[WIDEO] Wystrzelony Bartek zrobił show w „Familiadzie”. Strasburger nie mógł wytrzymać ze śmiechu

bartek

Gdy w internecie czytamy o programach typu: „Familiada”, „Jeden z Dziesięciu” czy „Koło Fortuny” to zazwyczaj jest mowa o wpadkach. Tutaj co prawda wpadki nie było, ale jeden z uczestników przechodził sam siebie swoim stylem bycia. Wystrzelony Bartek skradł show Karola Strasburgera i zapewne był to jeden z odcinków, które przejdą do historii „Familiady”.

Strasznie pobudzony chłopak z drużyny CEMS SGH totalnie przejął program. Jego zachowanie przeszło oczekiwania najbardziej wymagających ludzi. Show jakie zrobił wystrzelony Bartek na pewno zapisze się w historii „Familiady” jako jeden z najśmieszniejszych odcinków.

ZOBACZ:Nie uwierzycie ile kosztuje 6 PIEROGÓW w restauracji Magdy Gessler. Ceny reszty potraw WIELKANOCNYCH przyprawiają o zawrót głowy

źródło fot. i wideo: youtube.com

[WIDEO] Najlepszy zawodnik „Jeden z Dziesięciu” w historii. Jego wiedza zdumiała nawet prowadzącego!

historii

„Jeden z Dziesięciu” to program, który najdłużej utrzymuje się na polskim rynku teleturniejów. Nic dziwnego, można się z niego wiele nauczyć. Niektórzy zawodnicy najzwyczajniej potrafią się w nim skompromitować. Lecz, są też tacy, których wiedza aż poraża. Tak było w tym przypadku. Mężczyzna zdobył aż 666 punktów i przeszedł do historii. Ilość poprawnych odpowiedzi zaskoczyła nawet Tadeusza Sznuka.

Zagiąć Tadeusza Sznuka to niewątpliwie ogromna sztuka. Ten zawodnik przeszedł do historii „Jeden z Dziesięciu”. Wiedza, którą się popisał jest wręcz niesamowita. Tylko pozazdrościć. Brawo!

ZOBACZ:[Foto] Objawił się im na niebie Jezus Chrystus. Wierni padali przed nim na kolana!

źródło fot. i wideo: youtube.com

OLBRYCHSKI zaskakuje!!! Na pytanie CZY JEST PAN ZADOWOLONY Z ŻYCIA, odpowiada, że…

Daniel Olbrychski to aktor wielkiego formatu, którego chyba nie trzeba szczególnie przedstawiać. Dość powiedzieć, że grał takich filmach jak: Popioły, Pan Wołodyjowski, Potop, Ziemia Obiecana i wiele innych.

 

Olbrychski kilka dni temu skończył 74 lata, a w minioną niedzielę (3 marca) gościł w Domu Środowisk Twórczych w Kielcach.

Tam też w ramach „Podwieczorku z Gwiazdą” odpowiadał na pytania. Jednak słowo „odpowiadał” to za dużo powiedziane! 

 

Już pierwsze pytanie prowadzącego red. Leszka Bonara było ciekawe, bo to interesujące jak gwiazda ocenia swoje życie. Redaktor zapytał:

 

„Czy jest Pan zadowolony ze swojego życia?”

 

Jednak Daniel Olbrychski zamiast odpowiedzieć, zaczął wchodzić w dygresje na temat tego, że był dobry w sporcie i marzył o karierze olimpijskiej i że zawsze chciał coś w życiu osiągnąć. Potem wspominał swoje wczesne dzieciństwo i mamę. I tak opowiadał, opowiadał, ale na pytanie nie odpowiedział.

 

Na pytanie: „Za czym Pan goni”

Olbrychski odpowiedział, że wielu aktorów marzy o zagraniu Hamleta, a on zagrał tę rolę, jeszcze zanim o niej zamarzył i tak dalej…

Podobnie było z pytaniem, jak poradził sobie ze sławą tak młodym wieku i kolejnymi pytaniami kierowanymi do aktora.

 

Może to kwestia wieku, albo maniery stosowanej przez Olbrychskiego, ale na dłuższą metę taki styl udzielania odpowiedzi jest dosyć męczący.

 

Czy zatem Daniel Olbrychski jest zadowolony ze swojego życia?

Nadal nie wiemy, bo razem z panem Danielem, pogubiliśmy się w dygresjach 🙂

 

fot. https://www.instagram.com/kulturanacodzien/