maceodnia, grecja, europa,

Czas na ZMIANĘ MAP: europejskie państwo wkrótce zmieni swoją nazwę! Wszystko przez… sąsiada!

Po 27 latach ciężki i ostrych sporów, Grecja i Macedonia doszły do porozumienia. Macedonia ma wkrótce zmienić swoją nazwę na Republika Północnej Macedonii. Czeka nas więc korekta map. 

 

Macedonia praktycznie bezkrwawo oddzieliła się w 1991 roku od Jugosławii. Od tego momentu, z powodu nacisków Grecji, występowała na arenie międzynarodowej jako Była Jugosławiańska Republika Macedonii (FYROM – Former Yugoslav Republic of Macedonia – ang.).

 

Grecy obawiali się roszczeń terytorialnych ze strony Skopje, a ponadto uważali, że bałkańskie państwo zawłaszcza część świadomości i historii należącej do Greków, co zresztą nie jest dalekie od prawdy.

 

W ostatnich miesiącach w Grecji odbywały się masowe demonstracje, na których żądano zmiany nazwy Macedonii. Proces ten przyśpieszył premier Zoran Zayev, który objął urząd w maju tego  roku.

 

O porozumieniu poinformowała strona grecka, która domagała się zastosowania nazwy z kwalifikatorem geograficznym. Dodatkowo zmieniona miała być konstytucja Macedonii. Jednak o tych zmianach musi się jeszcze wypowiedzieć macedońskie społeczeństwo. Do niedawna takie procesy byłyby niemożliwe, ale Macedończykom coraz bardziej zależy na wstąpieniu do UE i NATO, a bez kompromisu z Grecją będzie to niemożliwe.

 

wprost. pl

 

rosja, wirusy, broń masowego rażenia

WSTRZĄSAJĄCY raport: Rosja chce połączyć dwa ŚMIERCIONOŚNE wirusy i stworzyć nową broń masowego rażenia!

W polskim Sejmie trwa właśnie Zgromadzenie Parlamentarne NATO. Uczestniczy w nim ukraińska delegacja pod kierownictwem deputowanej Iriny Friz. Przy tej okazji Friz postanowiła uderzyć w Rosję bardzo mocny raportem przygotowanym przez Ukraińców. Zgodnie z nim, nasz wschodni sąsiad opracowuje nowe śmiercionośne wirusy!

 

Zdaniem ukraińskiej deputowanej Rosja od co najmniej trzech lat pracuje nad wirusami ebola i choroby marbuskiej. Ukraiński raport stwierdza, że oficjalne informacje przekazywane przez Rosję to tylko zasłona dymna. Według Kremla prace nad wirusami mają związek z próbami opracowania nowych, skuteczniejszych szczepionek.

 

Irina Friz dodaje na swoim profilu Facebook, że ustalenia zawarte w ukraińskim raporcie są bardzo ważne w kontekście oskarżeń wysuwanych pod adresem Rosji o otrucie swojego byłego agenta Siergieja Skripala i jego córki Julii.

 

Dodatkowo prace prowadzone przez Rosjan mają prowadzić w kierunku połączenia wirusa ospy z wirusem ebola i stworzenia nowej potężniejszej choroby.

 

Ukraiński raport opiera się na analizie aktywności rosyjskich instytucji badawczych. Zakupy jednej z nich mają wprost sugerować, że prowadzi ona prace nad gazami paralityczno-drgawkowymi.

 

Ukraińcy podkreślają, że tego typu prace nie są w Rosji niczym nowym, bo prowadzono je jeszcze w czasach sowieckich.

 

Czy tego typu prace są faktycznym powodem do obaw? Trudno w tym momencie oceniać na ile informacje zawarte w ukraińskim raporcie są prawdziwe, a na ile to element walki informacyjnej między Kijowem, a Moskwą. Jednak nie mamy wątpliwości, że tego typu prace najpewniej prowadzą wszyscy najwięksi gracze ze światowej piaskownicy.

maceodnia, grecja, europa,

Europejski kraj ZMIENI NAZWĘ? Władze i większość obywateli gotowa na ten krok – mają POWAŻNE powody!

Spór grecko-macedoński o nazwę tego bałkańskiego państwa wchodzi w decydującą fazę. Premier Macedonii, Zoran Zaew, poinformował, że jego kraj jest gotów na zmianę nazwy aby zakończyć konflikt z południowym sąsiadem. Macedończycy bowiem coraz boleśniej odczuwają niechętną postawę Grecji.

 

Spór trwa w zasadzie od rozpadu Jugosławii. Wszystko przez to, że grecka kraina, której stolicą są Saloniki także nosi nazwę Macedonia. Grecy uważają, że kraj Macedonia rości sobie pretensje do dziedzictwa i części terytorium starożytnej Macedonii Aleksandra Wielkiego, której to oni są dysponentami.

 

W latach 90-tych ustalono kompromisową nazwę Macedonii jako Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii (FYROM). Grekom to jednak nie wystarczyło i od tego czasu blokują wstąpienie Macedonii do UE i NATO.

 

Ostatnio w całej Grecji odbywały się wielkie protesty, w czasie których tłum żądał zmiany nazwy kraju-sąsiada[ZOBACZ: Grecy znów masowo protestują!]. Macedończycy chyba także zaczęli odczuwać negatywne skutki przedłużającego się sporu i… zamierzają ustąpić!

 

„Chciałbym, żeby negocjacje (z Grecją – red.) się powiodły. Jesteśmy gotowi dodać kwalifikator geograficzny do nazwy kraju”

– powiedział premier Macedonii.

 

Co ciekawe 61% obywateli Macedonii popiera – ufając sondażom – taką zmianę nazwy. Warto jednak dodać, że Macedończycy są mocno przywiązani do swojej niepodległości i tożsamości. Wywołuje to zresztą napięcia nie tylko z Grecją, ale również z Bułgarią, ponieważ obecna Macedonia odwołuje się zarówno do starożytnych Macedończyków Aleksandra Wielkiego jak i do niektórych średniowiecznych bułgarskich carów, których uważa za „swoich”.

 

Z drugiej strony sam „kwalifikator geograficzny”, np. jako „Nowa Macedonia”, czy „Macedonia Północna” budzi dalszy sprzeciw Greków, ale i Macedończycy do takiego rozwiązania nie są do końca przekonani. Jak więc zakończy się ta sprawa?

 

Być może wkrótce będzie trzeba dokonać kolejnej korekty w atlasach. Jednak wszystko wskazuje na to, że będzie ona z korzyścią dla małego bałkańskiego państewka. Ten region Europy, jak żaden inny powinien pamiętać, że porozumienia i kompromisy są niesamowicie istotne.

 

wprost.pl

NATO alarmuje

CO ONI KNUJĄ? NATO alarmuje o podejrzanych ruchach rosyjskich okrętów wojennych!

Oby to nie była świąteczna niespodzianka z Kremla!

 

Dowództwo NATO poinformowało o wzmożonej aktywności rosyjskich okrętów podwodnych na Oceanie Atlantyckim. Jednostki rosyjskie podejrzanie dużo kręcą się wokół transoceanicznych kabli telekomunikacyjnych.

 

Według amerykańskiego admirała Andrewa Lennona rosyjska marynarka posiada specjalny sprzęt, który może pracować wokół podwodnych kabli – przebudowany okręt podwodny, na pokładzie którego są dwie mniejsze jednostki:

 

„Te pomocnicze okręty podwodne są zaprojektowane do pracy na dnie oceanu, wierzymy, że mogą być wyposażone w sprzęt do manipulowania obiektami na dnie. Rosja wyraźnie interesuje się podmorską infrastrukturą”

– powiedział.

 

Sytuacja jest tym groźniejsza, że uszkodzenie takich kabli zawierających m.in. światłowody, to nie tylko gigantyczne koszty, ale również częściowy paraliż i obniżenie zdolności obronnych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Zakłócenie komunikacji między Europą a Ameryką to także straty gospodarcze. Innymi słowy – gdyby Rosja chciała rozpętać wojnę, to najlepiej dla niej byłoby rozpocząć agresję właśnie od uszkodzenia podmorskich łączy.

 

Aktywność rosyjskiej floty wzrasta z roku na rok. Okręty podwodne w 2016 roku osiągnęły aktywność nienotowaną od czasu upadku ZSRR. Jeśli NATO nie chce zostać zaskoczone i prześcignięte musi cały czas monitorować i odpowiadać na działania Kremla. Być może za kilka dni, tygodni lub miesięcy dowiemy się co rosyjscy podwodniacy robili na dnie Atlantyku.

Będziemy GINĄĆ za Helsinki lub Sztokholm? Polski generał odpowiada, co zrobimy w wypadku wojny między ROSJĄ a Finlandią lub Szwecją!   

Oba te kraje nie należą do NATO, ale ściśle z Sojuszem współpracują. Czy to wymusza na nas udzielenie im pomocy zbrojnej?

 

Hans Helseth, specjalny doradca w Połączonym Centrum Działań Bojowych NATO(JWC) udzielił ostatnio dość kontrowersyjnej wypowiedzi. Uznał mianowicie, że moralnym obowiązkiem państw Sojuszu Północnoatlantyckiego byłoby przyjście z pomocą Szwecji lub Finlandii, gdyby te państwa zostały zaatakowane przez Rosję.

 

Wypowiedź Halsetha została szybko sprostowana przez rzecznika prasowego JWC, pułkownika Stefana Kuehlinga, który poinformował, że to tylko prywatna opinia doradcy.

 

Do sprawy odniósł się też generał Mieczysław Bieniek, który pełni funkcję zastępcy dowódcy strategicznego NATO:

 

„Może ktoś coś źle zrozumiał, ale artykuł 5 ich nie obejmuje. Oczywiście, że Szwecja i Finlandia blisko współpracują z NATO. Wspólnie ćwiczymy, mamy różne umowy o współpracy, ale obrony terytorium te umowy nie obowiązują.”

– wyjaśnił.

 

Czym innym są umowy pomiędzy poszczególnymi państwami. Tu generał zwraca uwagę, że jeśli jakieś państwo NATO podpisałoby takie porozumienie, o wspólnej obronie granic z którymś z omawianych państw, to byłoby zobowiązane do reakcji, ale ustalenie to nie objęłoby całego Sojuszu.

 

Na mocy takich umów zwiększają ostatnio współpracę wszystkie państwa skandynawskie. Szwecja, Dania, Finlandia, Norwegia i Islandia zaczynają wymieniać się danymi wywiadowczymi i wspólnie monitorować sytuację w Arktyce, która stanowi łakomy kąsek dla Rosji. Nie wykluczone, że za jakiś czas to tam właśnie skoncentrują się wysiłki światowych mocarstw  żądnych surowców naturalnych.

Trzeci wypadek z udziałem auta BOR-u w ciągu dwóch dni!

To już trzeci wypadek z udziałem auta Biura Ochrony Rządu w przeciągu dwóch dni. Po wczorajszej kraksie z udziałem samochodu, który przewoził byłego prezydenta Lecha Wałęsę oraz wieczornego wypadku auta, w którym jechał sekretarz generalny NATO doszło do kolejnej kolizji. Na szczęście tym razem nikt nie ucierpiał.  Continue reading „Trzeci wypadek z udziałem auta BOR-u w ciągu dwóch dni!”

ALARM! ROSYJSKI SAMOLOT NAD WODAMI BAŁTYKU PRZECHWYCONY PRZEZ POLSKI F-16.

Polskie myśliwce F-16 przechwyciły samolot rozpoznawczy Ił-20, należący do rosyjskich sił powietrznych. Była to pierwsza bojowa misja w ramach rozpoczętej w maju zmiany NATO-natowskiej misji Baltic Air Policing, której zadaniem jest patrolowanie przestrzeni powietrznej nad Litwą, Łotwą I Estonią.

 

Do przechwytu rosyjskiego samolotu doszło w poniedziałek 15 maja. Polskie F-16 postawione w stan gotowości, zostały poderwane z bazy w Szawlach na Litwie, aby zidentyfikować samolot rozpoznawczy Ił-20 nad wodami międzynarodowi Bałtyku. Przechwycony przez Polaków samolot miał wyłączony transponder (urządzenie, które ma umożliwić identyfikację maszyny) i nie był zgłoszony w planach lotu.

 

Po zidentyfikowaniu maszyny polscy lotnicy zostali zawróceni do bazy – skomentował mjr Marek Kwiatek z Dowództwa Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych w rozmowie z PAP.

 

Samolot rosyjski leciał do Kaliningradu i został przechwycony ok. 110 km na zachód od estońskiej wyspy Hiuma.

 

Źródło Radio ZET

MM