brwi

Miał być piękny permanentny makijaż brwi, skończyło się DRAMATYCZNIE! [VIDEO&FOTO]

Permanentny makijaż brwi to metoda, która może dać długotrwały, ciekawy rezultat „pełnych” i dobrze wyregulowanych brwi. Jednak sposób jego wykonania wymaga najwyższych standardów higieny. W tym wypadku najprawdopodobniej ich zabrakło.

 

Makijaż permanentny brwi wykonuje się poprzez szereg delikatnych nacięć, które następnie są wypełniane tuszem. Jest to więc nieco podobne do wykonywania tatuażu, z tym że tutaj efekt po kilku miesiącach zaczyna znikać.

 

Ze względu na wykonywanie nacięć na skórze istnieje ryzyko powikłań: zakażeń i infekcji. To stało się niestety udziałem pewnej kobiety ze stanu Michigan w USA, którą znamy pod imieniem Jennifer. Pechowa dama podzieliła się z mediami opowieścią o tym, jak boleśnie zakończył się dla niej źle wykonany permanentny makijaż.

 

Początkowo nic nie zapowiadało dramatu. Brwi były ładne, ale po kilku dniach zaczęły boleć i czerwienieć. Wreszcie doszedł obrzęk i coraz większy ból. Kobieta z przychodni została skierowana prosto do szpitala, gdzie spędziła trzy dni. Podano jej antybiotyki, które zahamowały rozwój infekcji.

 

Lekarze apelują, aby do takiego zabiegu wybierać tylko najlepsze i sprawdzone gabinety kosmetyczne. Zaistnienie infekcji jest tym groźniejsze, że miejsce zakażone jest tuż przy oczach, które również mogą ucierpieć.

 

 

wprost.pl/twitter/ youtube

Za TATUAŻE nie WPUSZCZONO jej do…

Gordana Poljak – australijska makijażystka i była żona prezentera telewizyjnego Mike Willesee nie została wpuszczona do znanej restauracji Coogee Pavilion na urodziny przyjaciółki.

 

Gordana Poljak broni swojego wyglądu:

 

To mój image i chcę wyglądać w określony sposób. Moi klienci przychodzą do mnie i chcą makijażu na podstawie tego, jak wyglądam … albo jaki mam tatuaż! (…) Kocham moje tatuaże!

 

Podczas zdarzenia Gordon została zatrzymana i powiedziano jej, że nie może wejść do środka ze względu na wytatuowaną szyję i ręce. Makijażystka była oburzona i na łamach Facebooka oskarżyła restaurację o złe traktowanie. Zastanawiała się też, czy gdyby była Rihanną, to też by ją wyrzucono?

 

Zgodnie z australijskim prawem, lokal może odmówić wstępu bez uzasadnienia, o ile nie narusza to przepisów dotyczących dyskryminacji. Z kolei bezprawna dyskryminacja obejmuje wykluczanie ze względu na wiek, rasę, płeć, niepełnosprawność, seksualność lub ze względu na ich status małżeński lub społeczny.

 

Kto zatem miał rację? Ekscentryczna makijażystka czy topowa restauracja?

 

ms, źródło: lolnews.ga, fot. facebook