Tresowali niedźwiedzia w cyrku. Nagle drapieżnik wymknął się spod kontroli! [VIDEO]

Tresura dzikich zwierząt i wykorzystywanie ich w cyrku czy na innych tego typu pokazach to bardzo kontrowersyjny element dzisiejszej kultury. Pomijając cierpienia zwierząt, czasem takie imprezy mogą być po prostu groźne dla organizatorów i postronnych. 

Na poniższym filmie widzimy niedźwiedzia, który wytresowany jest wykorzystywany do zabawiania publiczności w cyrku. Wielkie zwierzę posłusznie chodzi z taczką, udając robotnika budowlanego. Wszystko wygląda sielsko i śmiesznie.

 

ZOBACZ TEŻ: Pamiętacie TELEGAZETĘ? Nie uwierzycie, co się tam wyrabia!

 

Problemy pojawiają się, gdy treser przechodzi bardzo blisko zwierzęcia i drażniąc się z nim, nieopacznie staje do niego bokiem. Zwierz potraktował to jak zaproszenie do ataku.

 

 

Nie wiadomo, co stało się ze zwierzęciem i jaki jest stan zaatakowanego tresera. Jedno jest pewne – dzikie zwierzę, to dzikie zwierzę i nie powinno być – przynajmniej naszym zdaniem – wykorzystywane w taki sposób.

niedźwiedzia

Poszła na grzyby i została zaatakowana przez ogromnego niedźwiedzia! Udało się jej przeżyć tylko dzięki pomysłowi na który wpadła!

83-letnia staruszka z Rosji podczas spaceru po lesie zaliczyła spotkanie pierwszego stopnia z ogromnym niedźwiedziem brunatnym. Zdenerwowane zwierzę zaatakowało kobietę, której udało się przeżyć tylko dzięki niezwykłej pomysłowości. Anna Zemljakowa ukryła się w pobliskim bagnie! Zanurzonej po szyję staruszce udało się tak przetrwać aż dwa dni i zniechęcić do siebie niedźwiedzia!

Starsza pani została zaskoczona przez drapieżnika, kiedy zbierała grzyby. 83-latka w ostatniej chwili zauważyła biegnącego w swoim kierunku niedźwiedzia. Kobieta długo się nie namyślała i skoczyła do bagna znajdującego się w pobliżu. Mimo to ogromne zwierzę za wszelką cenę chciało dostać się do ofiary krążąc wokół bajora i groźnie porykując.

ZOBACZ:Niedźwiedź złamał mu kręgosłup i przez miesiąc więził w norze! Przeżył tylko dlatego, że (…)!

 

Kiedy kobieta długo nie wracała do domu rodzina zawiadomiła policję. Po dwóch dniach poszukiwań w okolicach wsi Sita ekipa ratunkowa natknęła się na wycieńczoną staruszkę. 83-latka była po szyję zanurzona w bagnie. Emerytka przyznała, że przeżyła tylko dzięki temu, że próbowała naśladować ryki niedźwiedzia, który ja zaatakował. Kobieta trafiła do szpitala, w którym spędzi najbliższe tygodnie.

 

ZOBACZ TAKŻE:Jego dom zaatakowały miliony termitów. Postanowił rozprawić się z nimi w bezwzględny sposób

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

Niedźwiedź zgotował im prawdziwe piekło! Byli w drodze na upragniony…

Dwoje Polaków: kobieta oraz mężczyzna przebywali na wyprawie w górach i zdobywali upragniony szczyt.

Para miała w planach wspiąć się na najwyższy szczyt w Armenii- górę Aragac. Byli oni bliscy swojego celu, jednak na drodze stanęło im dzikie zwierzę. Ogromny niedźwiedź zgotował im prawdziwe piekło.

 

Według relacji kobiety, dzikie zwierzę zaatakowało ją oraz jej 33-letniego towarzysza, który odniósł ciężkie obrażenia ciała. Wezwała ona służby ratownicze, jednak mężczyzny nie udało się uratować, a jego zwłoki przetransportowano helikopterem do najbliższego miasta. Kobieta trafiła do szpitala, na szczęście nie doznała większych obrażeń.

 

Mężczyzna prawdopodobnie postanowił obronić swoją towarzyszkę, dlatego podjął próbę walki z dzikim zwierzęciem. 33-latek niefortunnie stoczył się ze zbocza góry doznając urazu głowy.

 

ZOBACZ TEŻ:Burger z Kurczakiem spowodował u niego coś strasznego! Bliscy wytoczyli proces pracownikom restauracji

 

Do tragedii doszło w piątek około godziny 14.30. Dokładną przyczynę śmierci ma ustalić sekcja zwłok. Nie wiadomo czy mężczyzna doznał urazu głowy, bo upadł ze skał czy też wcześniej doświadczył ran w wyniku ztarcia ze zwierzęciem.

 

Źródło:popularne/pixabay

niedźwiedź

Pomachała DO OGROMNEGO NIEDŹWIEDZIA! Zwierzę po kilku sekundach…

Do niecodziennego, a zarazem zabawnego zdarzenia doszło ostatnio w Zoo Olympic Game Farm w Stanach Zjednoczonych. Jedna z turystek postanowiła pomachać do ogromnego niedźwiedzia. Zwierzę po kilku sekundach zareagowało w dość… nietypowy sposób! Zobaczcie sami!

Zobacz też: Koleś przetestował na sobie jak działa CHLOROFORM. Zakończenie bardzo Was zaskoczy

 

Olympic Game Farm został pierwotnie zaprojektowany jako obiekt mieszkalny dla zwierząt, które brały udział w filmach produkowanych przez Disney Studios. Obecnie farma opiekuje się potrzebującymi zwierzętami, takimi jak: lamy, niedźwiedzie itp. 

 

Podczas wizyty w Olympic Game Farm jedna z turystek postanowiła pomachać do siedzącego na skraju drogi niedźwiedzia. Nie sądziła, że zwierzę zareaguje w taki sposób! Nagrane przez nią wideo spotkało się z ogromnym entuzjazmem wśród Internautów!

 

 

kuchni

W środku nocy usłyszał dziwny hałas dobiegający z kuchni! Kiedy wszedł do środka omal nie zemdlał z przerażania!

71-letni Jon Johnson omal nie dostał zawału po tym gdy późną nocą wszedł do kuchni swojego mieszkania. Amerykanin jak każdego wieczoru spędzał czas w swoim salonie. Mężczyzna wraz z małżonką oglądali swoje ulubione programy rozrywkowe. Niestety spokój mieszkańców przerwały dziwne hałasy dochodzące z kuchni. 71-latek postanowił pójść do pomieszczenia i sprawdzić co się dzieje.

Kiedy Jon otworzył drzwi i zapalił światło omal nie zemdlał z przerażenia. Wszystko wokoło było zdemolowane, a na środku kuchni stała ogromna niedźwiedzica i małym niedźwiadkiem. Zaskoczony 71-latek otrzymał silny cios w nos i niewiele się namyślając oddał niedźwiedzicy w to samo miejsce. Rozwścieczona samica rzuciła się wtedy na Jona i powaliła go na ziemię. Gdy Amerykanin powoli żegnał się z życiem z pomocą ruszyła jego żona, która przepędziła misie kijem bejsbolowym.

 

Amerykanin został zabrany do szpitala z ranami twarzy, ramion i klatki piersiowej. Na szczęście obrażenia na ciele mężczyzny nie zagrażały jego życiu i po krótkiej hospitalizacji został wypisany do domu. Niedźwiedzica, która zaatakowała mężczyznę wedle obowiązującego w Kolorado prawa została odnaleziona i uśpiona.

 

 

źródła: wprost.pl, foto youtube.com

 

 

5

5-letnia dziewczyna spędziła samotnie trzy noce w lesie! Przez cały czas opiekował się nią (…)!

Do niesamowitego cudu doszło  w Rosji. Grupie ratowników udało się odnaleźć poszukiwaną od kilku dni dziewczynkę. Okazało się, że 5-latka, która spędziła w lesie trzy noce nie była do końca sama. Dziecku przez cały czas miał towarzyszyć niedźwiedź, który przechadzał się blisko niej. Mała Rosjanka zgubiła się podczas zbierania grzybów, na które zabrała ją babcia. Dziewczynka zgubiła drogę i zabłądziła w gęstych zaroślach.

Rodzina 5-latki przez kilka dni przeżywała prawdziwy dramat. Kiedy bliscy powoli zaczynali tracić nadzieję na odnalezienie dziewczynki czwartego dnia poszukiwań wydarzył się prawdziwy cud. Jeden z ratowników natknął się na świeże ślady niedźwiedzia i postanowił podążyć ich tropem wtedy zauważył dziecko w pobliskich zaroślach. Kilka metrów dalej spacerował duży niedźwiedź.

 

 

 

Prócz licznych ugryzień przez komary i zadrapań dziewczynce nie stało się nic poważnego. 5-latka przyznała ratownikom, że przez cały czas w ogóle się nie bała, ponieważ niedźwiedź czuwał nad jej bezpieczeństwem. Jedyne czego od nich chciała to napić się wody i zjeść coś słodkiego. Według lekarzy stan dziecka jest na tyle dobry, że po kilkudniowej obserwacji opuści szpital i wróci do domu.

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

niedźwiedzie

[WIDEO] Ten filmik spowoduje, że się uśmiechniesz. Tak niedźwiedzie budzą się ze snu zimowego!

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak budzą się niedźwiedzie ze snu zimowego? Dotarliśmy do nagrania jednego z nadleśnictw, które skradło nasze serca. Małe zwierzęta biegają w euforii wraz ze swoją mamą. Widać, że są bardzo wypoczęte. Cóż, nie ma się co dziwić – spały dobre parę miesięcy! Jeżeli nigdy nie widzieliście czegoś podobnego, to zaobserwujcie jakie to piękne! Po prostu coś niesamowitego.

Właśnie tak budzą się niedźwiedzie ze snu. Świetnie, że komuś udało się to nagrać i zaobserwować jak pięknie to wygląda. Zwierzęta bawią się ze sobą i ewidentnie są gotowe na nowy sezon.

 

ZOBACZ:Ta kobieta urodziła swoją wnuczkę. Aż ciężko pojąć JAK DO TEGO DOSZŁO!

źródło fot. i wideo: facebook

niedźwiedzie

14-latka wyszła do sklepu. Została całkowicie rozszarpana przez groźnego niedźwiedzia

14-letnia Sonia Czernigowa wyszła do sklepu po słodycze. Nigdy więcej nie wróciła do domu rodzinnego. Zaatakował ją niedźwiedź, który dosłownie rozszarpał całe jej ciało. Do zdarzenia doszło jakiś czas temu miejscowości Jodwa w rosyjskiej Republice Komi. 

Dziewczynka została znaleziona przez swoich kolegów, którzy natychmiast zadzwonili po policję. 

Zrozpaczony ojciec wspomina, że nie był w stanie rozpoznać swojego dziecka. Do dziś nie potrafi pogodzić się ze śmiercią Soni.

Nie chciałem wierzyć, że to była moja córka, że to jej ciało mam przed oczami. Miała zmasakrowaną twarz, nie dało się jej rozpoznać. Była ubrana tak jak wszystkie inne dziewczyny, tylko kurtkę miała charakterystyczną. Wszystko stało się jasne, kiedy wybrałem jej numer, a telefon zadzwonił w kieszeni – mówił ojciec Soni, Siergiej Czernigow.

Myśliwi, którzy byli zaangażowani w tę sprawę potwierdzili, że dziewczynka zginęła z rąk groźnego drapieżnika. 

Źródło: O2

Zobacz też: Jego żona zmarła podczas rajskich wakacji! Gdy miesiąc później wydano mu jej ciało był przerażony tym co zobaczył!

domek

Wyjechał z rodziną zapolować na niedźwiedzie. Gdy go nie było, niedźwiedź upolował jego żonę i córkę!

Gjermund Roesholt był myśliwym i traperem z Kanady. Las i zwierzyna nie miały przed nim żadnych tajemnic. Postanowił więc zabrać swoją 37-letnią żonę i malutką córeczkę do domku w głuszy, aby w takich warunkach spędzić część urlopu macierzyńskiego jego żony. Skończyło się potworną tragedią.

Traper postanowił zabrać swoją żonę Valerie Theoret i córkę do domku nad jezioro Einarson, około 400 km na północ od Whitehorse, stolicy Jukonu.

 

Feralnego dnia Roesholt ruszył zastawić pułapki na zwierzęta. Nie było go w domku przez kilka godzin. Gdy wracał, niemal tuż pod domem zaatakował go niedźwiedź grizzly, nad wyraz agresywny i pobudzony. Myśliwy zastrzelił go jednak bez żadnego problemu.

 

Gdy dotarł pod domek dokonał makabrycznego odkrycia. Na ziemi leżały rozszarpane zwłoki jego żony, Valerie i ich córeczki. Niedźwiedź musiał najpierw zaatakować je, a potem natknął się na wracającego Gjermunda.

 

Policja stanu Jukon podała, że kobieta i dziecko zginęły, gdy wyszły z domku na spacer. Wygląda na to, że Roesholt spóźnił się dosłownie o kilkanaście lub kilkadziesiąt minut. Gdyby na niego poczekały, z pewnością nie doszłoby do tragedii.

 

o2.pl pixabay