bogaty nastolatek na instagramie

Oto najbogatszy nastolatek na Instagramie! Od zdjęć jego luksusu zrobi ci się gorąco! [FOTO]

O tym, że arabscy szejkowie uwielbiają luksus wiemy doskonale. Przekonały się o tym naocznie i na własnej skórze np. niektóre polskie modelki. Ale raczej do tej pory nie chwalono się tym w Internecie. Tymczasem na Instagramie jest pewien nastolatek z Dubaju, który wszem i wobec chwali się swoim wystawnym stylem życia.

16-letni Rashed Saif Belhasa jest znany na Instagramie jako „Money Kicks”. Nastolatek na swoich zdjęciach chwali się kolekcją super drogich butów, lampartami i innymi drapieżnikami, które karmi i spotkaniami z celebrytami.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

We living life @adamsaleh 👊🏽❤️🔥 #dubai #mydubai #welivinglife

Post udostępniony przez Moneykicks – We Living Life (@rsbelhasa)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Old is gold 👊🏽🔥❤️ #mydubai #dubai #supreme

Post udostępniony przez Moneykicks – We Living Life (@rsbelhasa)

Rashed lata też często do Europy – zazwyczaj do Londynu i Paryża, gdzie robi zakupy. Bardzo często fotografuje się też ze swoimi autami, które w sumie warte są co najmniej kilkanaście milionów dolarów.

 

ZOBACZ: Sąd skazał gang zwyrodnialców na karę 221 lat pozbawienia wolności. Podczas gwałtów zamiast prezerwatyw używali zwykłych foliowych torebek

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

We living life in Paris 🙏🏽❤️ #paris #welivinglife #vacation

Post udostępniony przez Moneykicks – We Living Life (@rsbelhasa)

 

I jak czujecie się z myślą, że są ludzie, którzy tak właśnie żyją na co dzień?  Nie zazdrościmy, ale prawdziwy szacunek Rasheed może zdobyć tylko jeśli sam wypracuje taki majątek, jaki zapewne zapewnił mu jego tata. I zapewne tak zresztą będzie – wszak ma wszystko, aby biznesowe imperium przejąć i rozwinąć.

wołominie, zgwałcona, tablet, dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Częstochowa: okradł, zabił i podpalił sąsiadkę. Sprawca nie ma nawet 18 lat!

Przerażające informacje płyną do nas z Częstochowy. W ubiegłym tygodniu pewien 16-letni młokos wdarł się do jednego z domów i napadł swoją sąsiadkę. Chciał ją okraść, jednak plan wymknął się spod kontroli. Skończyło się bardzo brutalnym mordem.

Nastolatek został zauważony przez kobietę, która zaczęła wzywać pomocy. Złodziej rzucił się na swoją sąsiadkę, która najpewniej rozpoznała go. Następnie dalej rabował pieniądze i kosztowności, nie przejmując się  obezwładnioną ofiarą.

 

 

ZOBACZ: Martwa 14-latka pod blokiem i 43-letni wielbiciel perwersyjnego seksu. Co spotkało Marię?

 

 

Gdy zabrał wszystko co chciał, wrócił do kobiety. Zadał jej jeden, silny, śmiertelny cios w głowę. Następnie wziął znalezioną benzynę, oblał jej ciało, podpalił i uciekł z domu.

 

 

ZOBACZ: Odwiedził wynajmowany dom. Dokonał MAKABRYCZNEGO odkrycia pod balkonem!

 

 

Policja w ciągu kilkunastu godzin dorwała go. Mimo, że sprawca ma 16 lat, to będzie sądzony jak dorosły. Otrzymał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i rozboju.

 

se.pl/ zdjęcie ilustracyjne

pijany nastolatek ukradł samochód

Pijany ukradł auto i zrobił sobie wycieczkę. To jeden z młodszych piratów drogowych!

Pijani kierowcy to prawdziwa plaga naszych dróg. Co gorsza gdzieniegdzie dobrych wzorców próżno szukać. Bo to chyba ich brak sprawił, że pewien 15-letni jegomość ukradł  samochód i zrobił sobie przejażdżkę po okolicy. I to na podwójnym gazie!

 

Policjantów zaalarmował telefonicznie jeden ze świadków wyczynów nastolatka. Zgłosił, że kierowca samochodu marki skoda jest prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. Jednak zanim policjanci dotarli na miejsce, wydarzyło się jeszcze dużo ciekawych rzeczy…

 

15-letni złodziejaszek wypatrzył wóz z kluczykami w stacyjce niedaleko Płonek w województwie lubelskim. Wsiadł do środka i ruszył do sąsiedniej gminy, gdzie niemalże zaparkował w rowie, niedaleko agrocentrum.

 

Stamtąd chłopak usiłował wynieść wielką belkę… folii ogrodniczej! Po co? Nie wiadomo. Udało mu się ją przerzucić przez płot, ale nie miał siły dociągnąć jej do samochodu. Gdy postanowił wrócić z pustymi rękami, zatrzymała go policja, która przybyła na miejsce.

 

Młodociany pirat drogowy został odstawiony do mamy. Po drodze okazało się, że ma 1,2 promila w wydychanym powietrzu. Za swoje wybryki odpowie przed sądem rodzinnym.

 

Wydaje nam się, że jest to jeden z najmłodszych pijanych kierowców, jakich zatrzymała nasza drogówka. Na szczęście tym razem obyło się bez wielkiej tragedii, a przejścia chłopaka z policją być może nauczą go czegoś na przyszłość.

 

źródło moto. interia.pl/ foto: screenshot/ materiały policyjne 

poszedł popływać i utonął. nikt nic nie zauważył

Poszedł popływać i ZAGINĄŁ. Finał poszukiwań był TRAGICZNY – wcześniej nikt nic nie zauważył!

16-letni mieszkaniec Stargardu wyszedł w niedzielę o 19 popływać nad pobliskie Jezioro Miedwie. Choć był w grupie znajomych, przez pewien czas nikt nie zauważył jego zniknięcia. Do akcji wkroczyli więc ratownicy.

Chłopak wraz ze znajomymi bawił się na niestrzeżonej plaży nad jeziorem Miedwie. Gdy wszedł popływać do wody, jego towarzysze stracili go z oczu. Początkowo nie niepokoili się – byli przekonani, że wypłynął w innym miejscu i tam wyszedł na brzeg. Po 20 minutach oczekiwania wezwali straż pożarną i inne służby.

 

Strażaccy płetwonurkowie od razu przystąpili do poszukiwań, ale o 22 musieli je przerwać ze względu na zapadające ciemności. Poszukiwania wznowiono w poniedziałek.

 

Nastolatka szukano zarówno w wodzie jak i na lądzie – nikt bowiem nie był w stu procentach pewny, że chłopak utonął. Policja przesłuchiwała świadków, ale niczego nowego nie udało się ustalić. Wieczorem tego dnia podano tragiczną wiadomość – ciało zaginionego wyłowili o godzinie 16 ratownicy WOPR.

 

To już kolejna ofiara obecnego sezonu kąpieliskowego. Woda w naszych jeziorach, stawach i nad morzem jeszcze nie zdążyła się dobrze nagrzać, a już mamy pierwsze ofiary. Miejmy nadzieję, że ten rok będzie jednak mniej obfitujący w tragiczne utonięcia.

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/ youtube

śmierć nastolatka w ciecierzycy

Miał 15 lat i ponad 3 PROMILE alkoholu we krwi. Impreza tego nastolatka skończyła się TRAGICZNIE. Zarzuty usłyszeli starsi koledzy

Nieprzytomnego 15-latka znaleziono w styczniu tego roku przy drodze w lubuskich Ciecierzycach. Niestety, nie udało się go uratować, zmarł. Okazało się, że był pod wpływem alkoholu. Teraz poznaliśmy więcej szczegółów tej wstrząsającej sprawy i okoliczności śmierci nastolatka.

 

Sekcja zwłok nie wykazała udziału osób trzecich w śmierci nastolatka. Jednak nie można zarazem powiedzieć, że nikt poza nim samym nie jest winny. Jak pokazały dodatkowe badania toksykologiczne, we krwi nastolatka były ponad 3 promile alkoholu. Dla młodej osoby taka dawka może być śmiertelna. Tak niestety było tym razem.

 

Postępowanie w tej sprawie wykazało, że 15-latek pił alkohol z dwoma 18-letnimi kolegami. Po imprezie starsi kompani zostawili go bez opieki. Wtedy musiała wydarzyć się tragedia. Dlatego prokurator postawił im zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia.

 

Ponieważ obaj są pełnoletni, a ich młodszy kolega nie, dodatkowo doszedł zarzut rozpijania nieletnich. 15-letnia ofiara nie powinna przecież w ogóle pić alkoholu, a co dopiero w tak potężnych ilościach!

 

Obu 18-latkom grożą kary do 5 lat pozbawienia wolności. Być może proces przed sądem ujawni więcej szczegółów tej bardzo smutnej sprawy. A przy tym jest to historia, która chyba w najlepszy sposób (o ironio!) pokazuje, dlaczego niepełnoletni nie powinni spożywać alkoholu. Brak rozsądku i odpowiedzialności rekompensowany brawurą, co wynika z młodego wieku, może być tragiczny w skutkach.

 

lubuskie.onet.pl

kontrola, radiowóz, pirat, rajdowiec, auto, policja, zatrzymanie pirata. alkomat, kontroli

NIETYPOWY PIRAT DROGOWY: chciał uciec drogówce, gdy został zatrzymany policjanci przecierali oczy ze ZDUMIENIA!

Praca w drogówce nie należy do nudnych. Szczególnie, gdy trafi się jakiś pościg i to z takim zakończeniem! Policjanci musieli być w niezłym szoku, gdy zobaczyli, kto próbował im zwiać – pirat drogowy w ogóle nie powinien znajdować się za kierownicą!

 

W weekend policjanci drogówki przeprowadzali kontrolę prędkości nieopodal Sulęcina w województwie lubuskim.  Pomiar prędkości jednego z aut wykazał 72km/h w miejscu gdzie obowiązuje ograniczenie do 40km/h. Funkcjonariusz dał więc sygnał do zatrzymania, jednak auto ominęło go i pomknęło dalej!

 

Policjanci rozpoczęli pościg. Po uruchomieniu sygnałów dźwiękowych i świetlnych samochód posłusznie zatrzymał się na poboczu drogi – czyli sam pościg w żadną dramaturgię nie obfitował. Ciekawie zaczęło robić się dopiero później…

 

Kierowca nie miał żadnych dokumentów. I w ogóle jakoś podejrzanie wyglądał za kierownicą. Nic dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę, że miał 14 lat! Zaś na miejscu pasażera siedziała jego matka!

 

Okazało się, że kobieta pozwoliła synowi przejechać się swoim autem. Co więcej – to ona nakazała mu nie zatrzymywać się do kontroli policyjnej. Tłumaczyła, że dzieciak już wielokrotnie siadał za kółkiem i „umie jeździć”. Przejażdżka miała być rodzajem wynagrodzenia mu długiej rozłąki z kobietą.

 

Kobieta upierała się, że „nic się nie stało”. Niestety, mundurowi byli innego zdania. Uznali, że mama chłopca popełniła wykroczenie pozwalając mu prowadzić auto i sprawę skierowali do sądu. Zaś sam młodociany także będzie miał sprawę w sądzie, ale rodzinnym – policjanci dopatrzyli się w całej sytuacji możliwości demoralizacji młodego obywatela bez prawa do posiadania prawa jazdy.

 

Może sam fakt zasiadania 14-latka za kierownicą nie jest straszny – któż w ten sposób nie uczył się jeździć – ale to, że młody pirat prowadził auto na publicznej drodze i dodatkowo znacznie przekraczał prędkość musi już budzić niepokój i niesmak.

 

interia.pl 

Za KARĘ zabrał dziecku telefon. Gdy odkrył, co w nim jest doniósł na nie na POLICJĘ! „Najtrudniejsza decyzja w życiu”

Paul Spensberger miał problemy ze swoim nastoletnim synem. Gdy w ramach szlabanu zabrał mu telefon nie spodziewał się tego, co znajdzie w plikach na urządzeniu. Gdy odkrył okropną prawdę o swoim dziecku postanowił zawiadomić policję.

 

Andrew Spensberger nie najlepiej się ostatnio uczył. Nauczyciele zwracali uwagę na coraz większe problemy wychowawcze – np. drobne kradzieże. Jego ojciec postanowił działać stanowczo, aby nie dopuścić do degeneracji syna.

 

Gdy zachowanie dzieciaka nie poprawiało się, zabrał mu telefon. Traf chciał, że postanowił przejrzeć jego zawartość.   Wśród zdjęć odkrył… dziecięcą pornografię! Jego syn miał fotografie 2-letniego dziecka.

 

Mimo wszystko postanowił zgłosić się na policję i obciążyć swojego syna. Mówi, że to była piekielnie trudna decyzja. Andrew usłyszał już zarzuty posiadania dziecięcej pornografii. Grożą mu 4 lata więzienia. Jak tłumaczy zdobył zdjęcia dla swojego kolegi ze szkoły, który jest pedofilem i obiecał mu 350 dolarów w zamian za fotki.

 

Ojcu gratulujemy właściwej postawy. Może ta historia będzie jak kubeł zimnej wody, dla krnąbrnego nastolatka, która pomoże mu się ogarnąć. Miejmy nadzieję, że ostatecznie cała historia zakończy się happy endem i Andrew zmieni swoje postępowanie.

 

fakt.pl

14-latek stanie przed sądem. Powodem jest gra komputerowa!

Epic Games oskarżyło dwóch graczy stosujących nieuczciwe sztuczki w grze Fortnite Battle Royale, darmowej odmianie Fortnite. Główny zarzut dotyczy modyfikowania chronionego prawem własności intelektualnej kodu Fortnite poprzez stosowania aplikacji służących do oszukiwania podczas gry.

 

Jednym z oskarżonych jest 14- letni chłopiec, który wg producenta opublikował  na kanale YouTube materiał, zawierający instrukcję jak korzystać z narzędzi do stosowania nieuczciwych sztuczek. Epic games na odmowę usunięcia nagrania z sieci, złożyło wniosek do sądu.

 

W obronie chłopca stanęła matka, która podważa oskarżenie, jakie wpłynęło do sądu w Karolinie Północnej. Jak zaznacza chłopiec nie naruszył prawa autorskiego, gdyż nie modyfikował kodu gry ani nie tworzył narzędzi do  oszukiwania, a są one powszechnie dostępne w sieci. Ponadto zwraca  uwagę, że według licencji gracz powinien być pełnoletni, a w innym przypadku wymagana jest zgoda opiekuna. A kobieta nie udzieliłaby pozwolenia synowi na tą grę, gdyż ma dopiero 14 lat i nie spełniałby wymaganych warunków.

 

Matka chłopca podważa także zarzut dotyczący strat poniesionych przez Epic Games.  Gra, o której mowa jest darmowa, a 14- latek nie zarabiał na publikacji nagrań. Natomiast sama zarzuca developerowi publikację danych syna, co jest nielegalne.

 

Sprawa zapowiada się ciekawie, bo producenci zapewne nie odpuszczą. Na finał trzeba zatem poczekać.

źródło: interia.pl

 

DZIECIAKI KATOWAŁY MIESZKAŃCÓW! Wszystko po to, by zdobyć popularność na YouTubie! + VIDEO

Nietypową „zabawę” urządziła sobie grupa nastolatków od 15 do 18 lat. Ofiarami wandali padły przypadkowe osoby. Grupa atakowała swoje ofiary, a następnie umieszczała w internecie video ze zdarzenia, które doprowadziły policję do sprawców.   Continue reading „DZIECIAKI KATOWAŁY MIESZKAŃCÓW! Wszystko po to, by zdobyć popularność na YouTubie! + VIDEO”