selfie

[WIDEO] Blondynka robiła sobie selfie przy nieswoim aucie. PO CHWILI ZALICZYŁA WPADKĘ STULECIA

Blachara to kobieta, która lubuje się w szybkich samochodach i zwraca uwagę głównie na gruby portfel. Nic innego się dla niej nie liczy. Ta blondynka chciała sobie zrobić selfie z luksusowym autem i zapewne później wrzucić gdzieś na Instagram i chwalić się, że to jej. Pech chciał, że w samochodzie siedział kierowca, a za razem właściciel pojazdu. Wystarczyło, że odpalił silnik, a dziewczyna uciekła w popłochu i odskoczyła jak rażona prądem.

Po co robić sobie selfie z czyimś samochodem? Czy naprawdę takim czymś można się dowartościować i zwiększyć poziom ego? Ta blachara widocznie tak stwierdziła, lecz nie sprawdziła czy nikogo nie ma w aucie. Koleś miał niezłą polewkę i stwierdził, że odpali silnik…

ZOBACZ:OKIEM EKSPERTA: najbardziej zmarnowane talenty piłki nożnej w ostatnich latach. Co poszło nie tak?

źródło fot. i wideo: youtube.com

skasowała

[WIDEO] Laska skasowała Mercedesa tuż po wyjeździe z myjni. Jak ona to zrobiła?!

I kolejne parę złotych poszło w powietrze. Tym razem popisała się kobieta, która skasowała Mercedesa od razu po wyjeździe z myjni. Nie wiadomo jak ona to zrobiła, ale zamiast skręcić i pojechać łukiem to wjechała w ścianę… Jej facet zapewne wolałby samochód brudny ale cały. Niestety, przypadki chodzą po ludziach, lecz ciężko wyjaśnić co ona tak naprawdę zrobiła. Jedno jest pewne, wskazana przerwa od jazdy za kółkiem.

Zdecydowanie jesteśmy za tym żeby ta pani na ulice już nie wyjeżdżała. Pomyśleć, że mogło stać tam np. dziecko… Cóż, skasowała Mercedesa i to są wszystkie szkody związane z tym wydarzeniem. Współczujemy późniejszej rozmowy z mężem.

ZOBACZ:Porażająca pensja nowego prezydenta Ukrainy. Wiemy ile dostaje, to szok…

źródło fot. i wideo: youtube.com

przejażdżkę

Dwóch przyjaciół wybrało się na przejażdżkę motocyklową. Obaj nie żyją, powód zaskakujący

Facetów, którzy w weekend wybierają się na przejażdżkę motocyklową jest od groma. Mniej jest tych nie lubiących motoryzacji. Można nawet powiedzieć, że idzie ich policzyć na palcach jednej ręki. Nie zawsze jednak wychodzi wszystko tak jak byśmy chcieli. Ci dwaj przyjaciele mieli spędzić ze sobą fajny weekend, niestety obaj zginęli. Dlaczego? Zderzyli się ze sobą czołowo…

Na łuku w miejscowości Dębina doszło do tragedii, którą ciężko jest wyjaśnić. Czołowo zderzyli się ze sobą dwaj przyjaciele, którzy udali się na przejażdżkę motocyklową. Rozgarnięty, rozsądny chłopak. Jak usłyszałem, że miał czołówkę z innym motocyklem, to pomyślałem, że to jakaś pomyłka. Takie rzeczy się nie dzieją – mówi kolega 25-letniego Tomka w rozmowie z TVN 24. Dodaje również, że dziwi go ten wypadek, gdyż mężczyzna znał swój motor jak nikt inny. O 27-letnim Konradzie wypowiadał się jego nauczyciel matematyki. Mówi, że od małego uwielbiał motory i widać było, że kiedyś będzie na nich jeździł. Policja próbuje ustalić przyczyny tej tragedii, gdyż są one bardzo nie jasne. Nie wiadomo jakim cudem mężczyźni się ze sobą zderzyli czołowo.

 

ZOBACZ:Oto domowe sposoby na odstraszenie komarów. Stosuj je, a zlikwidujesz problem!

 

Cóż za niewyobrażalna tragedia. Ciężko się postawić na miejscu rodzin obydwóch ofiar. Nic tylko współczuć…

źródło: o2.pl fot. policja Bełchatów