szczecinka

[WIDEO] Kurier ze Szczecinka uratował małe dziecko. Gdyby nie on, to doszłoby do tragedii

Takie filmy wywołują u nas gęsią skórkę. Aż strach pomyśleć, co by było gdyby nie ten kurier ze Szczecinka. Zachował się jak bohater i widać było, że działał z chłodną głową. Od początku wiedział jak się zachować w takiej sytuacji. Wózek z dzieckiem zjeżdżał w stronę ulicy, a on zajechał mu drogę i się zatrzymał. To oczywiste, że uderzenie w stojący samochód było w tym momencie lepsze niż w jadącą ze sporą prędkością osobówkę.

W wielu przypadkach ludzie nie zwrócili by na to uwagi. Najczęściej ze względu na to, że spieszą się do domu lub do codziennych obowiązków. Jest w nich co raz mniej wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka. Ten kurier ze Szczecinka pokazał niesamowitą klasę pod każdym względem i dał do zrozumienia, że z takich ludzi należy brać przykład. Co mogło by się stać temu dziecku, gdyby nie zajechał wózkowi drogi? Najprawdopodobniej wpadłoby pod jadącą osobówkę i raczej pozytywnie cała historia by się nie skończyła.

 

ZOBACZ:Dziewczynka zmarła w tragicznych okolicznościach. Nie uwierzysz jakie urządzenie przyczyniło się do jej śmierci

 

Z jednej strony mamy nieodpowiedzialność i zagapienie opiekunów dziecka, z drugiej natomiast człowieka, który nadrobił wszystkie ich zaległości. Należy mu się dozgonna wdzięczność. Pochwalamy i szanujemy. Brawo!

źródło fot. i wideo: youtube.com

zamkniętą

[WIDEO] Dlaczego nie warto wjeżdżać na zamkniętą drogę? Właśnie dlatego!

Często ignorujemy znaki oraz przepisy kodeksu ruchu drogowego. Czasami jednak warto się do niech zastosować i np. nie wjeżdżać na zamkniętą drogę, gdy widzimy, że widnieje tam zakaz. Ten koleś wjechał i przekonał się o tym, że to była jedna z najgłupszych rzeczy, jakie zrobił w życiu. Zastanawiamy się czy nie zginął w tym wypadku. Niestety, nie mamy takich informacji

Czasem aż boli samo patrzenie na to jak głupi potrafią być ludzie. Bezmyślność, którą się wykazują w niektórych sytuacjach życia jest przerażająca. Jak można wjechać na zamkniętą drogę i mieć w dodatku aż taką prędkość. Przecież to jest najzwyczajniej w świecie nieodpowiedzialne. Nie wiadomo czy nikt nie ucierpiał w tym wypadku. Patrząc na to, jak wszystko wyglądało można domniemać, że jeżeli wszyscy wyszli z tego cało, to mieli niesamowitą dozę szczęścia.

Oczywiście chyba nie musimy dodawać, że ten kierowca jeżeli przeżył to miał szczęście i powinien stracić automatycznie prawo jazdy i pójść do więzienia. Strach pomyśleć, że spotkać to mogło praktycznie każdego z nas. Uważajcie na drogach i przede wszystkim zawsze włączajcie myślenie. Nie korzystajcie z telefonów i pamiętajcie, że macie dla kogo żyć, a jedna minuta nikogo nie zbawi.

ZOBACZ:[WIDEO] Twój dzień w pracy był beznadziejny? Pomyśl, że mogłeś robić to co ONI…

źródło fot. i wideo: youtube.com

naćpany

[WIDEO] Naćpany do granic możliwości koleś zatrzymany przez policję. W takim stanie prowadził auto!

Aż dziwne, że człowiek z tego filmiku nie udaje. On rzeczywiście jest naćpany do granic możliwości. Dodatkowo, prowadził w takim stanie samochód, co mogło doprowadzić do nieszczęścia. Co tacy ludzie mają w głowie? Dlaczego stwarzają bezpieczeństwo dla siebie i dla innych? Jak chce się naćpać i nabrać jakiegoś świństwa, to niech tak robi, ale niech później nie wsiada za kółko! Powinien zgnić w więzieniu – to jedyna odpowiednia kara.

Gość naćpany dosłownie do granic możliwości miał pecha, a może i szczęście, że został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze zareagowali w odpowiednim momencie i być może dzięki ich reakcji udało się uniknąć nieszczęścia…

ZOBACZ:[WIDEO] Kobieta przyłapała swojego męża z kochanką w restauracji. Tak się kończy zdradzanie!

źródło fot. i wideo: youtube.com

tragicznie

[WIDEO] Nawaleni jak bombowce udali się na spacer z dzieckiem. Cud, że nie skończyło się tragicznie!

Brak odpowiedzialności i wyobraźni często może skończyć się tragicznie. Monitoring nagrał parę, która szła z dzieckiem w wózku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że byli tak pijani, że ledwo trzymali się na nogach. Aż szkoda tego dziecka, że musi dorastać w takich warunkach. Policja powinna zbierać takich ludzi z ulicy.

Dodatkowo, kary za takie wybryki muszą być na tyle wysokie, żeby ludzie nie praktykowali opieki nad dziećmi, kiedy są pod wpływem alkoholu. Można wypić drinka czy piwo, ale żeby w takim stanie wyjść z dzieckiem na spacer, to trzeba nie mieć wyobraźni. Przecież to wszystko mogło się skończyć tragicznie!

ZOBACZ:[WIDEO] Nagrywał swoją córkę co tydzień przez 14 lat. Filmik robi piorunujące wrażenie!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Poszła zabawić się ze znajomymi. Zostawiła dzieci na pewną śmierć

Tragedia wydarzyła się w Teksasie. Jak skomentował szeryf hrabstwa Kerr w Teksasie:

 

„To najbardziej przerażający przypadek narażenia zdrowia dziecka, z jakim miałem do czynienia w swojej 37-letniej pracy.”

 

19-letnia Amanda Hawkins, matka dwóch dziewczynek zachowała się wyjątkowo nieodpowiedzialnie. Amerykanka we wtorek około godziny 21 postanowiła spotkać się ze znajomymi. Pojechała na spotkanie samochodem i zabrała ze sobą córeczki. Dziewczynki, roczna Brynn i 2-letnia Addyson Overgard-Eddy, zostały w samochodzie, podczas gdy ich matka w najlepsze poszła się zabawić.

 

Dzieci w aucie spędziły całą noc. Nie pomogły nawet uwagi znajomych, że płaczą. Hawkins nie wróciła po nie. Z ustaleń policji wynika, że jeden ze znajomych nocował w pojeździe. Potem jednak nie zabrał ich stamtąd.

 

Matka wróciła po dziewczynki dopiero następnego dnia po południu. W tym czasie w Teksasie temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. Dzieci były nieprzytomne. Nieodpowiedzialna matka bała się konsekwencji, dlatego postanowiła nikogo nie informować o sytuacji. Dopiero znajomi nakłonili ją, żeby zawiozła dzieci do szpitala. Dziewczynki były w stanie krytycznym. Lekarzom nie udało się ich uratować.

 

W placówce Amanda skłamała, że dzieci straciły przytomność w wyniku wąchania kwiatów w parku. Policji jednak nie przekonały takie wyjaśnienia. Po długich przesłuchaniach, 19-latka przyznała się do pozostawieniu dzieci w rozgrzanym samochodzie.

 

Została aresztowana w czwartek. Usłyszała już zarzuty dotyczące porzucenia dzieci i narażenia ich życia na niebezpieczeństwo. Grozi jej za to dwa lata pozbawienia wolności. Kara jeszcze może ulec zmianie. Do policjantów dotarły informacje o wcześniejszych poważnych zaniedbaniach w stosunku do dziewczynek.

 

Źródło: fakt.pl
kd