MARZENIE

DZIŚ spełniło się wielkie MARZENIE Zenona MARTYNIUKA!

Zastanawiać się można, jakie marzenie może mieć Król disco-polo?

Pragnień i planów może być wiele. Jednak jedno marzenie Zenona Martyniuka właśnie zostało spełnione!

 

Małe i duże

To czego pragnął wokalista zespołu Akcent może być – z jednej strony uznawane ze niewielkie. W końcu Zenon w wielu miejscach jest witany z otwartymi rękami!

Z drugiej strony, chodziło o przełomowe wydarzenie i zaproszenie -niejako na salony- muzyki disco-polo.

Kultowy program

Otóż Zenon Martyniuk był bohaterem dzisiejszej (17 listopada) „Szansy na Sukces”! A do tej pory ten program nie gościł ani zespołów ani wokalistów disco-polo, celowano raczej w pop czy rock.

Na samym początku Zenon Martyniuk powiedział, że sam „Szansę” ogląda odkąd pamięta. Powiedział też, że od dawna marzył, by wziąć udział w programie i posłuchać, jak inni wykonują jego piosenki.

zenon martyniuk
Akcent w „Szansie” – fot. screen tvp

Zobacz też: Najnowsza PIOSENKA Zenona MARTYNIUKA! Zobacz VIDEO!

 

Z „chodnika” to TVP

Prowadzący Artur Orzech przyznał, że nie jest specjalistą od diso-polo. I że jest to dla niego okazja, żeby się podszkolić. Zenon Martyniuk opowiedział zatem ciekawostkę o genezie muzyki disco-polo. Wcześniej nurt zwany był określany był jako „piosenka chodnikowa”, a pierwszym utworem z tego gatunku było Mydełko Fa (Marek Kondrat & Marlena Drozdowska). Zenon zanucił także refren: „Siabada, ty i ja, ty i ja, Mydełko Fa”.

 

Na kultowej kanapie

Piosenki zespołu Akcent wykonał cały katalog osobowości. Osoby w różnym wieku i różnych zawodów, od prawnika, poprzez śpiewającą fryzjerkę, aż po weselnego wokalistę. Pojawiły się więc wykonania zarówno w stylu disco-polo, w autorskich interpretacjach, ale też a la operowe!

Sam Zenon Martyniuk okazał się być sympatycznym bohaterem „Szansy”, chętnie opowiadając o swojej karierze. Był też życzliwym jurorem, pomagając i dośpiewując refreny z uczestnikami.

 

Pierwsze wystepy

W trakcie programu Król disco-polo wspominał, że gdy był mały lubił chodzić z babcią na pocztę. Tam chętnie rozmawiał przez telefon z naczelnikiem poczty.

Ponieważ jeden aparat był na kilka miejscowości, więc naczelnik mówił: „Dobrze, zadzwonisz, ale najpierw stań na krzesełku i nam zaśpiewaj!” Takie były więc początki kariery Zenka.

 

Wygrana

W trakcie programu Zenon Martyniuk przyznał, że otrzymał bardzo wiele statuetek i nagród. Sam nie wie ile.

zenon martyniuk
Paweł Bauer i Zenon Martyniuk – fot. screen tvp

Tym razem jednak to Król disco-polo rozdawał karty i wybrał zwycięzcę. „Szansę na sukces” z piosenkami Zenona Martyniuka wygrał Paweł Bauer za wykonanie piosenki „Przez Twe oczy zielone”. Przyznano także wyróżnienia dla Marcina Lutz i Magdaleny Hinz.

 

fot. screen tvp

wczasy, zapłacił

Zapłacił za wymarzone wakacje FORTUNĘ. Na miejscu czekała na niego niemiła niespodzianka

Każdemu marzą się egzotyczne podróże. Często jednak nie wszystko jest tak, jak byśmy chcieli i jak sobie to zaplanowaliśmy. Ten mężczyzna zapłacił za wczasy 12 tysięcy złotych. Udał się z żoną i trójką dzieci do czterogwiazdkowego hotelu na Dominikanie. Gdy Tim i Becky Hill dotarli na miejsce, wakacje zamieniły się w koszmar.

Opcja all inclusive, piękny kraj – to coś, o czym marzy każdy z nas. Tim zapłacił za nie prawie 12 tysięcy złotych za osobę, czyli 60 tysięcy za całą rodzinę. Szybko się jednak okazało, że te wczasy nie będą takie, jak sobie je wymarzyli. Mężczyzna opisał w Internecie to, co zastał, czyli brudny basen, plamy zaschniętego alkoholu przy leżakach, ludzie wymiotujący na korytarzach i balkonach, karaluchy wielkości szczurów w pokojach. Jednym słowem – porażka. Dodatkowo, obiekt nie wyglądał tak, jak przedstawiało go biuro podróży. To zrujnowało nasz urlop. Dwa tygodnie łez i stresu i to wszystko za ciężkie pieniądze. To był koszmar – tłumaczył mężczyzna w rozmowie z „Daily Mail”. Pracownicy Riu Bambu na Dominikanie nie skomentowali danej sytuacji, a biuro podróży obiecało, że zajmie się całą sprawą.

 

ZOBACZ:Mieszkają w domu znajdującym się po środku morza. Mogą przez to zginąć, bo…

 

A Wam zdarzyło się kiedyś trafić taki niewypał na wakacjach? Jeżeli tak to piszcie w komentarzach i dajcie znać jak się to skończyło.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

9-latka chciała zarobić na marzenie, los się do niej uśmiechnął

Warszawa: 9-latka odkurzała samochody, żeby spełnić marzenie. Los szybko się do niej uśmiechnął!

Pewna 9-latka z Warszawy miała swoje małe dziecięce marzenie – chciała zdobyć elektryczną deskorolkę. Rodzice uznali jednak, że na taki gadżet dziewczynka musi zarobić sama. Wsparli w tym swoją pociechę, a efekty małego ogłoszenia przerosły ich najśmielsze przewidywania!

 

Janka podjęła wyzwanie rzucone przez rodziców. Na dobry początek odkurzyła samochód swojego taty, za co dostała pierwsze pieniądze. Przy tej okazji okazało się, że działalność taka na tyle spodobała się dziewczynce, że postanowiła iść dalej w tym kierunku!

 

Z pomocą rodziców zredagowała ogłoszenie, które zawisło na osiedlu, na którym mieszka rodzina.

 

 „Bardzo bym chciała samodzielnie zarobić na swoją elektryczną deskorolkę. Proponuję, że odkurzę Państwa samochód za 13 złotych, chyba że większy, to troszkę drożej. Wystarczy się umówić z którymś z moich rodziców i podstawić samochód pod naszą klatkę”

 

– napisano w ogłoszeniu. Poniżej znalazły się numery telefonów do rodziców, którzy mieli umawiać potencjalnych „klientów”.

 

Ogłoszenie szybko zrobiło furorę wśród sąsiadów, a potem pojawiło się w Internecie. Użytkownicy nie kryli podziwu dla rodziców, że dobrze wychowali swoją córkę. Klientów 9-latce przybywało dosłownie z każdą chwilą.

 

Pewnego dnia na odkurzanie umówił się właściciel nowiutkiego mercedesa. Zostawił Jance otwarty samochód, zabronił zaglądać do bagażnika i zniknął na 40 minut. Gdy wrócił powiedział Jance i tacie, który w tym czasie ją pilnował, że nie zapłaci za odkurzanie.

 

Zanim jednak ktokolwiek zdążył wydusić słowo, mężczyzna sięgnął do bagażnika i… wyciągnął nowiutką elektryczną deskorolkę, o której marzyła dziewczynka!

 

Mężczyzna powtarza, że nie zapłaci. W tym czasie podchodzi do bagażnika i kontynuuje: „Pamiętaj dziewczyno, każda praca do czegoś cię w życiu doprowadzi, a ciężka na pewno. Za twój upór i determinację postanowiłem dać ci deskę”

– opowiedział pan Łukasz, ojciec Janki.

 

Mężczyzna pogratulował wychowania córki panu Łukaszowi, wręczył Jance deskorolkę i odjechał. Ale to nie koniec historii! Wprawdzie zapisy na odkurzanie odwołano, ale zebrane do tej pory pieniądze Janka postanowiła przeznaczyć bezpańskie psy ze schroniska dla zwierząt! To się nazywa mieć gest. I z tą pozytywną historią zostawiamy Was w ten piątkowy wieczór!

 

wp.pl/ foto: facebook