przełom

Ogromny przełom w życiu Roksany Węgiel. Jak TO wpłynie na jej karierę?

Ostatni rok upłynął od znakiem Roksany Węgiel, która wygrała juniorską edycję Eurowizji. Dziewczyna od razu zaliczyła przełom w karierze i jest już rozpoznawalna w całej Europie. Jej głos skradł serca milionów osób, a ona sama stała się ikoną polskiej sceny młodzieżowej.

Okazuje się, że Edyta Węgiel – mama Roksany jest w ciąży. Dziecko ma przyjść na świat w lutym. Jak ten przełom wpłynie na karierę młodej artystki? Przypomnijmy, że dziewczyna ma już brata Maksymiliana. Szczęśliwe informacje przekazała w udzielonym niedawno wywiadzie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gorące nagranie z Julią Wieniawą podbija sieć. Fani są zachwyceni

 

W wieku 14 lat osiągnąć tak ogromny sukces to niesamowity zastrzyk energii oraz motywacji. Roksana Węgiel jest już rozpoznawalna w całym naszym kraju, a nawet Europie. W swoim kalendarzu ma bardzo mało wolnego miejsca na nowe występy i trzeba sporo czekać żeby gościć ją u siebie na rodzimej scenie. Dziwić może fakt, że swój talent odkryła na obozie judo, gdy wzięła udział w konkursie karaoke. Miała wtedy 10 lat i można to uznać za początek kariery. Musimy poczekać na to, jak się potoczy dalej. Jedno jest pewne – jeżeli wszystko będzie postępować w takim tempie, to możemy się spodziewać znakomitej artystki na lata.

Przypominamy, że dzięki jej zwycięstwu tegoroczna Eurowizja Junior odbędzie się w Gliwicach. Trzymamy kciuki za szczęśliwe rozwiązanie!

źródło: se.pl fot. youtube.com

najpopularniejsze

Przedstawiamy najpopularniejsze imiona dziecięce w tym roku. WARTO SIĘ ZAINSPIROWAĆ!

Przyjście na świat dziecka to najpiękniejszy moment w życiu człowieka. Problemem jednak zawsze jest nadanie imienia. Tata chciałby takie a mama inne. Rzadko jest tak, że obydwoje zgadzają się od razu na jedno. Dlatego też warto zainspirować tym jakie są najpopularniejsze imiona dziecięce w 2019 roku. Może ten artykuł pomoże przyszłym rodzicom w tym jakże ciężkim wyborze!

Jeżeli macie problem z wybraniem imienia dla swojego dziecka, to ten artykuł może Was zainspirować. Dajcie znać, jak któreś bardzo Wam się spodobało! Uwagę zwraca to, że powoli wracamy do klasycznych imion. Oto najpopularniejsze dziecięce imiona w 2019 roku!

1. TOMASZ

poród

Taki poród zdarza się raz na 50 milionów. Matka pokazała ZDJĘCIA DZIECI, KTÓRE SZOKUJĄ

Eksperci mówią, że szansa na taki poród jest bardzo mała – praktycznie żadna. Tu jednak się udało i Lilia Konowałowa z Kazachstanu urodziła bliźniaki, które przyszły na świat w odstępie… 11 tygodni! Mimo, że jedno z nich narodziło się zdecydowanie zbyt wcześnie, to dzieciaki są zdrowe i nic nie zagraża ich bezpieczeństwu.

Dziewczynka, która urodziła się 24 maja miała zaledwie 822 g i nie dawano jej zbyt wielu szans. Przez miesiąc przebywała na oddziale intensywnej terapii. Jej braciszkowi nie spieszyło się zbytnio i poród miał miejsce 9 sierpnia. Maluch ważył 2,9 kg, więc widać jaka to duża różnica. Pewnie każdy z Was zadaje sobie pytanie: jak to możliwe? Kazaszka ma dwie macice, ot całe rozwiązanie. Byłam w szoku, gdy dowiedziałam się, że cierpię na taką przypadłość. Tak bardzo bałam się o życie mojego przedwcześnie urodzonego dziecka. Ale lekarze byli wspaniali. To, co zrobili, było cudem. Okazali się prawdziwymi profesjonalistami – mówiła Konowałowa dla Daily Mirror. Był to pierwszy taki przypadek w Kazachstanie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Eksperci podkreślają, że jest to fenomen na skalę światową i taki poród zdarza się raz na 50 milionów. Słyszeliście już o takim przypadku? Trzeba przyznać, że to bardzo dziwna przypadłość. No i oczywiście… wyjątkowa.

źródło: o2.pl fot. facebook

urwał

Kobieta urodziła dziecko w nietypowym miejscu. Ta historia mrozi krew w żyłach!

O porodach w różnych, dziwnych miejscach słyszeliśmy już wiele historii. Jednak takiego czegoś jeszcze nie grali. Kobieta urodziła dziecko na drzewie i zeszła z niego… dopiero po dwóch dniach. Sytuacja miała miejsce w Mozambiku, który ostatnio dotknął cyklon Idai i powódź. Żywioł zabił w tym kraju około 700 osób. Mieszkanka afrykańskiego kraju uciekała i nie miała wyjścia.

Pani Amelia uciekając przed żywiołem wraz ze swoim 2-letnim synkiem, postanowiła że wskoczy na drzewo. Nie miałam wyboru. Byliśmy sami z synem, musieliśmy wspiąć się na drzewo – powiedziała pani Amelia, którą cytuje UNICEF. Kobiecie zaczęły się skurcze i nie miała wyboru – musiała urodzić dziecko na drzewie. Zaczął się ból, w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. W ciągu kilku godzin urodziłam moją córeczkę, Sarę, na szczycie tego mangowca. Byłam zupełnie sama z Sarą i synem – mówiła. Po wszystkim została jeszcze z maleństwem 2 dni. Na ziemię całej trójce pomogli zejść sąsiedzi rodziny. Okazuje się, że ich zdrowie jest w jak najlepszej kondycji i nikomu nic się nie stało. Płakałam i krzyczałam. Czasami myślałam, że oto rodzi się moja córeczka, a czasami sądziłam, że to po prostu głód. Wielu ludzi straciło przez powódź wszystko, ale ja coś zyskałam – mówiła Amelia.

 

ZOBACZ:W popularnym kurorcie podawano TRUJĄCE drinki. Zginęło wiele osób, a ofiar może być więcej

 

Co za niesamowita historia. Przyznamy szczerze, że nie słyszeliśmy jeszcze czegoś takiego. To na prawdę cud, że całej trójce udało się wyjść z tego bez szwanku…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

niania

Szok i niedowierzanie. 12-latka z Bielska-Białej urodziła dziecko

12-letnia dziewczynka z Bielska-Białej urodziła w jednym ze szpitali syna. Sprawą zajęła się już policja oraz prokuratura. Trwają czynności, które mają ustalić jak do tego doszło. Do zdarzenia doszło 23 lipca, a 26 lipca mama z synkiem opuścili szpital. Opiekować się nimi miała babcia chłopca.

W Polsce za obcowanie płciowe z osobą poniżej 15 roku życia grozi więzienie i jest to przestępstwo ścigane z urzędu. Dziewczynka z Bielska-Białej ma 12 lat i sprawą już zajęła się prokuratura. Prowadzimy czynności wspólnie z prokuraturą. W najbliższym czasie zostanie przesłuchana matka dziewczynki – mówi asp. Ilona Michalczyk z policji w Bielsku-Białej. 12-latka nie została jeszcze przesłuchana. Śledczy chcą wyjaśnić kto jest ojcem dziecka.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Dramatyczny wypad na ryby. NAGLE Z WODY WYŁONIŁ SIĘ POTWÓR

 

Za obcowanie płciowe z osobą poniżej 15 roku życia grozi nawet 12 lat więzienia.

źródło: tvn24.pl fot. pixabay.com

niania

Po narodzinach lekarze osłupieli: to dziecko przyszło na świat bez krwi w żyłach!

Nauka i medycyna znają wiele przedziwnych przypadków, które teoretycznie nie miały prawa się wydarzyć. Podobnie jest w tym wypadku. Mała Hope przyszła na świat w Irvine w Kalifornii. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w jej żyłach praktycznie nie było krwi!

27-letnia ciężarna, Jennifer Juarez przyjechała w panice do szpitala, gdy jej ruchliwe dotychczas dziecko przestało ją kopać. Do planowanego terminu porodu pozostawały trzy tygodnie i przyszła mama była pełna najgorszych obaw. Lekarze po pierwszych badaniach byli pewni, że kobieta musi natychmiast urodzić przez cesarskie cięcie. Ta diagnoza z pewnością zmroziła krew w żyłach mamy. Od razu zabrano ją na salę operacyjną:

 

Dziecko było niewiarygodnie blade, jakby w jej żyłach nie było ani kropli krwi

 

– opowiadała doktor Marielle Nguyen, neonatolog w Irvine Medical Centre.

 

Okazało się, że poziom hemoglobiny w żyłach dziecka jest na krytycznie niskim poziomie. Wyglądało na to, że dziewczynka straciła przed narodzinami 80% krwi! Zdecydowano się na transfuzję krwi, która uratowała życie malutkiej Hope.

 

 

ZOBACZ: Makabra: dwa lata trzymała dziecko w bagażniku! Ukrywała jego istnienie przed resztą rodziny

 

 

Lekarze doszli do wniosku, że dziecko musiało wykrwawić się do krwioobiegu matki. Jednak nie byli w stanie określić jak mogło do tego dojść. Podobny przypadek miał miejsce jakiś czas temu w Wielkiej Brytanii. Najważniejsze jednak, że dziecko poprawnie się rozwija i po takich przejściach nie pozostał żaden ślad!

 

se.pl/ foto: pixabay

najpopularniejsze

To było niesamowite zaskoczenie dla rodziców. Nie uwierzycie ile ważyło to dziecko

Narodziny dziecka to najważniejszy moment w życiu rodziców. Poświęcamy się bez końca i dajemy wszystko co możemy, aby tylko żyło im się jak najlepiej. Kobieta z Nowego Jorku nie miała żadnych szans na zajście w ciążę. Tak się tylko wydawało do pewnego momentu. Była to chwila, kiedy urodziła najcięższe dziecko w historii szpitala w miejscowości Elmira. Wszyscy jednogłośnie nazwali je gigantem.

Większego zaskoczenia dla rodziców chyba nie da się przewidzieć. Czułam się tak, jakby uderzyły mnie dwie ciężarówki. To było dość brutalne. Córka utknęła mi pod klatką piersiową – opowiadała Joy Buckley. Dziewczynka ważyła 7 kilogramów i przez wszystkich w szpitalu została okrzyknięta gigantem. Zapisała się jako największe dziecko w historii miejscowości Elmira. Specjaliści mówią, że tak duże dzieci rodzą się zazwyczaj wtedy, gdy mama jest wysoka i ma problemy z nadwagą lub gdy choruje na cukrzycę ciążową. Nawet wtedy jednak nieczęsto na świat przychodzi noworodek o takich rozmiarach. Za duże uznawane jest już dziecko ważące 4 kg. Jeszcze w 2015 roku lekarze nie dawali jej żadnych szans na ciążę. W następnych latach urodziła dwójkę dzieci. Trochę się ruszam, zaczęłam już chodzić. Czuję ulgę, że jest już po wszystkim. Zawsze chciałam być mamą. Kiedy dowiedziałam się o pierwszej ciąży, byłam szczęśliwa. Przy drugiej pomyślałam: „Będę mamą trójki dzieci!” – powiedziała.

 

ZOBACZ:Co by było gdyby HITLER wygrał WOJNĘ? Zobacz, jak wyglądałby nasz świat

 

Takie historie są bardzo pozytywne i dobrze wpływają na nasze życie. Zdajemy sobie wtedy sprawę z tego, że niemożliwe nie istnieje. Ogranicza nas tylko wyobraźnia i wiara w to, że wszystko się uda.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

urwał

Nie uwierzycie gdzie urodziła ta kobieta. Pierwszy taki przypadek w historii

O porodach w różnych, dziwnych miejscach słyszeliśmy już wiele historii. Jednak takiego czegoś jeszcze nie grali. Kobieta urodziła dziecko na drzewie i zeszła z niego… dopiero po dwóch dniach. Sytuacja miała miejsce w Mozambiku, który ostatnio dotknął cyklon Idai i powódź. Żywioł zabił w tym kraju około 700 osób. Mieszkanka afrykańskiego kraju uciekała i nie miała wyjścia.

Pani Amelia uciekając przed żywiołem wraz ze swoim 2-letnim synkiem, postanowiła że wskoczy na drzewo. Nie miałam wyboru. Byliśmy sami z synem, musieliśmy wspiąć się na drzewo – powiedziała pani Amelia, którą cytuje UNICEF. Kobiecie zaczęły się skurcze i nie miała wyboru – musiała urodzić dziecko na drzewie. Zaczął się ból, w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. W ciągu kilku godzin urodziłam moją córeczkę, Sarę, na szczycie tego mangowca. Byłam zupełnie sama z Sarą i synem – mówiła. Po wszystkim została jeszcze z maleństwem 2 dni. Na ziemię całej trójce pomogli zejść sąsiedzi rodziny. Okazuje się, że ich zdrowie jest w jak najlepszej kondycji i nikomu nic się nie stało. Płakałam i krzyczałam. Czasami myślałam, że oto rodzi się moja córeczka, a czasami sądziłam, że to po prostu głód. Wielu ludzi straciło przez powódź wszystko, ale ja coś zyskałam – mówiła Amelia.

 

ZOBACZ:Polak rozprawiał się z Niemcami. Okazało się, że zabił wiele osób

 

Co za niesamowita historia. Przyznamy szczerze, że nie słyszeliśmy jeszcze czegoś takiego. To na prawdę cud, że całej trójce udało się wyjść z tego bez szwanku…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

owad

Tragedia podczas porodu. Lekarz urwał dziecku główkę – sprawę umorzono

Każda tragedia jest czymś bardzo ciężkim, zarówno dla najbliższej rodziny, jak i wrażliwych na krzywdę innych ludzi. Najgorsze są jednak tragiczne zdarzenia z udziałem małych dzieci. I właśnie takie miało miejsce w dolnośląskich Świebodzicach. Lekarz podczas porodu urwał dziecku główkę. Dolnośląski Rzecznik Izby Dyscyplinarnej umorzył jednak sprawę przeciwko Krzysztofowi S. Zajmuje się nią jednak prokuratura.

Ginekolog Krzysztof S. nie poniesie żadnych odpowiedzialności za zdarzenie z 18 stycznia 2017 roku. Właśnie wtedy na oddział w Świebodzicach trafiła kobieta w 22. tygodniu ciąży. Lekarz miał tłumaczyć, że ciąża jest bardzo zagrożona. Wyskoczyły nóżki dziecka. Poczułam, jak lekarz z dużą siłą ciągnie to dziecko za nogi. Powiedziałam, że strasznie mnie to boli. Żeby przestał tak robić, bo nawet zwierząt się tak nie traktuje. Wtedy cała sala zamarła. Wszyscy przestali się odzywać – mówiła dla TVP Wrocław matka dziecka. Tragedia była nieunikniona, dziecko straciło główkę. Do tej pory nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Szpital tłumaczy, że zrobił wszystko co w swojej mocy w tej sprawie.

 

ZOBACZ:Był przekonany, że wygrał na loterii, więc wykupił rodzinie egzotyczne wakacje. Prawda okazała się bardzo bolesna…

 

Póki co nikomu nie postawiono zarzutów. Nie można również od razu skazywać lekarza, gdyż dla niego też jest to zapewne bardzo ciężka sytuacja, w której nikt by się nie chciał znaleźć. Pozostaje współczuć matce dziecka, gdyż jest to niewyobrażalna tragedia na którą nikt nie zasługuje.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com