strefę 51

Ponad milion internautów zapowiedziało szturm na tajną Strefę 51. Chcą uwolnić przetrzymywanych tam kosmitów

Strefa 51 w Nevadzie to miejsce owiane setkami legend i teorii spiskowych. Do 2001 roku nikt właściwie o nim nie wiedział, zaś Pentagon jego istnienie potwierdził dopiero w 2013 roku. Teraz pewne facebookowe wydarzenie zgromadziło już ponad 1,3 miliona osób, które 20 września tego roku zapowiadają walny szturm i „bitwę” o Strefę 51, aby uwolnić rzekomo przetrzymywanych tam kosmitów.

Sprawą zainteresowała się firma Area15, która zapowiedziała przeprowadzenie transmisji na żywo z tego wiekopomnego wydarzenia. Tym samym event, który powstał w 100% jako żart, zaczyna teraz nabierać w pewien sposób realnych kształtów! Czy Strefę 51 naprawdę czeka najazd ciekawskich?

 

ZOBACZ TEŻ: Grudziądz: zamordował żonę tłuczkiem do mięsa. Przed sądem wyraził niecodzienną prośbę

 

 

Czytaj dalej na następnej stronie

poligonu atomowego

Wjechał na teren poligonu atomowego. Makabryczna śmierć Amerykanina

Do dość niecodziennego zdarzenia doszło na terenie poligonu atomowego  w Nevadzie w USA. Pewien mężczyzna nie zatrzymał się przed bramą ośrodka i z pełną prędkością wjechał na jego teren. Na nic zdały się nawoływania i sygnały wysyłane przez strażników.

Nevada National Security Site to zarządzany przez Departament Energii poligon o powierzchni 3500 kilometrów kwadratowych. Przeprowadzono na nim niemal 90% prób jądrowych Stanów Zjednoczonych. Obecnie jest to poligon konwencjonalny, zarazem częściowo udostępniony do zwiedzania. Po obszarze poligonu atomowego nie można jednak poruszać się bez pozwoleń.

 

Z tego powodu za mężczyzną, który wtargnął na teren poligonu ruszono w pościg. Po kilku kilometrach strażnicy wraz z policjantami z biura szeryfa hrabstwa Ney zatrzymali go. A raczej mężczyzna sam zatrzymał auto i wyszedł na pobocze.

 

ZOBACZ: Podejrzane trzęsienie ziemi na Dalekiej Północy. Rosjanie przeprowadzili PRÓBĘ ATOMOWĄ?

 

Policjanci i strażnicy twierdzą, że dzierżył w ręku „owalny” przedmiot. Dodatkowo nie zatrzymał się mimo kategorycznych poleceń. To sprawiło, że otworzono ogień – mężczyzna został zastrzelony na miejscu.

 

W sprawie śledztwo prowadzi FBI. Służby nie podały, czy przedmiot trzymany przez mężczyznę był bronią. Jaki cel mu przyświecał, jeśli wiedział, że policja w Stanach bardzo łatwo i szybko sięga po broń?

 

o2.pl/ foto: wikipedia