wczasy, zapłacił

Zapłacił za wymarzone wakacje FORTUNĘ. Na miejscu czekała na niego niemiła niespodzianka

Każdemu marzą się egzotyczne podróże. Często jednak nie wszystko jest tak, jak byśmy chcieli i jak sobie to zaplanowaliśmy. Ten mężczyzna zapłacił za wczasy 12 tysięcy złotych. Udał się z żoną i trójką dzieci do czterogwiazdkowego hotelu na Dominikanie. Gdy Tim i Becky Hill dotarli na miejsce, wakacje zamieniły się w koszmar.

Opcja all inclusive, piękny kraj – to coś, o czym marzy każdy z nas. Tim zapłacił za nie prawie 12 tysięcy złotych za osobę, czyli 60 tysięcy za całą rodzinę. Szybko się jednak okazało, że te wczasy nie będą takie, jak sobie je wymarzyli. Mężczyzna opisał w Internecie to, co zastał, czyli brudny basen, plamy zaschniętego alkoholu przy leżakach, ludzie wymiotujący na korytarzach i balkonach, karaluchy wielkości szczurów w pokojach. Jednym słowem – porażka. Dodatkowo, obiekt nie wyglądał tak, jak przedstawiało go biuro podróży. To zrujnowało nasz urlop. Dwa tygodnie łez i stresu i to wszystko za ciężkie pieniądze. To był koszmar – tłumaczył mężczyzna w rozmowie z „Daily Mail”. Pracownicy Riu Bambu na Dominikanie nie skomentowali danej sytuacji, a biuro podróży obiecało, że zajmie się całą sprawą.

 

ZOBACZ:Mieszkają w domu znajdującym się po środku morza. Mogą przez to zginąć, bo…

 

A Wam zdarzyło się kiedyś trafić taki niewypał na wakacjach? Jeżeli tak to piszcie w komentarzach i dajcie znać jak się to skończyło.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

9-latka chciała zarobić na marzenie, los się do niej uśmiechnął

Warszawa: 9-latka odkurzała samochody, żeby spełnić marzenie. Los szybko się do niej uśmiechnął!

Pewna 9-latka z Warszawy miała swoje małe dziecięce marzenie – chciała zdobyć elektryczną deskorolkę. Rodzice uznali jednak, że na taki gadżet dziewczynka musi zarobić sama. Wsparli w tym swoją pociechę, a efekty małego ogłoszenia przerosły ich najśmielsze przewidywania!

 

Janka podjęła wyzwanie rzucone przez rodziców. Na dobry początek odkurzyła samochód swojego taty, za co dostała pierwsze pieniądze. Przy tej okazji okazało się, że działalność taka na tyle spodobała się dziewczynce, że postanowiła iść dalej w tym kierunku!

 

Z pomocą rodziców zredagowała ogłoszenie, które zawisło na osiedlu, na którym mieszka rodzina.

 

 „Bardzo bym chciała samodzielnie zarobić na swoją elektryczną deskorolkę. Proponuję, że odkurzę Państwa samochód za 13 złotych, chyba że większy, to troszkę drożej. Wystarczy się umówić z którymś z moich rodziców i podstawić samochód pod naszą klatkę”

 

– napisano w ogłoszeniu. Poniżej znalazły się numery telefonów do rodziców, którzy mieli umawiać potencjalnych „klientów”.

 

Ogłoszenie szybko zrobiło furorę wśród sąsiadów, a potem pojawiło się w Internecie. Użytkownicy nie kryli podziwu dla rodziców, że dobrze wychowali swoją córkę. Klientów 9-latce przybywało dosłownie z każdą chwilą.

 

Pewnego dnia na odkurzanie umówił się właściciel nowiutkiego mercedesa. Zostawił Jance otwarty samochód, zabronił zaglądać do bagażnika i zniknął na 40 minut. Gdy wrócił powiedział Jance i tacie, który w tym czasie ją pilnował, że nie zapłaci za odkurzanie.

 

Zanim jednak ktokolwiek zdążył wydusić słowo, mężczyzna sięgnął do bagażnika i… wyciągnął nowiutką elektryczną deskorolkę, o której marzyła dziewczynka!

 

Mężczyzna powtarza, że nie zapłaci. W tym czasie podchodzi do bagażnika i kontynuuje: „Pamiętaj dziewczyno, każda praca do czegoś cię w życiu doprowadzi, a ciężka na pewno. Za twój upór i determinację postanowiłem dać ci deskę”

– opowiedział pan Łukasz, ojciec Janki.

 

Mężczyzna pogratulował wychowania córki panu Łukaszowi, wręczył Jance deskorolkę i odjechał. Ale to nie koniec historii! Wprawdzie zapisy na odkurzanie odwołano, ale zebrane do tej pory pieniądze Janka postanowiła przeznaczyć bezpańskie psy ze schroniska dla zwierząt! To się nazywa mieć gest. I z tą pozytywną historią zostawiamy Was w ten piątkowy wieczór!

 

wp.pl/ foto: facebook