2

2-letnia dziewczynka przez 9 dni mieszkała z martwymi rodzicami! Kiedy policjanci weszli do środka zastali makabryczny widok!

Prawdziwe piekło przeżyła 2-letnia dziewczynka z Ukrainy. Ola mieszkała ze swoimi rodzicami na jednym z blokowisk stolicy kraju, Kijowa. Życie dziecka nie należało do różowych, ponieważ jej rodzice byli uzależnieni od narkotyków. Zdawała sobie również z tego sprawę babcia Aleksandry, która wiedziała o problemach córki i jej partnera. Kobieta zaniepokoiła się kiedy nie mogła dodzwonić się do córki. Niestety je przypuszczenia, że w domu stało się coś złego potwierdziły się.

O tym, że nie ma kontaktu z córką i w domu mogło dojść do tragedii kobieta powiadomiła policjantów. Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres i postanowili sprawdzić mieszkanie na 9-piętrze. Kiedy policjanci weszli na klatkę poczuli odór rozkładających się ciał. Po wyważeniu drzwi ich oczom ukazał się makabryczny widok. Między zwłokami rodziców leżała żywa,2-letnia mocno przestraszona i wycieńczona dziewczynka.

 

 

 

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że 28-letnia Victoria Devyatkin i jej 35-letni partner nie żyli od ponad tygodnia. Bezpośrednią przyczyną śmierci pary okazało się przedawkowanie narkotyków, świadczyły również o tym strzykawki i igły jakie śledczy znaleźli na stole obok łóżka. Odwodniona i wycieńczona dziewczyna została zabrana do szpitala. O jej dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.

 

 

źródła: fakt.pl, youtube.com foto youtube.com

Holandii

[WIDEO] Właśnie tak mieszkają Polacy w Holandii. W takich warunkach nie powinno się trzymać nawet zwierząt!

Na warunki w Holandii narzeka wielu Polaków, którzy wyjechali tam w celach zarobkowych. Mówi się, że w mieszkaniach jest brudno a warunki pracy są trudne. Wielu twierdzi, że zarobki zupełnie nie rekompensują tego, jak ciężko się tam żyje. Jeden z  naszych rodaków zrobił relację w której pokazuje swoje mieszkanie po przyjeździe…

Poprzewracane szafki, pleśń na każdym kroku i suszarnia w sypialni. To tylko niektóre elementy, które można zobaczyć w tym filmie. Polak, który relacjonuje to wszystko wydaje się być zażenowany. Po przyjeździe do Holandii, niestety w takich warunkach często trzeba mieszkać. Może są wyjątki od reguły, lecz opinie są jednoznaczne. Mieliście styczność z pracą w tym kraju? Na prawdę jest tak tragicznie?

ZOBACZ:[WIDEO] Nie umiał się zachować na drodze. Kierowca autobusu szybko go nauczył jak się jeździ!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Makabryczne odkrycie w mieszkaniu 34-latka. W zamrażarce znajdowały się poćwiartowane zwłoki poszukiwanych od kilku lat kobiet!

Brytyjscy policjanci dokonali makabrycznego odkrycia w jednym z mieszkań w Canning Town w Londynie. Stróże prawa dostali anonimowy cynk, że pod wskazanym adresem mogą znajdować się poszukiwane od kilku lat kobiety. Podczas dokładnych oględzin udało im się zlokalizować ciała 34-letniej Henriett Szucs z Węgier i 38-letniej Mihrican Mustafy. Poćwiartowane zwłoki kobiet były ukryte w zamrażarce.

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że obie zostały zamordowane, a ich pokawałkowane ciała trzymano przez cały czas w zamrażarce. Wskazują na to rozległe obrażenia jakie odkryto na ich ciałach. Wygląda na to, że tuż przed śmiercią obie były torturowane. Sekcja zwłok, którą zaplanowano na drugi tydzień maja ma wykazać co było bezpośrednią przyczyną ich śmierci i w jakim czasie ona nastąpiła. Zaginięcie Węgierki zgłoszono w 2016 roku, natomiast obywatelka Wielkiej Brytanii była poszukiwana od maja ubiegłego roku.

 

ZOBACZ:Potwór w ludzkiej skórze – obdarł żonę ze skóry, a malutkie dzieci zmusił do pozowania z trupem matki!

REKLAMA

Właścicielem mieszkania, w którym dokonano przerażającego odkrycia jest 34-letni Zahida Younisa. Mimo to policjanci nie postawili mu żadnych zarzutów, ponieważ żył z jego wynajmu. Mężczyzna został jak na razie oskarżony o uniemożliwienie pochówku i obecnie przebywa w areszcie. Younisa został zatrzymany, ponieważ nie potrafił wyjaśnić kto przebywał w mieszkaniu przez ostatni czas i twierdził, że przewinęło się przez nie kilka osób. Policjanci chcą odpowiedzieć również na pytanie czy nikt z nich nie zaglądał przez ten czas do zamrażarki.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Bianka, strażacy, babci psikusa straż pożarna

2-letnia Bianka zmarła w pożarze przez chorego szaleńca. Mężczyzna spalił wszystko bo był…

2-letnia Bianka zmarła przez chorego mężczyznę. Przyczyną była jego nieszczęśliwa miłość. Podpalił on kamienicę w Tczewie. W pożarze zginęła właśnie dziewczynka oraz 78-letni mężczyzna, 8 osób zostało rannych. Według tego co do tej pory ustalili śledczy, podpalenia miał dokonać 53-letni Mirosław Sz. Od jakiegoś czasu nękał jedną z mieszkanek kamienicy. Kiedy odrzuciła jego zaloty, ten postanowił podpalić budynek.

Te wydarzenia rozegrały się 23 maja 2018 roku w Tczewie. Teraz zapadł wyrok w sprawie, która wstrząsnęła całym miastem. Około godziny 3:00 w nocy Mirosław Sz. używając łatwopalnej substancji podpalił drzwi wejściowe do klatki schodowej. Było to jedyne wejście do budynku. Z tego miejsca ogień w bardzo krótkim czasie rozprzestrzenił się na wyższe piętra, powodując zadymienie całego budynku – powiedziała Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. „Fakt” donosi, że mieszkańcy kamienicy przeżyli dramat i zostali ocaleni przez strażaków. Niestety, zginęła 2-letnia Bianka oraz 78-letni mężczyzna. Osoby zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Mirosław Sz. podpalając drzwi, działał z zamiarem ewentualnym usiłowania zabójstwa mężczyzny mieszkającego na drugim piętrze budynku, a jego motywacja zasługiwała na szczególne potępienie. Kierował się bowiem chęcią kontynuowania znajomości z żoną tego mężczyzny. Następstwem tego działania była śmierć dwóch osób – dodaje prok. Grażyna Wawryniuk.

 

ZOBACZ:Hamburg: 85-latek staranował drzwi i wjechał autem do centrum handlowego! Ludzie myśleli, że to zamach, okazało się, że (…)!

 

Mężczyźnie grozi od 12 do 25 lat więzienia a wyrok zapadnie najprawdopodobniej w najbliższych dniach. Powinien usłyszeć najwyższy wymiar kary – nie ma usprawiedliwienia dla takich czynów.

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

mieszkania

[FOTO] Podczas remontu mieszkania znalazła trumnę z ciałem 3-letniej dziewczynki! Okazało się, że leżała tam od ponad 120 lat!

Historia Ericki Carner i jej fascynującego odkrycia jest naprawdę niezwykła. Kobieta postanowiła przeprowadzić gruntowny remont swojego mieszkania. Wynajęła do tego pracowników, ponieważ trzeba było skuć podłogę. Pracę remontowe przerosły najśmielsze oczekiwania kobiety, ponieważ jej dom skrywał niesamowitą tajemnicę. Pod budynkiem znajdowała maleńka drewniana trumna ze szklanymi szybkami.

Kiedy pracownicy oczyścili szyby ich oczom ukazało się doskonale zachowane ciało około 3-letniej dziewczynki. Niestety nikt nie potrafił zidentyfikować dziecka, które znajdowało się w trumnie, więc Erika dziewczynkę ze swojego mieszkania nazwała „Miranda”. Dziewczynka przeleżała pod domem kobiety ponad 120 lat, jednak bez jakichkolwiek danych osobowych i aktu zgonu miasto nie wydało pozwolenia na organizację pogrzebu.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Koszmar na pogrzebie: zmarły wypadł z trumny. Żałobnicy wszystko nagrali!

 

60-latka wzięła więc sprawy w swoje ręce i postanowiła rozwiązać tajemniczą zagadkę. Zgłosiła się do organizacji zajmującej się odkrywaniem tożsamości ludzi, których nikt nie potrafi zidentyfikować. Pracownicy placówki zlecili testy DNA, dzięki czemu po roku badań udało się rozpoznać kim była tajemnicza 2-latka z fioletowymi kwiatkami wpiętymi we włosy. Była nią niejaka Edith Howard Cook zmarła 13 października 1876 roku. W chwili śmierci miała niecałe 3 latka. Dzięki swojemu uporowi  Erica mogła pochować małą Edith na lokalnym cmentarzu.

ZOBACZ:Jej narządy ocaliły życie czterech osób, niedługo później trzy z nich zmarły! Okazało się, że dawczyni chorowała na (…)!

 

źródła: metro.co.uk, foto youtube.com

matki

Wrocław: Makabryczne odkrycie w mieszkaniu mężczyzny! Blisko 5 lat mieszkał z „zakonserwowanym” solą ciałem matki!

Wstrząsającego odkrycia dokonali policjanci w jednym z bloków na terenie Wrocławia. Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres by poinformować kobietę o śmierci syna, który zmarł w szpitalu. Kiedy przez kilka kolejnych dni nie mogli dostać się do środka postanowili wyważyć drzwi. W jednym z pomieszczeń natrafili na zmumifikowane, szczelnie owinięte materiałem ciało matki mężczyzny.

Z ustaleń prokuratora i biegłych, którzy pojawili się na miejscu wynika, że urodzona w 1932 roku kobieta zmarła około 5 lat temu. Po śmierci syn „zakonserwował” jej ciało solą i zawinął w płótna. Ciało kobiety było bardzo dobrze zachowane, a w domu nie wyczuwało się specyficznego zapachu rozkładu. Najprawdopodobniej mężczyzna nie zgłosił śmierci matki, by co miesiąc pobierać za nią emeryturę.

 

ZOBACZ:Staruszka przez lata mieszkała z mumiami krewnych. Gdy powiedziała czemu, policjanci od razu wysłali ją do psychiatryka!

 

O tym, że mogło stać się coś złego nie wiedzieli sąsiedzi z bloku, którzy myśleli, że staruszka zachorowała i nie wychodzi z domu. Rodzina również nie miała pojęcia, że kobieta  nie żyje, ponieważ jej syn informował, że matka przebywa w domu pomocy i od kilku lat mieszka sam. W tym tygodniu odbędzie sekcja zwłok denatki, która wyjaśni przyczynę i dokładną datę jej zgonu.

 

ZOBACZ:W jaskini znaleźli poćwiartowane ciało pięknej kobiety wśród martwych zwierząt. Wszystko przypominało szatański rytuał!

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

 

.

 

mieszkanie

Kraków: mieszkanie po sufit uwalane w odchodach. Gdy służby weszły do środka, wszystkim odjęło mowę!

Zachowanie niektórych ludzi wciąż potrafi nas potężnie zaskoczyć. Mówiąc wprost – niektóre rzeczy nie mieszczą nam się w głowie. Na przykład to, że 20-metrowe mieszkanie w Krakowie, które było od podłogi, przez ściany, po okna i sufity uwalane w odchodach mogło być przez kogoś zamieszkane! 

Odrażającą interwencje opisali pracownicy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. W ubiegły piątek ruszyli oni na interwencję do jednego z krakowskich bloków. Mieszkanie miała zamieszkiwać duża liczba psów, ale nikt nie spodziewał się, że sytuacja będzie aż tak dramatyczna:

 

To, co zastajemy w mieszkaniu, przechodzi ludzkie pojecie, a wyobraźcie sobie Państwo, że tam ktoś mieszka! Odchody zwierząt znajdują się na podłodze, ścianach, oknach, a nawet suficie. Zapach amoniaku sprawia, że ledwo utrzymujemy się na nogach, a o obiedzie można dziś zapomnieć

 

ZOBACZ: Roksana Węgiel zjedzona przez internautów! Ich zdaniem 14-latka ubiera się zbyt seksownie [FOTO]

 

W środku natrafiono na dziesięć wygłodniałych, brudnych, zaniedbanych psów. Wszystko udokumentowano na zdjęciach. Właścicielka uciekła z domu na czas interwencji KTOZ i policji, ale zapewne nie uniknie odpowiedzialności. Już raz była skazana za znęcanie się nad zwierzętami i dostała zakaz trzymania psów w domu. Jak widać nie posłuchała.

Przez telefon odgrażała się za to pracownikom KTOZ, że sprowadzi sobie teraz do mieszkania 30 psów! Cóż – mamy nadzieję, że to ona zostanie prędko z mieszkania wyrzucona i zamknięta w szpitalu bez klamek. To chyba jedyne rozwiązanie.

lokatora

[WIDEO] Jak pozbyć się z mieszkania lokatora, który nie płaci? A no, właśnie tak!

Problem ze ściągnięciem długu ma chyba co drugi dorosły Polak. Ludzie często zalegają za mieszkanie, tak jak na przykład ta pani. Na filmiku widać jak pozbyć się z mieszkania lokatora, który nie płaci. Pewna z firm znalazła legalny sposób na radzenie sobie z takimi niesfornymi klientami. W mieszkaniu zmieniono zamki a do sypialni wprowadził się dorosły lokator, który w filmiku pokazuje w jaki sposób działa ich firma.

Pani wyglądała zdecydowanie na zdziwioną zaistniałą sytuacją. Jak pozbyć się z mieszkania lokatora, który nam nie płaci? Trzeba się udać do takiej właśnie firmy i oni już sobie ze wszystkim poradzą.

ZOBACZ:[WIDEO] Pijany grabarz urządził sobie rajd karawanem. Miał powód, by uciekać przed policją

źródło fot i wideo: youtube.com

emerytki, staruszki

Przerażające odkrycie w domu emerytki. Bestia ukryta w ciele spokojnej staruszki!

W domu emerytki we wsi Berezowka dokonano makabrycznego odkrycia. Ze staruszką walczyło… pięciu policjantów, gdyż nie chciała się oddać dobrowolnie w ich ręce. Powodem było to, że zamordowała, a następnie rozczłonkowała ciało swojego współlokatora. Śledczy po wstępnych ustaleniach uważają, że ofiar mogło być znacznie więcej.

Cała sprawa wyszła na jaw dzięki dzieciom, które bawiły się na dworze. W pewnym momencie zauważyły, że psy rozszarpują coś w śmietniku. Nagle, jedno ze zwierząt wybiegło z ludzką ręką w pysku. Dzieci od razu poinformowały o tym policję. Trop zaprowadził do mieszkania 80-letniej emerytki. W jej domu znaleziono kolejne części ludzkiego ciała oraz krew. Ze wstępnych ustaleń wynika, że należały one do 52-letniego Ukraińca, który mieszkał ze staruszką – był on dozorcą. Kobieta nie miała zbyt dobrej opinii wśród mieszkańców. Ponoć nadużywała alkoholu i lubiła wszczynać awantury. Dodatkowo, okazało się, że w przeszłości była… rzeźnikiem. W ostatnich latach w Berezowce zaginęło 7 osób.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tak TVP robi sobie oglądalność. Dziennikarka wypina się przed kamerą!

 

Policjanci wiążą sprawy zaginięć właśnie z 80-latką. Jedna z osób, które zaginęły wynajmowała od niej mieszkanie, a druga mieszkała w tym samym bloku…

źródło: o2.pl

fot.