magdalena ogórek

Magdalena OGÓREK oberwała reprymendę od TVP! Poszło o… ciuszki i Instagrama!

Magdalena Ogórek, jedna z gwiazd obecnej Telewizji Polskiej to niewątpliwie kobieta z klasą, która potrafi pięknie się ubrać i w każdej sytuacji wyglądać stylowo. I to częściowo to zamiłowanie do mody, którym dzieli się z fanami na Instagramie ściągnęło na nią czarne chmury.

 

Można powiedzieć, że aferę rozkręciła Hanna Lis, niegdyś pracująca dla TVP. Dziennikarka zwróciła uwagę, że Ogórek często promuje  na swoim Instagramie znane marki modowe.

 

„Przypomnijcie mi: za co Aśka Racewicz straciła pracę w TVP? Było coś o lokowaniu produktu na Instagramie, o ile dobrze kojarzę…? Może Jacek Kurski pamięta? To jak to działa? Lepszy sort może?”

 

– napisała Lis.

 

Magdalena Ogórek odniosła się do sprawy na swoim profilu na Twitterze, oraz w rozmowie z portalem wirtualne media. Podkreśliła, że tego typu oznaczanie marek, to bardzo popularna praktyka na Instagramie i robi tak ze względu na wiadomości od fanek. Podobno panie bardzo często chcą wiedzieć w co Magdalena Ogórek się ubiera.

 

Informacje na moim prywatnym Instagramie są odpowiedzią na prośby wielu Pań – nie sposób odpowiedzieć każdej z osobna. Takie oznaczenia to częsta praktyka na Instagramie

 

– tłumaczyła Ogórek. Zaś w oświadczeniu na Twitterze dodała, że nie prowadzi kampanii promocyjnej żadnej z marek, ani nie pobiera od nich wynagrodzenia.

 

Mimo to – mleko się rozlało. Biuro prasowe TVP podało, że w umowie pomiędzy Telewizją Polską, a dziennikarką nie ma żadnych klauzul dotyczących lokowania produktów, nie mniej jednak dziennikarkę:

 

Obowiązują, jak każdego pracownika i współpracownika TVP, powszechnie znane standardy etyki dziennikarskiej. Pani Magdalena Ogórek została pouczona o ścisłej konieczności ich stosowania i przeprosiła za działania, które mogą budzić najmniejsze podejrzenia ich naruszania

 

Znaczniki znanych marek już zniknęły z Instagrama pani Magdaleny.

magdalena ogórek

Magdalena Ogórek wpadła w FURIĘ: „haniebny postępek!” – żąda przeprosin i straszy sądem. ZOBACZ co ją oburzyło

Redaktor Magdalena Ogórek chyba dawno nie była tak wściekła. Jeden z jej tweetów stał się elementem wystawy dokumentującej przykłady rzekomego antysemityzmu w Polsce. Autorem wystawy jest Muzeum Żydów Polskich „Polin”.

 

Miała ona dotyczyć przede wszystkim Marca ’68, ale przy okazji wpleciono w nią porównania propagandy z 1968 do dzisiejszych wypowiedzi polityków i dziennikarzy. Autorzy wystawy dopatrzyli się bowiem podobieństw pomiędzy słowami komunistycznych aparatczyków sprzed 50 lat, do dzisiejszych wypowiedzi, np. Rafała Ziemkiewicza i Magdaleny Ogórek.

 

Media związane z totalną opozycją oczywiście rozpływają się nad prawdziwością wystawy. Nieco inne zdanie mają sami zainteresowani. Ziemkiewicz uznał, że to „kolejny dowód, że instytucja ta zamiast statutowym celom służy partyjnej propagandzie ‚opozycji totalnej'”.

 

 

Magdalena Ogórek zareagowała zdecydowanie ostrzej, bo zażądała natychmiastowych przeprosin i zagroziła sądowym pozwem. Na wystawie został przytoczony jej tweet, w którym pyta Marka Borowskiego, czy oznaką „kręgosłupa moralnego” jest to, że jego ojciec zmienił nazwisko Berman na  Borowski.

 

 

Czy zapytanie o zmianę żydowsko brzmiącego nazwiska już samo w sobie jest antysemickie? Nie do końca rozumiemy tą logikę i jaki cel ma muzeum w propagowaniu tego typu interpretacji dzisiejszych wydarzeń na ekspozycjach odwiedzanych przez wielu obcokrajowców.

 

wp.pl/twitter.com foto: screenshot youtube.com/Plejada

magdalena ogórek, aleksandra jakubowska, polityka

Magdalenie Ogórek OSTRO SIĘ OBERWAŁO: „Jak tam wizyta w pewnym pokoju w hotelu sejmowym?” ZOBACZ o co poszło!

Magdalena Ogórek, 3 lata temu nadzieja lewicy i kandydatka SLD na prezydenta, dziś – gwiazdka prawicowych mediów. Niektórzy komentatorzy zaczęli sobie żartować, zestawiając ją z Aleksandrą Jakubowską – która obecnie także występuje w mediach po prawej stronie. Doktor Ogórek się to nie spodobało.

 

Aleksandra Jakubowska to była wiceminister kultury i szefowa gabinetu politycznego w rządzie Leszka Millera. Aktualnie dostała program u braci Karnowskich na portalu wpolsce.pl. Niektórym ta kariera skojarzyła się z drogą jaką przebyła Magdalena Ogórek. Ta jednak zdecydowanie – i dość zaczepnie – odcięła się od tego.

 

 

„Szanowni Państwo, nie byłam członkiem PZPR ani żadnej innej partii, nigdy nie byłam skazana prawomocnym ani żadnym innym wyrokiem, dlatego proszę, by nie zestawiać mnie z A. Jakubowską. Dziękuję”

– napisała na swoim Twitterze.

 

Na ripostę Jakubowskiej nie trzeba było długo czekać. I co lepsze – była to naprawdę ostra i gruba riposta:

 

 

 

„Hihihi! No jakby się kobita nie starała, to od czasu do czasu ta słoma całymi pękami z butów wyłazi. Ale apel podzielam: proszę nie zestawiać mnie z M.Ogórek. P.S. A jak tam wizyta w pewnym pokoju w hotelu sejmowym jakiś czas temu? Wszystkie graty udało się zabrać?”

 

O co chodzi Aleksandrze Jakubowskiej? Możemy tylko snuć bardziej lub mniej brzydkie pomysły…Czy spór rozwinie się? Wkrótce zobaczymy, ale nie spodziewalibyśmy się rozwiania tajemnicy wokół rzekomej „wizyty w pokoju w hotelu sejmowym”.

 

twitter.com/youtube.com

Magda Ogórek zaatakowana podczas mszy! KTO JEJ GROZI?

Magdalena Ogórek została zaatakowana w warszawskim sanktuarium św. Andrzeja Boboli, dokąd wybrała się na niedzielną mszę z córką i mężem.

 

„Ucierpiał członek mojej rodziny, skończył z otarciami. Cała msza święta była sparaliżowana. Więcej zdradzać nie chce. Sprawa jest na policji i nie chcę utrudniać postępowania.”

 

Jak powiedział redakcyjny kolega Ogórek Jacek Łęski Magda z mężem i córką poszli do kościoła. Tam czekał na nich rosły facet, który się rzucił z łapami. Próbował uniemożliwić im wejście, poszarpał i uderzył męża Magdy. Później w trakcie mszy wparował do kościoła i rzucił się na Magdę. Jak ludzie zaczęli reagować, to facet się wymiksował.

 

Ogórek została zaatakowana pod studiem telewizyjnym po zakończeniu programu „Studio Polska” przez agresywną telewidzkę. Prokuratura na Mokotowie bada, czy obie sprawy są powiązane.

Magdalena Ogórek chwali rząd PiS

Była kandydatka na prezydenta Magdalena Ogórek mówiła, że warunkiem powodzenia rządu PiS jest „nieskręcanie w światopoglądowe zaułki”.

Jak informuje TVP.info, Magdalena Ogórek mówiła między, że dzięki podejmowaniu długofalowych decyzji rząd Prawa i Sprawiedliwości może działać przez następne kadencje.

— Jeżeli PiS nie będzie skręcało w zaułek światopoglądowy, to przy tych mądrych decyzjach, jakie ten rząd podejmuje, jesteśmy w stanie mówić o długoletniej perspektywie rządów – powiedziała Magdalena Ogórek polska historyczka.

Zwróciła także uwagę na emocję, jakie próbują wywołać ludzie organizujący marsze Komitetu Obrony Demokracji.

— To nie ci ludzie, którzy wyszli na ulice, są emanacją tej histerii. Tylko ta machina jest napisana przez ludzi, którzy byli beneficjentami poprzednich rządów i próbują zbudować sobie trampolinę, by przeciwstawić się PiS w kolejnych wyborach. Mateusz Kijowski został ograny, jak marionetka – być może zastąpi go Władysław Frasyniuk lub ktoś inny – przez siły, które namaściły go na lidera KOD. I salon, i redaktor Michnik uśmiecha się, obserwując to wszystko – to są siły, które nie zgadzają się na rządy PiS, na rządy osób, które zostały wybrane w wolnych wyborach. To jest straszne – podsumowała.

Katarzyna B.