poszukiwaczem

Jak widać warto być poszukiwaczem skarbów. Węgrowie dokonali niesamowitego odkrycia

Bycie poszukiwaczem skarbów jest zapewne bardzo interesujące, lecz za razem często mało opłacalne. Pewni Węgrowie udowodnili jednak, że czasem czas i wytrwałość przynoszą zamierzone efekty. Odkryli tzw. Węgierskie Stonehenge. Turyści przechodzili przez jaskinię Baradla i nie spodziewali się, że pod ich stopami znajduje się skarb sprzed 3,2 tysiąca lat. Naukowcy odkryli tam około 59 przedmiotów z epoki brązu.

Znalezisko z epoki brązu odkryto niedaleko jaskiniowego potoku, pod skałami w kształcie chatki. Właśnie w takich miejscach ludzie wyobrażają sobie ukryte skarby. Oczywiście zwykle niczego w nich nie znajdujemy, ale tym razem mieliśmy szczęście – cieszy się dr Gábor Szabó, odkrywca, który z zamiłowania jest poszukiwaczem skarbów. Wśród nich znajdują się m.in. wykonane z brązu okrągłe ozdoby i wisiory w kształcie ogona jaskółki. Wśród wszystkich rzeczy znaleziono również ludzkie szczątki oraz szczątki zwierząt, które najprawdopodobniej były tam składane w ofierze. Dziś ściany jaskini są okopcone, ale kiedyś były śnieżnobiałe. Nawet teraz ma świetną akustykę, to niezwykłe, mistyczne miejsce – wyjaśnia dr Szabó. Naukowcy wspominają również, że mogli tam pielgrzymować ludzie, że mogło być to miejsce mistyczne, uznawane przez lud za święte. Nazwali je „węgierskim Stonehenge”.

 

ZOBACZ:Z tymi kobietami AWANTURY są na porządku dziennym. Kłótnie nie mają końca

 

Niesamowite ile skarbów jeszcze przed nami skrywa świat. Bycie poszukiwaczem musi być ekscytujące…

źródło:o2.pl fot. screenshot

psa,

Psy potrafią wyczuć u człowieka RAKA? 97 procent skuteczności mówi samo za siebie

Naukowcy zbadali trzy małe beagle, a te udowodniły, że spokojnie mogą wykryć u człowieka raka. Całość badań skupiona była przede wszystkim na nowotworze płuc. Osoby przeprowadzające badania twierdzą, że może być to ogromny przełom w walce z tą jakże groźną chorobą. Pozwoliłoby to na stworzenie skutecznych i tanich testów, które wskazywałyby czy dana osoba jest chora czy też nie.

Całość szkolenia trwała 8 tygodni. Psy po tym czasie zaczęły odróżniać zdrowe płytki krwi od tych zakażonych z 97-procentową skutecznością. To niesamowite odkrycie zdumiało naukowców. Czy pies może stwierdzić, że masz raka płuc? Absurdalne.

 

ZOBACZ:Wody wyrzuciły koszmarne zwierzę na plażę. Co to może być?

 

Psy gdy nie wyczuwały nowotworu, to omijały próbkę z płytką krwi osoby zdrowej. Natomiast bardzo lgnęły do tych zakażonych i od razu je wyłapywały. Naukowcy zapowiadają, że kończą kolejny etap badań, w którym psy wykrywają nowotwory płuc, piersi oraz jelita grubego przy pomocy próbek z powietrzem wydychanym przez pacjentów. Sugerują, że przy tej metodzie czworonogi są równie skuteczne. Dzięki temu można by za pośrednictwem zwierzaków określać czy dana osoba jest zdrowa, a może chora właśnie na raka płuc lub innych narządów. Niesamowite…

Jeżeli nauka jest już tak rozwinięta, a dalej nikt nie wymyślił leku na raka, to czy zwykły pies okaże się znakomitym wykrywaczem choroby, która zabiła już miliardy osób?

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

zwierzę

Wody wyrzuciły koszmarne zwierzę na plażę. Co to może być?

Zazwyczaj gdy docierają do nas informacje, że wody wyrzuciły jakieś zwierzę na plażę to chodzi o coś naprawdę dziwnego. Tym razem nie jest inaczej. W Australii w stanie Wictoria znaleziono strasznie wyglądające stworzenie. Napotkano je w rolniczym regionie na Golden Beach w Gippsland.

Eksperci od razu zaciekawili się co to mogło być za zwierzę i szybko udało się ustalić, że należy ono do rodziny rekinowatych. Przedstawiciele tego gatunku żyją zazwyczaj na dnie i żywią się małymi rybami. Co najważniejsze – nie są one groźne dla ludzi. Nie jestem pewien, czy to dobrze, kilka tygodni temu ktoś już widział na plaży innego osobnika. Co takiego dzieje się na głębokościach, że ryby wypływają na powierzchnię? – zastanawiał się jeden z internautów. Ich nazwa to catchart. Dlaczego? Ponieważ mają bardzo podobne oczy do kotów.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Lecisz sobie 200 km/h i nagle trafiasz na… korek. To nie mogło się dobrze skończyć…

 

Dodatkowo, ryby te świecą zielonym światłem. W ten sposób komunikują się z otoczeniem. Jeden z naukowców powiedział, że wyglądają one jak „rodem z science-fiction”. Dziwne jednak jest to, że ryba znalazła się poza swoim naturalnym środowiskiem. Co skłoniło ją do wypłynięcia na brzeg? To budzi najwięcej wątpliwości. Ciężko uzyskać odpowiedź na to pytanie.

źródło: o2.pl fot. screenshot.

katastrofa

Ostateczny alarm naukowców. Ziemi grozi katastrofa, znamy konkretną datę

Fala upałów dotknęła nie tylko Polskę, ale również Rygę, Berlin oraz wiele innych miast i państw. W tym tempie ziemi grozi katastrofa – naukowcy alarmują! Temperatura w ostatnich dniach przekracza 33 stopnie Celsjusza. Ziemia zamienia się w twardą i suchą skorupę oraz jest nieurodzaj. Rolnicy załamują ręce, nikomu ten klimat nie służy.

Rok 2018 był czwartym najcieplejszym w całej historii. Ten zapowiada się rekordowy. Czy ziemi grozi katastrofa? Co o tym mówią naukowcy?  Około jedna trzecia lądu na świecie stanie się pustynią. Ekosystemy będą po kolei zanikać: rafy koralowe, dżungle, puszcze, arktyczne pokrywy lodowe. W ślad z nimi pójdzie oczywiście rolnictwo – czytamy w „National Geographic”. Według naukowców powłoka lodowa szybko się topi i będzie to postępować. Przyczyni się to również do masowych migracji a nawet konfliktów międzypaństwowych spowodowanych właśnie tymi zmianami klimatu. Mówi się, że w 2050 roku ok. 35 proc. powierzchni Ziemi zamieni się w pustynne i stepowe tereny a 55 proc. ludzkości będzie walczyć o przeżycie. Do kryzysu ma doprowadzić nasilenie zjawisk, takich jak kontynentalne susze, które spowodują falę trudnych do opanowania, a może nawet z czasem niemożliwych do ugaszenia pożarów traw i lasów. Wszystko wygląda mrocznie. Czy 31 lat to dużo aby uniknąć zagłady…?

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kierowca tak uderzył w drzewo, że aż wyleciał z auta. Mocna akcja podczas wyścigu

 

Prognozy są jednoznaczne. Jedynie postęp cywilizacyjny może tutaj jeszcze cokolwiek zmienić, lecz trzeba przyznać, że nie wygląda to kolorowo…

źródło: fakt.pl , National Geographic fot. ilustracyjne

odkrycie

Niesamowite odkrycie naukowców na Syberii. Czy ludzie mieli innych przodków o których nie wiedzieliśmy?

Niesamowite odkrycie naukowców nad rzeką Jana w północnej części Rosji. Znaleziono tam ślady pradawnego ludu sprzed 30 tysięcy lat. Konkretnie natrafiono na zęby mleczne. Miały one należeć do dziecka żyjącego w czasach epoki lodowcowej. Badania mówią, że zamieszkiwał on tereny Syberii, gdzie pierwsze ślady ludu mają około 40 tysięcy lat.

Dokładnie zęby 34 osób znaleziono nad rzeką Jana. Poddano je badaniom DNA. Dwa z nich należały do dziecka i liczyły sobie ok. 31 tysięcy lat – napisali badacze w czasopiśmie Nature. Ci ludzie stanowili znaczącą część historii ludzkości. Zróżnicowali się niemal w tym samym czasie, co przodkowie współczesnych Azjatów i Europejczyków oraz prawdopodobnie w pewnym momencie zajęli znaczne tereny na półkuli północnej – twierdzi profesor Eske Willerslev z Uniwersytetu w Cambridge. Badania potwierdzają, że lud ten był bardzo twardy i wytrzymywał ogromne mrozy. Odkrycie udowadnia również pewną ważną rzecz. Bliżej mu było do Europejczyków niż do Azjatów. Mimo tego, że byli tak wytrzymali, to jednak nie udało im się przetrwać strasznej epoki lodowcowej.

Odkryć może być więcej. Naukowcy dodają, że od zębów tak naprawdę zaczęli i nie wiadomo co jeszcze na nich czeka. Jedno jest pewne – może dojść do kolejnych znaczących odkryć.

źródło: o2.pl fot.

oceanu, amerykańscy, odkrycie

Amerykańscy badacze testowali nowy sprzęt. Nie spodziewali się, że dokonają takiego odkrycia

Podczas testowania nowego sprzętu Amerykańscy naukowcy natknęli się na niesamowite odkrycie, które zdziwiło ich samych. Badania były przeprowadzane w Zatoce Meksykańskiej i odkryto wrak statku, który liczy sobie 150 lat. Na razie nic o nim nie wiadomo. Mieli oni niesamowite szczęście, gdyż rzadko się zdarza, że znajduje się tak niespotykane rzeczy.

Amerykańscy naukowcy poddawali testom nowe urządzenia, gdy za pomocą sonaru zobaczyli, że na dnie wody znajduje się duży, nieruchomy obiekt. Wrak ma około 40 metrów długości i znajduje się 450 metrów pod wodą – dokładnie 258 kilometrów od Florydy. Eksperci byli w stanie stwierdzić czas powstania statku na podstawie wielu cech konstrukcyjnych. Informacje te nie wskazują jednak, kiedy dokładnie został on zbudowany. Możliwe, że wybuchł pożar i statek prawie całkowicie spłonął przed zatonięciem. Może to tłumaczyć chociażby brak rzeczy osobistych i wielu górnych fragmentów konstrukcji – można przeczytać w raporcie NOAA. Cała sprawa wygląda bardzo tajemniczo, gdyż nie ma żadnych wskazówek, które mogłyby naprowadzić na jakikolwiek trop.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Cwany typek zaczął fikać do chłopaka. Nie spodziewał się, że ma przy sobie TAKĄ BROŃ!

 

Całe 150 lat wrak musiał czekać na to, żeby ktoś go odkrył. To już kolejne ciekawe odkrycie naukowców w ostatnim czasie. Czekamy na więcej i jesteśmy pewni, że jeszcze nas czymś zaskoczą.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

mariańskiego

To co odkrywca znalazł w Rowie Mariańskim przeraziło go do granic możliwości. Nie spodziewał się tego

Badania w Rowie Mariańskim należą do jednych z najniebezpieczniejszych na świecie. Jest to najgłębsze miejsce na naszym globie. Każdy kto podejmuje się eksploracji musi liczyć się z tym, że coś pójdzie nie tak. Wielu już poniosło najwyższą cenę swoich wypraw. Teraz nurek Victor Vescovo o którym już pisaliśmy niedawno poinformował, że znalazł tam sterty śmieci, które przeraziły go do granic możliwości.

Victor Vescovo dotarł na niesamowitą głębokość 10 928 metrów. Było to możliwe dzięki specjalnej kapsule, która została przygotowana specjalnie pod tę wyprawę. To o 16 metrów głębiej niż Don Walsh i Jacques Piccard, którzy rekordowego wyczynu dokonali w 1960 roku. Inwestorowi z Teksasu udało się do tej pory odkryć nieznane gatunki zwierząt o których pisaliśmy TUTAJ. Niestety, prócz typowych naukowych odkryć w Rowie Mariańskim znajdują się rzeczy, które bardzo dobrze znamy – śmieci i plastikowe oraz metalowe odpady… Przykro było zobaczyć ślady działalności człowieka w najgłębszym punkcie oceanu – powiedział Victor Vescovo cytowany przez „Reutersa”. Nurek chce w ten sposób zwrócić uwagę ludzi na problem z którym ludzkość może sobie nie poradzić. Jeżeli w dalszym ciągu będziemy tak postępowali, to skończy się to bardzo źle.

 

ZOBACZ:Kiedy miał 10 dni rodzice porzucili go w toalecie na lotnisku! Po 33 latach odnalazł ich dzięki (…)!

 

Dlaczego ludzie zanieczyszczają środowisko naturalne? Co mają na celu? Przecież to jest niczym strzał w kolano. Natura to coś pięknego i nie powinniśmy tak bardzo w nią ingerować i jej niszczyć.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

dotyczące

Szokujące doniesienia dotyczące os. Nigdy byście nie pomyśleli, że są tak mądre!

Pracownicy Uniwersytetu w Michigan przeprowadzili badania, które pokazują szokujące informacje dotyczące os. Okazuje się, że mogą one wyciągać logiczne wnioski na podstawie swoich życiowych doświadczeń – podobnie jak człowiek. Konkretnie chodzi o osy z gatunku klecanki rdzaworożnej. Proces o którym mowa wyżej nazywa się wnioskowaniem przechodnim.

Pozwólcie, że wytłumaczymy wam to na najprostszym przykładzie, powołując się na litery A, B i C, aby przedstawić jak najdokładniej informacje dotyczące os. Więc wygląda to tak: jeżeli osa widzi, że rzecz A jest lepsza od rzeczy B, a rzecz B lepsza od rzeczy C, to wie, że rzecz A jest lepsza od rzeczy C. Wydaje się to dla nas normalne, lecz w przypadku os jest to fenomen na ogromną skalę. Początkowo twierdzono, że taką zdolność ma tylko człowiek. Później w wyniku badań okazało się, że te umiejętności posiadają m.in. ryby, ptaki i małpy. Teraz do tego wybitnego grona dołączają również osy. Podobne badania przeprowadzono również na pszczołach, lecz te nie wykazały tak zaawansowanych procesów myślowych. Najprawdopodobniej wynika to z tego, że mają bardziej skomplikowaną strukturę społeczną. Chodzi o to, że u pszczół występuje jedna królowa, która dominuje nad pozostałymi członkami grupy. Natomiast u os jest wiele samic, które walczą ze sobą o dominację. Kolejnym krokiem ma być badanie, jak wnioskowanie przechodnie wpływa na podejmowanie przez poszczególne osy decyzji, z którymi osobnikami warto walczyć o pozycję w gnieździe, a z którymi lepiej nie podejmować rywalizacji.

 

ZOBACZ:Kobieta z Końskich wezwała policję. Sprawą życia i śmierci okazało się zaginięcie nietypowego przedmiotu

 

Jest to bardzo ciekawa rzecz, gdyż wielu ludzi traktuje owady jako nic nieznaczące zwierzęta, które nie mają wpływu na nic. Jak widać, są mądrzejsze niż myśleliśmy. Czekamy na resztę wyników badań.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

indyjskiego

Badacze zeszli na dno Oceanu Indyjskiego. To co tam odkryli wprawiło ich w osłupienie

Badacze postanowili zbadać dno Oceanu Indyjskiego. Mimo iż wydawać by się mogło, że odkryli już wszystko, co można było odkryć. Naukowcy z misji „Five Deeps Exhibition” zeszli na głębokość 7192 metrów. Odkryli tam nieznane do tej pory stworzenie, byli zdumieni, gdyż nie spodziewali się jego istnienia. Galaretowate zwierzę niepodobne do odkrytych do żadnych z gatunków odkryto w Rowie Jawajskim.

Rów Jawajski znajduje się około 300 kilometrów od wysp Jawa i Sumatra. Maksymalna głębokość rowu jest równa 7450 metrów. Badacze zeszli natomiast na 7192 metry. Kamery zarejestrowały galaretowate stworzenie, które wprowadziło ich w osłupienie. Autorem nagrania jest Victor Vescovo, który zrobił je z łodzi podwodnej penetrującej dno Oceanu Indyjskiego. Nieczęsto widzimy coś tak niezwykłego, co wprawia nas w osłupienie – powiedział dr Alan Jamieson, główny naukowiec z “Five Deeps Expedition”. Nie jest to jedyne odkrycie uczestników tej wyprawy. „Fakt” pisze, że niedawno w podobnych okolicznościach odkryli oni gatunek jadalnego ślimaka, który również żyje na dnie. Naukowcy zamierzają odkryć tajemnice den każdego z pięciu oceanów. Wyprawa ma potrwać 11 miesięcy podczas których zrobią oni około 74 tysiące kilometrów. Głównym założeniem jest odkrycie żywych organizmów dla których dno to środowisko naturalne.

 

ZOBACZ:Angelika zginęła, a w sprawę zamieszani są bliźniacy. To jedna z najciekawszych historii w polskiej kryminologii!

 

Nauka idzie do przodu, a wyprawa dopiero się zaczęła. Będziemy ją śledzić, a wszelkie wyniki zostaną opublikowane na naszej stronie. Warto zwrócić uwagę, że podczas eskapady może dojść do przełomowych odkryć, które poszerzą spectrum wiedzy ludzi na temat zwierząt zamieszkujących oceany.

źródło: fakt.pl fot. twitter.com