NIEWYOBRAŻALNY sukces naukowców: mumia PRZEMÓWIŁA po 3 tysiącach lat!

mumia

Historia to nie tylko daty i wielkie, wiekopomne wydarzenia, nazwy geograficzne i imiona postaci. To też losy bardziej lub mniej zwykłych ludzi, którzy żyli tysiące lat temu. Mieli plany, marzenia, cele. Mieli swoje charaktery i… tony głosu! Dzisiejsza technika i nauka poszły już tak daleko do przodu, że naprawdę jesteśmy w stanie usłyszeć głosy z zaświatów. 

Naukowcy z kilku różnych uczelni połączyli swe siły, aby dogłębnie przebadać mumię egipskiego kapłana Nesyamuna, który żył w latach ok. 1099–1069 p.n.e., za panowania faraona Ramzesa XI.  Za życia służył w świątyni w Karnaku w Tebach, czyli dzisiejszym Luksorze. Na grobowcu kapłana wyryto sentencję, że mężczyzna chciałby, aby jego głos został usłyszany w zaświatach. W pewnym sensie jego marzenie się spełniło, bo uczonym udało się sprawić, że Nesyamun znowu przemówił!

Continue reading „NIEWYOBRAŻALNY sukces naukowców: mumia PRZEMÓWIŁA po 3 tysiącach lat!”

SZOKUJĄCE odkrycie naukowców! Egipska mumia odezwała się po 3000 lat od śmierci!

3000

Brytyjscy naukowcy przywrócili głos egipskiej mumii, która pochodzi sprzed 3000 lat. Ciało należało do egipskiego kapłana.

Egipski kapłan Nesamyun żył za czasów panowania faraona Ramzesa XI ok.3000 lat temu. Pełnił funkcję skryby w świątyni w Karnaku w dzisiejszym Luksorze. Jego głos był dla niego wyjątkowo ważnym narzędziem ponieważ w tych czasach zawód skryby wymagał nie tylko umiejętności czytania, ale także i śpiewu. Jego mumia znajduje się w Leeds City Museum i to właśnie na niej naukowcy zaczęli przeprowadzać najwcześniejsze badania.  Pierwsze z nich rozpoczęły się już w 1824 roku kiedy to ciało kapłana zostało poddane oględzinom przez członków Leeds Philosophical and Literary Society, w którego skład wchodziło trzech chirurgów i chemik. W 1931 mumia po raz pierwszy została prześwietlona promieniami rentgenowskimi. Kolejne badania w 1964r. i w 1990r. przeprowadzono przy pomocy technik tomografii komputerowej a także technik endoskopii i histologii.

Rezultat badań naukowców był zadziwiający. Nesyamun zmarł w wieku ponad 50 lat, zmagał się z chorobą dziąseł, miał bardzo zniszczone zęby. Naukowcy odkryli, że przyczyną śmierci była najprawdopodobniej przez reakcja alergiczna spowodowana ukąszeniem przez osę w język. Badacze nie spoczęli na laurach i postanowili odkryć jeszcze więcej. Z pomocą tomografii komputerowej naukowcy zrekonstruowali aparat głosowy kapłana, aby móc potem odtworzyć go z pomocą drukarki 3D i przekonać się jak brzmiał jego głos. Eksperyment zakończył się powodzeniem.

 

„To oczywiście nie jest brzmienie jego mowy, bo nie dajemy mu do wypowiedzenia żadnych słów”-powiedział prof David Howard z Royal Holloway, University of London. 

 

ZOBACZ TAKŻE: MICHAŁ SZPAK padł ofiarą oszustwa! OSTRZEGŁ swoich fanów przed…

 

Pomimo upływu czasu mumia Nesamyuna była na tyle w dobrym stanie, że udało się odtworzyć model krtani i strun głosowych. Potem przy pomocy odpowiedniego programu badacze przygotowali sekundową próbkę głosu, ukazującą jego barwę. Zobaczcie sami:

 

 

 

 

nature.com

 

 

 

 

źródło.fot: nature.com

 

TA dziewczynka nie żyje od 90 lat! Jej zabalsamowane ZWŁOKI znajdują się w…

Dziewczynka urodziła się w 1918 roku we Włoszech. Rosalie Lombardo zmarła na zapalenie płuc. Jej ojciec, wpływowy Włoch nie mógł poradzić sobie z odejściem dziecka. Skontaktował się wówczas z najlepszym balsamatorem, po to aby móc zatrzymać córkę przy sobie.

 

Po śmierci Rosalie Lombardo jej ojciec zwrócił się z prośbą o zabalsamowanie córki do znanego i cenionego balsamisty Alfredo Salafii. Dzięki wyjątkowej technice zastosowanej przez Salafię, ciało zostało bardzo dobrze zachowane. Również prześwietlenia rentgenowskie wykazują, że wszystkie organy wewnętrzne dziecka zachowały się w bardzo dobrym stanie. Dziewczynka wygląda niemalże jakby spała.

 

Jej ciało było jednym z ostatnich zwłok przyjętych do katakumb Kapucynów w Palermo na Sycylii. Miejsce to słynie z tego, że znajduje się tam około 8000 zmumifikowanych ciał. Zarówno osób, które za życia były duchownymi, ale także osób świeckich. Miejsce jest ogromną atrakcją turystyczną dla ludzi z całego świata.

 

ZOBACZ TAKŻE: Czas pożegnać znaną gwiazdę „Mam talent”. Fani są ZAŁAMANI!

 

 

 

źródło: youtube/ fot wikipedia

 

 

Zmarła 2 tysiące lat temu. Jej skóra wciąż jest miękka, a krew nie zastygła – oto najdziwniejsza mumia świata! [FOTO]

mumia xin zhui

Pewne rzeczy na pierwszy rzut oka bardzo trudno wytłumaczyć. Wszak mówimy, że „z prochu powstaliśmy, w proch się obrócimy”. Ale zarazem wiemy dobrze, że istnieją mumie, które mimo tysięcy lat wciąż przypominają ludzi. Zaś ta mumia to ewenement na skalę światową!

Wszyscy znają ją pod nazwą Lady Dai, choć jak ustalili badacze faktycznie nazywała się Xin Zhui. Zmarła nagle, około roku 50 n.e. i została pochowana w skrupulatnie przygotowanym grobowcu. Tak powstała najciekawsza mumia świata.

 

Hin Zhui była żoną chińskiego urzędnika wysokiego szczebla, który żył na dworze dynastii Han. Była bogatą kobietą, o czym świadczył jej pochówek i artefakty znalezione przy sarkofagu. Odnaleziono go w 1971 roku i od tego momentu świat nauki nie mógł wyjść z podziwu nad sposobem zabalsamowania i zabezpieczenia zwłok.

 

 

ZOBACZ: „15-centymetrowy KOSMITA” to nie przybysz z innej galaktyki! Uczeni rozwikłali tajemnicę najbardziej NIESAMOWITEJ mumii na świecie!

 

 

Stawy zwłok nie zastygły w pełni i można ruszać jej kończynami. Również krew częściowo znajduje się w stanie płynnym! Skóra zachowała miękkość, zaś organy wewnętrzne były w takim stanie, że sekcja zwłok przeprowadzona po 2 tysiącach lat od śmierci pozwoliła na dowiedzenie się niemal wszystkiego o życiu Lady Dai.

 

Zdjęcie mumii oraz szczegóły na temat jej śmierci odnajdziesz na kolejnej stronie

Archeolodzy przebadali 400-letnią MUMIĘ. Takiej przyczyny śmierci się nie spodziewali!

przebadali mumię

Kilka lat temu archeolodzy pracujący w Korei Południowej natrafili na niesamowite znalezisko. W świetnie zachowanej trumnie odkryli równie dobrze zachowaną mumię mężczyzny. Nadano mu imię Jing Lee i rozpoczęto pogłębione badania.

 

Jing Lee zmarł w 1642 roku, w wieku 63 lat. Został pochowany w rejonie Chengdo, gdzie po niemal 400 latach, w 2014 roku, odnaleźli go badacze. Na badania mumii wydano ponad 80 tysięcy dolarów. Przebadano nie tylko ciało, ale również ubrania, które odnaleziono przy niej.

 

Okazało się, że Jing Lee zmarł z powodu… zapalenia wątroby. Ale nie byle jakiego zapalenia – wywołały je pasożyty znajdujące się często w owocach morza. W XVII wieku jedzenie surowych owoców morza było bardzo popularne. Wierzono m.in., że pomaga w walce z odrą – śmiertelną wówczas, chorobą zakaźną.

 

ZOBACZ: Polscy naukowcy na tropie jednej z najważniejszych bitew świata. Przełom jest na wyciągnięcie ręki!

 

 

W wątrobie mumii odnaleziono ślady po jajeczkach pasożytów. Naukowcy wierzą, że to odkrycie pomoże w teraźniejszej walce z zapaleniem wątroby – chorobą, która może być śmiertelna. Jest to zarazem najstarszy znany medycynie przypadek śmierci z powodu zapalenia wątroby wywołanego przez pasożyty.

 

Mumię przebadali naukowcy z Uniwersytetu w Seulu. Tego typu odkrycie jest ważne nie tylko z medycznego punktu widzenia. Dobrze zachowane ciało wraz z ubraniami pozwala określić w jakich warunkach żyli ludzie przed wiekami. Jaki był stan ich zdrowia, ilu lat mogli dożyć, co jedli, jak się ubierali. Wydaje się więc, że w tym wypadku każde pieniądze wydane na badania były dobrze ulokowanymi środkami.

 

o2.pl/foto pixabay

Córki sprzątały dom po zmarłej matce. Dokonały makabrycznego odkrycia!

ruina, dom zmarłej matki

Trzy siostry miały do wysprzątania dom należący do swojej zmarłej mamy. Znajdował się w Northallerton w hrabstwie North Yorkshire w Wielkiej Brytanii. W trakcie porządków, pod schodami dokonały przerażającego odkrycia.

W schowku znajdował się podejrzany pakunek. Po otworzeniu go ich oczom ukazały się zmumifikowane zwłoki noworodka! Wszystko wskazywało na to, że odkryły makabryczną tajemnicę po zmarłej mamie.

 

Siostry zaniosły zmumifikowane zwłoki na najbliższy komisariat. Rozpoczęło się śledztwo, mające wykazać co to za dziecko, czy przyszło na świat żywe i czy to na pewno dziecko zmarłej kobiety.

 

 

ZOBACZ: 12-latka wyszła z mieszkania i zniknęła. Winny sąsiad – bestia z mroczną przeszłością

 

 

Dochodzenie wykazało, że noworodek pochodził ze związku zmarłej kobiety ze swoim byłym mężem. Prawdopodobnie urodził się w 1968 roku, a więc jeszcze przed którąkolwiek z sióstr.

 

Przesłuchany mąż kobiety stwierdził, że nie miał pojęcia o jej ciąży, ani narodzinach dziecka. Wygląda więc na to, że nikt nie miał pojęcia o tej mrocznej tajemnicy.

 

Na ciele noworodka nie odkryto żadnych śladów, które mogłyby bezsprzecznie świadczyć o tym, że dziecko urodziło się żywe i że do jego śmierci przyczyniła się matka.

 

Prokurator badający sprawę przyznał, że to najbardziej przygnębiający i smutny przypadek z jakim zetknął się od 25 lat. Wygląda też na to, że nie zostanie ona nigdy w pełni wyjaśniona.

 

 

o2.pl/the sun/ foto: pixabay – zdjęcie ilustracyjne

Zmarła 2 tysiące lat temu. Jej skóra wciąż jest miękka, a krew nie zastygła – oto najdziwniejsza mumia świata! [FOTO]

mumia xin zhui

Pewne rzeczy na pierwszy rzut oka bardzo trudno wytłumaczyć. Wszak mówimy, że „z prochu powstaliśmy, w proch się obrócimy”. Ale zarazem wiemy dobrze, że istnieją mumie, które mimo tysięcy lat wciąż przypominają ludzi. Zaś ta mumia to ewenement na skalę światową!

Wszyscy znają ją pod nazwą Lady Dai, choć jak ustalili badacze faktycznie nazywała się Xin Zhui. Zmarła nagle, około roku 50 n.e. i została pochowana w skrupulatnie przygotowanym grobowcu. Tak powstała najciekawsza mumia świata.

 

Hin Zhui była żoną chińskiego urzędnika wysokiego szczebla, który żył na dworze dynastii Han. Była bogatą kobietą, o czym świadczył jej pochówek i artefakty znalezione przy sarkofagu. Odnaleziono go w 1971 roku i od tego momentu świat nauki nie mógł wyjść z podziwu nad sposobem zabalsamowania i zabezpieczenia zwłok.

 

 

ZOBACZ: „15-centymetrowy KOSMITA” to nie przybysz z innej galaktyki! Uczeni rozwikłali tajemnicę najbardziej NIESAMOWITEJ mumii na świecie!

 

 

Stawy zwłok nie zastygły w pełni i można ruszać jej kończynami. Również krew częściowo znajduje się w stanie płynnym! Skóra zachowała miękkość, zaś organy wewnętrzne były w takim stanie, że sekcja zwłok przeprowadzona po 2 tysiącach lat od śmierci pozwoliła na dowiedzenie się niemal wszystkiego o życiu Lady Dai.

 

 

 

 

Kobieta zmarła nagle na atak serca. Ustalono jej grupę krwi, oraz szereg problemów zdrowotnych, z którymi się borykała – przede wszystkim były to wady kręgosłupa. Kobieta nie mogła poruszać się bez laski.

 

W jaki sposób zwłoki zachowały się do naszych czasów tak idealnie? Po pierwsze, zostały namoczone w nieznanej nam, kwaśnej cieczy. Następnie ciało włożono do trumny skropionej rtęcią, a ją z kolei do kolejnych trzech, coraz większych trumien.

 

Na koniec grobowiec wyłożono węglem drzewnym, a trumny obłożono kilkoma warstwami gliny. W ten sposób sarkofag stał się całkowicie szczelny i nie docierały do wnętrza ani woda, ani powietrze. To zahamowało rozwój bakterii i Lady Dai do dziś znajduje się w świetnej formie jak na swój wiek. Jej mumię możecie oglądać w Hunan Provincial Museum.

 

turystyka.wp.pl/ foto: wikipedia

„15-centymetrowy KOSMITA” to nie przybysz z innej galaktyki! Uczeni rozwikłali tajemnicę najbardziej NIESAMOWITEJ mumii na świecie!

mumii, kosmita, ata, mumia, chile

Przedziwny zmumifikowany szkielet odnaleziono 15 lat temu na pustyni Atakama w Chile. Nikt nie miał pewności co to za stworzenie. Stąd szybko pojawiły się teorie, że mamy do czynienia z kosmitą. Teraz, po wnikliwych analizach kodu DNA prawda o mumii wyszła na jaw!

 

Budowa szkieletu nie przypominała żadnego stworzenia znanego nauce. Stąd pojawiło się wiele różnych pomysłów, które miały wyjaśnić rodowód mumii. Jedna uważała, że jest to nieznany przedstawiciel małp człekokształtnych. Miał o tym świadczyć nietypowy, wydłużony kształt czaszki, oraz fakt, że struktura szkieletu przypomina tą, jaką posiada 6-8 letnie dziecko. Dodatkowo szkielet miał inną liczbę żeber niż człowiek – 10, zamiast 12.

 

Bardziej szalona teoria, którą wielu chciało udowodnić mówiła, że mamy do czynienia z przybyszem z kosmosu. Mumię nazwano „Ata” i od tego czasu cały czas rozpalała wyobraźnię pasjonatów nauki jak i samych badaczy.

 

Sprawą postanowił zająć się profesor mikrobiologii Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii, Garry Nolan. Już w 2013 roku ustalił na podstawie DNA, że mamy bez wątpienia do czynienia ze szkieletem ludzkim! Tylko jak to możliwe, że miał on zaledwie 15 centymetrów i tak niecodzienną budowę?

 

Dalsze pogłębione analizy dowiodły, że mumia była małą dziewczynką, która zmarła prawdopodobnie tuż po porodzie, lub urodziła się martwa. Nietypowa budowa szkieletu, oraz jego pozorna „starość” wynikały z rzadkich zaburzeń i wad genetycznych, które skumulowały się w organizmie dziewczynki.

 

Nolan odkrył wiele mutacji w obrębie siedmiu genów wpływających na budowę kostno-szkieletową. Wygląda więc na to, że „Ata” to przykład prawdziwej ludzkiej tragedii. Dziecko nie miało szans na przeżycie będąc tak zdeformowaną. Uczeni podejrzewają obciążenie genetyczne rodziców, lub wpływ azotanów, które występują w dużych stężeniach w okolicach miasta La Noria w Chile – czyli tam gdzie odnaleziono mumii. Tak czy siak, zdaniem Nolana i jego współpracowników nie ma mowy o żadnej kosmicznej tajemnicy.

 

wprost.pl

Dolny Śląsk: powiesił się na drzewie. W jego zwłokach zamieszkały ZWIERZĘTA!

powiesił się, staruszka, las

Historia jest tyleż dramatyczna, co interesująca dla uczonych. Mężczyzna powiesił się w 2003 roku, ale przez 13 lat nikt go nie dostrzegł. Zwłoki odnaleziono w 2016 roku i jak się okazało – stały się domem dla wielu gatunków zwierząt!

Nietypową mumią zajęli się naukowcy z Wrocławia. Wyniki swoich badań opublikowali w  „Forensic Science International”. Ciało odnalazł przypadkowy przechodzień w 2016 roku – mężczyzna powiesił się 25 metrów nad ziemią na jednej z gałęzi dużego świerku.

 

Uczeni z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu dokonali szokujących odkryć w zmumifikowanym ciele. W jego wnętrzu odnaleźli gniazda os, pszczół miodnych, oraz siedliska wiewiórek!

 

„Wyjątkowość naszego odkrycia polega na tym, że nikt wcześniej przed nami nie miał okazji opisać takiego przypadku gniazdowania tych gatunków zwierząt we wnętrzu zwłok ludzkich, które zostały odnalezione na jednym z drzew”

 

– powiedział dr. inż. Marcin Kadej, z Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Wrocławskiego, który także badał nietypowe zwłoki.

 

 

Specyficzne warunki w koronie świerku sprawiły, że ciało uległo mumifikacji. Na tej wysokości nie miały do niego dostępu drapieżniki, ani padlinożercy. Pionowa pozycja ciała, oraz gruby ubiór sprawiły, że ciało nie uległo rozpadowi, tylko zasuszeniu.

 

o2.pl/ naukawpolsce.pl/ foto: zdjęcie iustracyjne