granatu

Pokazywał jak użyć GRANATU. Prawie doszło TRAGEDII…

Taką głupotę powinno się tępić i mówić o niej głośno. Mężczyzna sprzedający w sklepie z bronią chciał pokazać jak powinno się używać granatu. Pechowo dla niego nie pomyślał i dosłownie zaprezentował pełne użycie tej niebezpiecznej broni. Odrzucił go żeby się ratować do drugiego pokoju. Okazało się jednak, że tam siedział człowiek, jego kolega z pracy…

Wyobrażacie sobie żeby pracować z tak nieodpowiedzialnym człowiekiem? Przecież to się nie mieści w głowie. Demonstrować to jak się powinno używać granatu w sklepie w którym są ludzie? Zupełnie niepojęte. Dodatkowo wrzucił go do pokoju, mimo że tam siedział jego kolega z pracy. Po jego reakcji widać, że nie wiedział co się dzieje. Na całe szczęście był to tylko granat hukowy i nikomu się nic nie stało, lecz tak naprawdę mógł mu uszkodzić słuch.

 

ZOBACZ:Wizyta w muzeum uratowała jej życie. Kamera wychwyciła coś dziwnego

Jeżeli myślicie, że pracujecie z nieodpowiedzialnymi ludźmi i nie pasuje wam współpraca z nimi to pomyślcie, że moglibyście trafić na tego Rosjanina. Praca z takim gościem na co dzień mogłaby się skończyć dla Was tragicznie. Doceniajcie swoją pracę i pamiętajcie, że zawsze może być o wiele gorzej! Życzymy Wam miłego weekendu i jak najmniej problemów w waszych codziennych zajęciach!

źródło fot. i wideo: youtube.com

tramwaj

[WIDEO] Prowadziła tramwaj i używała telefonu. Przez to doszło do dramatu!

To jak nieodpowiedzialni potrafią być niektórzy ludzie. Będąc odpowiedzialnym za tyle osób i prowadzić tramwaj to naprawdę misja. Każdy musi dojechać do punktu docelowego cały. Niestety, pracownicy często bawią się telefonami podczas pracy. Przez to dochodzi właśnie do takich zdarzeń. Kobieta nie dała rady wyhamować i wjechała tramwajem w samochód.

Efekt? Na szczęście nikt nie zginął, lecz było kilku rannych. Tramwaj uderzył z całej siły, bardzo rozpędzony w samochód, który stał przed nim. Kobieta, która go prowadziła była w ciężkim szoku i nie wiedziała jak do tego doszło. My wiemy, zagapiła się bo nie była skupiona, tylko bawiła się telefonem.

Czy pisanie SMS-a do kogokolwiek jest na tyle ważną czynnością żeby wykonywać ją za kółkiem czy podczas prowadzenia innego pojazdu mechanicznego? Według nas nie. Podobnie jest z przeglądaniem Facebooka. Ludzie po prostu stracili do tego głowę i są uzależnieni. Niestety, przez to dochodzi do strasznych zdarzeń. Między innymi ten wypadek jest przykładem nieodpowiedzialności przez którą mogli zginąć ludzie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Dziennikarka POBITA przez rolnika. Nie wiadomo, czy kobieta…

 

Pamiętajcie, nie używajcie telefonów gdy prowadzicie auto. Miejcie z tyłu głowy zawsze sytuację w której przez takie coś może zginąć bliska nam osoba. To powinno każdemu dać porządnie do myślenia. Uważajcie na drogach!

źródło fot i wideo: youtube.com

pies

[WIDEO] Po placu zabaw biegał groźny pies. Nagle doszło do DRAMATYCZNYCH wydarzeń!

Mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. My zgadzamy się z tym w stu procentach. Jednak należy pamiętać, że chodzi o udomowione zwierzęta, a nie dzikie. Jeżeli na placu zabaw dla dzieci pojawia się groźne zwierzę to należy reagować. Niestety, w tym przypadku wszystko trwało bardzo długo i pies zdążył wyrządzić dzieciom wiele krzywdy. Najbardziej ucierpiała jedna dziewczynka.

Na nagraniu widać jak pies początkowo próbuje się bawić z dziećmi i je zaczepia. W pewnym momencie jednak sytuacja wymknęła się spod kontroli. Zwierzę zaczęło emanować niesamowitą agresją i rozpoczęło atak na dzieci. Dziewczynka która stała najbliżej została przez nie przewrócona, a w pewnym momencie nawet zaczął szarpać ją za głowę.

 

ZOBACZ:Żonę niepokoiło zachowanie męża. Zamontowała w kuchni ukryte kamery i zobaczyła coś strasznego

 

Aż strach pomyśleć co by było gdyby nie opiekunka, która co prawda przybiegła dość późno. Jednak nie za późno żeby uratować życie małej dziewczynki. Nie mamy wątpliwości, że 2 minuty później mogłoby już być za późno. Zwierzę szarpało dziecko za głowę i gryzło. Dziewczynka z obrażeniami trafiła do szpitala, lecz na całe szczęście jej życie udało się uratować. Co do pani opiekunki – powinno się wyciągnąć wobec niej konsekwencje. Jak można stracić panowanie nad dziećmi bawiącymi się na placu zabaw?

źródło fot. i wideo: youtube.com

szczecinka

[WIDEO] Kurier ze Szczecinka uratował małe dziecko. Gdyby nie on, to doszłoby do tragedii

Takie filmy wywołują u nas gęsią skórkę. Aż strach pomyśleć, co by było gdyby nie ten kurier ze Szczecinka. Zachował się jak bohater i widać było, że działał z chłodną głową. Od początku wiedział jak się zachować w takiej sytuacji. Wózek z dzieckiem zjeżdżał w stronę ulicy, a on zajechał mu drogę i się zatrzymał. To oczywiste, że uderzenie w stojący samochód było w tym momencie lepsze niż w jadącą ze sporą prędkością osobówkę.

W wielu przypadkach ludzie nie zwrócili by na to uwagi. Najczęściej ze względu na to, że spieszą się do domu lub do codziennych obowiązków. Jest w nich co raz mniej wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka. Ten kurier ze Szczecinka pokazał niesamowitą klasę pod każdym względem i dał do zrozumienia, że z takich ludzi należy brać przykład. Co mogło by się stać temu dziecku, gdyby nie zajechał wózkowi drogi? Najprawdopodobniej wpadłoby pod jadącą osobówkę i raczej pozytywnie cała historia by się nie skończyła.

 

ZOBACZ:Dziewczynka zmarła w tragicznych okolicznościach. Nie uwierzysz jakie urządzenie przyczyniło się do jej śmierci

 

Z jednej strony mamy nieodpowiedzialność i zagapienie opiekunów dziecka, z drugiej natomiast człowieka, który nadrobił wszystkie ich zaległości. Należy mu się dozgonna wdzięczność. Pochwalamy i szanujemy. Brawo!

źródło fot. i wideo: youtube.com

zamkniętą

[WIDEO] Dlaczego nie warto wjeżdżać na zamkniętą drogę? Właśnie dlatego!

Często ignorujemy znaki oraz przepisy kodeksu ruchu drogowego. Czasami jednak warto się do niech zastosować i np. nie wjeżdżać na zamkniętą drogę, gdy widzimy, że widnieje tam zakaz. Ten koleś wjechał i przekonał się o tym, że to była jedna z najgłupszych rzeczy, jakie zrobił w życiu. Zastanawiamy się czy nie zginął w tym wypadku. Niestety, nie mamy takich informacji

Czasem aż boli samo patrzenie na to jak głupi potrafią być ludzie. Bezmyślność, którą się wykazują w niektórych sytuacjach życia jest przerażająca. Jak można wjechać na zamkniętą drogę i mieć w dodatku aż taką prędkość. Przecież to jest najzwyczajniej w świecie nieodpowiedzialne. Nie wiadomo czy nikt nie ucierpiał w tym wypadku. Patrząc na to, jak wszystko wyglądało można domniemać, że jeżeli wszyscy wyszli z tego cało, to mieli niesamowitą dozę szczęścia.

Oczywiście chyba nie musimy dodawać, że ten kierowca jeżeli przeżył to miał szczęście i powinien stracić automatycznie prawo jazdy i pójść do więzienia. Strach pomyśleć, że spotkać to mogło praktycznie każdego z nas. Uważajcie na drogach i przede wszystkim zawsze włączajcie myślenie. Nie korzystajcie z telefonów i pamiętajcie, że macie dla kogo żyć, a jedna minuta nikogo nie zbawi.

ZOBACZ:[WIDEO] Twój dzień w pracy był beznadziejny? Pomyśl, że mogłeś robić to co ONI…

źródło fot. i wideo: youtube.com

naćpany

[WIDEO] Naćpany do granic możliwości koleś zatrzymany przez policję. W takim stanie prowadził auto!

Aż dziwne, że człowiek z tego filmiku nie udaje. On rzeczywiście jest naćpany do granic możliwości. Dodatkowo, prowadził w takim stanie samochód, co mogło doprowadzić do nieszczęścia. Co tacy ludzie mają w głowie? Dlaczego stwarzają bezpieczeństwo dla siebie i dla innych? Jak chce się naćpać i nabrać jakiegoś świństwa, to niech tak robi, ale niech później nie wsiada za kółko! Powinien zgnić w więzieniu – to jedyna odpowiednia kara.

Gość naćpany dosłownie do granic możliwości miał pecha, a może i szczęście, że został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze zareagowali w odpowiednim momencie i być może dzięki ich reakcji udało się uniknąć nieszczęścia…

ZOBACZ:[WIDEO] Kobieta przyłapała swojego męża z kochanką w restauracji. Tak się kończy zdradzanie!

źródło fot. i wideo: youtube.com

tragicznie

[WIDEO] Nawaleni jak bombowce udali się na spacer z dzieckiem. Cud, że nie skończyło się tragicznie!

Brak odpowiedzialności i wyobraźni często może skończyć się tragicznie. Monitoring nagrał parę, która szła z dzieckiem w wózku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że byli tak pijani, że ledwo trzymali się na nogach. Aż szkoda tego dziecka, że musi dorastać w takich warunkach. Policja powinna zbierać takich ludzi z ulicy.

Dodatkowo, kary za takie wybryki muszą być na tyle wysokie, żeby ludzie nie praktykowali opieki nad dziećmi, kiedy są pod wpływem alkoholu. Można wypić drinka czy piwo, ale żeby w takim stanie wyjść z dzieckiem na spacer, to trzeba nie mieć wyobraźni. Przecież to wszystko mogło się skończyć tragicznie!

ZOBACZ:[WIDEO] Nagrywał swoją córkę co tydzień przez 14 lat. Filmik robi piorunujące wrażenie!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Poszła zabawić się ze znajomymi. Zostawiła dzieci na pewną śmierć

Tragedia wydarzyła się w Teksasie. Jak skomentował szeryf hrabstwa Kerr w Teksasie:

 

„To najbardziej przerażający przypadek narażenia zdrowia dziecka, z jakim miałem do czynienia w swojej 37-letniej pracy.”

 

19-letnia Amanda Hawkins, matka dwóch dziewczynek zachowała się wyjątkowo nieodpowiedzialnie. Amerykanka we wtorek około godziny 21 postanowiła spotkać się ze znajomymi. Pojechała na spotkanie samochodem i zabrała ze sobą córeczki. Dziewczynki, roczna Brynn i 2-letnia Addyson Overgard-Eddy, zostały w samochodzie, podczas gdy ich matka w najlepsze poszła się zabawić.

 

Dzieci w aucie spędziły całą noc. Nie pomogły nawet uwagi znajomych, że płaczą. Hawkins nie wróciła po nie. Z ustaleń policji wynika, że jeden ze znajomych nocował w pojeździe. Potem jednak nie zabrał ich stamtąd.

 

Matka wróciła po dziewczynki dopiero następnego dnia po południu. W tym czasie w Teksasie temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. Dzieci były nieprzytomne. Nieodpowiedzialna matka bała się konsekwencji, dlatego postanowiła nikogo nie informować o sytuacji. Dopiero znajomi nakłonili ją, żeby zawiozła dzieci do szpitala. Dziewczynki były w stanie krytycznym. Lekarzom nie udało się ich uratować.

 

W placówce Amanda skłamała, że dzieci straciły przytomność w wyniku wąchania kwiatów w parku. Policji jednak nie przekonały takie wyjaśnienia. Po długich przesłuchaniach, 19-latka przyznała się do pozostawieniu dzieci w rozgrzanym samochodzie.

 

Została aresztowana w czwartek. Usłyszała już zarzuty dotyczące porzucenia dzieci i narażenia ich życia na niebezpieczeństwo. Grozi jej za to dwa lata pozbawienia wolności. Kara jeszcze może ulec zmianie. Do policjantów dotarły informacje o wcześniejszych poważnych zaniedbaniach w stosunku do dziewczynek.

 

Źródło: fakt.pl
kd