zemdleli

Kobietą na lotnisku zainteresowali się strażnicy. GDY PODCZAS KONTROLI ZDJĘŁA SPODNIE to nie mogli uwierzyć w to co widzą

Azjatka wzbudziła na lotnisku zainteresowanie służb porządkowych. Postanowili sprawdzić, dlaczego kobieta tak dziwnie się porusza, bo to właśnie jej chód zwracał największą uwagę. Gdy ostatecznie doszło do kontroli osobistej, pracownicy lotniska uświadomili sobie, że to ich najdziwniejszy dzień w pracy w historii.

Kobieta miała przyklejone do nóg 24 żywe myszoskoczki. Chciała je wywieźć do Tajwanu. Obsługa pracująca na lotnisku była w szoku. Dziwnie zachowująca się Azjatka, została zaproszona do kontroli osobistej. Kobieta chodziła w niecodzienny sposób. Gdy strażnicy zobaczyli z bliska, że jej spodnie się ruszają, nie kryli zdumienia z tej sytuacji. Zwierzęta przykleiła sobie do nóg, za pomocą taśmy klejącej.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Oto co musisz zrobić, gdy ktoś otruje Ci psa. KOBIETA URATOWAŁA GO, PODAJĄC MU…

 

Miał to być sposób na zarobek. Sprowadzenie myszoskoczków z Chin do Tajwanu, wydawało się być bardzo opłacalne, ponieważ w Chinach ich cena jest dziesięciokrotnie niższa.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

przymierzalni

Warszawa: Robili to w sklepowej przymierzalni! Ochroniarze przyłapali ich na gorącym uczynku!

Do bulwersujących scen doszło w centrum handlowym na warszawskim osiedlu Praga Południe. Obsługa hipermarketu na gorącym uczynku przyłapała parę, która w przymierzalni zorganizowała sobie piknik! Kiedy na miejsce przyjechała zawiadomiona przez ochroniarzy policja okazało się, że 29-letnia Monika W. i jej 35-letni partner Mariusz K. nie wiedzieli gdzie są, ponieważ byli kompletnie pijani.

Do tego szokującego zdarzenia doszło w nocy z 8 na 9 maja. Z informacji śledczych wynika, że sprawcy całego zamieszania zupełnie nie przejęli się tym, gdzie się znajdują i w jednej z przymierzalni urządzili sobie prawdziwą biesiadę. Imprezowiczów, którzy zachowywali się bardzo głośno i zaczęli się ze sobą kłócić nakrył ochroniarz. To właśnie on wezwał na miejsce patrol policji.

 

 

Okazało się, że prócz kilku par ubrań para z procentami zabrała ze sobą produkty spożywcze, które chwilę wcześniej zwędzili ze sklepowych półek. Wśród nich znajdowały się chrupki, paluszki, a nawet kiełbasa. Oczywiście nie mogło zabraknąć napojów alkoholowych. Niestety większość z nich zakochani zdążyli skonsumowali. Sklep ocenił całość szkód na ponad 700 złotych. 28-latka i 35-latek trafili do aresztu, wkrótce usłyszą zarzuty.
źródła: fakt.pl, foto youtube.com
żabsona pobili

[VIDEO] Szokujący incydent na koncercie Żabsona. Raper pobity przez własną ochronę!

Przyznamy, że z taką sytuacją, żeby wykonawca został pobity na własnym koncercie i to przez ochronę, spotykamy się po raz pierwszy. W czasach gdy część naszej redakcji dorastała, na rapowych koncertach wykonawcy mogli dostać wciry od fanów innej ekipy lub np. za to że przyjechali nie z tego miasta, co trzeba. Jak widać obyczaje się zmieniają…

Miniony weekend upłynął w Giżycku pod znakiem Mazury Hip-Hop Festiwal i sporego skandalu do jakiego doszło na koncercie Żabsona. Raper występując przed festiwalową publiką chciał prawdopodobnie wskoczyć w tłum, co ewidentnie nie spodobało się ochronie wydarzenia.

 

 

Ochroniarze bardzo stanowczo próbują go ściągnąć z ogrodzenia. W pewnym momencie dochodzi do eskalacji – raper za wszelką cenę chce się wyrwać ochroniarzowi, prawdopodobnie uderza go lub, któregoś z jego kolegów, zaś pozostali wykonawcy ze sceny chcą skopać ochroniarzy, a jeden zeskakuje na nich z góry!

 

Szarpanina kończy się dla Żabsona wylądowaniem na ziemi. Z opałów ratuje go jeden z organizatorów, których chyba tłumaczy ochroniarzom, że ten młody chłopak to nie byle chłystek, tylko jedna z gwiazd festiwalu. Raperowi nie pozostaje nic innego jak tylko uciec za kulisy.

 

Organizatorzy stanęli murem za wykonawcą i przekonują, że w razie czego będą zeznawać w sądzie przeciwko ochronie. Żabson opublikował oświadczenie na Instastory, w którym przeprosił za wcześniejsze zejście ze sceny, jednak uznał to za najlepsze rozwiązanie.

 

foto: giżycko info/ screenshot

facebooku , bezwzględni, marketplace, awaria facebooka

Współzałożyciel APPLE radzi usuwać konto na Facebooku. Musicie to zrobić, bo…

Jak dobrze wiemy, konta na Facebooku nie da się usunąć. Współzałożyciel firmy Apple Steve Wozniak tłumaczy, że trzeba znaleźć metodę, gdyż mechanizm zdradza o nas wszystko i nasze dane nie są bezpieczne. Jak sam twierdzi, informacje o naszych rozmowach oraz wiadomości są używane i wysyłane do przyszłych reklamodawców, którzy mogą do nas dotrzeć.

Nie ma szans, żeby to zatrzymać. Moja rada dla większości ludzi jest taka: znajdźcie sposób na opuszczenie Facebooka – stwierdził Steve Wozniak. Dodaje również, że niektórzy ludzie, a tak naprawdę większość jest w stanie poświęcić swoją prywatność żeby tylko osiągnąć znaczący sukces finansowy. Sam Wozniak ma pomysł na to jak moglibyśmy być zabezpieczeni na Facebooku. Proponuje dodatkowe opłaty za lepsze chronienie naszych prywatności. Nie każdego jednak na to stać, o tym chyba zapomniał. W zamian zróbcie tak, żeby moje dane były bezpieczniejsze i miały bardziej prywatny charakter – powiedział. Wyobraźmy sobie sytuację: osoba ma konto, używa go tylko i wyłącznie do kontaktu ze znajomymi i dzielenia się tym co robi – za dodatkową ochronę musi zapłacić 15 dolarów miesięcznie. Chyba każdy widzi, że w ten sposób Facebook by po prostu umarł.

 

ZOBACZ:Na papierosach poznał swoją nogę. Powiedział, że wcale nie stracił jej przez…

 

Raczej włodarze nie zdecydują się na taki krok, mimo iż niesie on za sobą dodatkowe przychody. To tak naprawdę iluzja, raczej musieliby zwiększyć ilość osób pracujących i panować nad tym żebyśmy byli całkowicie bezpieczni. Nierealne.

źródło: onet.pl fot. youtube.com

giga-przemyt

Giga-przemyt na Lotnisku Chopina! Wpadł przez swoją głupotę

Giga-przemyt na Lotnisku Chopina. Nielegalne i zakazane substancje próbował przemycić do Polski obywatel Grecji. Najlepszy jest sposób na jaki się zdecydował. Narkotyki schował po prostu do bagażu. Miały one trafić do odbiorców z naszego kraju i były warte… milion złotych.

Należy pamiętać, że zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii za przywóz środków odurzających grozi kara grzywny i pozbawienia wolności do 5 lat, a w przypadku znacznych ilości sankcja jest większa nie może być niższa niż 3 lata – powiedział Radosław Borowski – Naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego. Giga-przemyt, którego dopuścił się obywatel Grecji skutkuje tym, że mężczyzna przebywa aktualnie w areszcie. Ma w nim spędzić trzy miesiące. Później się dowiemy co będzie dalej. Proszek, który był ukryty w ściankach walizki był koloru beżowego a eksperci ustalili, że była to heroina. Mężczyzna przyleciał do Polski z Johannesburga i od razu przykuł uwagę ochroniarzy lotniska. Chodziło o jego niespokojne ruchy i zachowanie. Okazało się, że trafili idealnie. Towar był warty milion złotych.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Karina sieje spustoszenie w Biedronce. Mocna kłótnia o…

 

Niesamowite, że ludzie decydują się na takie coś. To nie miało szans powodzenia. Teraz mężczyzna z Grecji będzie miał trochę czasu żeby wszystko przemyśleć. Z drugiej strony brawo dla Polaków, że wykryli przemyt.

źródło: se.pl fot. youtube.com

karina

[WIDEO] Karina sieje spustoszenie w Biedronce. Mocna kłótnia o…

Czasem gdy słyszymy jak wypowiadają się niektórzy ludzie i jacy potrafią być puści i bezczelni to aż nam się to nie mieści w głowie. Ta Karina sieje dosłownie spustoszenie w Biedronce. A o co poszło? O pieska rasy york. Włożyła sobie go do koszyka jak gdyby nigdy nic i myślała, że ktoś ją wpuści. Na smyczy to jeszcze by jakoś może wyglądało, ale od razu do koszyka którego ktoś później będzie używał? Kochamy psy, ale jednak trzeba mieć trochę wyczucia.

Powinna grzecznie odpowiedzieć na prośbę pracownicy Biedronki i ochroniarza. Ona za to ją popchnęła i zwyzywała od najgorszych. Karina dosłownie zrobiła w sklepie spustoszenie. W międzyczasie jeszcze rozmawiała z Sebixem przez telefon…

ZOBACZ:To było niesamowite zaskoczenie dla rodziców. Nie uwierzycie ile ważyło to dziecko

źródło fot. i wideo: youtube.com

krwi

Masz tę grupę krwi? Kleszcze cię uwielbiają! Sprawdź czy jesteś w grupie największego ryzyka!

Wiosna i lato to okres wzmożonej aktywności kleszczy. Przebywając na łące czy w lesie nie trudno złapać niechcianego pajęczaka. Dlatego warto się wcześniej odpowiednio zabezpieczyć. Szczególnie powinniśmy mieć na uwadze dzieci. Jednak jak dowodzą najnowsze badania mające wskazać grupę krwi najbardziej preferowaną przez te pajęczaki, my również powinniśmy się mieć na baczności!

Szczegółowe analizy pozwoliły dać odpowiedź na pytanie, osoby z jaką grupą krwi są najbardziej podatne na ataki kleszczy? Okazuje się, że najbardziej narażeni są ludzie z grupą A. Tak przynajmniej wynika z badań jakie przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Masaryka w Brnie (Czechy). Badania przeprowadzono na kleszczach pospolitych, wybrano do tego 100 pajęczaków. Czescy badacze na czterech szalkach Petriego umieścili krew z czterech różnych grup, a następnie obok nich umieścili wyselekcjonowane kleszcze.

 

 

Ich rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że większość pajęczaków wybrała szalkę z krwią grupy A, zrobiło tak 36% z nich, na kolejnych miejscach uplasowały się grupa 0-32%, jako trzecia była grupa krwi AB z wynikiem 17%, a ostatnie miejsce zajęła grupa B-15%. Naukowcy są przekonani, ze ich badania okażą się niezwykle przydatne, szczególnie dla osób z grupą krwi A. Jednak jak podkreślają niezależnie od grupy krwi, w lesie czy na łące powinniśmy zwracać uwagę na swoje bezpieczeństwo. By nie stać się potencjalną ofiarą dla kleszcza.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

górniak

Edyta Górniak boi się o swoje życie. Zrezygnuje z występów scenicznych?!

Edyta Górniak, poinformowała na swoim Facebooku, że jest zszokowana tym, do czego doszło w niedzielę w Gdańsku. Podobnie, jak inne gwiazdy, wypowiedziała się krytycznie na temat zabezpieczeń tak wielkiej imprezy, jaką jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Co za potworna tragedia, której nie jestem w stanie przyswoić!! Jeżeli głowy Naszego Państwa i przedstawiciele Dyplomacji nie mają prawidłowej ochrony osobistej podczas publicznych, masowych wystąpień, to nie mają jej także Dziennikarze, Artyści, ani nie ma jej obsługa techniczna scen plenerowych, na których występujemy. Nie pomijając tysięcy Ludzi na widowni – pisze Edyta Górniak. Ciężko się z nią nie zgodzić. Ona wypowiedziała się na ten temat, lecz jej zdanie, na pewno podzielają inne osoby z show biznesu. Czy naprawdę aż tak łatwo jest pozyskać akredytację dziennikarską kryminaliście ? Czy naprawdę każdy może podejść pod samą scenę, a nawet na nią wejść ?? Takie sytuacji nie mają prawa zdarzyć sie w Polsce. Nie na oczach całej widowni, w tym także dzieci. (…) Od już muszą zmienić się przepisy bezpieczeństwa dla widowni, a także dla współtworzących widowiska i spotkania publiczne. To jest właśnie ten moment – zakończyła wpis.

 

ZOBACZ:Tak Stefan W. zdobył przepustkę i wszedł na scenę. NOWE FAKTY!

 

Jeżeli takie imprezy, nie będą bardziej zabezpieczane, można domniemać, że artyści będą się bali występować publicznie, przed tysiącami ludzi. Przecież, równie dobrze, przestępcy mogą sobie podrobić akredytację na koncerty, jeżeli kontroluje się to w taki sposób. Miejmy nadzieję, że Edytę zobaczymy jeszcze wiele razy na scenie, a przede wszystkim, że będzie się czuła na niej bezpiecznie…

źródło: pudelek.pl

fot. facebook.com

modliszka zwyczajna, modliszki

MODLISZKI coraz częściej w Polsce – wszystko przez upały! [FOTO]

Modliszka zwyczajna to owad, który choć występuje w Polsce, to kojarzy nam się z tropikami. Do niedawna, ze względu na klimat, widywaliśmy je bardzo rzadko, raczej tylko na południu Polski. Jednak w ostatnich latach, modliszki pojawiają się coraz częściej i jest ich coraz więcej. Spotykają je nawet mieszkańcy dużych miast!

Dotychczas modliszki bytowały głównie w silnie nasłonecznionych miejscach, np. na skrajach lasów. Były aktywne od sierpnia do października, kiedy występowały najwyższe temperatury. Obecnie spotkać możemy je już w lipcu i to nie tylko na południu kraju!

 

W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej zdjęć i doniesień o modliszkach. Spotykają je mieszkańcy Łodzi, czy Warszawy, Kielc i wielu, wielu innych miejsc. Modliszki są w blokach, na chodnikach i ścianach. I wywołują naprawdę spore zainteresowanie!

 

 

Warto w tym momencie nadmienić, że modlisz są w Polsce objęte ścisłą ochroną gatunkową! Nie wolno ich zabijać – wcale nie są szkodnikami. Jeśli natkniemy się na jakąś w swojej okolicy, warto przenieść ją w bezpieczne miejsce, np. na trawnik.

 

 

Wygląda na to, że wraz z pogodą zaczyna zmieniać nam się lokalna fauna i flora. Strach pomyśleć jakie zwierzęta i owady będziemy spotykali w Polsce za 5-10-15 lat! Oby tylko nie były zbyt jadowite.

 

 

źródło: facebook.om/ wawalove.wp.pl/ foto: scyzoryk się otwiera – satyryczna strona kielce/ nadleśnictwo daleszyce/ sylwester szałas