Polski pielęgniarz w Niemczech okazał się bestią. Zabijał bez opamiętania!

garażu, śląska, przemyślu, pielęgniarz, policja, noworodka, asfalt, pieca

To, że Polacy nie przepadają za Niemcami nie jest żadną nowością. Wszystko przez przeszłość, a szczególnie II Wojnę Światową. Polski pielęgniarz okazał się być bestią dla naszych zachodnich sąsiadów. Miał opiekować się starymi, schorowanymi ludźmi, a zabijał ich bez opamiętania. Do tej pory Grzegorzowi W. z Jeleniej Góry udowodniono sześć morderstw oraz tyle samo prób ich dokonania.

Grzegorz W. pierwszy raz za chlebem wyjechał za granicę w 2008 roku. Zaczynał w Wielkiej Brytanii, gdzie opiekował się ludźmi, a później trafił do Niemiec. Z jego usług korzystali głównie emeryci. Okazało się, że często zmieniał on pracę. Polski pielęgniarz zazwyczaj znikał i uciekał od swoich obowiązków, kiedy jego podopieczni nieoczekiwanie trafiali do szpitala. Prokuratura ustaliła, że wstrzykiwał on swoim starszym ofiarom insulinę, która często doprowadzała do śmierci. Udało się udowodnić mu sześć zabójstwo, choć ofiar może być więcej. Tyle samo stwierdzono prób morderstw ze strony Grzegorza W. Zdaniem monachijskiej prokuratury głównym motywem jego działań były cele rabunkowe. Znaleziono u niego między innymi kartę kredytową jednej z ofiar, a sam przyznał się, że gdy widział zamożnego klienta, to przeszukiwał również jego dom. Możliwe, że swoje mordercze wędrówki robił też w Wielkiej Brytanii.

 

ZOBACZ:Szczegóły śmierci księżnej Diany. Po latach badań na jaw wyszły zaskakujące fakty!

 

Wstyd za to, że tak często słyszymy o haniebnych czynach naszych rodaków. Jak można być taką bestią, żeby zabić starszego człowieka – jakiegokolwiek człowieka…

źródło: se.pl fot. ilustracyjne

Ośmiu gwałcicieli pójdzie do więzienia. 13-letnia ofiara rozpoznała ich na Facebooku!

facebooku , bezwzględni, marketplace, awaria facebooka

13-letnia dziewczynka z Niemiec, została zgwałcona przez ośmiu imigrantów z Bułgarii. Do mężczyzn policja dotarła dzięki temu, że nastolatka rozpoznała jednego z nich na Facebooku.

Do całego wydarzenia doszło, gdy dziewczynka wracała z basenu w miejscowości Velbert. Gdy szła leśną ścieżką, trafiła w zasadzkę ośmiu migrantów. Mężczyźni zaciągnęli ją w krzaki i na zmianę gwałcili. Na gorącym uczynku złapał ich przyjaciel rodziny, który szukał w tym czasie 13-latki. Na jego widok, gwałciciele uciekli. Dziewczynka rozpoznała jednego ze zwyrodnialców na Facebooku. Tego samego dnia, miała go w rękach policja, która doszła do wszystkich sprawców. Wszyscy twierdzili, że nastolatka się zgodziła na seks. Prokuratura jednak nie uwierzyła i zastosowała wobec wszystkich kary. Dwóch chłopców próbowało uciec do rodzimego kraju, lecz zostali oni poddani ekstradycji.

ZOBACZ:Narkotyki na poczcie! Uważajcie na pewne cukierki!

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

ROBERT LEWANDOWSKI TŁUMACZY, DLACZEGO ŻONA BRONI GO PRZED HEJTEM!

robert

Robert Lewandowski, zawodnik Bayernu Monachium, spotkał się z Filipem Chajzerem, dziennikarzem „Dzień Dobry TVN” by porozmawiać o tym, czy przejmuje się hejtem i jak broni go żona.

Reprezentant Polski zdradził czy bolał go hejt, po tym, co wydarzyło się podczas mistrzostw świata w Rosji. Opowiedział również o emocjach, tym, że kibice zaczęli krytykować Annę Lewandowską oraz o tym, czy żona broni go, jak lwica.

Oczywiście, że bolał, bo nikt nie lubi, jak się o nim źle mówi, czy pisze. Ja tak trochę się dziwię, że to dotyczyło też Ani, bo Ania zawsze mnie wspiera. Ania też nie jest w reprezentacji, ale wiadomo, kibic w takim momencie nie patrzy na to, tylko po prostu, chce wyładować swoją frustrację. To my graliśmy w piłkę, Ania zawsze tylko stara się pomóc, jak może i robić wszystko, żeby mnie wspierać

[ZOBACZ: MILIK I ZIELIŃSKI JUŻ WRÓCILI DO NAPOLI! DLA KOLEGÓW ŚPIEWAJĄ ZNANĄ POLSKĄ PIOSENKĘ [VIDEO]

źródło: sport.onet.pl

Co mają BUTY do PIWA? Marka ADIDAS przekonuje nas, że sporo i dlatego na OKTOBERFEST…

Oktoberfest w Monachium rozpoczyna się już 16 września. Impreza przyciąga każdego roku około 6 mln turystów, więc nic dziwnego, że przy okazji picia piwa, także inne branże pragną coś zyskać!

 

Firma Adidas wpadła na pomysł, by na piwną fiestę wyprodukować specjalną edycję butów. Piwne adidasy kosztują ok. 200 Euro i wyglądem nawiązują do tradycyjnych bawarskich strojów. Natomiast z boku buta zamieszczono napis „Prost” co oznacza „Na zdrowie”.

Ale nie tylko o wygląd butów chodzi, tylko o ich wspaniałe właściwości! Wiadomo, że im więcej piwa się pije, tym trudniej trafić do kufla, więc buty mają być odporne na zalanie piwem. Ich drugim atutem ma być odporność na… wymioty.

 

Cóż… Posiadaczom piwnych butów i nie tylko, pozostaje życzyć udanego świętowania!

 

(ms)

SZOKUJĄCE CO NAUKOWCY ZNALEŹLI NA GĄBKACH DO MYCIA NACZYŃ! SAMI BYLI ZASKOCZENI. Takie stężenie bakterii znajduje się tylko w …

kale.

 

Kompleksowe badania gąbek do naczyń zaskoczyły naukowców.

Naukowcy postanowili sprawdzić co znajduje się na gąbkach do naczyń. W tym celu przebadali 14 używanych gąbek i znaleźli na nich, aż 362 różne typy bakterii.

Jak poinformował profesor Markus Egert, przewodniczący badań, 50 procent z tych bakterii to potencjalne patogeny czyli czynniki chorobotwórcze.

Drobnoustroje wykryte na gąbkach należały przede wszystkim do bakterii występujących w wodzie oraz na ludzkiej skórze. Niektóre z nich – na przykład Chryseobacterium hominis, Moraxella osloensis czy Acinetobacter johnsonii – mogą powodować u ludzi rozmaite infekcje.

 Badania pokazały również, że jeden centymetr sześcienny używanej gąbki może zawierać nawet 54000000000 bakterii (5 razy 10 do potęgi 10) – to około 7 razy więcej, niż ludzi na świecie.

 

To stężenie, które można znaleźć jeszcze tylko w próbkach kału. Stężenie, którego nigdy nie powinno być w kuchni – stwierdził Egert.

 

Badania zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym „Scientific Reports”. Prowadzili je mikrobiolodzy z Uniwersytetu w Furtwangen, Uniwersytetu Justusa Liebiga w Gießen i Centrum Helmholtza w Monachium.

 

Czy można w jakiś sposób pozbyć się bakterii na używanej gąbce np. poprzez jej czyszczenie?

Otóż okazuje się, że nie.

 

Według badań regularnie czyszczone gąbki noszą na sobie więcej bakterii niż te, które pozostawiamy samym sobie. Eliminowane przez nas bakterie wracają jeszcze liczniejsze i silniejsze.

Najlepszym wyjściem z takiej sytuacji  jest po prostu częsta wymiana gąbki, najlepiej co tydzień, albo zastąpienie jej ściereczką do naczyń, na której zbiera się znacznie mniej bakterii.

Źródło Gazeta.pl

MM

Strzelanina na dworcu. Wyciągnął nieoczekiwanie broń i strzelił do policjantki

Niemiecka policjantka oraz dwie inne osoby zostały ciężko ranne podczas strzelaniny, do której doszło we wtorek na dworcu szybkiej kolei miejskiej (S-Bahn) w Unterfoehring pod Monachium. Sprawca ataku, który też odniósł obrażenia, został zatrzymany.

 

Według policji incydent nie miał podłoża terrorystycznego. Rzecznik monachijskiej policji Michael Riehlein powiedział telewizji N24, że sprawca jest obywatelem Niemiec i ma 37 lat.

 

Jak pisze agencja dpa, do strzelaniny doszło podczas rutynowej kontroli na peronie dworca. Sprawca podczas szamotaniny odebrał jednemu z policjantów pistolet i oddał kilka strzałów. Jeden z pocisków trafił w głowę funkcjonariuszkę, której życie jest poważnie zagrożone. Funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem, raniąc napastnika.

 

Zdaniem funkcjonariuszy napastnik działał w pojedynkę. Policja zapewniła, że sytuacja jest pod kontrolą. Akcja policyjna została zakończona.

 

Źródło: PAP
kd

PIWO! Najnowsze badania ujawniają, że ten trunek jest sprawcą…

Naukowcy z uniwersyteckiego szpitala w Monachium, doszli do wniosku, że piwo jest przyczyną arytmii. Badacze wzięli pod obserwację 3 tys. zdrowych mężczyzn i kobiet, których wyposażyli w podręczny holter EKG (aparat do ciągłego monitorowania pracy serca). Wyniki badań zaskoczyły naukowców, okazało się bowiem, że u jednej czwartek ochotników po wypiciu piwa zarejestrowano tachykardię zatokową, czyli inaczej przyśpieszony rytm serca powyżej 100 uderzeń na minutę, w stanie spoczynkowym. Do tego typu arytmii serca dochodzi zazwyczaj u 1-2 proc. osób, raz na jakiś czas. Prof. Moritz E. Sinner, główny inicjator badania twierdzi również, że piwo może być winowajcą przejściowego migotania przedsionków, które odczuwane jest jako kołatanie serca. Naukowiec zauważa, że arytmia wywołana u badanych nie była związana z takimi czynnikami ryzyka, jak np. palenie.

 

Takie wyniki badań nie tylko zaskakują, ale również nie są dobrą wiadomością, dla wszystkich tych, którzy wprost nie mogą się obyć bez piwa. W trosce o swoje serca będą oni musieli rozważyć ograniczenie spożywania tego złocistego trunku.

Źródło Londynek.net

MM