samolotu

Makabryczna śmierć 19-letniej studentki! Chwilę po starcie otworzyła drzwi samolotu i (…)!

19-letnia Alana Cutland z Wielkiej Brytanii była studentką nauk przyrodniczych uniwersytetu w Cambridge. Dziewczyna odbywała staż na Madagaskarze, gdzie dziką przyrodę miała na wyciągnięcie ręki. Niestety podczas pobytu na wyspie wydarzył się tragiczny wypadek. Nastolatka chwilę po starcie z lotniska wypadła za samolotu Cessna. Do tej pory nie odnaleziono jej ciała.

Studentka z Wysp Brytyjskich miała przemieścić się do bazy uniwersyteckiej na Madagaskarze. Niestety 10 minut po starcie maszyny doszło do tragedii. Według relacji pilota nastolatka celowo otworzyła drzwi cessny i skoczyła. Policja i lokalni mieszkańcy wciąż poszukują ciała 19-latki. Wszystko wskazuje na to, że im się to nie uda, ponieważ zwłoki młodej kobiety mogły zostać zjedzone przez dziką zwierzynę.

 

 

Rodzina i przyjaciele Alany są zdruzgotani. Bliscy zachodzą w głowę co skłoniło ją do takiej decyzji i nie wierzą w jej samobójstwo. Była młodą i zdolną kobietą. Miała świat u swoich stóp, a tu nagle taka tragedia-mówiła zrozpaczona matka Brytyjki. Ciało nastolatki, bądź jego fragmenty będą szukane jeszcze przez tydzień, po tym czasie policja zawiesi poszukiwania.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

dżuma

DŻUMA ATAKUJE! Wykryto nowe przypadki najgroźniejszej odmiany choroby w KOLEJNYM PAŃSTWIE!

Dżuma, która spowodowała największą epidemię w dziejach ludzkości pojawiła się w swojej najgorszej odmianie. Nie ma na nią leków, a kontakt z chorym miało co najmniej kilkadziesiąt osób!

 

Od kilku miesięcy dżuma szaleje na Madagaskarze powoli wymykając się spod kontroli lekarzy. Ale jakby tego było mało, w ostatnich dnia pojawiło się nowe, zupełnie niezależne ognisko choroby. I to w najgroźniejszej odmianie.

 

Na Madagaskarze panuje dżuma płucna, która może przenosić się drogą kropelkową. Jest bardzo groźna, wysoce śmiertelna, ale istnieją na nią leki. Tymczasem, jak informują chińskie władze, 12 grudnia w prowincji zmarł pacjent zarażony dżumą w wersji posocznicowej. Nie istnieją na nią lekarstwa, a lekarze muszą ograniczyć się do niwelowania objawów choroby.

 

Dżuma posocznicowa rozwija się raczej jako powikłanie po dżumie dymieniczej, istnieje więc ryzyko, że chory mógł być zarażony znacznie wcześniej niż trafił do szpitala.

 

Władze informują, że wdrożyły już odpowiednie środki zaradcze, łącznie z kwarantanną i zabezpieczeniem wszystkich miejsc, w których przebywał chory – dom rodzinny i kilka placówek zdrowotnych, w których usiłowano go leczyć.

 

Miejmy nadzieję, że i tym razem na strachu się skończy – dżuma w jednostkowych przypadkach pojawiała się w Chinach w ostatnich latach i nigdy nie doszło do rozprzestrzenienia choroby. Oby tak nadal pozostało.

zmianynaziemi

epidemia

Epidemia DŻUMY wymyka się spod kontroli! Tak źle nie było od 50 lat – tysiące zarażonych z 10 krajów, antybiotyki przestają działać  – co będzie dalej?

Czarna śmierć zbiera krwawe żniwo. Czy grozi nam realne niebezpieczeństwo?

 

Trwająca od końca września na Madagaskarze epidemia dżumy zbiera coraz straszliwsze żniwo. Zaczęło się od około 200 zarażonych w stolicy kraju – Antananarywie. Teraz sam bilans zmarłych z powodu choroby oscyluje w okolicach 200 osób. Zarażonych jest ponad 2 tysiące z 10 różnych krajów afrykańskich!

 

Niestety przez ostatnie tygodnie nie udało się wygasić ognisk choroby. Początkowo rozwijała się w slumsach wokół stolicy, w których panowały idealne warunki do namnażania bakterii. Teraz atakuje coraz agresywniej.

 

Istnieje realne zagrożenie, że madagaskarska służba zdrowia ulegnie całkowitemu paraliżowi – z każdym dniem epidemii wzrasta zagrożenie, że na dżumę zaczną zapadać lekarze i pielęgniarki. Zresztą, ich walka z chorobą ma też negatywne skutki – antybiotyki, które masowo przepisują wszystkim chorym i podejrzewanym o chorobę, powoli przestają działać. Bakterie uodparniają się na nie.

 

Dodatkowo wysiłki podejmowane w celu powstrzymania dżumy mogą doprowadzić do zaniedbań w innych obszarach i rozprzestrzeniania innych chorób, między innymi wirusa polio, który stanowi duże niebezpieczeństwo dla dzieci na wyspie.

 

Dżuma to śmiertelnie niebezpieczna choroba. W XIV wieku zabiła od 30 do nawet 60% populacji Europy. Jeśli dziś pojawi się podobnie zaraźliwy i groźny szczep bakterii, to w dobie globalizacji i błyskawicznych podróży możemy mieć nie lada problem. Tym bardziej, że pesymiści wieszczą powolny koniec ery antybiotyków.

 

wprost.pl/youtube.com

Autokar spadł w przepaść i doszczętnie spłonął! PRZERAŻAJĄCY WIDOK ZWĘGLONYCH LUDZKICH CIAŁ (VIDEO 18+)

Do tragedii doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Autokarem podróżowali młodzi ludzie. Liczba ofiar wynosi co najmniej 34 osoby. Autokar wpadł w przepaść i zaczął płonąc.  Continue reading „Autokar spadł w przepaść i doszczętnie spłonął! PRZERAŻAJĄCY WIDOK ZWĘGLONYCH LUDZKICH CIAŁ (VIDEO 18+)”

Kataklizm! 50 osób nie żyje.

Co najmniej 50 osób poniosło śmierć wskutek cyklonu Enawo szalejącego na początku tygodnia w rejonie Madagaskaru – podały w niedzielę służby zarządzania kryzysowego tego kraju. Setki tysięcy ludzi straciło dach na głową. Cyklon spowodował też znaczne szkody w uprawach wanilii. Według służb prędkość wiatru dochodziła do 225 km na godzinę. Obfite opady deszczu spowodowały lawiny błotne na północnym wschodzie kraju, w wyniku czego 110 tys. osób zostało zmuszonych do opuszczenia domów. Około 20 osób jest zaginionych, a ponad 180 zostało rannych. Władze na razie nie są w stanie poinformować o pełnym wymiarze zniszczeń i strat, gdyż awaria sieci telekomunikacyjnej utrudnia kontakt z rejonami wiejskimi. Niszcząca siła cyklonu spowodowała również znaczne szkody w uprawach wanilii – głównego artykułu eksportowego kraju. Rolnicy przewidują bardzo słabe zbiory. Madagaskar jest największym światowym producentem wanilii; połowa światowych dostaw pochodzi z regionu Sava na północnym wschodzie Madagaskaru.

 Źródło PAP