swoje dania powinni przyprawić gałką muszkatołową i imbirem, ponieważ te przyprawy wzmacniają erekcję. Na panie działa anyż oraz szafran.
Dodatkowo, zarówno kobiety jak i mężczyźni powinni pamiętać o takich produktach jak orzechy i czekolada ze względu na zawartość selenu i magnezu. Z kolei czerwony burak rozluźnia naczynia krwionośne, zwiększając ich elastyczność. Dodatkowo obniża ciśnienie krwi, usprawniając jej krążenie, również w rejonie narządów płciowych (działając podobnie jak leki na potencję). Na podniesienie libido polecane są jajka jako źródło wartościowego białka oraz witaminy B5 i B6. Do diety warto też włączyć czosnek (pod warunkiem, że zjadacie go oboje!) ponieważ poprawia krążenie krwi w okolicach narządów płciowych.

 

Na koniec, trzeba pamiętać o szampanie, który zawiera wiele antyoksydantów poprawiających wydolność układu krążenia. Pijąc szampana, nie przesadzajmy jednak z jego ilością. Wtedy… nie pomogą żadne afrodyzjaki!

 

fot. pixabay