SZOKUJĄCE odkrycie naukowców! Egipska mumia odezwała się po 3000 lat od śmierci!

3000

Brytyjscy naukowcy przywrócili głos egipskiej mumii, która pochodzi sprzed 3000 lat. Ciało należało do egipskiego kapłana.

Egipski kapłan Nesamyun żył za czasów panowania faraona Ramzesa XI ok.3000 lat temu. Pełnił funkcję skryby w świątyni w Karnaku w dzisiejszym Luksorze. Jego głos był dla niego wyjątkowo ważnym narzędziem ponieważ w tych czasach zawód skryby wymagał nie tylko umiejętności czytania, ale także i śpiewu. Jego mumia znajduje się w Leeds City Museum i to właśnie na niej naukowcy zaczęli przeprowadzać najwcześniejsze badania.  Pierwsze z nich rozpoczęły się już w 1824 roku kiedy to ciało kapłana zostało poddane oględzinom przez członków Leeds Philosophical and Literary Society, w którego skład wchodziło trzech chirurgów i chemik. W 1931 mumia po raz pierwszy została prześwietlona promieniami rentgenowskimi. Kolejne badania w 1964r. i w 1990r. przeprowadzono przy pomocy technik tomografii komputerowej a także technik endoskopii i histologii.

Rezultat badań naukowców był zadziwiający. Nesyamun zmarł w wieku ponad 50 lat, zmagał się z chorobą dziąseł, miał bardzo zniszczone zęby. Naukowcy odkryli, że przyczyną śmierci była najprawdopodobniej przez reakcja alergiczna spowodowana ukąszeniem przez osę w język. Badacze nie spoczęli na laurach i postanowili odkryć jeszcze więcej. Z pomocą tomografii komputerowej naukowcy zrekonstruowali aparat głosowy kapłana, aby móc potem odtworzyć go z pomocą drukarki 3D i przekonać się jak brzmiał jego głos. Eksperyment zakończył się powodzeniem.

 

„To oczywiście nie jest brzmienie jego mowy, bo nie dajemy mu do wypowiedzenia żadnych słów”-powiedział prof David Howard z Royal Holloway, University of London. 

 

ZOBACZ TAKŻE: MICHAŁ SZPAK padł ofiarą oszustwa! OSTRZEGŁ swoich fanów przed…

 

Pomimo upływu czasu mumia Nesamyuna była na tyle w dobrym stanie, że udało się odtworzyć model krtani i strun głosowych. Potem przy pomocy odpowiedniego programu badacze przygotowali sekundową próbkę głosu, ukazującą jego barwę. Zobaczcie sami:

 

 

 

 

nature.com

 

 

 

 

źródło.fot: nature.com

 

Ta moneta może wywrócić do góry nogami naszą wiedzę o Australii. Niesamowite odkrycie

skarb monety, moneta

W ubiegłym roku na jednej z plaż na wyspach Wessel należących do Terytorium Północnego Australii natrafiono na dziwną monetę. Była wykonana z miedzi, a dłuższe oględziny wykazały, że może mieć nawet 1000 lat i pochodzi… z Tanzanii w Afryce! Czy to oznacza, że czarnoskórzy pierwsi dotarli na ten kontynent? Absolutnie nie, ale i tak wywraca do góry nogami naszą wiedzę o jego odkryciu.

Jak do tej pory wyglądała nasza wiedza o odkryciu i kolonizacji Australii? Przyjmuje się, że pierwszym Europejczykiem, który tam dotarł był Holender Willem Janszoon, który dokonał tego w 1605 roku. Zbadał część brzegów Australii i odpłynął. Inni Holendrzy opływali jej brzegi, ale raczej nie byli zainteresowani kolonizacją

 

ZOBACZ: Ma 5 lat, nie mówi i jest półdzika. Nikt nie chciał wejść do tego mieszkania bez kombinezonu – wstrząsające odkrycie

 

Sytuacja zmieniła się po wyprawie angielskiego odkrywcy Jamesa Cooka, który ponownie „odkrył”  kontynent w 1768 roku. Od końca XVIII wieku trwała kolonizacja brytyjska. Ale dziś wszystko zdaje się wskazywać na to, że pierwsi Europejczycy stąpali po australijskiej ziemi o co najmniej wiek wcześniej niż do tej pory sądzono.

 

Wszystko wskazuje bowiem na to, że monety pochodzące z Sułtanatu Kilwy, który istniał u wybrzeży dzisiejszej Tanzanii przywieźli na wyspy Wessel Portugalczycy. Być może więc to oni właśnie jako pierwsi poznali brzegi tego kontynentu. Nie jest to wykluczone, biorąc pod uwagę, że wiele ze swych odkryć Portugalczycy trzymali w tajemnicy.

 

Co więcej, to nie pierwsze znalezisko monet z Kilwy na terenie wysp Wessel – podobne odkryto przypadkowo w 1944 roku. Może więc historia Australii i jej kontaktów ze światem zewnętrznym jest jeszcze ciekawsza?

Odkryli nowy gatunek pająka. Chowa się w pościeli i MOŻE ZABIĆ!

gatunek pająka, pająki, zabił pająk lotką, pająków

Lubi ukrywać się w pościeli, łóżkach i ubraniach. Jest silnie jadowity – może wywołać martwicę tkanek i porażenie skutkujące trwałym kalectwem, uszczerbkiem na zdrowiu, a nawet śmiercią. A przy tym – nie był wcześniej znany nauce! Oto nowy, groźny gatunek pająka!

Wydaje się to niesamowitym, że pająk, który lubi przebywać wśród ludzi nie został wcześniej odkryty i sklasyfikowany. Ale to wszystko dlatego, że przez długi czas mylono go ze znanym już gatunkiem. Tymczasem bliższe i dokładniejsze badania dowiodły, że jest to odrębny gatunek pająka! Odkrycia dokonano w…

 

Continue reading „Odkryli nowy gatunek pająka. Chowa się w pościeli i MOŻE ZABIĆ!”

Znalazł to w rzece, będzie bogatszy o 400 TYSIĘCY ZŁOTYCH!

rzece

W czasie tradycyjnych poszukiwań prowadzonych w rzece, pewien Brytyjczyk dokonał niesamowitego odkrycia. Jest warte ponad 400 tysięcy złotych, a znalazca nie chce nawet w przybliżeniu określić, gdzie go dokonał! 

Wiemy jedynie, że Brytyjczyk poszukiwał złota w rzece gdzieś w Szkocji. Robił to tradycyjną metodą – przepłukując rzeczną wodę przez sitko. Jednak do takiego znaleziska nie potrzebowałby go, bowiem bryłka złota, którą znalazł jest naprawdę spora i bez problemu widoczna gołym okiem!

 

ZOBACZ TEŻ: Koszmar w Będzinie: 18-latka urodziła w toalecie w pracy. Potem dziecko…

 

Jest to największy samorodek złota znaleziony dotąd w Wielkiej Brytanii. Został nazwany The Reunion Nugget – co można tłumaczyć jako Samorodek Zjednoczenia. Wszystko za sprawą kształtu – właściwie, to składa się on z dwóch, idealnie pasujących do siebie części. Po środku ma z kolei otwór. Waży 121,4 grama.

 

 

Eksperci sądzą, że niecodzienny kształt samorodka może wynikać z jego uszkodzenia przez poprzednich znalazców. Być może został uszkodzony jeszcze w czasach epoki żelaza – jednak nie można wykluczyć, że uszkodzenie jest efektem działania natury.

 

Znalazca postanowił, że chce zachować anonimowość. Nie ujawnia swoich personaliów, ani miejsca, gdzie znalazł samorodek. Ba, nie podał nawet nazwy rzeki, z której go wyłowił! Być może chce tam jeszcze wrócić i poszukać innych tego typu znalezisk…?

 

Jest jednak jeden problem. Zgodnie z brytyjskim prawem tak znaczne znaleziska z automatu stają się własnością królowej. Samorodek jest wart około 80 tysięcy funtów, czyli 400 tysięcy złotych. I wciąż nie wiadomo, czy znalazca otrzyma pieniądze!

Odstawiła tabletki ANTYKONCEPCYJNE. Zmiany w życiu zauważyła OD RAZU!

antykoncepcyjne

Tabletki antykoncepcyjne są używane przez wiele kobiet. Mało która z pań jednak wie, jaki wpływ mają na zdrowie i ogólną kondycję człowieka. W tym artykule przedstawimy Wam sytuację, w której jedna z kobiet je odstawiła. Jakie były następstwa tej decyzji?

Autorka książki pt. „Jak pigułka zmienia wszystko” brała tabletki antykoncepcyjne przez wiele lat. Nie spodziewała się jednak jak ogromny wpływ mają one na jej zdrowie. Po ich odstawieniu dostrzegła pewne zmiany, którymi postanowiła się podzielić z innymi kobietami.

Dr Sarah E Hill, bo to o niej mowa, wymieniła pozytywne skutki zażywania tabletek. Prócz tego, że spełniają tę podstawową funkcję, to dobrze wpływały na jej problemy dermatologiczne. Mimo to zdecydowała się na to, że przestanie je zażywać. Tę decyzję podjęła wspólnie z mężem, gdy dobijała do 30-stki. Małżeństwo zdecydowało, że nie będzie już miało więcej dzieci. Mąż również się do tego dostosował i poddał się zabiegowi wazektomii. Jednak to jego żona dostrzegła spore zmiany w swoim życiu. Po kilku miesiącach czułam się jakoś inaczej. Życie wydawało mi się ciekawsze, a przyszłość jaśniejsza, niż wcześniej. Znowu zaczęłam ćwiczyć i gotować, co wcześniej nie sprawiało mi przyjemności. Mam więcej energii i czuję się pewniejsza siebie. Obudziłam się z wieloletniej drzemki – mówi dr Hill.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Chciał nauczyć SIOSTRĘ boksowania. Nie pomyślał, że tak to się SKOŃCZY!

 

Kobieta dostrzegając zmiany w swoim organizmie oraz psychice postanowiła podzielić się z tym z innymi paniami wydając książkę. Pigułki sprawiają, że jesteś inną wersją siebie. Inną, niż gdybyś ich nie brała – tłumaczy. Sarah twierdzi, że dalej nie może wyjść z podziwu. Nie spodziewała się, że siedzi w niej to inne, aktywne i wesołe oblicze oraz tego, że ma aż tyle energii. Pisząc tę książkę, być może zmieni życie wielu kobiet na lepsze. A mówi się, że człowiek odkrył już wszystko. Świat oraz organizm kryją jeszcze przed nami wiele tajemnic…

źródło: pikio.pl fot. pixabay.com

To był zwykły wypad na grzyby. Pan Bartosz nie spodziewał się, że odkryje skarb!

grzyby, bartosz

O takich wydarzeniach mówi się, że są bez precedensu. Pan Bartosz z województwa pomorskiego poszedł na grzyby. Zwykły wypad zamienił się jednak w taki, którego nie zapomni już do końca swojego życia. Pod ściółką nieopodal Słupska odkrył skarb, który jest wręcz bezcenny.

Okazało się, że coś co przykuło uwagę to arabskie monety. Pan Bartosz dojrzał je pod ściółką. Było to kilkaset srebrnych monet z VIII i IX wieku oraz dwie perskie z VII wieku. Mężczyzna jest miłośnikiem historii i doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co ma z nimi zrobić. Powiadomił on odpowiednie służby, które zajęły się wydobyciem drachm i dirhamów. Jak wskazują eksperci, znalezisko to najprawdopodobniej pieniądze kupca, który podróżował około IX wieku do Gdańska lub Szczecina.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Mężczyzna obmacywał piękną dziewczynę w windzie. Bardzo szybko tego pożałował

 

To niesamowite znalezisko trafi niebawem do Muzeum w Lęborku. Znalazca wykazał się niesamowitą odpowiedzialnością i zachował się wręcz wzorowo. Zapewne nie każdy by postąpił tak godnie jak on. Bardzo możliwe, że zostanie za to nagrodzony. Krystyna Mazurkiewicz-Palacz – konserwator ze Słupska już złożyła w tej sprawie stosowne pismo do ministra kultury. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że nagroda zdecydowanie mu się należy. Trzymamy kciuki żeby takową dostał. Takie znalezisko zdarza się bardzo rzadko.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne 

Na Księżycu wykiełkowała pierwsza roślina. Jak wiele to przełomowe odkrycie oznacza?!

przełomowe

Chińczycy dokonali czegoś wręcz niesamowitego. Wzięli na Księżyc mini-biosferę. Umożliwiła ona uprawę roślin. Jak wiele to przełomowe odkrycie oznacza dla całego świata? Statek kosmiczny Chang’e-4 wylądował po drugiej stronie. Po dosłownie kilku miesiącach Chińska Agencja Kosmiczna pochwaliła się efektami swojego eksperymentu. Trzeba przyznać, że są one bardzo imponujące.

Statek kosmiczny Chang’e-4 wylądował na ciemnej strefie Księżyca na początku 2019 roku. Żaden inny lądownik nie badał wcześniej tego miejsca, więc tym bardziej odkrycie należy uznać za przełomowe. Chińczycy podzielili się również innym sukcesem.

Na pokładzie Chang’e-4 była mini-biosfera, której masa wynosiła 2,6 kg. Nazwano ją Mikrosystemem Księżycowym LME. Uszczelniona i cylindryczna biosfera ma zaledwie 18 cm długości oraz 16 cm średnicy, lecz na jej pokładzie znalazły się:

  • nasiona bawełny
  • nasiona ziemniaków
  • nasiona rzepaku
  • drożdże
  • jaja muszki owocowej
  • nasiona rzodkiewnika pospolitego (roślina modelowa wykorzystywana do badań genetycznych)

ZOBACZ:[WIDEO] Ksiądz rozwalił system na pielgrzymce. Nie uwierzycie, że naprawdę to zaśpiewał!

 

Z całego tego zacnego towarzystwa zakiełkowały jedynie nasiona bawełny, lecz i tak można mówić w tym przypadku o pierwszym takim razie w historii. Oficjalnie, na Księżycu wyhodowano właśnie wyżej wymienioną bawełnę. Na początku zespół naukowców planował wysłanie zwierząt w ramach eksperymentu. Chodziło tu głównie o małego żółwia. Pomysł jednak spalił na panewce ze względu na ograniczoną dostępność tlenu. Jednak Chińczycy myślą już i o tym, a kolejna misja planowana jest na 2020 rok. Wtedy być może na Księżyc zostaną wysłane bardziej złożone organizmy.

źródło: o2.pl fot. screenshot

Tego na pewno nie wiedzieliście o OSACH. Kto by pomyślał, że są aż tak…

osach

Pracownicy Uniwersytetu w Michigan przeprowadzili badania, które pokazują szokujące informacje o osach. Okazuje się, że mogą one wyciągać logiczne wnioski na podstawie swoich życiowych doświadczeń – podobnie jak człowiek. Konkretnie chodzi o osy z gatunku klecanki rdzaworożnej. Proces o którym mowa wyżej nazywa się wnioskowaniem przechodnim.

Pozwólcie, że wytłumaczymy wam to na najprostszym przykładzie, powołując się na litery A, B i C, aby przedstawić jak najdokładniej informacje o osach. Więc wygląda to tak: jeżeli osa widzi, że rzecz A jest lepsza od rzeczy B, a rzecz B lepsza od rzeczy C, to wie, że rzecz A jest lepsza od rzeczy C. Wydaje się to dla nas normalne, lecz w przypadku os jest to fenomen na ogromną skalę. Początkowo twierdzono, że taką zdolność ma tylko człowiek. Później w wyniku badań okazało się, że te umiejętności posiadają m.in. ryby, ptaki i małpy. Teraz do tego wybitnego grona dołączają również osy. Podobne badania przeprowadzono również na pszczołach, lecz te nie wykazały tak zaawansowanych procesów myślowych. Najprawdopodobniej wynika to z tego, że mają bardziej skomplikowaną strukturę społeczną. Chodzi o to, że u pszczół występuje jedna królowa, która dominuje nad pozostałymi członkami grupy. Natomiast u os jest wiele samic, które walczą ze sobą o dominację. Kolejnym krokiem ma być badanie, jak wnioskowanie przechodnie wpływa na podejmowanie przez poszczególne osy decyzji, z którymi osobnikami warto walczyć o pozycję w gnieździe, a z którymi lepiej nie podejmować rywalizacji.

 

ZOBACZ:Ten grzyb ma niesamowicie niebezpieczne działanie. Zaczął rozprzestrzeniać się po całym świecie

 

Jest to bardzo ciekawa rzecz, gdyż wielu ludzi traktuje owady jako nic nieznaczące zwierzęta, które nie mają wpływu na nic. Jak widać, są mądrzejsze niż myśleliśmy. Czekamy na resztę wyników badań. Jeżeli tylko będziemy wiedzieć coś więcej, to na pewno Was o tym poinformujemy. Kto wie? Może w najbliższych dniach dowiemy się, że jeszcze jakieś inne zwierzęta mają niecodzienne zdolności?

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Makabryczne odkrycie w akademiku. Przez dwa miesiące student…

łóżku, akademiku

Akademiki to miejsca, w których często mają miejsca przedziwne sytuacje. Raczej te z pogranicza komizmu i absurdu, czasem niebezpieczne. Ale to, co wydarzyło się w pewnym akademiku w Nowej Zelandii jest co najmniej makabryczne. 

Studenci z uniwersytetu w Christchurch, mieszkający w akademiku uczelni skarżyli się na unoszący się wszędzie niemiły zapach. Na miejsce przybyła policja, która dostała się do pokoju jednego ze studentów, który od dwóch miesięcy nie dawał znaku życia. Zaniepokojenie wyrażał też tata studenta, który nie mógł się z nim skontaktować.

 

ZOBACZ TEŻ: Znudzili się wychowaniem, więc zostawili dzieci w obozowisku bezdomnych. Wstrząsające odkrycie nad brzegiem rzeki!

 

Po otwarciu pokoju okazało się, że w środku znajdują się rozkładające zwłoki lokatora! Było w na tyle złym stanie, że bez sekcji zwłok nie ma możliwości określenia przyczyny śmierci.

 

Minister edukacji Nowej Zelandii Chris Hipkins obiecał, że przyjrzy się sprawie i że zostanie wszczęte dochodzenie mające wyjaśnić jak to możliwe. Wyraził też zaniepokojenie, że zwłoki leżały w akademiku tak długo i nikt nie interesował się mieszkańcem pokoju.

 

o2.pl/ foto: pixabay