lokatora, mieszkanie

[WIDEO] Lokator nie płacił im za mieszkanie. Pozbyli się go w prosty sposób

Problem ze ściągnięciem długu ma chyba co drugi dorosły Polak. Ludzie często zalegają za mieszkanie, tak jak na przykład ta pani. Na filmiku widać jak pozbyć się z mieszkania lokatora, który nie płaci. Pewna z firm znalazła legalny sposób na radzenie sobie z takimi niesfornymi klientami. W mieszkaniu zmieniono zamki a do sypialni wprowadził się dorosły lokator, który w filmiku pokazuje w jaki sposób działa ich firma.

Pani wyglądała zdecydowanie na zdziwioną zaistniałą sytuacją. Co zrobić, gdy ktoś nie płaci Ci za mieszkanie? Trzeba się udać do takiej właśnie firmy i oni już sobie ze wszystkim poradzą.

ZOBACZ:Chcieli przejechać autem przez RZEKĘ. Nie żyje SZEŚCIORO dzieci

źródło fot i wideo: youtube.com

3

Od 3 miesięcy nie było z nim żadnego kontaktu! Kiedy policjanci weszli do jego domu dokonali makabrycznego odkrycia!

Makabrycznego odkrycia dokonali policjanci z Teksasu. 57-letni Freedie Mack od 3 miesięcy nie wychodził z domu, a rodzina mieszkająca bardzo daleko nie mogła się do niego dodzwonić. Zaniepokojeni zgłosili w końcu sprawę na policję i poprosili, by ktoś skontrolował mieszkanie mężczyzny. Kiedy policjantom w końcu udało się wejść na teren posesji mężczyzny dokonali przerażającego odkrycia.

Sąsiedzi wiedzieli, że na terenie posiadłości 57-latka znajduje się 18 psów, które mężczyzna zaadoptował. Jednak nikt nie spodziewał się, że to właśnie zwierzaki stoją za zaginięciem Freediego. Policjanci pojechali pod wskazany adres i postanowili sprawdzić, co dzieje się z zaginionym od 3 miesięcy Amerykaninem. Funkcjonariusze od początku mieli problemy z przekroczeniem bramki, ponieważ uniemożliwiały im to agresywne zwierzęta.

 

 

 

 

Niestety po 57-latku nie było nawet śladu. Dopiero po jakimś czasie policjanci natknęli się na przerażający widok, fragmenty ludzkich kości i ubrania, znajdowały się w odchodach psów. Testy DNA potwierdziły, że należą one do zaginionego Freediego Macka. Mężczyzna został zjedzony przez swoje psy! Większość zwierząt ze względu na agresywne zachowanie zostało uśpionych.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

 

policja 10-latka

Kłodzko: z mieszkania starszej pani unosił się fetor. Gdy policjanci wyważyli drzwi, przerazili się

Makabryczne zdarzenie miało miejsce w jednym z bloków przy ulicy Wiosennej w Kłodzku, w województwie dolnośląskim. Jeden z sąsiadów poczuł na początku tygodnia silny fetor dochodzący z mieszkania 87-letniej kobiety. Gdy ta nie odpowiadała na jego wezwania, postanowił zawiadomić służby.

Mężczyzna najpierw próbował zapukać do kobiety, a następnie dzwonił do niej domofonem. Ani jeden, ani drugi sposób kontaktu się nie udał. Do wieczora fetor stał się tak intensywny, że zaczęli interesować się nim inni sąsiedzi. Wezwano policję i straż pożarną.

 

ZOBACZ TEŻ: Zwłoki zniesione z Mount Everest bardzo trudne do identyfikacji. „Nie mają twarzy, ani żadnych…”

 

Kobieta nadal nie otwierała drzwi. Dlatego do akcji wkroczyli strażacy, którzy wyważyli drzwi, by do środka mogli wejść policjanci. Okazało się, że źródłem fetoru są zwłoki mężczyzny, który od co najmniej kilkunastu dni nie żył i powoli rozkładał się w mieszkaniu kobiety.

 

Zidentyfikowano go jako 67-letniego syna właścicielki mieszkania. Prokuratura zleciła sekcję zwłok, by wyjaśnić przyczynę jego śmierci. Staruszką zaopiekowała się pomoc społeczna , a spółdzielnia zapowiedziała przeprowadzenie dezynfekcji w całym budynku.

 

wp.pl/ foto: screenshot/ zdjęcie ilustracyjne

 

córka

2-letnia dziewczynka przez 9 dni mieszkała z martwymi rodzicami! Kiedy policjanci weszli do środka zastali makabryczny widok!

Prawdziwe piekło przeżyła 2-letnia dziewczynka z Ukrainy. Ola mieszkała ze swoimi rodzicami na jednym z blokowisk stolicy kraju, Kijowa. Życie dziecka nie należało do różowych, ponieważ jej rodzice byli uzależnieni od narkotyków. Zdawała sobie również z tego sprawę babcia Aleksandry, która wiedziała o problemach córki i jej partnera. Kobieta zaniepokoiła się kiedy nie mogła dodzwonić się do córki. Niestety je przypuszczenia, że w domu stało się coś złego potwierdziły się.

O tym, że nie ma kontaktu z córką i w domu mogło dojść do tragedii kobieta powiadomiła policjantów. Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres i postanowili sprawdzić mieszkanie na 9-piętrze. Kiedy policjanci weszli na klatkę poczuli odór rozkładających się ciał. Po wyważeniu drzwi ich oczom ukazał się makabryczny widok. Między zwłokami rodziców leżała żywa,2-letnia mocno przestraszona i wycieńczona dziewczynka.

 

 

 

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że 28-letnia Victoria Devyatkin i jej 35-letni partner nie żyli od ponad tygodnia. Bezpośrednią przyczyną śmierci pary okazało się przedawkowanie narkotyków, świadczyły również o tym strzykawki i igły jakie śledczy znaleźli na stole obok łóżka. Odwodniona i wycieńczona dziewczyna została zabrana do szpitala. O jej dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.

 

 

źródła: fakt.pl, youtube.com foto youtube.com

Holandii

[WIDEO] Właśnie tak mieszkają Polacy w Holandii. W takich warunkach nie powinno się trzymać nawet zwierząt!

Na warunki w Holandii narzeka wielu Polaków, którzy wyjechali tam w celach zarobkowych. Mówi się, że w mieszkaniach jest brudno a warunki pracy są trudne. Wielu twierdzi, że zarobki zupełnie nie rekompensują tego, jak ciężko się tam żyje. Jeden z  naszych rodaków zrobił relację w której pokazuje swoje mieszkanie po przyjeździe…

Poprzewracane szafki, pleśń na każdym kroku i suszarnia w sypialni. To tylko niektóre elementy, które można zobaczyć w tym filmie. Polak, który relacjonuje to wszystko wydaje się być zażenowany. Po przyjeździe do Holandii, niestety w takich warunkach często trzeba mieszkać. Może są wyjątki od reguły, lecz opinie są jednoznaczne. Mieliście styczność z pracą w tym kraju? Na prawdę jest tak tragicznie?

ZOBACZ:[WIDEO] Nie umiał się zachować na drodze. Kierowca autobusu szybko go nauczył jak się jeździ!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Makabryczne odkrycie w mieszkaniu 34-latka. W zamrażarce znajdowały się poćwiartowane zwłoki poszukiwanych od kilku lat kobiet!

Brytyjscy policjanci dokonali makabrycznego odkrycia w jednym z mieszkań w Canning Town w Londynie. Stróże prawa dostali anonimowy cynk, że pod wskazanym adresem mogą znajdować się poszukiwane od kilku lat kobiety. Podczas dokładnych oględzin udało im się zlokalizować ciała 34-letniej Henriett Szucs z Węgier i 38-letniej Mihrican Mustafy. Poćwiartowane zwłoki kobiet były ukryte w zamrażarce.

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że obie zostały zamordowane, a ich pokawałkowane ciała trzymano przez cały czas w zamrażarce. Wskazują na to rozległe obrażenia jakie odkryto na ich ciałach. Wygląda na to, że tuż przed śmiercią obie były torturowane. Sekcja zwłok, którą zaplanowano na drugi tydzień maja ma wykazać co było bezpośrednią przyczyną ich śmierci i w jakim czasie ona nastąpiła. Zaginięcie Węgierki zgłoszono w 2016 roku, natomiast obywatelka Wielkiej Brytanii była poszukiwana od maja ubiegłego roku.

 

ZOBACZ:Potwór w ludzkiej skórze – obdarł żonę ze skóry, a malutkie dzieci zmusił do pozowania z trupem matki!

REKLAMA

Właścicielem mieszkania, w którym dokonano przerażającego odkrycia jest 34-letni Zahida Younisa. Mimo to policjanci nie postawili mu żadnych zarzutów, ponieważ żył z jego wynajmu. Mężczyzna został jak na razie oskarżony o uniemożliwienie pochówku i obecnie przebywa w areszcie. Younisa został zatrzymany, ponieważ nie potrafił wyjaśnić kto przebywał w mieszkaniu przez ostatni czas i twierdził, że przewinęło się przez nie kilka osób. Policjanci chcą odpowiedzieć również na pytanie czy nikt z nich nie zaglądał przez ten czas do zamrażarki.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Bianka, strażacy, babci psikusa straż pożarna

2-letnia Bianka zmarła w pożarze przez chorego szaleńca. Mężczyzna spalił wszystko bo był…

2-letnia Bianka zmarła przez chorego mężczyznę. Przyczyną była jego nieszczęśliwa miłość. Podpalił on kamienicę w Tczewie. W pożarze zginęła właśnie dziewczynka oraz 78-letni mężczyzna, 8 osób zostało rannych. Według tego co do tej pory ustalili śledczy, podpalenia miał dokonać 53-letni Mirosław Sz. Od jakiegoś czasu nękał jedną z mieszkanek kamienicy. Kiedy odrzuciła jego zaloty, ten postanowił podpalić budynek.

Te wydarzenia rozegrały się 23 maja 2018 roku w Tczewie. Teraz zapadł wyrok w sprawie, która wstrząsnęła całym miastem. Około godziny 3:00 w nocy Mirosław Sz. używając łatwopalnej substancji podpalił drzwi wejściowe do klatki schodowej. Było to jedyne wejście do budynku. Z tego miejsca ogień w bardzo krótkim czasie rozprzestrzenił się na wyższe piętra, powodując zadymienie całego budynku – powiedziała Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. „Fakt” donosi, że mieszkańcy kamienicy przeżyli dramat i zostali ocaleni przez strażaków. Niestety, zginęła 2-letnia Bianka oraz 78-letni mężczyzna. Osoby zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Mirosław Sz. podpalając drzwi, działał z zamiarem ewentualnym usiłowania zabójstwa mężczyzny mieszkającego na drugim piętrze budynku, a jego motywacja zasługiwała na szczególne potępienie. Kierował się bowiem chęcią kontynuowania znajomości z żoną tego mężczyzny. Następstwem tego działania była śmierć dwóch osób – dodaje prok. Grażyna Wawryniuk.

 

ZOBACZ:Hamburg: 85-latek staranował drzwi i wjechał autem do centrum handlowego! Ludzie myśleli, że to zamach, okazało się, że (…)!

 

Mężczyźnie grozi od 12 do 25 lat więzienia a wyrok zapadnie najprawdopodobniej w najbliższych dniach. Powinien usłyszeć najwyższy wymiar kary – nie ma usprawiedliwienia dla takich czynów.

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

mieszkania

[FOTO] Podczas remontu mieszkania znalazła trumnę z ciałem 3-letniej dziewczynki! Okazało się, że leżała tam od ponad 120 lat!

Historia Ericki Carner i jej fascynującego odkrycia jest naprawdę niezwykła. Kobieta postanowiła przeprowadzić gruntowny remont swojego mieszkania. Wynajęła do tego pracowników, ponieważ trzeba było skuć podłogę. Pracę remontowe przerosły najśmielsze oczekiwania kobiety, ponieważ jej dom skrywał niesamowitą tajemnicę. Pod budynkiem znajdowała maleńka drewniana trumna ze szklanymi szybkami.

Kiedy pracownicy oczyścili szyby ich oczom ukazało się doskonale zachowane ciało około 3-letniej dziewczynki. Niestety nikt nie potrafił zidentyfikować dziecka, które znajdowało się w trumnie, więc Erika dziewczynkę ze swojego mieszkania nazwała „Miranda”. Dziewczynka przeleżała pod domem kobiety ponad 120 lat, jednak bez jakichkolwiek danych osobowych i aktu zgonu miasto nie wydało pozwolenia na organizację pogrzebu.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Koszmar na pogrzebie: zmarły wypadł z trumny. Żałobnicy wszystko nagrali!

 

60-latka wzięła więc sprawy w swoje ręce i postanowiła rozwiązać tajemniczą zagadkę. Zgłosiła się do organizacji zajmującej się odkrywaniem tożsamości ludzi, których nikt nie potrafi zidentyfikować. Pracownicy placówki zlecili testy DNA, dzięki czemu po roku badań udało się rozpoznać kim była tajemnicza 2-latka z fioletowymi kwiatkami wpiętymi we włosy. Była nią niejaka Edith Howard Cook zmarła 13 października 1876 roku. W chwili śmierci miała niecałe 3 latka. Dzięki swojemu uporowi  Erica mogła pochować małą Edith na lokalnym cmentarzu.

ZOBACZ:Jej narządy ocaliły życie czterech osób, niedługo później trzy z nich zmarły! Okazało się, że dawczyni chorowała na (…)!

 

źródła: metro.co.uk, foto youtube.com

matki

Wrocław: Makabryczne odkrycie w mieszkaniu mężczyzny! Blisko 5 lat mieszkał z „zakonserwowanym” solą ciałem matki!

Wstrząsającego odkrycia dokonali policjanci w jednym z bloków na terenie Wrocławia. Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres by poinformować kobietę o śmierci syna, który zmarł w szpitalu. Kiedy przez kilka kolejnych dni nie mogli dostać się do środka postanowili wyważyć drzwi. W jednym z pomieszczeń natrafili na zmumifikowane, szczelnie owinięte materiałem ciało matki mężczyzny.

Z ustaleń prokuratora i biegłych, którzy pojawili się na miejscu wynika, że urodzona w 1932 roku kobieta zmarła około 5 lat temu. Po śmierci syn „zakonserwował” jej ciało solą i zawinął w płótna. Ciało kobiety było bardzo dobrze zachowane, a w domu nie wyczuwało się specyficznego zapachu rozkładu. Najprawdopodobniej mężczyzna nie zgłosił śmierci matki, by co miesiąc pobierać za nią emeryturę.

 

ZOBACZ:Staruszka przez lata mieszkała z mumiami krewnych. Gdy powiedziała czemu, policjanci od razu wysłali ją do psychiatryka!

 

O tym, że mogło stać się coś złego nie wiedzieli sąsiedzi z bloku, którzy myśleli, że staruszka zachorowała i nie wychodzi z domu. Rodzina również nie miała pojęcia, że kobieta  nie żyje, ponieważ jej syn informował, że matka przebywa w domu pomocy i od kilku lat mieszka sam. W tym tygodniu odbędzie sekcja zwłok denatki, która wyjaśni przyczynę i dokładną datę jej zgonu.

 

ZOBACZ:W jaskini znaleźli poćwiartowane ciało pięknej kobiety wśród martwych zwierząt. Wszystko przypominało szatański rytuał!

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

 

.