lidlu

Popularna przekąska WYCOFANA ze sprzedaży w LIDLU! Przeczytaj, o który PRODUKT chodzi i DLACZEGO go wycofano??

W Lidlu wycofano przekąskę, która może spowodować różne nieprzyjemne objawy.

Wielu Polaków to właśnie w Lidlu robi swoje zakupy licząc na dobrą jakość i względnie niskie ceny. Tymczasem w składzie jednego w produktów pojawiła się substancja, która może być szkodliwa.

O jaką przekąskę chodzi i co to za substancja? Zobacz TUTAJ

lidlu

Produkt Lidla wycofany ze wszystkich sklepów. Okazał się niebezpieczny dla dzieci

Lidl wydał komunikat, w którym poinformował konsumentów o tym, że został wycofany produkt – zabawka dla dzieci. Dlaczego zdecydował się na taki krok? Drewniana zabawka do chwytania okazała się niebezpieczna dla dzieci. Zabawkę można zwracać w punkcie w którym się ją nabyło. Decyzję podjęto w trosce o bezpieczeństwo oraz standardy jakości.

Zabawka ma numer artykułu IAN 304083 i numer modelu HG04414. Jeżeli zdecydowaliście się na zakup drewnianej zabawki do chwytania, to możecie ją śmiało zwrócić. Lidl komunikuje, że produkt nie spełnia standardów bezpieczeństwa i woli wycofać go zanim komuś stanie się krzywda. W przypadku przedmiotowego artykułu nie można wykluczyć sytuacji, w której dojdzie do poluzowania nitów w kołach i pojawienia się małych elementów, które mogą zostać połknięte przez niemowlęta lub małe dzieci. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo konsumentów, wycofaliśmy przedmiotowy produkt ze sprzedaży i nie zalecamy jego dalszego użytkowania – czytamy w komunikacie Lidla. Jeżeli rzeczywiście zabawka nie spełnia standardów bezpieczeństwa oraz jakości, to dobrze że została wycofana z rynku.

 

ZOBACZ:[WIDEO+18] Dziewczyna złamała kręgosłup na tyrolce. Chyba wolałaby zginąć…

 

Kupiliście tę zabawkę swojemu dziecku? Jeżeli tak, to zwróćcie ją lepiej żeby waszej pociesze nie stała się krzywda. Jeżeli będą jakieś nowe komunikaty o innych artykułach to o nich napiszemy.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

urządzenie

[WIDEO] Ostra walka o urządzenie wielofunkcyjne w krakowskim Lidlu. Prawie się tam pozabijali!

My wszystko rozumiemy. Jest promocja, okazja do kupienia czegoś w rozsądnej cenie. Ale żeby taka ostra walka toczyła się o jakieś urządzenie wielofunkcyjne? Do całej sytuacji doszło w krakowskim Lidlu, gdzie ludzie dosłownie wyrywali sobie je z rąk. Można powiedzieć, że najzwyczajniej w świecie doszło do rękoczynów. Wszyscy zażarcie próbowali wywalczyć przeceniony towar, wytrwali tylko najsilniejsi i najbardziej zdeterminowani!

To się po prostu nie mieści w głowie. Wyrywać sobie z rąk jakieś urządzenie, które zostało przecenione i bić się o nie?! To już naprawdę są najniższe ludzkie standardy. W tym sklepie można się czuć jak w dziczy. I wszystko przez to, że dla kogoś po prostu zabrakło… Ci ludzie powinni sobie przypomnieć czasy PRL-u. Może bardziej by docenili to, co mają teraz.

ZOBACZ:[WIDEO] Jakimowicz komentuje tegoroczną edycję Big Brothera. Czy to wszystko jest jedną wielką ustawką?!

oduczyć

[WIDEO] Jak oduczyć Cygankę kraść? Pracownicy Lidla pokazali jak się to robi!

Kradzież to bardzo zła rzecz. Dawniej za to przestępstwo ucinano dłonie. W ten sposób oduczano ludzi popełniania takich wykroczeń. Pracownicy Lidla pokazali natomiast, jak oduczyć Cygankę kraść. Zamknęli kobietę w schowku, a ta krzyczała wniebogłosy. I bardzo dobrze, tak powinno się robić. Kara zawsze najlepiej resocjalizuje! Z drugiej strony, zastanawiające jest to, ile ona tam siedziała. Jak myślicie?

Jak oduczyć Cygankę kraść? Właśnie tak, jak to zrobili pracownicy Lidla. Kobieta ukradła jakieś produkty spożywcze, więc postanowili ją ukarać. Na parkingu zrobili prowizoryczne więzienie, które będzie dla niej nauczką do końca życia!

ZOBACZ:#1 Poznaj znaczenia najpopularniejszych męskich imion. Na pewno tego nie wiedzieliście!

źródło fot. i wideo: youtube.com

wycofuje

Lidl wycofuje ten produkt ze wszystkich punktów. Możesz go zwrócić bez okazywania paragonu!

Lidl jest jedną z najpopularniejszych sieci hipermarketów w Polsce. Teraz wycofuje jeden ze swoich produktów z całego kraju. Chodzi o wiórki kokosowe „Belbake”. Powodem jest obecność dwutlenku siarki, którego nie wpisano do składu na opakowaniu. Każdy ma prawo zwrócić towar do sklepu. Nie będzie potrzebne nawet okazanie paragonu.

Lidl Polska informuje klientów sklepów, że do obrotu trafiły wiórki kokosowe bez wyróżnionego na etykiecie konserwantu. Teraz je wycofuje. Jak się okazuje „Belbake Wiórki Kokosowe” o wadze 200 g zawierają dwutlenek siarki, ale informacji o tym nie ma na etykiecie. Chodzi o partię z datą do spożycia 22.11.2019 i o numerze 34452. W ramach badań zostało stwierdzone, iż wyżej wymieniona partia produktu zawiera niezadeklarowaną substancję konserwującą – dwutlenek siarki. Klienci z nietolerancją dwutlenku siarki nie powinni spożywać wycofywanej partii produktu i zastosować się do komunikatu ze względu na możliwe wystąpienie nietolerancji wywołanej spożyciem. Dla pozostałych osób (bez nietolerancji dwutlenku siarki) produkt w pełni nadaje się do spożycia – powiedzieli przedstawiciele Lidla.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Podczas oględzin jednego z domów, odkryli śmiertelne zagrożenie. Ktoś zastawił na nich pułapkę!

 

Ostatnio co raz częściej słyszy się, że jakiś produkt zostaje wycofany z obiegu, bo jest z nim coś nie tak. Jak widać, nawet na zakupach możemy być zagrożeni.

źródło: fakt.pl

fot. youtube.com

śmieciowe

Znalazł w pizzy z Lidla niebezpieczny przedmiot. Skąd to się w niej mogło wziąć?!

Skandal i zaniedbanie to najdelikatniejsze słowa, jakie mogą opisać to, co przydarzyło się mieszkańcowi Lublina. W pizzy z Lidla skrywała się niespodzianka, której się nie spodziewał. Mężczyzna zakupił przysmak firmy McEnnedy za 6,99zł. Po powrocie do domu postanowił spożyć go razem ze swoją dziewczyną.

Ku jego zdziwieniu, po rozpakowaniu pizzy, zauważył wystający z niej… gwóźdź. Skrywał się on w cieście. Rzecznicy i przedstawiciele Lidla póki co sytuacji nie skomentowali. Mężczyzna zdjęcie wstawił na facebookowy „spotted Lublin”. Ku przestrodze, postanowił poinformować o tym większą liczbę osób, aby te zawsze sprawdzały posiłek, zanim przejdą do konsumpcji. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby tego nie zauważył. Mogło się skończyć na prawdę tragicznie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Ten film idealnie pokazuje że karma wraca. Pokaz chamówy w Łodzi i szybka nauczka!

 

Znaleźliście kiedyś jakieś dziwne przedmioty w produktach zakupionych w Lidlu? Jeżeli tak, to przesyłajcie nam zdjęcia, abyśmy mogli ostrzec odbiorców.

pizzy

źródło: o2.pl

fot. spotted lublin, pixabay.com

bazarach

Nie kupuj parówek na bazarach. Zjedzenie ich, może poważnie zaszkodzić twojemu zdrowiu!

Internet obiegły informacje, że na bazarach można kupić parówki marki własnej Lidla, produkowane przez Indykpol oraz ten sam produkt, wytwarzany przez firmę Animex. Najdziwniejsze w tym wszystkim, jest to, że obydwa koncerny nie wiedzą, jak tam trafiły.

Na warszawskich bazarach, można kupić Berlinki, Morliny i parówki z Lidla. Rzecznicy Indykpolu i Animexu, są zdezorientowani, gdyż nie wiedzą, jak ich produkty trafiły na lewy rynek. Zadziwiającym jest też fakt, że za 200-gramowe opakowanie, zapłacimy… 30 groszy.  Czasami sprzedaż końcówek partii pełnowartościowego towaru i w gwarantowanym terminie przydatności do spożycia może się odbyć po cenach wyprzedażowych – podaje dla Wirtualnej Polski Andrzej Pawełczak – rzecznik prasowy grupy Animex.

 

ZOBACZ:Postanowił naprawić pralkę. Gdy ją rozebrał był w szoku! [FOTO]

 

Hipotez, na temat tego, jak produkt mógł trafić na „lewy” rynek, jest wiele. Te parówki mogą trafić wyłącznie do jednego kupującego, czyli Lidla. W wyniku wpisania błędnego kodu przez pracownika duża partia towaru trafiła do innego odbiorcy – tłumaczy Krystyna Szczepkowska z Indykpolu. Możliwe, że mamy do czynienia z „mafią parówkową”, która znalazła sposób, na wyprowadzenie towaru przeznaczonego do utylizacji. Niech nie zwiedzie nas niska cena, bo oszczędzając i wspierając działania, które nie są zgodne z prawem, możemy poważnie zaszkodzić swojemu zdrowiu.

źródło: portalspozywczy.pl , wp.pl

fot. youtube.com

 

 

projektuje dla lidla

Ten gość projektuje dla Lidla! Być może masz coś od niego w szafce [FOTO]

Zapewne wielu z Was zastanawiało się kto wymyśla ciuchy i dodatki, które czasem pojawiają się w dyskontach. W wypadku Lidla jesteśmy w stanie Wam pomóc – oto przedstawiamy Haralda Glööcklera, człowieka który odpowiada za biżuterię i dodatki, które możemy kupić w tej sieci!

Harald Glööckler jest 53-letnim, niemieckim projektantem, który ma swoją własną markę ciuchów, ale także projektuje dla m.in. Bonprix czy Lidla. Jego ekstrawagancki wygląd to m.in. zasługa operacji plastycznych, którym Harald nałogowo się poddaje. Miał na nie wydać już ponad 100 tys. euro.

 

 

ZOBACZ: Nowa moda – tak kobiety eksponują BIUST na plaży. SEXY czy WULGARNIE? [FOTO]

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Der neue Pompöös Pop up Store Mannheim im Q6/Q7 ein gigantischer Erfolg🍾die Kunden machten Power Shopping 🛍 🔥

Post udostępniony przez ⚜️Harald Glööckler⚜️ (@haraldgloeoeckler01)

 

 

Harald od 32 lat jest związany ze swoim menagerem Dieterem Schrothem. Poza modą uwielbia pisać książki i oczywiście… robić wokół siebie szum! To co – chyba mając świadomość, że taka persona zaprojektowała Wasz portfel, pasek, czy inną rzecz ze zwykłego Lidla, jakoś tak lepiej się ją nosi, no nie?

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Good Night 🌹😍😘🌜🌗

Post udostępniony przez ⚜️Harald Glööckler⚜️ (@haraldgloeoeckler01)

 

 

… a może nie bardzo? Dajcie znać, co  o tym myślicie! 😉

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Guten Morgen meine liebe Instagram Community, heute möchte ich Ihnen die ersten Ergebnisse von meinem #shooting mit Frank Altmann (@xphotographer ) präsentieren. 🤗 Wie gefällt euch das erste Bild? ⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️ 👉🏼 pompoeoesonlinestore 👈🏼 Pompöös Pop Art Store Ruhr Park Bochum www.pompoeoesshops.com 📸📷📸📷📸📷📸📷📸📷📸📷📸 – – – – – #haraldglööckler #frankaltmann #werbung #instadaily #bart #modezar #sponsored#designer #wohlstand #fürstlichentlohnt #bremen #berlin #liebeunddankbarkeit #werbung #dortmund #reichtum #naturistreich #fulda #gottliebtdich #pompoeoes #dankbarkeitbringtreichtum #gottistliebe #deutschland

Post udostępniony przez ⚜️Harald Glööckler⚜️ (@haraldgloeoeckler01)