przywiózł skorpiona w bagażu

Wrócił z Chorwacji, w bagażu przywiózł GROŹNĄ i niespodziewaną PAMIĄTKĘ… [FOTO]

Gdy jeździmy w tropikalne części naszego globu, często jesteśmy ostrzegani przed przeróżnymi chorobami, albo groźnymi, jadowitymi zwierzętami. Kto z nas nie słyszał historii o wielkich pająkach zakradających się do butów i pod poduszki? Okazuje się jednak, że nawet ze swojskiej i dobrze znanej Polakom Chorwacji można przywieźć w bagażu niecodziennego pasażera na gapę!

Mieszkaniec Tarchomina w Warszawie rozpakowywał się po powrocie z urlopu, który spędził w Chorwacji. Nagle w bagażu jego oczom ukazał się – niewielki wprawdzie, ale jednak… skorpion! Mężczyzna nie panikując zbytnio schwytał go do szklanki i zadzwonił po straż miejską.

 

skorpion w bagażu

fot. ekopatrol straży miejskiej Warszawa

 

Na miejsce przybył ekopatrol, który przejął skorpiona i sprawdził jego stan zdrowia. Na szczęście nie był on imponujących rozmiarów i raczej nie mógłby zrobić człowiekowi dużej krzywdy. Teraz trafi do herpetarium w warszawskim ZOO, gdzie dołączy do kolekcji przeróżnych bardziej i mniej groźnych płazów, gadów i owadów.

 

skorpion w bagażu

fot. ekopatrol straży miejskiej

 

Tego typu historii zapewne będziemy mieli coraz więcej. Polacy bowiem już masowo wyjeżdżają do ciepłych krajów, dlatego kolejne bliskie spotkania z tamtejszą fauną są nieuniknione. Oby tylko tak jak tym razem, zawsze kończyły się szczęśliwie. I to dla obu stron!

 

źródło: wawalove. pl/ foto: ekopatrol straży miejskiej

 

modliszka zwyczajna, modliszki

MODLISZKI coraz częściej w Polsce – wszystko przez upały! [FOTO]

Modliszka zwyczajna to owad, który choć występuje w Polsce, to kojarzy nam się z tropikami. Do niedawna, ze względu na klimat, widywaliśmy je bardzo rzadko, raczej tylko na południu Polski. Jednak w ostatnich latach, modliszki pojawiają się coraz częściej i jest ich coraz więcej. Spotykają je nawet mieszkańcy dużych miast!

Dotychczas modliszki bytowały głównie w silnie nasłonecznionych miejscach, np. na skrajach lasów. Były aktywne od sierpnia do października, kiedy występowały najwyższe temperatury. Obecnie spotkać możemy je już w lipcu i to nie tylko na południu kraju!

 

W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej zdjęć i doniesień o modliszkach. Spotykają je mieszkańcy Łodzi, czy Warszawy, Kielc i wielu, wielu innych miejsc. Modliszki są w blokach, na chodnikach i ścianach. I wywołują naprawdę spore zainteresowanie!

 

 

Warto w tym momencie nadmienić, że modlisz są w Polsce objęte ścisłą ochroną gatunkową! Nie wolno ich zabijać – wcale nie są szkodnikami. Jeśli natkniemy się na jakąś w swojej okolicy, warto przenieść ją w bezpieczne miejsce, np. na trawnik.

 

 

Wygląda na to, że wraz z pogodą zaczyna zmieniać nam się lokalna fauna i flora. Strach pomyśleć jakie zwierzęta i owady będziemy spotykali w Polsce za 5-10-15 lat! Oby tylko nie były zbyt jadowite.

 

 

źródło: facebook.om/ wawalove.wp.pl/ foto: scyzoryk się otwiera – satyryczna strona kielce/ nadleśnictwo daleszyce/ sylwester szałas

latające kleszcze

LATAJĄCE KLESZCZE także są BARDZO GROŹNE! Podpowiadamy jak się OCHRONIĆ!

Strzyżaki często określa się jako latające kleszcze. Wynika to z tego, że kształt ich ciała jest bardzo zbliżony do ciała kleszcza, a dodatkowo po wgryzieniu się w ofiarę odrzucają one skrzydła, co jeszcze bardziej upodabnia je do znienawidzonego pajęczaka. Strzyżaki potrafią być bardzo uciążliwe i co gorsza – ich ugryzienie niesie za sobą szereg niemiłych konsekwencji.

 

Na strzyżaki możemy natknąć się w czasie spaceru w lesie lub przez tereny podmokłe. Te owady często atakują całymi stadami, a z racji na płaską budowę ciała i niewielkie rozmiary – potrafią wcisnąć się niemal wszędzie.

 

Strzyżaki należą do rodziny narzępikowatych, mają około 5-6 milimetrów długości. Przede wszystkim żerują na leśnych zwierzętach – sarnach, jeleniach, etc. Po wgryzieniu się w skórę żywiciela odrzucają skrzydła, a samice wydają na świat w jego sierści larwy.

 

Nam ludziom nie grozi zakażenie larwami, ale strzyżaki i tak potrafią być groźne. Przede wszystkim ich ugryzienie może okazać się bardzo bolesne. Po krótkim czasie w miejscu ugryzienia pojawia się swędząca grudka, która może utrzymywać się nawet kilka miesięcy! U niektórych osób wywołuje ona reakcję alergiczną, która objawia się długotrwałym rumieniem, świądem i zmianami skórnymi.

 

Być może strzyżaki przenoszą bakterie równie niebezpieczne, co kleszcze, ale nie ma na to twardych dowodów. Idąc do lasu ubierzmy długie spodnie, nakrycie głowy i ewentualnie zaopatrzmy się w preparaty odstraszające owady.

 

Przy tym pamiętajmy, że nie warto popadać w panikę i psychozę – kleszcze i strzyżaki towarzyszyły nam od zawsze i nie warto teraz z tego powodu odmawiać sobie wyjść na łono przyrody!