atlantyku

Ratunek dla naszej planety na dnie Atlantyku?! NAUKOWCY NIE MAJĄ WĄTPLIWOŚCI

Odkrycie goni odkrycie – tak można podsumować ostatnie tygodnie w naukowym świecie. Ratunek dla naszej planety znajduje się na dnie Atlantyku? Co chwilę dowiadujemy się o co raz to nowych sukcesach naukowców. Co zrobili tym razem? Na dnie odkryli gigantyczny zbiornik słodkiej wody, który jest ukryty głęboko pod Atlantykiem. Dlaczego to jest takie ważne?

Po bardzo długim czasie badań, wreszcie naukowcy z Uniwersytetu Columbii ogłosili wyniki. Na dnie Atlantyku zlokalizowali ogromny zbiornik słodkiej wody. Sięga on od Massachusetts do New Jersey. Takie odkrycie to coś niesamowitego. Analizy wykazały, że depozyty wody nie są rozproszone. Są mniej więcej ciągłe, zaczynając od linii brzegowej i rozciągając się daleko w płytkim szelfie kontynentalnym – napisali w swoim podsumowaniu badań. Naukowcy twierdzą, że po tym odkryciu są praktycznie pewni, że takie zbiorniki mogą znajdować się na całym naszym globie i trzeba koniecznie je odkryć, gdyż jak mówią „mogą dostarczać rozpaczliwie potrzebnej wody dla suchych obszarów, które obecnie są zagrożone”. Woda słodka została niejako uwięziona przez słoną kilkanaście tysięcy lat temu gdy roztopił się lodowiec. Dlatego i tak gdyby się ją wydobywało to najpierw trzeba by było ją odsolić.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Zmieszali go z błotem w „Mam Talent”. Po trzech latach wrócił i ZSZOKOWAŁ WSZYSTKICH

 

Świat nauki jest niesamowity. Gdy słyszymy o niektórych odkryciach to aż się głos jeży na głowie. Czy takie zbiorniki rzeczywiście mogą kiedyś uratować rasę ludzką?

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

NATO alarmuje

CO ONI KNUJĄ? NATO alarmuje o podejrzanych ruchach rosyjskich okrętów wojennych!

Oby to nie była świąteczna niespodzianka z Kremla!

 

Dowództwo NATO poinformowało o wzmożonej aktywności rosyjskich okrętów podwodnych na Oceanie Atlantyckim. Jednostki rosyjskie podejrzanie dużo kręcą się wokół transoceanicznych kabli telekomunikacyjnych.

 

Według amerykańskiego admirała Andrewa Lennona rosyjska marynarka posiada specjalny sprzęt, który może pracować wokół podwodnych kabli – przebudowany okręt podwodny, na pokładzie którego są dwie mniejsze jednostki:

 

„Te pomocnicze okręty podwodne są zaprojektowane do pracy na dnie oceanu, wierzymy, że mogą być wyposażone w sprzęt do manipulowania obiektami na dnie. Rosja wyraźnie interesuje się podmorską infrastrukturą”

– powiedział.

 

Sytuacja jest tym groźniejsza, że uszkodzenie takich kabli zawierających m.in. światłowody, to nie tylko gigantyczne koszty, ale również częściowy paraliż i obniżenie zdolności obronnych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Zakłócenie komunikacji między Europą a Ameryką to także straty gospodarcze. Innymi słowy – gdyby Rosja chciała rozpętać wojnę, to najlepiej dla niej byłoby rozpocząć agresję właśnie od uszkodzenia podmorskich łączy.

 

Aktywność rosyjskiej floty wzrasta z roku na rok. Okręty podwodne w 2016 roku osiągnęły aktywność nienotowaną od czasu upadku ZSRR. Jeśli NATO nie chce zostać zaskoczone i prześcignięte musi cały czas monitorować i odpowiadać na działania Kremla. Być może za kilka dni, tygodni lub miesięcy dowiemy się co rosyjscy podwodniacy robili na dnie Atlantyku.