Szwecja wprowadza NOWE prawo! Teraz MUZUŁMANIE będą…

Szwecja wprowadza

Środowiska muzułmańskie w Szwecji protestują przeciwko nowemu prawu jakie wprowadziło w grudniu miasto Skurup. Do protestujących muzułmanów dołączyli nauczyciele z lokalnych szkół. Oni również nie zgadzają się z nowymi zasadami, które zabraniają zasłaniania twarzy w szkołach i przedszkolach. Szwecja wprowadza nowe prawo, które boli radykalne środowiska muzułmańskie.

Szwecja wprowadza nowe prawo, które obowiązuje nie tylko uczniów szkół i przedszkoli, ale również ich rodziców i muzułmański personel szkół, w tym nauczycieli. Pomimo, że nowe prawo nie uderza wprost w przedstawicieli określonej religii, wielu szwedzkich muzułmanów odebrało go jako cios wymierzony w islam. Ze swoimi uczniami solidaryzują się nauczyciele ze szkoły w Prastamossekolan w Skurup. Zorganizowali specjalną akcję i niezależnie od wyznania przychodzą do pracy w hidżabach.

 

ZOBACZ:SZWECJA: Internetowy GWAŁCICIEL skazany! Choć nigdy nie spotkał swoich ofiar dostał wieloletni wyrok, aż…

 

Okazuje się, że obecna sytuacja nie jest niczym nowym dla nauczycieli ze szkoły Prastamosseskolan. Pedagodzy niejednokrotnie wsparli środowiska muzułmańskie, po wprowadzeniu zakazu napisali list, w którym podkreślili, że będą protestować przeciwko nowemu prawu. Sprawą zajęły się również lokalne media, które mocno ją nagłośniły. Na łamach jednej ze stacji, dyrektor szkoły Prastamosseskolan, Mattias Liedholm powiedział, że nie będzie stosował się do zasad i będzie stał murem za swoimi muzułmańskimi podopiecznymi.

 

ZOBACZ TAKŻE:Dodatek do CZYNSZU i DARMOWA WYPRAWKA. W TYM KRAJU warto rodzić DZIECI!

 

źródła: o2.pl, foto: pixabay.com

 

 

 

Profesor obraził islam. Muzułmanie mu nie darowali i skazali go na śmierć

islam

To już regularny terror i brak wolności słowa. Takiego wyroku nikt się nie mógł spodziewać. Szczególnie w XXI wieku. Jeden profesor, który publicznie piętnował…

 

Muzułmanie żyją swoim światem, który nie dopuszcza głosu krytyki. Wolność słowa jest tam tak często widywana jak śnieg na Boże Narodzenie. Niektórzy mówią, że kara śmierci za krytykowanie religii to już za dużo. Profesor musiał pożałować swoich słów.

 

Profesor z Pakistanu używał swoich mediów społecznościowych, by krytykować fundamentalizm islamski. Wielokrotnie wskazywał za zagrożenia płynące z terroryzmu, fundamentalizmu. Pojawił się nawet wpis, który był wymierzony przeciw Mahometowi. No i wtedy miarka się przebrała. Muzułmanie tak się wściekli, że postanowili profesora postawić pod sąd.

 

A islamskie sądy, są takie, a nie inne. Nic więc dziwnego, że sędziowie zasądzili dla „niepokornego profesorka” karę śmierci. Uzasadnili, że to jedyna sprawiedliwa kara za takie przestępstwo. Co prawda egzekucji jeszcze nie wykonano. Adwokat uczonego cały czas pisze apelacje o złagodzenie wyroku. Sprawa jeszcze jest w toku.

 

ZOBACZ TEŻ: Wielka AFERA w „The Voice Senior”! Urszula Dudziak nieoczekiwanie…

 

Naturalnie Amnesty International jedynie tupnęła nogą i wyraziła potępienie. Przyznali w specjalnym komunikacie, że wyrok pakistańskiego sądu jest „wyraźnym poronieniem sprawiedliwości”. Ano, po tak ostrych słowach i zdecydowanym stanowisku islamscy sędziowie na pewno się przestraszyli. Z podkulonym ogonem przeproszą wszystkich, zrobią siusiu, umyją ząbki, zmówią paciorek i pójdą grzecznie spać. No i przestaną strzelać do naszych bocianów na wiosnę.

 

Źródło: o2.pl

Tak Szwecja radzi sobie z muzułmanami! Zakazali im…

islam

Szwecja nie od dziś ma ogromny problem z rozwijającym się islamem. Coraz częściej spotyka się tam na ulicach kobiety z zasłoniętymi twarzami. Teraz Szwedzi odważyli się powiedzieć, że..

 

„Szwecja atakuje islam?” – pytają niektórzy. A chodzi konkretnie o miasto Skurup, które wprowadziło zakaz, który, wedle opinii wielu, uderza w społeczność muzułmanów. Rada gminy Skurup zadecydowała, że w ich szkołach nie wolno nosić żadnej odzieży zasłaniającej twarz. Choć w treści zakazu ani razu nie pojawiło się słowo „islam” czy „muzułmanin” to wielu twierdzi, że to ewidentny „atak” na społeczność wyznawców Allaha.

 

Szwedzcy Demokraci powiedzieli, że: „Ta kwestia jest czymś więcej niż tylko wyborem ubrań, jest to kwestia równości płci i wartości, jakie powinniśmy mieć w gminie Skurup i jej szkołach. Przesłanie tego zatwierdzonego projektu brzmi następująco: oto jest równość, która obowiązuje!”. Pamiętajmy, że 8 proc. mieszkańców tego kraju to muzułmanie. A liczba kolejnych wyznawców Allaha w Szwecji rośnie.

 

ZOBACZ: Lech Wałęsa był na rekolekcjach! Nie spodziewał się, że usłyszy TAKIE rzeczy o sobie…

 

Niektórzy muzułmanie zarzucają, że jest to cios wymierzony przeciw nim. Że jest to walka z ich kulturą, tradycją i religią. Twierdzą, że Europejczycy powinni zaakceptować ich zwyczaje i pozwolić im żyć tak, jak oni chcą: zgodnie z ich normami. „No tak, pewnie. Dajmy im wolną rękę, dlaczego nie. Ale jak zobaczę jakiegoś księdza na spotkaniu opłatkowym, to za siebie nie ręczę”. Ot, cała ideologia postępaków.

 

Źródło: o2.pl

 

 

Znany imam przyleciał do Polski. Nie uwierzysz, co mówi o naszym kraju!

imam

Mohamad Tawhidi to znany muzułmański imam, który określa sam siebie jako „Imam pokoju” (Imam of Peace). Jego poglądy mocno odstają od średniej islamskiej, czym zaskarbił sobie niekłamaną nienawiść wśród wielu muzułmanów. Teraz miał okazję odwiedzić Polskę. Oto co myśli na nasz temat! 

Mohamad Tawhidi nie jest jednym z tych przywódców religijnych, którzy promują dżihad i islamizację. Jego poglądy są zgoła odmienne, bowiem uważa on, że islam musi przejść ogromne przemiany sięgające do samego gruntu i meritum tej religii, jeśli ma ona przetrwać kolejne lata. Dlatego też odwiedzając Polskę imam był nią po prostu zachwycony. 

 

ZOBACZ TEŻ: 

 

Mohamad Tawhidi napisał wprost – Polska jest krajem „wolnym od dżihadów i nonsensów”, a przy tym czuł się u nas bardzo bezpiecznie i nie potrzebował żadnej ochrony. Innymi słowy, w oczach mężczyzny nasz kraj jest prawdziwym ewenementem na skalę Europy.

 

https://twitter.com/Imamofpeace/status/1201207237567369216

 

Imam zauważył też kilka naszych bardzo charakterystycznych, narodowych cech. W swoim wpisie przestrzega tych, którzy mogliby chcieć czynić tutaj coś niedobrego:

 

Spróbuj zadrzeć z ich narodowym bezpieczeństwem, a będziesz potrzebować karetki, nie policji

 

Tawhidi pochodzi z Iranu, a na co dzień mieszka w Australii. Jest za radykalną reformą islamu, która miałaby polegać nawet na usuwaniu niektórych fragmentów Koranu. Imam negatywnie nastawiony jest m.in. do księgi Sahih al-Buchari, która jego zdaniem często stanowi podstawę do usprawiedliwiania aktów terroryzmu.

 

To nie pierwszy raz, gdy „Imam pokoju” pozytywnie wypowiada się na temat Polski. Nasze podejście do tolerancji, multikulturalizmu i innych religii nazywa po prostu „mądrością” i nie widzi w nim nic złego – a na pewno nie rasizm!

 

 

Cóż – gdyby tego typu ludzie chwycili w swoje ręce stery islamu, to z pewnością świat wyglądałby nieco inaczej. Niestety, na razie nam to nie grozi.

Muzułmanka skazana na 24 lata więzienia! Powód szokuje! „ZDEJMOWAŁA HIDŻAB W MIEJSCU PUBLICZNYM”

Irańska aktywistka i muzułmanka została skazana na 24 lata więzienia! Powód szokuje nie tylko obywatelki Iranu, ale również wielu Europejczyków! Zdaniem tamtejszego wymiaru sprawiedliwości 20-latka ZDEJMOWAŁA HIDŻAB W MIEJSCU PUBLICZNYM, a tym samym „szerzyła prostytucję”.

Zobacz także: Tajemnicza tragedia w Ksawerowie: zaskakujące wyniki sekcji zwłok 15-latka

 

Dla wielu z nas ta sprawa może wydawać się niewiarygodna, jest ona jednak prawdziwa. 20-letnia Iranka została skazana na 24 lata pozbawienia wolności ponieważ walczyła o prawa muzułmańskich kobiet i wielokrotnie zdejmowała hidżab w miejscach publicznych. Irański wymiar sprawiedliwości miał tego dosyć!

 

Saba Kord-Afshari, 20-letnia aktywistka ma odbyć wyrok 24 lat pozbawienia wolności, włączając w to 15 lat za „szerzenie prostytucji poprzez zdjęcie hidżabu.

Kobieta była już skazana za podobne działania. Mimo to, irański wymiar sprawiedliwości nie zdołał jej powstrzymać. Saba była jedną z organizatorek tzw. „białej środy”. Aktywistki, które walczą o prawa kobiet w Iranie umieszczały w internecie nagrania, na których chodziły ulicami Teheranu bez nakrycia głowy.

Źródło: O2

Zdjęcie: Youtube

Tam za zdradę kobieta została poddana chłoście. TŁUM WIWATOWAŁ I ROBIŁ ZDJĘCIA

zdradę

W krajach europejskich nie ma czegoś takiego, jak kara za zdradę. Można sobie ją wymierzać indywidualnie, lecz nikt nie pomyślałby o tym, żeby kobietę wystawić na publiczną chłostę. Tak też się stało w Indonezji w mieście Banda Aceh. Widzowie byli zachwyceni a całą sytuację nagrywali oraz fotografowali. Kobietę oskarżono o seks przedmałżeński…

Kat, który wykonywał karę jest znany jako „algojo”. Szata w którą jest odziany zakrywa całe jego ciało, włącznie z głową – widać mu tylko oczy. Narzędzie, którym wymierza się karę to ratanowa pałka, a najwyższym wymiarem kary jest 100 uderzeń. Właśnie tyle ich otrzymała kobieta skazana na publiczną chłostę. Tragedii kobiety przyglądał się tłum ludzi złożony w większości z mężczyzn. Nagrywali, fotografowali oraz śmiali się z ofiary, wyglądało to tak, jakby była to dla nich znakomita rozrywka i moment odprężenia. Aceh to jedyna prowincja w Indonezji, gdzie obowiązuje tzw. prawo szariatu. Mówi się o tym, że 98 procent mieszkańców to właśnie Muzułmanie. Podobna kara obowiązuje za takie przestępstwa, jak: zdradę, picie alkoholu, uprawianie hazardu, cudzołóstwo oraz kontakty homoseksualne.

 

ZOBACZ:[WIDEO] To ujęcie pokazuje ogrom tragedii Paryża. Mówi o nim cały świat

 

Ciężko uwierzyć w to, że są jeszcze na świecie kraje, gdzie wymierza się takie kary. Nie łatwo również wyobrazić sobie, żeby Europejczycy śmiali się z publicznych egzekucji lub chłost. Do czego zmierza ten świat?

źródło: o2.pl fot. youtube.com

Nowe absurdalne żądanie muzułmanów. Wspiera ich w tym holenderski polityk

muzułmanie

Muzułmanie coraz pewniej i lepiej czują się w Europie. Nie dziwota, skoro wszyscy idą im na rękę i przesuwają coraz bardziej cienką granicę dzielącą tolerancję od kompletnej kapitulacji i uległości. Teraz wyznawcy Allaha chcieliby dostawać nie tylko, żywność halal, ale także… [CZYTAJ DALEJ] 

Kobieta została skazana za zdradę na publiczną chłostę. Zachwycony tłum fotografował całe zajście

zdradę

W krajach europejskich nie ma czegoś takiego, jak kara za zdradę. Można sobie ją wymierzać indywidualnie, lecz nikt nie pomyślałby o tym, żeby kobietę wystawić na publiczną chłostę. Tak też się stało w Indonezji w mieście Banda Aceh. Widzowie byli zachwyceni a całą sytuację nagrywali oraz fotografowali. Kobietę oskarżono o seks przedmałżeński…

Kat, który wykonywał karę jest znany jako „algojo”. Szata w którą jest odziany zakrywa całe jego ciało, włącznie z głową – widać mu tylko oczy. Narzędzie, którym wymierza się karę to ratanowa pałka, a najwyższym wymiarem kary jest 100 uderzeń. Właśnie tyle ich otrzymała kobieta skazana na publiczną chłostę. Tragedii kobiety przyglądał się tłum ludzi złożony w większości z mężczyzn. Nagrywali, fotografowali oraz śmiali się z ofiary, wyglądało to tak, jakby była to dla nich znakomita rozrywka i moment odprężenia. Aceh to jedyna prowincja w Indonezji, gdzie obowiązuje tzw. prawo szariatu. Mówi się o tym, że 98 procent mieszkańców to właśnie Muzułmanie. Podobna kara obowiązuje za takie przestępstwa, jak: picie alkoholu, uprawianie hazardu, cudzołóstwo oraz kontakty homoseksualne.

 

ZOBACZ:[WIDEO] To ujęcie pokazuje ogrom tragedii Paryża. Mówi o nim cały świat

 

Ciężko uwierzyć w to, że są jeszcze na świecie kraje, gdzie wymierza się takie kary. Nie łatwo również wyobrazić sobie, żeby Europejczycy śmiali się z publicznych egzekucji lub chłost. Do czego zmierza ten świat?

źródło: o2.pl fot. youtube.com

Już wiadomo, co robił zabójca z Nowej Zelandii w Polsce. Zaskakujące NOWE FAKTY!

brenton, zabójca

28-letni Brenton Tarrant dokonał zamachu terrorystycznego w Nowozelandzkim Christchurch. Zabójca przed rzezią, której dokonał, miał pojawić się w Polsce. Wcześniej zabił 50 osób a 49 zostało rannych. Większość z nich to wierni modlący się w meczetach. Potwierdziło się, że rzeczywiście był w naszym kraju. Zwiedzał m.in. zamki krzyżackie oraz utrzymywał stały kontakt dwiema osobami.

Dziennikarze RMF FM dotarli do wiadomości, z których jasno wynika, że 28-letni Brenton Tarrant wcześniej odwiedził Polskę. Konkretnie zwiedzał zamki krzyżackie. Tuż po tragedii w Christchurch, polscy śledczy wystąpili o jego numer telefonu oraz dane identyfikacyjne urządzeń elektronicznych którymi się posługiwał. Badając poczynania zamachowca odkryto również, że kontaktował się on w Polsce z co najmniej dwoma osobami. Nie wiadomo jednak, na jakiej stopie odbywały się te relacje, gdyż mogły one służyć np. tylko załatwieniu formalności związanych z noclegiem. Z danych służb wynika, że mężczyzna miał przejechać… 2000 kilometrów podróżując po Polsce. Ten groźny człowiek przebywał w naszym kraju. Na broni miał wypisane nazwisko hetmana Feliksa Kazimierza Potockiego, który walczył pod Wiedniem.

 

ZOBACZ:[WIDEO] W Tybecie natrafiono na zwłoki SMOKA. Czy to dowód na to, że one rzeczywiście istnieją?!

 

Aż ciarki człowieka przechodzą, gdy dowiaduje się, że tak groźny człowiek na chwilę przed zbrodnią spacerował sobie po polskich zamkach. Znając jego radykalne poglądy możemy się czuć bezpiecznie, lecz mniejszości narodowe już na pewno nie…

źródło: fakt.pl fot. youtube.com