Zmarł, bo jego tasiemiec miał raka! Jedyny taki przypadek znany lekarzom

Zmarł, bo jego tasiemiec miał raka! Jedyny taki przypadek znany lekarzom

Coś takiego nigdy wcześniej się nie wydarzyło. Do lekarzy w Kolumbii zgłosił się 41-letni mężczyzna z kaszlem i wysoką gorączką. Po wykonaniu serii badań lekarze byli zszokowani – wszystko wskazywało na to, że mężczyznę zabił jego własny tasiemiec!

Do zdarzenia doszło w 2015 roku, jednak jak dotąd jest to wciąż jedyny tego typu przypadek znany lekarzom. Tomografia wykonana 41-latkowi wykazała guzki w jego płucach i węzłach chłonnych. Okazało się też, że mężczyzna jest zarażony od 10 lat wirusem HIV, ale nie bierze leków antywirusowych. Dodatkowo w jego układzie pokarmowym bytował tasiemiec.

 

Biopsja guzków wykazała, że zachowują się i wyglądają jak komórki nowotworowe, ale ich budowa nie jest taka sama jak ludzkich komórek rakowych. Zaawansowane badania, w tym z użyciem DNA pozwoliły określić, że były to komórki nowotworowe tasiemca! Oznacz to ni mniej, ni więcej, że mężczyzna zachorował na nowotwór, którym „zaraził go” pasożyt z układu pokarmowego!

 

ZOBACZ: Rodzice gwałcili 12-letnią córkę. Ich tłumaczenia wstrząsnęły policjantami

 

Mężczyzna zmarł po 72 godzinach od pojawienia się w szpitalu. Lekarze twierdzą, że choć to pierwszy znany nauce przypadek tego typu, to do podobnych zachorowań może dochodzić częściej, jednak nie są one diagnozowane. Jak widać pasożyty żyjące w nas mogą być groźniejsze niż się wydaje!

To zwierzę jest uodpornione na raka. Naukowcy pracują nad tym, aby…

To zwierzę jest uodpornione na raka. Naukowcy pracują nad tym, aby…

Wielu ekspertów powtarza, że lek na raka już istnieje, lecz nie ujawniono go dla opinii publicznej, gdyż przemysł farmaceutyczny by upadł. Teraz na jaw wychodzą informacje, że na świecie żyje zwierzę którego rak nie atakuje. Golec piaskowy to istota o wielkości myszy. Sęk w tym, że żyje ono około 30 lat, a mysz zaledwie 4, czyli 7 razy mniej. Gdyby człowiek poznał sekret życia tego zwierzaka, to mógłby żyć nawet około… 525 lat!

Golec piaskowy to odmiana tzw. kretoszczurów. Potrafi on znieść niesamowity ból, wytrzymać aż 18 minut bez tlenu oraz, co najważniejsze – są odporne na raka. Eksperci postanowili sprawdzić, co wpływa na ich długowieczność. Rak to najczęstsza przyczyna śmierci wśród ludzi. Umieralność tych zwierząt w dojrzałym wieku jest bardzo niska.

Dr Rochelle Buffenstein z San Francisco – ekspertka zajmująca się badaniami nad starzeniem badała golce piaskowe przez trzydzieści lat. Obserwowała życie tych ssaków od narodzin aż do śmierci. Biolożka zwróciła uwagę na fakt, że golce piaskowe mają bardzo aktywne mechanizmy naprawy DNA i wysoki poziom tzw. białek opiekuńczych, odpowiedzialnych za prawidłowe zwijanie się innych białek – czytamy w „Fakcie”.

 

ZOBACZ:Podczas karambolu na S3 bohater z Ukrainy uratował wiele osób. Niemal przypłacił to życiem

 

Naukowcy zamierzają sprawdzić co dokładnie wpływa na to, że są tak odporne. Być może jeżeli im się uda zbadać to zjawisko to ludzie będą żyli dłużej.

źródło: fakt.pl fot. youtube.com

Była przekonana, że w głowie ciągle słyszy głos Boga! Podczas badań poznała przerażającą prawdę!

Była przekonana, że w głowie ciągle słyszy głos Boga! Podczas badań poznała przerażającą prawdę!

Kobieta, która zgłosiła się do szpitala uniwersyteckiego w Bernie (Szwajcaria) wprowadziła w nie lada osłupienie badającego ją lekarza. Kiedy zapytał co je dolega, stwierdziła, że jest pewna iż w jej głowie mieszka Bóg, który do niej przemawia. Jak się okazało jej dziwne opowieści, wcale nie były zasługą Stwórcy.

Pacjentka początkowo w mniemaniu lekarzy została uznana za chorą psychicznie, jednak dalsze badania odkryły prawdziwą przyczynę dziwnego zachowania. Okazało się, że kobieta ma guza mózgu. Według profesora Sebastiana Walthera to on odpowiada za taki stan rzeczy. Nowotwór rozwijał się bardzo powoli w części międzymózgowia nazywanej wzgórzem. A głosy w jej głowie były jednymi z objawów.

 

 

 

„Guz jest umiejscowiony w rejonie, który odpowiada m.in. za odbieranie i rozumienie mowy. To dlatego wydawało jej się, że ktoś do niej mówił.”

 

Przykład szwajcarskiej pacjentki, która ma być jeszcze szczegółowiej przebadana ma im pomóc  lepiej zrozumieć osoby cierpiące na schizofrenię. Może to okazać się niezwykle pomocne dla osób zmagających się z ta przykrą i nieuleczalną chorobą. Personalia kobiety ze względu na dobro sprawy nie podano do wiadomości publicznej. Nie wiadomo też, jaki jest jej aktualny stan zdrowia.

 

źródła: mirror.co.uk, foto źródła: youtube.com

Nowe osiągnięcie medycyny. Tego nowotworu niebawem już nie będzie, bo…

Nowe osiągnięcie medycyny. Tego nowotworu niebawem już nie będzie, bo…

Najnowsze badanie dowodzą, że ten rodzaj nowotworu niebawem może całkowicie zniknąć. Przełom w medycynie dotyczy raka szyjki macicy – jednej z najbardziej zabójczych chorób dla kobiet. Może on zostać całkowicie wyeliminowany w ciągu 30 lat. Lekiem na całe zło ma być szczepionka na HPV. Mówi się, że rutynowe szczepienia zapobiegają zachorowaniu.

Portal news.sky.com donosi, że aby wykluczyć możliwość wystąpienia nowotworu szyjki macicy, konieczne jest, aby młode kobiety zaszczepiły się przeciw wirusowi HPV – tak twierdzą naukowcy. Ten rodzaj nowotworu może niebawem całkowicie zniknąć. Co roku umiera przez niego wiele kobiet. W całej procedurze walki z tym morderczym rakiem kluczowe znaczenie ma to, żeby zaszczepić się jak najwcześniej. Naukowcy stwierdzili, że u 17-letniej kobiety skuteczność działania jest dwa razy mniejsza niż u 4-lata młodszej dziewczyny. Program badawczy swój początek miał w 2018 roku. Obserwacje prowadzone były na grupie dziewczynek w wieku 12 -13 lat. Naukowcy uważają, że wprowadzenie praktyki szczepień na całym świecie może całkowicie wyeliminować raka szyjki macicy z listy chorób.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Dwie ciężarówki i osobówka. Ten crash-test powinien zobaczyć każdy kierowca

 

Można to potraktować jako ogromny przełom. Być może dzięki badaniom przeprowadzonym przez ekspertów jeden z najgroźniejszych dla kobiet nowotworów może przestać przodować w rankingach zachorowań. Cóż, oby!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Kupisz je w każdym SUPERMARKECIE! Naukowcy są pewni: DZIAŁAJĄ ANTYNOWOTWOROWO i zapobiegają cukrzycy!

Kupisz je w każdym SUPERMARKECIE! Naukowcy są pewni: DZIAŁAJĄ ANTYNOWOTWOROWO i zapobiegają cukrzycy!

Czy wiedzieliście, że działają antynowotworowo i zapobiegają cukrzycy? Pestki dyni są drogocennym źródłem antyoksydantów. Tak zwane karotenoidy chronią nasz organizm przed wolnymi rodnikami, spowalniają procesy starzenia.

Jak potwierdzają badania, dieta bogata w pestki dyni polecana jest kobietom w okresie postmenopauzalnym, kiedy są one szczególnie narażone na choroby nowotworowe (w szczególności na raka piersi).

Zobacz też: Znamy najpopularniejsze IMIONA w Polsce! Sprawdź, CZY Twoje jest w TOP 20?!

Zawarty w pestkach magnez obniża poziom cholesterolu i cukru we krwi. Reguluje także ciśnienie. Jak dowiedli naukowcy, częste spożywanie pestek dyni zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II nawet o 30 procent.

Jedząc pestki dyni poprawiamy perystaltykę naszych jelit. Błonnik zawarty w tej małej przekąsce jest bardzo potrzebny przy procesie trawienia pokarmów. Zmniejsza on wchłanianie tłuszczu oraz niweluje toksyny, które nagromadziły się w organizmie. Jest wskazany dla osób odchudzających się.

Źródło: Medonet

Zdjęcie: Pixabay

 

Kiedy spojrzała na zdjęcie córeczki zaniepokoiły ją jej oczy. W szpitalu usłyszała szokującą diagnozę!

Kiedy spojrzała na zdjęcie córeczki zaniepokoiły ją jej oczy. W szpitalu usłyszała szokującą diagnozę!

Kiedy Kellie Perren robiła zdjęcie swojej maleńkiej córeczki w życiu nie spodziewała się, że jej córka jest śmiertelnie chora. Kobieta była przekonana, że dziewczynka jest zdrowa jak ryba, ponieważ do tej pory nie zdradzała symptomów jakiejkolwiek choroby. Isabelle rozwijała się prawidłowo i była bardzo pogodnym bobasem. Wszystko zmieniło się po tym jak jej mama oglądała zdjęcie córki i dostrzegła na nim pewien szczegół, który rzucał się w oczy.

Australijkę zaniepokoiła biała, błyszcząca plamka na lewym oku dziecka. Co dziwne była ona tylko widoczna na zdjęciach. Początkowo myślała, że odbijało się w nim światło. Mimo to, dziwny szczegół nie dawał jej spokoju przez kilka nocy. Kellie postanowiła w końcu, że zabierze córkę na badania. Ich wynik okazał się przerażający. Lekarze powiedzieli, że Isabelle cierpi na siatkówczaka (wewnątrzgałkowy nowotwór złośliwy oka u dzieci).

 

 

Nowotwór okazał się na tyle agresywny, że zaatakował oba oczka dziewczynki. Lekarze byli zmuszenie do usunięci lewego oka Isabelle i wstawienia protezy. Mała Australijka zmaga się z śmiertelną chorobą od 4 lat, mimo to dziecko funkcjonuje w miarę normalnie. Mama 5-latki zaapelowała do wszystkich rodziców na świecie by zwracali uwagę na to czy z ich dziećmi nie dzieje się nic złego.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

35-latka nie wiedziała, że choruje na raka! Lekarz przez cały czas leczył ją na zupełnie coś innego!

35-latka nie wiedziała, że choruje na raka! Lekarz przez cały czas leczył ją na zupełnie coś innego!

35-letnia Dee Coldebeck z Notthingham w Wielkiej Brytanii od niemal roku odczuwała bolesne bóle brzucha. Lekarz do którego chodziła leczył ją na różne przypadłości i wypisywał do domu z receptą na środki przeciwbólowe. Dopiero tuż przed swoją śmiercią dowiedziała się, że cierpi na nowotwór. Niestety jej życia nie udało się uratować.

Rodzina zmarłej kobiety jest załamana. Dee Coldbeck przez niemal rok chodziła do lekarza. W tym czasie spotkała się z nim 12 razy i niemal cały czas powtarzała się ta sama historia. „Specjalista” leczył ją na kamicę żółciową, później stwierdził, że za ból brzucha odpowiada naderwany mięsień. Podczas kolejnej wizyty mówił, że 35-latka cierpi na anemię wywołaną stresem. Niestety w ogóle nie brał pod uwagę, że Brytyjka  może chorować na raka.

 

 

 

 

Kobieta z każdym dniem czuła się coraz gorzej i zaczęła podejrzewać, że lekarz, do którego chodzi mija się z prawdą. Kiedy w końcu zdecydowała się zrobić szczegółowe badania w szpitalu w Nottingham na pomoc było już za późno. U 35-latki stwierdzono agresywny nowotwór dróg żółciowych w ostatnim stadium choroby. Niestety Dee Coldbeck zmarła w niecały miesiąc po usłyszeniu diagnozy. Rodzina ma żal wobec lekarza pierwszego kontaktu do, którego chodziła kobieta i wkrótce zamierza wytoczyć mu proces.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

Jego historia złamie ci serce! Zmarł w dniu, w którym urodziło się jego najmłodsze dziecko

Jego historia złamie ci serce! Zmarł w dniu, w którym urodziło się jego najmłodsze dziecko

Brett Kinloch z Wielkiej Brytanii, od dłuższego czasu zmagał się z trudną do wyleczenia chorobą nowotworową. W 2015 roku zdiagnozowano u niego guza mózgu.

Mężczyzna zmarł w dniu, w którym urodziła się jego najmłodsza córeczka. Jego żona tuż po narodzinach córki została wypisana ze szpitala. Natychmiast pojechała do placówki medycznej oddalonej o 30 km. To właśnie tam swoje ostatnie chwile życie spędzał Brett Kinloch.

W akcję zaangażowano całą rodzinę, lekarzy i pielęgniarki. Nicola urodziła kilka godzin po przyjściu do szpitala, a już 50 minut później była w samochodzie, jadąc do swojego męża – poinformował jeden z bliskich rodziny Bretta Kinlocha.

Brett od dłuższego czasu borykał się z chorobą nowotworową – guzem mózgu. Mimo cierpienia i bólu, jakiego doznał podczas choroby, pozostał osobą uśmiechniętą i serdeczną dla wszystkich, których spotykał na swojej drodze. Był uwielbianym przez dzieci pedagogiem i nauczycielem wychowania fizycznego. Brett czuł się szczęśliwy, że tuż przed śmiercią poznał swoje najmłodsze dziecko.

Zobacz też: Kobieta zdenerwowała się w samolocie na baraszkującą parę. Pokazała wszystkim co robili

Źródło: BBC

Zdjęcie: Youtube

Znany skoczek narciarski ma raka. „Jego układ odpornościowy praktycznie nie istnieje”

Znany skoczek narciarski ma raka. „Jego układ odpornościowy praktycznie nie istnieje”

Przerażające i smutne informacje ze świata sportu. Znany skoczek narciarski poinformował na swoim Instagramie, że zmaga się z nowotworem. 39-letni Bjoern Einar Romoeren z Norwegii walczy z mięsakiem Ewinga.

Romoeren był uznawany za jednego z najlepszych lotników na świecie. Przez 6 lat dzierżył tytuł rekordzisty w długości skoku – 239,5 metra na skoczni w Planicy w 2005 roku.  Karierę zakończył w 2014 roku. Teraz jednak były już skoczek narciarski musi się skupić na walce o życie i zdrowie.

 

Pieprzyć raka. Tej wiosny usłyszałem druzgocącą wiadomość, że mam guza w kręgosłupie. To trudna sytuacja dla mnie i dla mojej rodziny. Zacząłem już leczenie i przeżyję. Przede mną trudny czas, ale wygram tę walkę. Nie chcę spędzać czasu na mówienia o nowotworze, tylko na tym, by wyzdrowieć. Oznacza to, że nie będę już udzielał wywiadów”

 

– napisał Romoeren na swoim Instagramie.

 

Skoczek narciarski przebywa w szpitalu w Oslo. Zdiagnozowano u niego bardzo rzadki nowotwór, mięsaka Ewinga. Przeszedł już dwa zabiegi chemioterapii, a jak donoszą norweskie media „Jego układ odpornościowy właściwie przestał istnieć”. Wsparcie dla sportowca wyraziło wielu jego kolegów po fachu i kibiców. My również trzymamy kciuki za dzielnego Norwega i tak samo jak Adam Małysz, wierzymy, że wszystko dobrze się skończy!