MILARDER szuka ŻONY! Podaje nietypowy WARUNEK!

miliarder

Miliarder rozstał się z dziewczyną i teraz szuka kogoś na stałe. Podaje jeden warunek- dość nietypowy!

Yusaku Maezawa to ekscentryczny magnat rynku mody, który szuka kogoś z kim mógłby okrążyć księżyc. Jego przyszła wybranka musi zatem spełnić jeden warunek- kochać podróże kosmiczne!

 

Ekscentryczny miliarder zarobił m.in. majątek na sprzedaży ubrań w Internecie. Uznanie zdobył też jako perkusista punkowej kapeli Switch Style, koneser sztuki oraz filantrop.

Milarder chce odbyć swą podróż za pomocą rakiety Elona Muska, którą to Japończyk pomógł sfinansować.

 

Przygotowanie do lotu pojazdu kosmicznego Starship to koszt,  według Elona Muska między 2, a 10 mld dolarów. Nie wiadomo, ile dokładnie Maezawa przekazał firmie Space X Muska, ale niedawno pozbył się 30 proc. udziałów we własnej firmie Zozo Inc. Dostał 2,3 mld dolarów gotówką i czas na przygotowanie się do dziewiczej podróży w kierunku Księżyca.

44-latek ma być pierwszym cywilem, któremu dane będzie okrążyć naszego naturalnego satelitę.

 

W swoim ogłoszeniu  napisał, że chciałby tę podróż spędzić w towarzystwie „specjalnej kobiety”.

O miejsce w rakiecie Muska obok japońskiego miliardera ubiegać się może każda kobieta powyżej 20 roku życia. Naturalnie, musi być zainteresowana podróżą w kosmos. Zgłoszenia przyjmowane są  poprzez dostępny w sieci formularz do 17 stycznia 2020 roku. 

 

ZOBACZ TEŻ:Marina i Wojciech przekazali ogromną SUMĘ na WOŚP! Nie zgadniesz ile!

 

„Choć coraz mocniej czuję, jak wypełniają mnie uczucia samotności i pustki, jedno cały czas nie opuszcza moich myśli: chęć do kochania kobiety. Chcę znaleźć partnerkę na życie. Chcę naszą miłość wykrzyczeć światu z kosmosu” – wyznaje miliarder!

 

Czy to nieprawdziwy romantyk? Chętnych pań zapewne mu brakować nie będzie!

 

 

Źródło:focus.pl

Źródło zdjęcia:Instagram

Trafił „szóstkę”, ale nigdy nie odbierze pieniędzy! Wszystko przez to, że (…)!

szóstkę

O prawdziwym pechu może mówić pewien mieszkaniec Arizony (USA). Mężczyzna wziął udział w loterii, prawidłowo wytypował sześć liczb i nigdy nie zgłosił się po wygraną. Pechowiec, który trafił „szóstkę” na odebranie 14,6 milionów dolarów miał czas do zeszłego poniedziałku!

O wygranej mieszkańca stanu Arizona mówiły praktycznie wszystkie media w USA, mimo to do pechowego zwycięzcy informacja ta nigdy nie dotarła. O sprawie było naprawdę głośno, ponieważ była to najwyższa wygrana w losowej loterii od 1999 roku. Amerykanin, który trafił „szóstkę” mógł zostać milionerem, niestety nagroda przejdzie mu koło nosa. Takie są bowiem zasady, które obowiązują w grze stanowej o nazwie „The Pick”. Niestety mężczyzna nie pojawił się w punkcie do wyznaczonego terminu i kwota, którą wygrał wróciła z powrotem do puli.

 

ZOBACZ:W ciągu 10 dni dwa razy została milionerką! Kiedy dowiedziała się ile wygrała omal nie umarła ze szczęścia!

 

 

Do sprawy postanowiła odnieść się również rzeczniczka loterii. Jacqueline Keidel Martinez. Kobieta przyznała, że z bólem serca musieli anulować wygraną mężczyzny, który poprawnie skreślił wszystkie sześć liczb. Amerykanin miał na to blisko 180 dni, czyli pół roku. Niestety nigdy nie pojawił się w punkcie i nie odebrał swoich milionów. Dyrektor gry ma nadzieję, że mężczyzna jeszcze kiedyś pojawi się w ich kolekturze i ponownie poprawnie skreśli wszystkie liczby. Póki co nagroda, która została uznana jako nieodebrana została przeznaczona na inne gry losowe.

 

ZOBACZ TAKŻE:WYGRAŁ na loterii DUŻĄ KASĘ! TERAZ może mieć POWAŻNY PROBLEM

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

Nowy właściciel WISŁY?! Czy uratuje klub z KRAKOWA?!

Ostatnio, wróciły plotki, które głoszą, że Wisłę Kraków, ma przejąć jeden z najbogatszych ludzi w naszym kraju, zajmujący 18. miejsce na liście najbogatszych Polaków, Zbigniew Jakubas. Wrócił również temat powrotu do Wisły Jakuba Błaszczykowskiego.

O planach Jakubasa poinformował Przegląd Sportowy. Miał on zaproponować wyłożenie pieniędzy na Wisłę Kraków. W dzienniku czytamy: Jakubas to jeden z najpotężniejszych ludzi biznesu w kraju. „Forbes” szacuje jego majątek na ponad 1,5 miliarda złotych. Długo by wymieniać jego wszystkie inwestycje i misje – jest m.in. przewodniczącym rady nadzorczej Mennicy Polskiej, prężnie działa na Giełdzie Papierów Wartościowych, był prezesem Polskiej Rady Biznesu. W 2018 roku sprzedał akcje Netii Zygmuntowi Solorzowi. Udziela się jako mecenas wielu inicjatyw. Tyle wystarczy, żeby uznać, że inwestor tego pokroju mógłby być dla Wisły strzałem w dziesiątkę – pisze Przegląd Sportowy.

 

ZOBACZ:WAYNE ROONEY aresztowany! Anglia w szoku!

 

Przypomnijmy, że Białą Gwiazdę mieli przejąć panowie Ly i Hartling, o których pisaliśmy TUTAJ.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

Gdy został MILIARDEREM zrobił to tylko dwa razy. Bill Gates przyznał się na jakie szaleństwa sobie pozwolił!

bill gates, bogactwo, miliarder, microsoft

Facet, który w młodym wieku został milionerem, a dosłownie chwile później miliarderem wcale nie słynie z rozrzutności. Bill Gates prowadzi działalność charytatywną i – jak na takiego bogacza – żyje raczej skromnie. Po wielu latach przełamał się i wystąpił w talk show, w którym przyznał się do dwóch słabości jakim uległ, gdy został miliarderem.

 

Gates wystąpił w programie Ellen DeGeneres. Opowiadał w nim o swoim podejściu do pieniędzy i karierze. Jak sam przyznał – raczej nie pozwalał sobie na wydawanie pieniędzy za luksusowe produkty i zbytki.

 

Te twarde zasady jednak i jemu zdarzyło się złamać. Naciskany przez DeGeneres w końcu przyznał się, że dwa razy spełnił swoje marzenia bez żadnego patrzenia na koszty.

 

Jedną z nich było kupno samochodu Porshe, a drugą – prywatnego samolotu. Prowadząca nie chciała uwierzyć, że człowiek posiadający taką fortunę uległ pokusom tylko dwa razy.

 

Wreszcie Bill się złamał i wyjawił kolejny sekret: „Mamy pokój z trampolinami. Dzieci go kochają. Trampoliny w domu – polecam wszystkim!” – powiedział.

 

Raczej nie takich odpowiedzi można się było spodziewać po człowieku, który przez wiele lat królował na liście najbogatszych ludzi świata magazynu Forbes. Z drugiej strony – to raczej całkiem dobrze o nim świadczy.  Może gdy nadejdzie dla niego czas zasłużonego odpoczynku i emerytury pozwoli sobie na nieco więcej?

 

youtube.com/foto:youtube.com/ screenshot

REKORDOWA cena za amerykański obraz. Za to płótno kolekcjoner zapłacił aż…

Rozrzutność i obnoszenie się ze swoim bogactwem to cechy, które nie specjalnie kojarzą się z japońskimi ideałami. Jednak Yusaku Maezawa, 14. najbogatszy człowiek Japonii, którego majątek szacuje się na około 3,5 miliardów dolarów, ustanowił w połowie maja nowy rekord w świecie sztuki.

 

Japoński miliarder kupił obraz współczesnego malarza Jeana-Michela Basquiata. Zapłacił za dzieło dokładnie 110,5 milionów dolarów.

 

Malarz Jean-Michel Basquiat uważany jest za jednego z prekursorów sztuki ulicznej i grafitti. Obraz pozbawiony jest tytułu. Płótno przedstawia czarną czaszkę na błękitnym tle. Tym sposobem stało się najdroższym obrazem amerykańskiego twórcy w historii. Jedynie 10 obrazów innych twórców przekroczyło w historii granicę 100 mln dolarów.

 

Miliarder przyznaje, że nie korzysta z usług doradcy ds. sztuki, a przy częstych zakupach dzieł kieruje się jedynie miłością do sztuki, a nie lokatą kapitału. „Po prostu podążam za instynktem. Kiedy myślę, że to jest dobre, kupuję to” – wyjaśnia Maezawa.

 

Nowy właściciel obrazu zapowiada, że chce otworzyć muzeum i wystawić swoją kolekcję w mieście Chiba. Zaznacza także plany wypożyczania posiadanych obrazów do muzeów na całym świecie.

 

Źródło: PAP Life
kd