porodu , urodziła

Nie uwierzycie gdzie urodziła ta kobieta. Pierwszy taki przypadek w historii

O porodach w różnych, dziwnych miejscach słyszeliśmy już wiele historii. Jednak takiego czegoś jeszcze nie grali. Kobieta urodziła dziecko na drzewie i zeszła z niego… dopiero po dwóch dniach. Sytuacja miała miejsce w Mozambiku, który ostatnio dotknął cyklon Idai i powódź. Żywioł zabił w tym kraju około 700 osób. Mieszkanka afrykańskiego kraju uciekała i nie miała wyjścia.

Pani Amelia uciekając przed żywiołem wraz ze swoim 2-letnim synkiem, postanowiła że wskoczy na drzewo. Nie miałam wyboru. Byliśmy sami z synem, musieliśmy wspiąć się na drzewo – powiedziała pani Amelia, którą cytuje UNICEF. Kobiecie zaczęły się skurcze i nie miała wyboru – musiała urodzić dziecko na drzewie. Zaczął się ból, w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. W ciągu kilku godzin urodziłam moją córeczkę, Sarę, na szczycie tego mangowca. Byłam zupełnie sama z Sarą i synem – mówiła. Po wszystkim została jeszcze z maleństwem 2 dni. Na ziemię całej trójce pomogli zejść sąsiedzi rodziny. Okazuje się, że ich zdrowie jest w jak najlepszej kondycji i nikomu nic się nie stało. Płakałam i krzyczałam. Czasami myślałam, że oto rodzi się moja córeczka, a czasami sądziłam, że to po prostu głód. Wielu ludzi straciło przez powódź wszystko, ale ja coś zyskałam – mówiła Amelia.

 

ZOBACZ:Polak rozprawiał się z Niemcami. Okazało się, że zabił wiele osób

 

Co za niesamowita historia. Przyznamy szczerze, że nie słyszeliśmy jeszcze czegoś takiego. To na prawdę cud, że całej trójce udało się wyjść z tego bez szwanku…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

dość

Miała dość swojej 2-letniej córeczki. Zdecydowała się na ostateczny krok…

I po raz kolejny smutna i straszna za razem historia z Rosji. Maria Rudnitska miała dość opiekowania się swoją 2-letnią córeczką. Postanowiła zatem się jej pozbyć. Nie wpadła na w miarę humanitarny pomysł oddania dziecka do odpowiedniego ośrodka lub znalezienia mu rodziny zastępczej. Jak tłumaczyła się policji, chciała spędzać więcej czasu ze swoim chłopakiem, a przy dziecku nie było to możliwe… Zrobiła coś strasznego.

16 maja w Moskwie Maria Rudnitska postanowiła zostawić dziewczynkę w ośrodku zdrowia pod gabinetem lekarskim. 2-latka nie umiała jeszcze mówić i osoby które ją znalazły nie mogły się od niej nic dowiedzieć. Okazało się, że kobieta miała dość dziecka i zdecydowała się na taki krok. Ciężko było ją zidentyfikować, gdyż na nagraniach z monitoringu widać, że ma maskę która zasłania jej twarz. Wyemitowano zatem program w którym pokazano podobizny kobiety i dziecka. Odezwała się z Ukrainy oburzona babcia dziewczynki i zdradziła dane wyrodnej matki. Nie wiadomo co będzie dalej z 2-latką. Póki co przebywa w szpitalu, gdyż ma zapalenie i infekcję górnych dróg oddechowych.

 

ZOBACZ:Ludzie słyszeli ze ściany bardzo dziwne dźwięki. To co tam odkryli ich sparaliżowało

 

Skąd się takie kobiety biorą na świecie? Jak można porzucić swoje dziecko? Niektórzy latami starają się o to, żeby zajść w ciążę i założyć rodzinę, a są tacy, którzy potrafią wyrzucić maleństwo na śmietnik lub zostawić gdzieś skazane na śmierć lub chorobę… Straszne!

źródło: fakt.pl fot. screenshot.pl

płaczący

[WIDEO] Płaczący dzieciak mocno uderza kota. Reakcja zwierzęcia podzieliła internautów!

W Polsce jest wielu miłośników kotów. Lubimy je przygarniać i się nimi opiekować. Pytanie jednak, co w sytuacji, gdy zaatakuje nasze dziecko? Ten płaczący dzieciak bardzo mocno uderzył kota. W odwecie zwierzę postanowiło go zaatakować i złapać za głowę. Internauci piszą, że to naturalny instynkt, którym się wykazało. Druga strona komentujących uważa, że to niedopuszczalne a kociak był dużym zagrożeniem dla dziecka.

Co o tym myślicie? Płaczący dzieciak uderzył kota, po czym ten się zrewanżował. Wydaje się, że nic takiego się nie stało, a dzieciak się tylko przestraszył. Mimo to, zwykły filmik po raz kolejny podzielił internautów. Jesteśmy ciekawi jaka jest Wasza opinia.

ZOBACZ:Znany muzyk zmarł tragicznie podczas kręcenia teledysku. Przyczyną śmierci było…

źródło fot. i wideo: youtube.com

lotnisku

PILNE! Lekarze chcą odłączyć od APARATURY MAŁEGO SZYMKA! „ZWŁOK to oni nie będą WENTYLOWAĆ”

Kilka miesięcy temu opinią publiczną wstrząsnęła głośna sprawa malca, Alfiego Evansa. Lekarze nie chcieli się podjąć dalszego leczenia dziecka, twierdząc, że chłopiec nie żyje. Mimo usilnych prób rodziców i protestów, które były widoczne nawet w mediach społecznościowych, chłopiec został odłączony od aparatury. ZOBACZ WIĘCEJ NA DZIECKOIFIGURA.PL