Pan młody PRZERWAŁ PIERWSZY TANIEC! Miał ku temu POWÓD! [VIDEO]

Dzień ślubu to dla zakochanych najpiękniejszy moment w życiu. Nie ulega wątpliwości, że zarówno pan młody jak i panna młoda chcą w tym dniu wyglądać wyjątkowo. Z niecierpliwością i utęsknieniem czekają na chwilę, w której będą mogli rozpocząć swój pierwszy taniec.

 

Malwina i Daniel swój ślub i wesele planowali od dłuższego czasu. Chcieli, by ten dzień wyglądał perfekcyjnie. Piękna sala, idealnie skrojone stroje, wyjątkowa oprawa muzyczna. Marzyli również, by dzień ślubu okazał się szczęśliwy. Wzruszeni i zakochani trzymali się w objęciach podczas pierwszego tańca.

 

W pewnym momencie stało się coś niebywałego! Pan młody przerwał tany. Okazuje się, że zrobił to, ponieważ miał ku temu ważne powody…

Zobacz również: Zatańczyli swój pierwszy taniec! SMUTEK nadszedł później!

 

Mężczyzna posadził ukochaną na krześle i zabronił się z niego ruszać. Chwilę później na parkiecie zjawili się przyjaciele pana młodego. Wspólnie z nimi świeżo upieczony mąż wykonał wyjątkową choreografię na cześć swojej wybranki. Dziewczyna była niewątpliwie wzruszona! Taniec panów zachwycił również zgromadzonych gości weselnych.

Musicie to zobaczyć!

Źródło: Youtube

Zdjęcie: Youtube

Omyłkowo wykręciła zły numer telefonu! Spotkała ją niesamowita niespodzianka!

numer telefonu

O tym, że najlepsze niespodzianki to te z zaskoczenia przekonała się 86-letnia Bernice Weems z Nowego Meksyku (USA) Starsza pani miała zadzwonić do sklepu ze sprzętem ortopedycznym, ale wykręciła zły numer telefonu. Omyłkowo dodzwoniła się do biura prokuratora okręgowego.

Pracownicy, którzy odsłuchali nagrania postanowili nie wyprowadzać jej z błędu. ponieważ chcieli sprawić jej niespodziankę. Bernice Wieems zupełnie nie spodziewała się odwiedzin tylu osób. Okazało się, że starsza pani omyłkowo wykręciła zły numer telefonu, pomyliła ostatnią cyfrę. Dzięki temu zadzwoniła do biura prokuratora okręgowego. Pracownicy, którzy odsłuchali rozmowę nagraną na automatyczną sekretarkę mieli adres zamieszkania 86-latki, ponieważ go podała. 

 

 

 

ZOBACZ:Dramat kobiety uzależnionej od smartfona! Straciła wzrok, bo używała telefonu w (…)!

 

 

Kobieta zupełnie nie zdawała sobie sprawy ze swojej pomyłki. Pani Weems nagrywając się powiedziała, że pilnie potrzebuje nowego chodzika, ponieważ bez niego nie może wyjść z domu, a niedługo wypada termin ślubu jej wnuka. Po szybkiej konsultacji postanowili złożyć się na nowy sprzęt ortopedyczny dla kobiety, kupić go i zawieźć do jej mieszkania. Pracownicy po odebraniu zakupionego sprzętu pojechali do mieszkania Bernice i osobiście przekazali jej chodzik, na który czekała. Początkowo kobieta chciała oddać im pieniądze, ale nikt nie chciał o tym słyszeć. 86-latka przyznała, że to najpiękniejszy prezent jaki dostała w życiu. Pani Weems zdradziła, że czuła się niezwykle wzruszona, iż jej problem zainteresował aż tak wiele osób.

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE:GŁÓWNA14-latka położyła się spać obok ładującego się telefonu! W nocy doszło do prawdziwej tragedii!

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

 

 

 

SMUTNE informacje. Doda zalana ŁZAMI powiedziała o…

Doda

Doda uchodzi za twardą kobietę i raczej chyba nigdy nie widzieliśmy jej w sytuacji kiedy by płakała. 35-letnia piosenkarka od jakiegoś czasu jest szczęśliwą żoną Emila Stępnia i to właśnie on sprawił, że uroniła łzy. Zaniepokojonych uspokajamy, były to łzy szczęścia, które wywołała niespodzianka od jej męża. Tak piękna, że piosenkarka kompletnie się rozkleiła i ze wzruszenia odebrało jej mowę.

Do tej niezwykle wzruszającej sytuacji doszło podczas emisji programu „Emsi na tropie” emitowanego w telewizji Polsat. Doda, która pojawiła się w nim jako gość specjalny mogła zobaczyć kilka prywatnych materiałów na temat swojej rodziny i związku z Emilem. Piosenkarka zupełnie nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Najpierw na ekranie zobaczyła zdjęcia swojej zmarłej babci, która mocno ją wzruszyły. Rabczewska pękła na dobre, gdy w studiu niespodziewanie pojawił się jej mąż Emil z bukietem kwiatów i przed kamerami wyznał jej miłość.

 

ZOBACZ:Już jutro: Doda na jednej scenie z Axlem Rosem i Slashem! ZOBACZ co ma wspólnego z legendarną Guns N’ Roses

 

Piosenkarka przyznała później w wywiadzie dla „Super Exprssu”, że pojawienie się męża było dla niej kompletnym zaskoczeniem i wtedy już do reszty się rozkleiła. Doda powiedziała wprost, że wejście Emila rozłożyło ją na łopatki i w życiu by się nie spodziewała, że zrobi coś tak szalonego, a zarazem miłego. Program, w którym pojawi się Dorota Rabczewska będzie można zobaczyć dziś po godzinie 22. Dla fanów gwiazdy będzie to zapewne niesamowite przeżycie, ponieważ raczej nigdy nie widzieliśmy płaczącej Dody!

 

 

 

„Mamy z moim mężem taką złotą zasadę, że nie udzielamy żadnych wywiadów okładkowych, nie robimy wspólnych sesji zdjęciowych, nie pozujemy razem na ściankach. Więc bardzo zaskoczyło mnie to, że nagle pojawił się z kwiatami. Totalnie rozłożyło mnie to na łopatki. W życiu się go tam nie spodziewałam!”

 

ZOBACZ TAKŻE:DODA JEST ZASTRASZANA??? Pokazała przerażającą wiadomość! Zobacz, jaka była treść

 

źródła: se.pl, foto youtube.com

Zostawił otwarty samochód i poszedł do domu! Rano czekała go przykra niespodzianka!

rano

Bardzo przykre konsekwencje miało dla 40-letniego Amerykanina chwilowe roztargnienie. Mężczyzna wrócił do domu o bardzo późnej porze i wychodząc z samochodu zapomniał o tym żeby go zamknąć. Kiedy przyszedł żeby to zrobić rano, czekała go bardzo przykra niespodzianka.

Ta tragikomiczna historia wydarzyła się w hrabstwie Placer położonym w Kalifornii. 40-letni Steve, który miesza w bliskiej odległości od lasu przyjechał po pracy bardzo późno i był dość mocno zmęczony. Mężczyzna zapomniał zamknąć samochodu i zabrać z niego niedojedzonego lunchu. Amerykanin bardzo się zdziwił kiedy przyszedł rano do samochodu, ponieważ w środku znajdował się ogromny niedźwiedź. Miś przygotowujący się o snu zimowego zwęszył zapach jedzenia i wsiadł do auta mężczyzny. Pech chciał, że się w nim zatrzasnął i zaczął panikować.

 

ZOBACZ:Tresowali niedźwiedzia w cyrku. Nagle drapieżnik wymknął się spod kontroli! [VIDEO]

Steve przyznał, że kiedy przyszedł następnego dnia, by zamknąć samochód przeżył szok i od razu się rozbudził. 40-latek nawet nie próbował otwierać samochodu tylko zadzwonił na policję. Na szczęście funkcjonariuszom udało się uwolnić wyraźnie przestraszonego niedźwiedzia. Jego wizyta w samochodzie skończyła się bardzo źle, ponieważ auto zostało kompletnie zdezelowane i teraz tylko nadaje się do kapitalnego remontu.

https://www.facebook.com/PlacerSheriff/videos/473862343255879/

 

ZOBACZ TAKŻE:Szok! Mama i jej 10-miesięczna córeczka ROZSZARPANE PRZEZ NIEDŹWIEDZIA

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto: pixabay.com, wideo: facebook.com

 

 

 

 

 

[WIDEO] Fryzjerka obcinała klienta. Nagle wydarzyło się coś czego nie zapomną DO KOŃCA ŻYCIA

fryzjerka

Jeżeli wydaje się Wam, że mieliście dziwny dzień w pracy, to musicie zobaczyć co przeżyła ta fryzjerka. Niby spokojnie, klient siedzi, pani go obcina, a tu nagle… Do salonu wpada rozwścieczony łoś. Wybija szybę i sieje spustoszenie w całym pomieszczeniu. Największe szczęście miała pani, która czekała na swoją kolej. Brakowało centymetrów do tego żeby w nią wpadł.

Zobaczcie, nigdy nie wiemy co pisze dla nas los. Siedzimy sobie spokojnie w pracy, aż nagle możemy się stać ofiarą dzikiego zwierzęta. Taki przypadek przeżyła ta fryzjerka. Na pewno budząc się rano nie pomyślała, że ten dzień zapamięta do końca swojego życia. Podczas strzyżenia miała wizytę niespodziewanego gościa, który na pewno nie był umówiony na wizytę.

 

ZOBACZ:[WIDEO] W czasie pogrzebu usłyszeli dźwięki z trumny. Po chwili wszyscy płakali ZE ŚMIECHU

 

Dziki łoś wpadł jak szalony wybijając szybę i o mało nie potrącając pani, która czekała na swoją kolej na kanapie. Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby trafił ją porożem, to mogłoby być naprawdę nieciekawie. Nie wiemy jak się skończyła cała ta sytuacja, ale możemy domyślać się, że wszyscy uciekli z salonu i zadzwoniono po odpowiednie służby. Później nieproszonego gościa odwieziono i wypuszczono do lasu. Pamiętajcie, nigdy nie podchodźcie do dzikich zwierząt. Prócz tego, że łatwo można złapać od nich chorobę zakaźną, to nigdy nie wiemy na co je stać.

źródło fot. i wideo: youtube.com

Myślała, że dostała kwiaty od męża! Gdy przeczytała liścik… ONIEMIAŁA!

Debbie Cardone piała z zachwytu, gdy doręczyciel przyniósł do jej domu bukiet kwiatów. Kobieta sądziła, że dostała kwiaty od ukochanego męża. Uśmiech szybko zniknął z jej twarzy, gdy przeczytała załączony liścik. Jego treść zszokowała Debbie.

Bukiet kwiatów został wysłany przez męża, więc kobieta od razu założyła, że adresowane są do niej… Była w ogromnym błędzie.

„Dziś dostarczono do naszego domu kwiaty. Mój mąż często wysyła mi bukiety bez okazji. Pomyślałam więc O proszę, jak miło!… a potem przeczytałam liścik…” – napisała Debbie na Facebooku.

Chwilę później okazało się, że mężczyzna wysłał bukiet kwiatów dla… 10-letniego psa, Sebastiana, który jest ukochanym pupilem pary.

„Trzymaj się Sebastian, na pewno bardzo szybko wrócisz do zdrowia. Pozdrawiam, tata” – brzmiał liścik od nadawcy. Kilka tygodni wcześniej pies przeszedł poważną operację i był osowiały.

Zdjęcia: Facebook, Pixabay

 

 

Powiedział żonie, że ma dla niej wspaniałą niespodziankę. Kiedy zamknęła oczy zrobił jej coś strasznego!

niespodziankę

Nie tak wyobrażała sobie romantyczny wieczór ze swoim mężem 25-letnia Laura Collins z Wielkiej Brytanii. Kobieta była zaledwie kilkanaście miesięcy po ślubie i do tej pory oboje stanowili zgodne małżeństwo. Wszystko zmieniło się feralnego dnia, kiedy partner zaatakował ją bez powodu. Laura przyznała później, że w ogóle nie była na to przygotowana, ponieważ mężczyzna nigdy nie był w stosunku do niej agresywny, a tamtego wieczoru miał wręczyć jej niespodziankę.

John poprosił Laurę by zamknęła oczy i poszła z nim do salonu, ponieważ ma dla niej niespodziankę. Podekscytowana i niczego niepodejrzewająca kobieta poszła za swoim mężem. Kiedy poprosiła by Bill dał jej prezent bo nie może się doczekać mężczyzna zaatakował ją nożem. Laura została ranna w szyję, ramię i plecy. Brytyjka początkowo nie wiedziała co się dzieje i myślała, że gryzie ją pies, dopiero po chwili zorientowała się, że mąż chce ją zabić.

 

 

Rozpaczliwa walka 25-latki trwała dobrych kilkadziesiąt sekund. Jej mąż dźgał ją z taką siłą, że w końcu złamał rękojeść narzędzia. Po długiej szamotaninie kobiecie udało się wyrwać z rąk oprawcy. Zakrwawiona Brytyjka wybiegła z domu i powiadomiła o wszystkim sąsiadów. Według ustaleń śledczych wynika, że Bill chciał zabić swoją żonę, ponieważ niedawno stracił pracę i bał się, że nie spłacą przez to kredytu. Mężczyzna został oskarżony o usiłowanie popełnienia morderstwa.

 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

[WIDEO] Zdradziła go dziewczyna. Postanowił przygotować jej z tej okazji specjalną niespodziankę

prawo

Zdrada w dzisiejszych czasach staje się rzeczą normalną. Co raz mniej szczerości i oddania, powoduje zmiany w naszym życiu. Ta dziewczyna zdradziła swojego chłopaka. Postanowił, że zrobi dla niej niespodziankę, która wejdzie jej w pięty. Jej reakcja może dziwić, wydaje się, ze jest dumna ze swojego czynu. Tylko, czy jest z czego…?

Dziewczyna na nagraniu, początkowo myślała, że na prawdę czeka na nią coś ekstra. Jednak bardzo się myliła. W rezultacie straciła chłopaka, który był jej wierny. Niestety, ona tego nie odwzajemniła, a on robiąc to nagranie i je upubliczniając wyszedł wygrany z tej sytuacji. Bo po co mu taka kobieta?

ZOBACZ:Ten gość przeskrobał sobie porządnie u PUTINA. Nie będzie mu do śmiechu

źródło fot. i wideo: youtube.com , swiatfilmikow.pl

Zapłacił za wymarzone wakacje FORTUNĘ. Na miejscu czekała na niego niemiła niespodzianka

wczasy, zapłacił

Każdemu marzą się egzotyczne podróże. Często jednak nie wszystko jest tak, jak byśmy chcieli i jak sobie to zaplanowaliśmy. Ten mężczyzna zapłacił za wczasy 12 tysięcy złotych. Udał się z żoną i trójką dzieci do czterogwiazdkowego hotelu na Dominikanie. Gdy Tim i Becky Hill dotarli na miejsce, wakacje zamieniły się w koszmar.

Opcja all inclusive, piękny kraj – to coś, o czym marzy każdy z nas. Tim zapłacił za nie prawie 12 tysięcy złotych za osobę, czyli 60 tysięcy za całą rodzinę. Szybko się jednak okazało, że te wczasy nie będą takie, jak sobie je wymarzyli. Mężczyzna opisał w Internecie to, co zastał, czyli brudny basen, plamy zaschniętego alkoholu przy leżakach, ludzie wymiotujący na korytarzach i balkonach, karaluchy wielkości szczurów w pokojach. Jednym słowem – porażka. Dodatkowo, obiekt nie wyglądał tak, jak przedstawiało go biuro podróży. To zrujnowało nasz urlop. Dwa tygodnie łez i stresu i to wszystko za ciężkie pieniądze. To był koszmar – tłumaczył mężczyzna w rozmowie z „Daily Mail”. Pracownicy Riu Bambu na Dominikanie nie skomentowali danej sytuacji, a biuro podróży obiecało, że zajmie się całą sprawą.

 

ZOBACZ:Mieszkają w domu znajdującym się po środku morza. Mogą przez to zginąć, bo…

 

A Wam zdarzyło się kiedyś trafić taki niewypał na wakacjach? Jeżeli tak to piszcie w komentarzach i dajcie znać jak się to skończyło.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com