Zeszli na dno oceanu, odkryli NIESAMOWITE ZJAWISKO. „To jak SZAMPAN!”

oceanu

Wielu naukowców twierdzi, że obecnie lepiej znamy przestrzeń kosmiczną wokół nas niż dna mórz i oceanów na własnej planecie. Trudno nam wyrokować, czy jest to prawda, czy nie, niemniej jednak na pewno morskie głębiny wciąż kryją wiele niesamowitych miejsc, zjawisk, zwierząt i roślin. Ci nurkowie przekonali się o tym, jakie niesamowitości można znaleźć na dnie oceanu. 

Bayani Cardenas, profesor z University of Texas miał okazję nurkować ze swoim zespołem w tzw. Soda Springs. Jest to słabo poznane dno morskie niedaleko Półwyspu Calumpan na Filipinach. Okazało się, że dno morskie w tym miejscu nie jest zwykłym dnem…

Continue reading „Zeszli na dno oceanu, odkryli NIESAMOWITE ZJAWISKO. „To jak SZAMPAN!””

Szokujące odkrycie w żołądku martwego kaszalota! Naukowcy byli przerażeni!

kaszalota

Szokującego odkrycia w żołądku martwego kaszalota dokonali naukowcy z organizacji Animal Stranding Scheme. Ssak został odnaleziony u wybrzeży szkockiego miasta Luskentyre i od razu zaniepokoił badaczy. Ku ich zdumieniu w jego żołądku znajdowało się aż 100 kilogramów śmieci!

Naukowcy postanowili przyjrzeć się padłemu ssakowi, ponieważ ostatnio wiele mówi się o tonach plastiku pływających w oceanach i zabijających morskie stworzenia. Przypuszczenia naukowców, że podobny los mógł spotkać walenia, którego znaleźli potwierdził się. W żołądku kaszalota znajdowało się 100 kilogramów różnego rodzaju śmieci począwszy do sieci rybackich, różnego rodzaju sznurów, a skończywszy na kilogramach plastiku. Ekolodzy wyjęli z niego plastikowe kubki, torby i rurki do napojów. Wszystko to stanowiło jedną, zbitą 100-kilogramową kulę, która zabiła potężnego ssaka.

 

ZOBACZ:TO znaleźli we wnętrzu martwego wieloryba. Naukowcy byli w szoku [FOTO]

 

” Część ze śmieci wyglądała, jakby była tam od jakiegoś czasu. Ta ilość plastiku jest przerażająca. Musiała zakłócać trawienie”

 

 

 

 

Pomimo tego, że ssak był w dobre kondycji, to nie miał żadnych szans na przeżycie. Tony plastikowych śmieci przeszkadzały kaszalotowi w prawidłowym trawieniu. Naukowcy zaapelowali do ludzi, by nie wrzucali nieczystości do oceanu, a jeśli na plaży natrafią przypadkowo na padłego wieloryba, fokę czy delfina absolutnie do nich nie podchodzili. Mogą one bowiem przenosić różne choroby, które atakują ludzi.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Wybierasz się nad BAŁTYK? Uważaj, CO JESZ: ta RYBA może być zatruta TOKSYNAMI

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

Weszła do oceanu by zrobić selfie na tle zachodzącego słońca! Wtedy stało się coś strasznego!

słońca

13-letnia Megan Pagnini z USA chciała mieć idealne zdjęcie na tle zachodzącego słońca. Niestety przez nieuwagę omal nie przypłaciła go własnym życiem! Nastolatka powiedziała później, że nigdy nie bała się tak bardzo jak tamtego feralnego popołudnia.

Dziewczyna wybrała się ze swoją najlepszą koleżanką na plażę Psimo Beach w Kalifornii, gdzie przy zachodzie słońca weszła do Oceanu. Sceneria do zdjęcia była po prostu idealna, jednak spokój zmącił „potwór z głębin”, który wyskoczył z wody i dotkliwie zranił nastolatkę. Zwierze, które zaatakowało 13-letnią Megan to lew morski. Ssak dotkliwie ugryzł ją w nogę. Rana okazała się na tyle poważna, że dziewczyna musiała zostać przetransportowana do szpitala. Amerykanka przyznała, że była przerażona atakiem. Chciała tylko zrobić sobie fajnie zdjęcie i powygłupiać z koleżanką. W życiu nie przypuszczała, że może jej stać się coś złego. W szpitalu lekarze usunęli jej martwą tkankę i zaszyli nogę.

 

ZOBACZ:ROZPRUŁ JEJ BRZUCH i wrzucił do morza. Kolejna martwa foka odnaleziona nad polskim wybrzeżem. Kim jest tajemniczy morderca?

 

 

„Uchatkowate[2], uszatki, uchatki (Otariidae) – rodzina dużych ssaków morskich z rzędu drapieżnych (Carnivora), obejmująca uchatki i kotiki, nazywane lwami morskimi lub niedźwiedziami morskimi. Wraz z fokami i morsami są zaliczane do ssaków płetwonogich. Prowadzą wodno-lądowy tryb życia. Polują w wodzie, a odpoczywają i rozmnażają się na lądzie.”

 

 

 

 

 

Od wypadku minęło dopiero kilka dni,  jednak Megan już panicznie boi się uchatek, które do tej pory uważała za niegroźne. Nastolatka zapowiedziała, że już nigdy nie podejdzie do żadnej z nich, a po tym co ją spotkało będzie mieć traumę do końca życia. Naukowcy przypuszczają, że agresywne zachowanie ssaka miało związek z zatruciem neurotoksynami występującymi w skorupiakach (główne pożywienie uchatek) jedzących toksyczne algi morskie. Sprawiają one, że uszatki po ich zjedzeniu stają się nieprzewidywalne i mogą nawet zaatakować człowieka.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Niewinne SELFIE zamieniło się w KOSZMAR. Nastolatkę zaatakował WŚCIEKŁY SSAK [WIDEO]

 

źródła: youtube.com, pl.wikipedia.org, foto youtube.com

[WIDEO] Tu łączą się DWA OCEANY. Ten widok jest niesamowity

oceany

Cuda natury zaskakują nas praktycznie każdego dnia. W sieci można zobaczyć wiele niesamowitych rzeczy, takich jak dwa oceany, które się łączą. Nie chce się wierzyć w to co się widzi. I jak my – ludzie, możemy zanieczyszczać wodę? Tyle się widzi nagrań z pływającymi plastikowymi reklamówkami, a natura jest taka cudowna i piękna…

Nie wrzucajmy śmieci do wody. Spójrzcie jak łączą się te dwa oceany i pomyślcie ile jeszcze możemy zrobić dla naszej planety. Czy warto zachowywać się tak nieodpowiedzialnie i zabijać naszą matkę ZIEMIĘ?

 

ZOBACZ:Ten wspinacz zrobił coś NIESAMOWITEGO. Na zawsze zapisał się w historii himalaizmu

 

Oczywiście odpowiedź jest prosta – NIE. I nie powinniśmy tego robić. Ten widok zapiera dech w piersiach i człowiekowi aż nie chce się wierzyć, że takie coś oferuje nasz przepiękny świat…

źródło fot. i wideo: youtube.com

[VIDEO]Ogromna ryba pożera w całości ucztującego rekina! Zobacz niesamowite nagranie z głębin oceanu!

ryba

Niesamowite nagranie z głębin Oceanu Atlantyckiego obiegło Internet. Stado małych rekinów było zajęte jedzeniem upolowanego wcześniej miecznika. Młode ryby były tak zaintrygowane swoją ofiarą, że nie zauważyły zagrożenia. Jeden z nich szybko z napastnika zamienił się w ofiarę ogromnego warkonia. Najbardziej zaskakujący jest fakt, że ryba połknęła rekina na raz!

Naukowcy nagrywający to niecodzienne zjawisko przy pomocy kamerki zamontowanej w pojeździe zdalnie sterowanym przyznali, że byli zaskoczeni takim obrotem spraw. Stado rekinów ucztowało nad upolowanym przez siebie miecznikiem kiedy znienacka zostało zaatakowane przez ogromnego warkonia. Ryba wykorzystała sytuację i udało jej się złamać jednego z nich.

 

 

 

Młody rekin został pożarty niemal w całości, a drapieżnej rybie konsumpcja zajęła zaledwie kilka sekund! Naukowcy obserwujący całe zdarzenie przyznali, że to naprawdę bardzo rzadka sytuacja, ponieważ młode rekiny nie są w cale takie małe. Sytuacja do jakiej doszło pokazuje, że przyroda potrafi zaskakiwać nawet w najmniej spodziewanym momencie.

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

Łowił ryby i został zaatakowany przez ogromnego rekina! To co zrobił wtedy jego pies nie mieści się w głowie!

rekina

O tym, że pies to prawdziwy przyjaciel człowieka nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Przekonał się również o tym, James White, który dzięki swojemu czworonogowi zawdzięcza życie. Mężczyzna wybrał się wgłąb Zatoki Bodega Bay w Kalifornii, gdzie łowił ryby. W pewnym momencie coś mocno szarpnęło za haczyk, a James wyszedł z łodzi myśląc, że zaczepił nim o skały. Wtedy upadł do wody i został zaatakowany przez dwumetrowego rekina.

Bestia z oceanu ugryzła Amerykanina w kostkę i za nic w świecie nie chciała dać za wygraną. Na rozpaczliwe krzyki Jamesa zareagował jego 45 kilogramowy pitbull o imieniu Darby, który czekał na brzegu obok auta swojego pana. Ku zaskoczeniu mężczyzny pies rzucił się do wody, przepłynął spory dystans i ugryzł rekina w skrzela! Walka mężczyzny i psa z rekinem trwała dobrych kilkadziesiąt sekund.

 

 

 

Gdyby nie zaskakujące zachowanie psa, spotkanie Jamesa z rekinem mogło skończyć się dramatycznie. Na szczęście pitbull nie dawał za wygraną i za wszelką cenę chciał uratować swojego pana. Darby gryzł bestię w ogon chcąc w ten sposób odgonić go mężczyzny. Na szczęście rekin odpuścił i odpłynął. James przyznał, że gdyby nie pies zapewne by zginął.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

.

Wody wyrzuciły to zwierzę na plażę. NIKT NIE MA POJĘCIA CO TO MOŻE BYĆ!

morze, kości, plażę

Zazwyczaj gdy docierają do nas informacje, że wody wyrzuciły jakieś zwierzę na plażę to chodzi o coś naprawdę dziwnego. Tym razem nie jest inaczej. W Australii w stanie Wictoria znaleziono strasznie wyglądające stworzenie. Napotkano je w rolniczym regionie na Golden Beach w Gippsland.

Eksperci od razu zaciekawili się co to mogło być za zwierzę i szybko udało się ustalić, że należy ono do rodziny rekinowatych. Przedstawiciele tego gatunku żyją zazwyczaj na dnie i żywią się małymi rybami. Co najważniejsze – nie są one groźne dla ludzi. Nie jestem pewien, czy to dobrze, kilka tygodni temu ktoś już widział na plaży innego osobnika. Co takiego dzieje się na głębokościach, że ryby wypływają na powierzchnię? – zastanawiał się jeden z internautów. Ich nazwa to catchart. Dlaczego? Ponieważ mają bardzo podobne oczy do kotów.

zwierzę, plażę

 

ZOBACZ:Czy Hitler na pewno zginął w 1945 roku? FBI UJAWNIA DOKUMENTY, W KTÓRYCH CZYTAMY JAK POTOCZYŁ SIĘ JEGO LOS

Dodatkowo, ryby te świecą zielonym światłem. W ten sposób komunikują się z otoczeniem. Jeden z naukowców powiedział, że wyglądają one jak „rodem z science-fiction”. Dziwne jednak jest to, że ryba znalazła się poza swoim naturalnym środowiskiem. Co skłoniło ją do wypłynięcia na brzeg? To budzi najwięcej wątpliwości. Ciężko uzyskać odpowiedź na to pytanie.

źródło: o2.pl fot. screenshot.

Odkrywca opisał, co widział w Rowie Mariańskim. TO CO MÓWI MROZI KREW W ŻYŁACH

mariańskim

Badania w Rowie Mariańskim należą do jednych z najniebezpieczniejszych na świecie. Jest to najgłębsze miejsce na naszym globie. Każdy kto podejmuje się eksploracji musi liczyć się z tym, że coś pójdzie nie tak. Wielu już poniosło najwyższą cenę swoich wypraw. Teraz nurek Victor Vescovo o którym już pisaliśmy niedawno poinformował, że znalazł tam sterty śmieci, które przeraziły go do granic możliwości.

Victor Vescovo dotarł na niesamowitą głębokość 10 928 metrów. Było to możliwe dzięki specjalnej kapsule, która została przygotowana specjalnie pod tę wyprawę. To o 16 metrów głębiej niż Don Walsh i Jacques Piccard, którzy rekordowego wyczynu dokonali w 1960 roku. Inwestorowi z Teksasu udało się do tej pory odkryć nieznane gatunki zwierząt o których pisaliśmy TUTAJ. Niestety, prócz typowych naukowych odkryć w Rowie Mariańskim znajdują się rzeczy, które bardzo dobrze znamy – śmieci i plastikowe oraz metalowe odpady… Przykro było zobaczyć ślady działalności człowieka w najgłębszym punkcie oceanu – powiedział Victor Vescovo cytowany przez „Reutersa”. Nurek chce w ten sposób zwrócić uwagę ludzi na problem z którym ludzkość może sobie nie poradzić. Jeżeli w dalszym ciągu będziemy tak postępowali, to skończy się to bardzo źle.

 

ZOBACZ:[WIDEO] WYSADZIŁ QUADA Z JADĄCYM DZIECKIEM NA OCZACH MATKI. Okazało się, że…

 

Dlaczego ludzie zanieczyszczają środowisko naturalne? Co mają na celu? Przecież to jest niczym strzał w kolano. Natura to coś pięknego i nie powinniśmy tak bardzo w nią ingerować i jej niszczyć.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

Wypił kilka piw i wrzucił swojego 5-letniego syna do oceanu! Później tłumaczył się, że chciał tylko (…)!

atlantyku

37-letni John Bloodsworth z Daytona Beach w USA to typowy przykład tego, że picie alkoholu nie idzie w parze z opieką nad dziećmi. Mężczyzna spędzał czas ze swoim 5-letni synem na Florydzie. Tata i dziecko dobrze się bawili do czasu kiedy John nie sięgnął po alkohol. Mężczyzna wypił kilka piw, a następnie wpadł na pomysł, że nauczy syna pływać.

Szybko okazało się, że nie była to zbyt rozsądna decyzja. 37-latek chyba zapomniał, że ma do czynienia z maleńkim dzieckiem i rzucił 5-latka wprost w fale oceanu. Przerażone dziecko broniło się i płakało, jego dramat widzieli też inni plażowicze. Mimo to ojciec postawił na swoim. Wyraźnie podchmielony tatuś nie ratował malca, tylko kazał mu samodzielnie pływać!

 

 

 

Wypoczywający ludzie widząc, że w każdej chwili może dojść do tragedii zadzwonili na policję. Po kilku minutach stróże prawa byli już na miejscu. Przestraszony chłopiec został wyciągnięty z wody i przekazany na ręce swojej mamy. Na szczęście nic złego mu się nie stało. 37-letni ojciec nie miał tyle samo szczęścia, ponieważ policjanci zakuli go w kajdany i przewieźli na pobliski komisariat. Mężczyzna twierdzi, że jest niewinny, innego zdania jest amerykański sąd, który oskarżył go o znęcanie się nad dzieckiem.

 

 

 

źródła: wprost.pl., foto pixabay.com