ranę

Rano zauważyła, że ma ogromną ranę na nodze! W szpitalu usłyszała druzgocącą diagnozę!

O dramacie 19-letniej Brytyjki związanym z raną na udzie rozpisywały się niemal wszystkie gazety na Wyspach. Pochodząca z Sunderlandu Alex Matuszek do końca życia zapamięta tamten feralny poranek. Dziewczyna obudziła się i zauważyła ogromną ranę, której towarzyszył potworny ból. Przerażona nie potrafiła zidentyfikować co się jej mogło stać. Z każdą godziną czuła się coraz gorzej, więc w poszukiwaniu pomocy wybrała się do szpitala w swojej rodzinnej miejscowości.

Na miejscu dowiedziała się, że kłopot z raną nie jest poważny, a lekarz który ją badał przepisał tabletki przeciwbólowe i kazał wrócić do domu. Okazało się, że błędna diagnoza mogła mieć dla Alex tragiczne konsekwencje. Po 24 godzinach od powrotu ze szpitala znamię na nodze powiększyło się niemal dwukrotnie, a osłabiona 19-latka została zabrana karetką na ostry dyżur kliniki w Newcastle upon Tyne. Tam dowiedziała co spowodowało brzydką ranę na jej nodze.

 

 

 

Okazało się, że młoda kobieta została ugryziona przez jadowitego pająka, jakby tego było mało mogła przez to nawet stracić nogę. Lekarze podali jej kroplówkę odtruwającą organizm. 19-latka do dziś nie kryje żalu do lekarza, który zbagatelizował problem i odesłał ją do domu. W klinice dowiedziała się ponadto, że jeśli trucizna rozprzestrzeniłaby się na całe ciało jej przygoda z pająkiem mogła zakończyć się śmiercią. Alex wciąż przebywa w placówce, a z powodu bólu, jaki odczuwa nie jest w stanie samodzielnie się poruszać. Jej leczenie potrwa jeszcze około 3 tygodni.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

ptasznik w akwarium

Połasił się na akwarium ze śmietnika. Gdy bliżej mu się przyjrzał, uciekł gdzie pieprz rośnie!

Pewien mieszkaniec Gdańska miał marzenie o hodowli rybek w domowym zaciszu. Hobby to drogie, więc za prawdziwą okazje uznał akwarium wystawione na śmietnik niedaleko swojego bloku. Problem w tym, że nie dostrzegł na czas lokatora, który cały czas je zajmował!

Mieszkaniec Wrzeszcza wziął akwarium pod pachę i ruszył do swojej klatki schodowej. Jednak w świetle lamp na tejże klatce dostrzegł, że w środku siedzi pająk wielkości jego dłoni! Przerażony postawił akwarium tam gdzie stał i uciekł gdzie pieprz rośnie!

 

 

ZOBACZ: Warszawa: wrócili z Chorwacji. W bagażu przywieźli coś PRZERAŻAJĄCEGO!

 

 

Straż miejską zawiadomiła jedna z jego sąsiadek. Na wezwanie funkcjonariuszy na miejsce przybył weterynarz, który uznał, że ma do czynienia z pająkiem z rodzaju ptasznikowatych w stanie hibernacji. Zabrał go do swojej przychodni. Kto był pierwotnie właścicielem pająka i jego mieszkania pozostaje tajemnicą.

 

ZOBACZ TEŻ: Przebadali mumię sprzed 400 lat. Takiej przyczyny śmierci się nie spodziewali!

 

o2.pl/ foto SM Gdańsk

uchu

Słyszał nieprzyjemne szmery w uchu! Kiedy lekarz zajrzał do środka był przerażony tym co tam zobaczył!

O prawdziwym pechu mógł mówić 40-letni Chińczyk z prowincji Jingsu. Mężczyzna skarżył się od jakiegoś czasu swojej żonie, że coś bardzo swędzi go w prawym uchu. Miał wrażenie jakby w środku coś się poruszało. Zdenerwowany mężczyzna w końcu postanowił odwiedzić lekarza, ponieważ ból nie pozwalał mu na normalne funkcjonowanie. Kiedy lekarz zajrzał do jego ucha był zszokowany tym co zobaczył w środku.

O przypadku mężczyzny z Chin zrobiło się głośno na całym świecie. Obywatel Państwa Środka od jakiegoś czasu zmagał się z nieprzyjemnym swędzeniem w uchu. 40-latek miał wrażenie jakby w środku co się znajdowało i wcale się nie pomylił. Mężczyzna zgłosił się do szpitala w Yangzhou, prowincja Jiangsu, gdzie zajął się nim laryngolog, doktor Zhang Pan. Lekarz dzięki endoskopowi zdiagnozował problem. Okazało się, że uchu pacjenta zagnieździł się pająk, który uwił w nim sieć!

 

 

 

 

Lekarz przyznał, że początkowo nie potrafił zdiagnozować problemu, dlatego wykonał badanie endoskopem. Dzięki temu szybko zorientował się, że w przewodzie słuchowym Chińczyka zamieszkał maleńki pajączek. Niechciany lokator nie dał się wykurzyć tak łatwo. Kiedy wyciąganie pęsetą nie przyniosło rezultatu lekarz postanowił wstrzyknąć w ucho pacjenta kropelkę roztworu fizjologicznego. Przyniosło to zamierzony skutek, ponieważ pająk został zmuszony do ucieczki.

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

wypadek, stłuczka, kolizja, prowadzący, prezenter, mam talent

Spowodowała wypadek, w którym zginął jej syn! Wszystko przez…

Do tragicznego w skutkach wypadku samochodowego doszło w 2018 roku w Wielkiej Brytanii. Cloud Younger prowadziła wówczas pojazd, w którym były jej dzieci-  11-letni Tristan i 8-letnia Branwen. W pewnym momencie na ręce kobiety pojawił się pająk. Cloud tak bardzo się go wystraszyła, że spowodowała wypadek, w którym zginął jej syn. 

Córeczka Branwen, która siedziała na przednim siedzeniu, zaczęła panikować. Mama robiła wszystko by ją uspokoić, kiedy nagle, jej auto skręciło na przeciwległy pas i uderzyło w samochód dostawczy, który przewoził owce. W wyniku zdarzenia śmierć poniósł jedenastoletni syn kierującej pojazdem……………..CZYTAJ DALEJ

pająk

Ogromny pająk pożerał swoją ofiarę. Okazało się, że był to…

Czasem aż ciężko jest uwierzyć w takie wiadomości. Dopiero gdy pojawia się zdjęcie potwierdzające zaistniały fakt, to przecieramy oczy ze zdumienia. Olbrzymi pająk zjadł całego oposa. Justine Lattona wraz z mężem natknęli się podczas podróży przez Tasmanię na przerażającą scenę. Ich zdjęcie zrobiło furorę w sieci.

Zdajemy sobie sprawę, że takie coś zdarza się raczej tylko raz w życiu. Olbrzymi pająk konsumował oposa miniaturkę. Wszystko zauważyli przestraszeni turyści. Na zdjęciu znajdują się skrajni przedstawiciele swoich gatunków. Okazałe pająki z rodziny spachaczowatych są znane ze swoich wielkich rozmiarów. Posiłkiem drapieżnika ze zdjęcia stał się… opos z rodziny miniaturowych. Ludzie komentowali, reagowali i wyrażali swoje zdanie twierdząc, że jest to niemożliwe żeby natknąć się na takie zjawisko. Pająka nazwali bardzo silnym, a niektórzy pisali: „wszyscy musimy konsumować, ale żeby aż tak… whoaaa!”. Swoje ofiary zazwyczaj te pająki lokalizują za pośrednictwem dotyku. To dlatego mają tak dużo włosków na swoich odnóżach. To właśnie one odpowiadają za zlokalizowanie swojego celu.

pająk

 

ZOBACZ:[WIDEO] Amatorskie nagranie z katastrofy samolotu w Płocku. Zginął niemiecki pilot

 

Co byście zrobili, gdybyście byli na miejscu tych turystów? Arachnofobia mogłaby zadziałać wtedy u wielu z nas. Taki pająk gigant spotkany podczas wędrówki może przyprawić o dreszcze…

źródło: o2.pl fot. twitter.com

ranę

Kiedy się obudziła zauważyła, że ma ogromną ranę na nodze! W szpitalu usłyszała szokującą diagnozę!

O dramacie 19-letniej Brytyjki związanym z raną na udzie rozpisywały się niemal wszystkie gazety na Wyspach. Pochodząca z Sunderlandu Alex Matuszek do końca życia zapamięta tamten feralny poranek. Dziewczyna obudziła się i zauważyła ogromną ranę, której towarzyszył potworny ból. Przerażona nie potrafiła zidentyfikować co się jej mogło stać. Z każdą godziną czuła się coraz gorzej, więc w poszukiwaniu pomocy wybrała się do szpitala w swojej rodzinnej miejscowości.

Na miejscu dowiedziała się, że kłopot z raną nie jest poważny, a lekarz który ją badał przepisał tabletki przeciwbólowe i kazał wrócić do domu. Okazało się, że błędna diagnoza mogła mieć dla Alex tragiczne konsekwencje. Po 24 godzinach od powrotu ze szpitala znamię na nodze powiększyło się niemal dwukrotnie, a osłabiona 19-latka została zabrana karetką na ostry dyżur kliniki w Newcastle upon Tyne. Tam dowiedziała co spowodowało brzydką ranę na jej nodze.

 

 

 

Okazało się, że młoda kobieta została ugryziona przez jadowitego pająka, jakby tego było mało mogła przez to nawet stracić nogę. Lekarze podali jej kroplówkę odtruwającą organizm. 19-latka do dziś nie kryje żalu do lekarza, który zbagatelizował problem i odesłał ją do domu. W klinice dowiedziała się ponadto, że jeśli trucizna rozprzestrzeniłaby się na całe ciało jej przygoda z pająkiem mogła zakończyć się śmiercią. Alex wciąż przebywa w placówce, a z powodu bólu, jaki odczuwa nie jest w stanie samodzielnie się poruszać. Jej leczenie potrwa jeszcze około 3 tygodni.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

uchu

Czuł nieprzyjemne swędzenie w uchu. Kiedy lekarz zajrzał do środka był przerażony tym co tam zobaczył!

O prawdziwym pechu mógł mówić 40-letni Chińczyk z prowincji Jingsu. Mężczyzna skarżył się od jakiegoś czasu swojej żonie, że coś bardzo swędzi go w prawym uchu. Miał wrażenie jakby w środku coś się poruszało. Zdenerwowany mężczyzna w końcu postanowił odwiedzić lekarza, ponieważ ból nie pozwalał mu na normalne funkcjonowanie. Kiedy lekarz zajrzał do jego ucha był zszokowany tym co zobaczył w środku.

O przypadku mężczyzny z Chin zrobiło się głośno na całym świecie. Obywatel Państwa Środka od jakiegoś czasu zmagał się z nieprzyjemnym swędzeniem w uchu. 40-latek miał wrażenie jakby w środku co się znajdowało i wcale się nie pomylił. Mężczyzna zgłosił się do szpitala w Yangzhou, prowincja Jiangsu, gdzie zajął się nim laryngolog, doktor Zhang Pan. Lekarz dzięki endoskopowi zdiagnozował problem. Okazało się, że uchu pacjenta zagnieździł się pająk, który uwił w nim sieć!

 

 

ZOBACZ:Przyczyna śmierci tego mężczyzny jest przerażająca! Zabolało go gardło, kilka godzin później już nie żył, bo (…)

 

Lekarz przyznał, że początkowo nie potrafił zdiagnozować problemu, dlatego wykonał badanie endoskopem. Dzięki temu szybko zorientował się, że w przewodzie słuchowym Chińczyka zamieszkał maleńki pajączek. Niechciany lokator nie dał się wykurzyć tak łatwo. Kiedy wyciąganie pęsetą nie przyniosło rezultatu lekarz postanowił wstrzyknąć w ucho pacjenta kropelkę roztworu fizjologicznego. Przyniosło to zamierzony skutek, ponieważ pająk został zmuszony do ucieczki.

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

 

bieliźnie

Bardzo jadowity robak w bieliźnie. Należy do najniebezpieczniejszych w Europie!

Do przerażającej sytuacji doszło na warszawskiej Pradze. Mieszkanka znalazła skolopendrę paskowaną w bieliźnie. Jest to bardzo jadowity robak. Pierwsze podejrzenia wskazują na to, że mógł on uciec swojemu hodowcy ponieważ znudziło mu się życie w zamknięciu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Kobieta po południu stwierdziła, że zajmie się wysuszonym praniem. Nagle, jej oczom ukazał się okropnie wyglądający robak chodzący po bieliźnie. Okazało się, że to najbardziej jadowita skolopendra paskowana w całej Europie. Warszawianka od razu powiadomiła Ekopatrol Straży Miejskiej. Panowie pojawili się w mieszkaniu błyskawicznie i złapali robala. Miał on aż 12 centymetrów i funkcjonariusze nie kryli zaskoczenia gdy go zobaczyli. Na szczęście wiedzieli jak się nim zająć i nikogo nie zdążył ukąsić.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Odkrył potężny kokon pająków. Potem było jeszcze gorzej

 

Z racji swojego gatunku, skolopendry najczęściej kryją się pod głazami oraz w ciemnych miejscach, gdyż nie cierpią światła.

źródło: se.pl

fot. youtube.com

banany i pajączek

Warszawa: chciała kupić banany, odkryła coś przerażającego: „maleńkie, przezroczyste…” [FOTO]

Coraz częściej w naszym kraju wraz z egzotycznymi owocami, pojawiają się inni, nieproszeni egzotyczni goście. To już kolejny przypadek w ciągu ostatniego roku, gdy klienci kupujący banany odkrywają jadowite pająki. Tym razem jednak sprawa może być znacznie poważniejsza.

Na profilu Facebook „Znajomi nieznajomi” pojawił się opis sytuacji z supermarketu Carrefour na warszawskim Mokotowie. Klientka znalazła w kiści bananów sporej wielkości pająka. Po dłuższej chwili udało się jej namówić obsługę do interwencji i złapania go do pudełka. Miał zostać przekazany do ekopatrolu.

 

Wstępnie klientka zidentyfikowała go jako wałęska brazylijskiego, jednego z najjadowitszych pająków. Jednak w komentarzach pod postem bardziej obeznani twierdzą, że pająk pochodzi z niegroźnej rodziny spachaczowatych – którą notabene wczoraj opisywaliśmy w jednym z artykułów.

Problem pojawił się jednak po zabraniu pająka – kobieta opisująca sytuację stwierdziła, że na bananach aż roi się od malutkich przezroczystych pajączków – zapewne „dzieci” rzeczonego intruza, które w trakcie transportu wylęgły się.

 

Sklep zapewnia, że sprawę zgłosił do Ekopatrolu, natomiast Ekopatrol… stwierdził, że nie dostał żadnego zgłoszenia! Co więc stało się z pająkiem i jego potomstwem? Sklep uspokaja, że ma od tego specjalną osobę, która zajmuje się takimi przypadkami. Co jednak z osobami, które zdążyły kupić banany – być może z intruzami?

 

ZOBACZ: Podkarpacie: z bananami kupiła egzotycznego pająka. Skutki ugryzienia były przerażające [FOTO+18]

 

Opisywany kilka tygodni temu przykład mieszkanki Podkarpacia, która najprawdopodobniej omal nie zginęła z powodu ukąszenia pająka przywleczonego do domu z bananami pokazuje, że w takich sytuacjach nie ma żartów.

 

wprost.pl/ foto: pixabay/ facebook.com