Wielka AWANTURA posłów! „Pani hańbi powagę polskiego Sejmu!”

awantura

Awantura między posłami miała miejsce w poniedziałkowy wieczór. Na antenie telewizji Polsat News padły naprawdę mocne słowa i oskarżenia! A wszystko poszło o….

 

 

Awantura Joanny Scheuring-Wielgus (Lewica) z Krzysztofem Bosakiem (Konfederacja) była spowodowana skandalicznym zachowaniem posłanki Lewicy. Poszło o poniedziałkowy Marsz Niepodległości, który przeszedł centralnymi ulicami Warszawy. Na trasie marszu na rondzie de Gaulle’a zgromadzili się przedstawiciele tzw. „totalnej opozycji”. Byli: Obywatele RP, Komitet Obrony Demokracji, czy Warszawski Strajk Kobiet. Była wśród nich też  posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Policja musiała rozwiązać ich zgromadzenie, ponieważ było one nielegalne! Funkcjonariusze musieli użyć siły.

 

 

Pani poseł [Joanna Scheuring-Wielgus – przyp. red] z grupą lewicowych bojówkarzy próbowała zablokować Marsz Niepodległości, doprowadzić do rozruchów. Jest to niebywała sytuacja, kiedy poseł na Sejm RP bawi się w zadymiarstwo, w próby prowokowania zamieszek i awantur na ulicach Warszawy, próbując zepsuć ludziom Święto Niepodległości (…) Pani hańbi powagę polskiego Sejmu – mówił poseł Krzysztof Bosak (Konfederacja)

 

 

Posłanka Scheuring-Wielgus zarzucała Bosakowi kłamstwo. Twierdziła, że gdyby ona była prezydentem miasta stołecznego Warszawa to z całą pewnością Marsz Niepodległości zostałby rozwiązany. Przekonywała, że jej zgromadzenie zachowywało się „grzecznie”. Mówiła o nim: „[ludzie] stanęli na rondzie z hasłem „Konstytucja” i stali. Nie mieli rac, nie mieli kamieni, nie mieli cegieł. Stali grzecznie, cicho i nic więcej nie robili”.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: CZŁOWIEK-SŁOŃ! Kolejne fakty o sprawie sprzed prawie 150 lat!

 

Scheuring-Wielgus skarżyła się na zachowanie uczestników marszu. Mówiła, że uczestnicy Marszu Niepodległości kierowali pod jej adresem nieprzychylne komentarze pełne wulgarnych treści. Bosak tak się odniósł do jej wypowiedzi:

 

 

Gdybym ja stał na czele marszu i pani nie chciałaby zejść nam z drogi, to także użyłbym słów ostrych, które by do pani dotarły.

 

Jak podał warszawski ratusz w kulminacyjnym momencie marsz zgromadził 47 tysięcy osób. Zajął powierzchnię 42 tysięcy metrów kwadratowych. Zupełnie inne dane przedstawili organizatorzy Marszu Niepodległości. Według nich ulicami Warszawy przeszło około 150 tysięcy osób.

 

Źródło: Polsat News, YouTube 

 

TO wydarzyło się na Marszu Niepodległości! Wielu nie zauważyło

marszu

Tegoroczny marsz niepodległości liczył 47 tysięcy osób, choć sami organizatorzy szacują frekwencję na 150 tys.

Tegoroczny Marsz Niepodległości przeszedł pod hasłem „Miej w opiece naród cały”. Jeszcze przed wyruszeniem uczestników przy rondzie Dmowskiego zaroiło się od czerwonych rac, których używanie jest oczywiście zabronione podczas zgromadzeń.

 

Kazimierz Sowa (1965), duchowny katolicki, dziś dziennikarz i publicysta wypowiedział swoją opinię na temat marszu.

 

„To, co mnie zwyczajnie oburza to tchórzostwo i udawanie przez państwo, że Marsz z siłami skrajnymi nie ma nic wspólnego. Ale Prawo i Sprawiedliwość, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, nie tyle kapituluje, ile prowadzi swoistą grę z tymi środowiskami.

Do tego od paru lat dochodzi jeszcze pseudoreligijny sztafaż, którego najlepszym przykładem jest plakat zapowiadający Marsz. Doprawdy nie trzeba mieć zbyt wielkiej wiedzy z zakresu teologii, by wiedzieć, że zaciśnięta pięść (nawet kiedy jest opleciona różańcem, zwłaszcza tak ciekawie ułożonym, że zastępuje kastet) nie ma nic wspólnego z przekazem Dobrej Nowiny”- powiedział ks. Kazimierz Sowa.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Ranczo wraca na ekrany! Nowe odcinki już…

 

Duchowny zaznacza, że wiele ludzi wróciło do domów z przekonaniem, że uczestniczyło w „fajnej zadymie” czego dowodem było zniszczenie biało-czerwonej flagi z różnymi symbolami, w tym religijnymi, nawołującymi do tolerancji.

 

„Na szczęście, takich rodzin było mniej niż w poprzednich latach. Bo Polacy pojawili się na Marszu Niepodległości… na chwilę. Można wręcz mówić o tłumach ”dezerterów”, którzy, owszem, pojawili się na pochodach, ale opuścili szeregi Marszu niemal po jego rozpoczęciu To według duchownego dobry znak na przyszłość”– dodał ks. Kazimierz Sowa.

 

Źródło:wpopinie/pixabay

 

ARABSCY KIBICE przygotowali odpowiedź na transparenty MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI! Chcieli nas zawstydzić, ale zapomnieli o kilku faktach… [ZDJĘCIE]

Ogólnoświatowa nagonka na Marsz Niepodległości zaktywizowała nie tylko media, ale również środowiska muzułmańskie w tym kibiców, którzy na transparenty i „oprawy” na Marszu Niepodległości przygotowali swoją graficzną odpowiedź.

 

Media wciąż rozwodzą się nad rzekomym rasistowskim wydźwiękiem obchodów Święta Niepodległości. Spirala kłamstw, niedomówień, półprawd i nadinterpretacji jest już tak ogromna, że chyba nigdy nie uda się jej odkręcić.

 

Doniesienia medialne – prawdziwe i nie – wywołują efekt, w postaci reakcji muzułmanów. Kibice marokańskiego klubu Olympique Club de Safi postanowili zripostować oprawę przygotowaną przez kibiców ŁKS Łódź, która zawisła na Moście Poniatowskiego w czasie Marszu Niepodległości. Była to sporych rozmiarów sektorówka przedstawiająca konia trojańskiego u bram Europy. Z wnętrza konia wyglądał muzułmanin z tabliczką „Jestem uchodźcą”. Czoło stawiał mu Polak z narodową flagą, a całość wieńczył podpis „Europo obudź się!”. Aby wszystko było czytelne nie tylko dla nas, napisy na sektorówce napisano po angielsku.

 

Marokańscy kibice przygotowali bardzo podobną pracę, jednak konia trojańskiego zastąpili grupką uchodźców – polskich uchodźców. Bramy będące na polskiej oprawie bramami Starego Kontynentu zamienili na bramy Presji – czyli Iranu i dopisali datę 1943. Całość wieńczył podpis „Wszyscy jesteśmy ludźmi”. O co chodziło Marokańczykom?

„Aby poprawić ten fałszywy obraz, który nie ma nic wspólnego z naszymi przekonaniami (…) postanowiliśmy odpowiedzieć na to nadużycie przypominając, że Polacy też byli kiedyś uchodźcami i byli dobrze traktowani w krajach muzułmańskich”

– napisali w swoim oświadczeniu. Jak widać, chcieli przypomnieć nam ewakuację Armii Andersa i licznej grupy polskich uchodźców, którzy w 1943 roku trafili z ZSRR m.in do Iranu.

 

Wielu rozpływa się nad celnością tej riposty, zapominając jednak o kilku szczegółach. Po pierwsze – decyzję w tej sprawie podjęły władzę Wielkiej Brytanii i ZSRR, marionetkowy rząd irański niewiele miał w tej kwestii do powiedzenia. Większość z „polskich uchodźców” stanowili żołnierze, którzy szybko powędrowali dalej walczyć za swój kraj – rzecz nieznana dzisiejszym arabskim uchodźcom.

 

Kolejna sprawa – za pobyt Polaków w Iranie, czy szerzej na Bliskim Wschodzie zapłacił polski rząd na uchodźctwie. Większość kosztów pokryto z pożyczek udzielonych przez Wielką Brytanię, miejscowi nie musieli na nas łożyć. Choć na koniec wypada wspomnieć, że ci bardzo gościnnie przyjmowali Polaków przemierzających te tereny w drodze do swojej utraconej ojczyzny.

 

Jak widać próżno szukać analogpi pomiędzy tymi dwiema sytuacjami. I dobrze by było gdyby arabscy kibice także zdali sobie z tego sprawę, ale biorąc pod uwagę potęgę medialnej machiny Zachodu – raczej nie mają oni większych szans na zapoznanie się z prawdziwą wersją wydarzeń.

 

se.pl/facebook.com

Totalny ODJAZD FRASYNIUKA w TVN! „Marsz Niepodległości to wina Kaczyńskiego”, a do tego OBRZYDLIWE słowa o Lechu Kaczyńskim

Były opozycjonista, kreujący się teraz na lidera totalnej opozycji nie przebierał w słowach.

 

Polityk został zaproszony do „Faktów po Faktach”, gdzie rozmawiano m.in. o Marszu Niepodległości i rasistowskich hasłach, który to temat TVN grilluje kolejny dzień z rzędu. Frasyniuk, współpracujący swego czasu z Obywatelami RP, którzy w sobotę próbowali blokować Marsz nie przebierał w słowach:

 

„Jestem przekonany, że większość maszerujących to nie faszyści i nie rasiści, ale jest taka prosta zasada, że przyzwoity człowiek, który przychodzi na demonstrację i widzi rasistowskie czy faszystowskie hasła, wraca do domu”

 

– mówił. I – co wcale nie dziwi – za sprawcę wszelkiego zła uznał Jarosława Kaczyńskiego i PiS! Lider rządzącej partii, to zresztą dla niego przykład krypto-faszysty.

„Jarku, z przykrością muszę powiedzieć… Znam cię osobiście i z całą pewnością jesteś człowiekiem, który nosi w sobie poglądy rasistowskie czy faszystowskie, i stałeś się twarzą tego marszu. Niestety, to ty ponosisz za to odpowiedzialność, cynicznie grając tymi ludźmi. Ich słabościami, brakiem wykształcenia, brakiem identyfikacji”

 

– grzmiał na antenie. Jednak najbardziej skandaliczne słowa padły na koniec:

 

„Jak się spotkasz z bratem, to ci napluje, jak ten faszysta napluł w twarz kobiecie”

 

Wyciąganie postaci tragicznie zmarłego prezydenta i mieszanie wszystkiego z Prawem i Sprawiedliwością zakrawa na popadanie w odmęty szaleństwa i paranoi. Ciekawe czy doczekamy się reakcji posłów, np. z Nowoczesnej, którzy ogłaszali, że będą walczyć z mową nienawiści? Do dzieła, panowie i panie! Chyba nie uznajecie nikogo z równiejszego od innych?

 

wprost.pl

TAJEMNICA „siadaj k***o!” wyjaśniona! Obywatele RP chcieli mieć symbol REPRESJI, zdaniem policji prawda jest KOMICZNA… [VIDEO]

Takiego obrotu spraw chyba nikt się nie spodziewał. Film umieszczony w sieci rozgrzewał głowy internautów, tymczasem – z dużej chmury mały deszcz!

 

Sobotnia manifestacja Obywateli RP, którzy chcieli zablokować przejście legalnego Marszu Niepodległości została stanowczo spacyfikowana przez policję, która usunęła niesfornych manifestantów z ulicy.

 

45 osób zostało przewiezionych na komisariaty, jednak szybko je wypuszczono. Tylko wobec dwóch wszczęto postępowania wyjaśniające. I na tym sprawa pewnie by się skończyła, ku rozpaczy Obywateli RP, którzy znowu liczyli na odegranie męczeńskich scen, gdyby nie pewne nagranie.

 

Widać na nim jak jedna z manifestantek jest prowadzona przez funkcjonariuszy do radiowozu. W pewnym momencie – według niektórych – słychać jak policjant krzyczy do niej „siadaj k***o!”. Film wzburzył wielu internautów krytykujących takie zachowanie stróżów prawa.

 

W tej sprawie głos zabrali przedstawiciele policji. Po przeprowadzonym dochodzeniu wewnętrznym i przeanalizowaniu nagrania wyszło, że wulgarne słowa wcale nie padły! Według oświadczenia policji jeden z funkcjonariuszy powiedział… „siadaj Kulson!” – co jest przezwiskiem jednego z obecnych na akcji policjantów.

 

Poniżej prezentujemy Wam nagranie, żebyście mogli sami ocenić prawdziwość tego tłumaczenia. Naszym zdaniem – z dużej chmury mały deszcz. Miał być symbol represji i brutalności policji, a po każdym kolejnym odsłuchaniu filmu robi się coraz śmieszniej.

Młody poseł ostro o PO! „Ostatni moment na rozliczenie złodziejstwa i układów” [WIDEO]

młody

Młody poseł Adam Andruszkiewicz zasłynął zdecydowanymi wypowiedziami w których nie szczędzi opozycji gorzkich słów prawdy. Nie inaczej było tym razem w studiu TVP Info. 

Prezes stowarzyszenia uważa, że to ostatni moment na rozliczenie złodziejstwa i układów. Inaczej Polacy na dobre stracą nadzieję na sprawiedliwość i prawe rządy w państwie. Andruszkiewicz przywołuje minione wydarzenia, w tym tzw. nocną zmianę.

Poseł przypomina co leży u podłoża trendów patriotycznych w Polsce: „Za rządów Platformy, idąc z biało-czerwoną flagą można było dostać pałą na ulicy”. Według parlamentarzysty to wzbudziło sprzeciw Polaków.

Narodowcy skarżą się na Facebooka

Środowiska narodowe zorganizowały w Sejmie konferencję prasową, podczas której krytykowali cenzurę, jaka ich spotyka ze strony administratorów serwisu Facebook.

Tylko w ostatnim czasie z najpopularniejszego portalu społecznościowego świata zniknęły strony między innymi Ruchu Narodowego oraz Marszu Niepodległości. Wcześniej kasowano konta Obozu Narodowo-Radykalnego. Facebook argumentował ściągnięcie tych profili naruszaniem regulaminu.

„Działania te dotykają setek tysięcy użytkowników Facebooka, subskrybujących dotychczas treści publikowane przez organizacje narodowe na wspomnianych profilach. Stawiają również pod znakiem zapytania wiarygodność Facebooka jako partnera biznesowego, który bez podania przyczyny daje sobie prawo do odstąpienia od świadczenia usługi do której się zobowiązał i za którą pobiera opłaty. Dotyczy to również profili, które dokonywały opłat, aby zwiększyć zasięg swoich treści” – piszą przedstawiciele ONR.

Z kolei prawnicy Stowarzyszenia Marsz Narodowy twierdzą, że decyzje administratorów Facebooka „wykraczają poza obostrzenia wynikające z regulaminu platformy i poza zwyczajowo i ustawowo przyjęte w Polsce granice swobody wypowiedzi oraz debaty publicznej”. Narodowcy twierdzą, że Facebook podejmuje decyzje arbitralnie i na niejasnych przesłankach. Dlatego też zapraszają do dyskusji dyrektora warszawskiego oddziału Facebooka.

 

BR