uchu

Czuł nieprzyjemne swędzenie w uchu. Kiedy lekarz zajrzał do środka był przerażony tym co tam zobaczył!

O prawdziwym pechu mógł mówić 40-letni Chińczyk z prowincji Jingsu. Mężczyzna skarżył się od jakiegoś czasu swojej żonie, że coś bardzo swędzi go w prawym uchu. Miał wrażenie jakby w środku coś się poruszało. Zdenerwowany mężczyzna w końcu postanowił odwiedzić lekarza, ponieważ ból nie pozwalał mu na normalne funkcjonowanie. Kiedy lekarz zajrzał do jego ucha był zszokowany tym co zobaczył w środku.

O przypadku mężczyzny z Chin zrobiło się głośno na całym świecie. Obywatel Państwa Środka od jakiegoś czasu zmagał się z nieprzyjemnym swędzeniem w uchu. 40-latek miał wrażenie jakby w środku co się znajdowało i wcale się nie pomylił. Mężczyzna zgłosił się do szpitala w Yangzhou, prowincja Jiangsu, gdzie zajął się nim laryngolog, doktor Zhang Pan. Lekarz dzięki endoskopowi zdiagnozował problem. Okazało się, że uchu pacjenta zagnieździł się pająk, który uwił w nim sieć!

 

 

ZOBACZ:Przyczyna śmierci tego mężczyzny jest przerażająca! Zabolało go gardło, kilka godzin później już nie żył, bo (…)

 

Lekarz przyznał, że początkowo nie potrafił zdiagnozować problemu, dlatego wykonał badanie endoskopem. Dzięki temu szybko zorientował się, że w przewodzie słuchowym Chińczyka zamieszkał maleńki pajączek. Niechciany lokator nie dał się wykurzyć tak łatwo. Kiedy wyciąganie pęsetą nie przyniosło rezultatu lekarz postanowił wstrzyknąć w ucho pacjenta kropelkę roztworu fizjologicznego. Przyniosło to zamierzony skutek, ponieważ pająk został zmuszony do ucieczki.

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

 

bieliźnie

Bardzo jadowity robak w bieliźnie. Należy do najniebezpieczniejszych w Europie!

Do przerażającej sytuacji doszło na warszawskiej Pradze. Mieszkanka znalazła skolopendrę paskowaną w bieliźnie. Jest to bardzo jadowity robak. Pierwsze podejrzenia wskazują na to, że mógł on uciec swojemu hodowcy ponieważ znudziło mu się życie w zamknięciu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Kobieta po południu stwierdziła, że zajmie się wysuszonym praniem. Nagle, jej oczom ukazał się okropnie wyglądający robak chodzący po bieliźnie. Okazało się, że to najbardziej jadowita skolopendra paskowana w całej Europie. Warszawianka od razu powiadomiła Ekopatrol Straży Miejskiej. Panowie pojawili się w mieszkaniu błyskawicznie i złapali robala. Miał on aż 12 centymetrów i funkcjonariusze nie kryli zaskoczenia gdy go zobaczyli. Na szczęście wiedzieli jak się nim zająć i nikogo nie zdążył ukąsić.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Odkrył potężny kokon pająków. Potem było jeszcze gorzej

 

Z racji swojego gatunku, skolopendry najczęściej kryją się pod głazami oraz w ciemnych miejscach, gdyż nie cierpią światła.

źródło: se.pl

fot. youtube.com

banany i pajączek

Warszawa: chciała kupić banany, odkryła coś przerażającego: „maleńkie, przezroczyste…” [FOTO]

Coraz częściej w naszym kraju wraz z egzotycznymi owocami, pojawiają się inni, nieproszeni egzotyczni goście. To już kolejny przypadek w ciągu ostatniego roku, gdy klienci kupujący banany odkrywają jadowite pająki. Tym razem jednak sprawa może być znacznie poważniejsza.

Na profilu Facebook „Znajomi nieznajomi” pojawił się opis sytuacji z supermarketu Carrefour na warszawskim Mokotowie. Klientka znalazła w kiści bananów sporej wielkości pająka. Po dłuższej chwili udało się jej namówić obsługę do interwencji i złapania go do pudełka. Miał zostać przekazany do ekopatrolu.

 

Wstępnie klientka zidentyfikowała go jako wałęska brazylijskiego, jednego z najjadowitszych pająków. Jednak w komentarzach pod postem bardziej obeznani twierdzą, że pająk pochodzi z niegroźnej rodziny spachaczowatych – którą notabene wczoraj opisywaliśmy w jednym z artykułów.

Problem pojawił się jednak po zabraniu pająka – kobieta opisująca sytuację stwierdziła, że na bananach aż roi się od malutkich przezroczystych pajączków – zapewne „dzieci” rzeczonego intruza, które w trakcie transportu wylęgły się.

 

Sklep zapewnia, że sprawę zgłosił do Ekopatrolu, natomiast Ekopatrol… stwierdził, że nie dostał żadnego zgłoszenia! Co więc stało się z pająkiem i jego potomstwem? Sklep uspokaja, że ma od tego specjalną osobę, która zajmuje się takimi przypadkami. Co jednak z osobami, które zdążyły kupić banany – być może z intruzami?

 

ZOBACZ: Podkarpacie: z bananami kupiła egzotycznego pająka. Skutki ugryzienia były przerażające [FOTO+18]

 

Opisywany kilka tygodni temu przykład mieszkanki Podkarpacia, która najprawdopodobniej omal nie zginęła z powodu ukąszenia pająka przywleczonego do domu z bananami pokazuje, że w takich sytuacjach nie ma żartów.

 

wprost.pl/ foto: pixabay/ facebook.com

jaskini na jurze, pająki

Wpełzł do małej jaskini na Jurze. Gdy podniósł głowę był przerażony! [VIDEO]

Jura Krakowsko-Częstochowska to prawdziwy raj dla grotołazów i wspinaczy. Wiele jaskiń w tym regionie nie jest trudno dostępnych i średnio zaawansowany turysta może jest zwiedzić samodzielnie. Jednak ludzie często nie zdają sobie sprawy, jakie „atrakcje” czekają na nich w ciasnych korytarzykach i salkach jaskiń na Jurze.

Nagranie zostało umieszczone na YouTube. Pewien grotołaz postanowił odwiedzić jaskinię na Tomaszówkach Dolnych. Nie jest to duża jaskinia, lecz ze względu na wąskie korytarze i szereg zacisków raczej nie nadaje się do zwiedzana przez niedoświadczonych.

 

 

ZOBACZ: Zeszli na dno NAJGŁĘBSZEJ JASKINI ŚWIATA! Zastali tam niesamowite zwierzęta! [VIDEO]

 

Jednak nie same trudności jaskini stały się najważniejsze tym razem. Przechodząc z salki do salki mężczyzna natknął się na… dziesiątki pająków spacerujących wolno po stropie! Całą akcję możecie obejrzeć od 4 minuty:

 

 

 

Są to tzw. sieciarze jaskiniowe. To dość duże pająki, uznawane za najbardziej jadowite w Polsce. Ich jad nie zrobi krzywdy człowiekowi, ale ugryzienie jest niesamowicie bolesne. Zamieszkują one wiele jurajskich jaskiń, ale może spotkać je też czasem w piwnicach i innych wilgotnych i ciemnych miejscach. Trzeba przyznać, że pająki te potrafią niejednego zniechęcić do wędrówek po jaskiniach!

 

youtube.com/andrzej akowacz foto: screenshot

egzotycznego pająka

Podkarpacie: z bananami kupiła egzotycznego pająka. Skutki ugryzienia były przerażające [FOTO+18]

Katarzyna Hendzel kupiła w czerwcu w osiedlowym sklepiku kiść bananów i inne owoce. Początkowo nic nie zwiastowało problemów. Ale rano kobieta obudziła się małym ugryzieniem na ręce, a jej stan z godziny na godzinę pogarszał się. Z bananami przyniosła do domu egzotycznego pająka.

Mała plamka na nadgarstku zamieniła się w bąble, a jeszcze tego samego dnia Katarzyna trafiła w ciężkim stanie do szpitala. Okazało się, że jej organizm pustoszy jad pustelnika brunatnego – egzotycznego pająka, który nie miał prawa znaleźć się w Polsce w inny sposób niż przywleczony razem z owocami.

 

 

ZOBACZ: Niewielki pająk ugryzł ją w nogę. Skończyło się jak w koszmarze!

 

W jej ręce zaczął rozwijać się stan zapalny. Do tego zaatakowała ją posocznica i paciorkowiec. Stan ręki pani Katarzyny był tak zły, że rozważano jej amputację. Ostatecznie ręce udało się uratować, ale pozostał problem z innymi powikłaniami.

Pani Katarzyna wciąż ma problemy z chodzeniem, jednak marzy o tym, aby jak najszybciej wrócić do pracy. W jej mieszkaniu przeprowadzono dezynsekcję po tym jak ustalono winowajcę jej stanu, ale pająka do tej pory nie odnaleziono.

 

tvp.info

ptasznik w akwarium

Połasił się na akwarium ze śmietnika. Gdy bliżej mu się przyjrzał, uciekł w popłochu!

Pewien mieszkaniec Gdańska miał marzenie o hodowli rybek w domowym zaciszu. Hobby to drogie, więc za prawdziwą okazje uznał akwarium wystawione na śmietnik niedaleko swojego bloku. Problem w tym, że nie dostrzegł na czas lokatora, który cały czas je zajmował!

Mieszkaniec Wrzeszcza wziął akwarium pod pachę i ruszył do swojej klatki schodowej. Jednak w świetle lamp na tejże klatce dostrzegł, że w środku siedzi pająk wielkości jego dłoni! Przerażony postawił akwarium tam gdzie stał i uciekł gdzie pieprz rośnie!

 

 

ZOBACZ: Warszawa: wrócili z Chorwacji. W bagażu przywieźli coś PRZERAŻAJĄCEGO!

 

 

Straż miejską zawiadomiła jedna z jego sąsiadek. Na wezwanie funkcjonariuszy na miejsce przybył weterynarz, który uznał, że ma do czynienia z pająkiem z rodzaju ptasznikowatych w stanie hibernacji. Zabrał go do swojej przychodni. Kto był pierwotnie właścicielem pająka i jego mieszkania pozostaje tajemnicą.

 

o2.pl/ foto SM Gdańsk

pająk

Niewielki pająk ugryzł ją w nogę. Skończyło się jak w koszmarze!

Pewna kobieta z Arkansas w USA miała niewiarygodnego pecha. Ugryzł ją niewielki pająk, który jednak okazał się śmiertelnie groźny. Kobieta ma dużo szczęścia że żyje!

 

Zaczęło się bardzo niewinnie. Kobieta zauważyła ślady niewielkich ugryzień na dużym palcu stopy. Udała się do lekarza, który przepisał lek antyhistaminowy i odesłał ją do domu. Był to potężny błąd.

 

Kiara, bo tak miała na imię ofiara pająka, zauważyła po trzech dniach, że palec u nogi sczerniał. Od razu udała się po pomoc, a w szpitalu zadecydowano o amputacji gnijącego palca. Jednak i na to było już za późno – infekcja postępowała, a lekarze kawałek po kawałku musieli odcinać kobiecie fragmenty nogi.

 

Skończyło się na siedmiu zabiegach i amputacji powyżej kolana. Dopiero wtedy udało się opanowac infekcję. Udało się też poznać winowajcę tak potężnych problemów zdrowotnych – okazał się nim pustelnik brunatny, pająk osiągający zaledwie 2,5 cm długości. Jego jad może prowadzić do rozległej martwicy tkanek.

 

Pustelnik występuje przede wszystkim na południu Stanów Zjednoczonych i w Ameryce Środkowej, ale można go już także spotkać w cieplejszych rejonach Europy. Kiara miała wyjątkowego pecha – nie podjęto na czas odpowiedniego leczenia, a dodatkowo reakcja na jad w jej wypadku okazała się wyjątkowo silna.

 

Czy kobieta będzie mogła starać się o odszkodowanie? Gdyby lekarz pierwszego kontaktu nie zlekceważył jej, do tragedii być może by nie doszło.

 

o2.pl/ foto: wikipedia

marleya boba pająk, marley

Bob Marley ma pająka swojego imienia! Skojarzenie naukowców rozłoży Cię na łopatki!

Co ma Bob Marley i jego reggae do pająka? Okazuje się, że całkiem sporo, przynajmniej dla naukowców, którzy dokonali tego odkrycia. Przedstawiamy wam pająka rodzaju Desis, z gatunku… bobmarleyi!

 

Desis bobmarleyi to pająk, który po raz pierwszy został zaobserwowany w 2009 roku, ale dopiero teraz doczekał się uznania za odrębny gatunek, a dodatkowo nazwania na cześć najsłynniejszego artysty reggae – Boba Marleya!

 

Reggae-pająk jest naprawdę wyjątkowy. Zamieszkuje rafy koralowe wokół stanu Qeensland w północno-zachodniej Australii. Tereny na których bytuje są, zależnie od pływów wody, raz pod nią, a raz na powierzchni. Bobmareyi poluje na różne, małe morskie stworzenia. Potrafi też stworzyć specjalną, ochronną powietrzną komorę wypełnioną jedwabiem, w której może odpoczywać pod wodą.

 

 

ZOBACZ: Jadowite pająki w szkołach, cztery placówki zamknięte. Wkrótce wylęgną się kolejne!

 

 

Nadal nie rozumiecie co ten stwór ma wspólnego z Bobem? Otóż jego tryb życia skojarzył się uczonym z jego piosenką „Hight Tide or Low Tide”, bo żyje w strefie przypływów i odpływów!

 

 

Nie jest to jedyne zwierzę nazwane na cześć znanych osób. Nauka zna chrząszcza nazwanego na cześć Adolfa Hitlera, czy muchę, która swoje imię bierze od Beyonce! Kto wie, jaka postać jako kolejna dostąpi zaszczytu upamiętnienia w postaci nazwy jakiegoś niepozornego żyjątka?

 

 

foto: zdjęcie ilustracyjne 

pająków, zabił pająka palnikiem, spalił mieskzanie

Chciał zabić kilka pająków, doprowadził do tragedii!

Dużą dozą nieroztropności, żeby nie napisać wprost – głupoty, popisał się mieszkaniec Tuscon w stanie Arizona. Zmęczony ciągłą walką ze stadami pająków, które wiły sieci w różnych zakamarkach jego domu postanowił ostatecznie rozwiązać ten problem.

Mężczyzna do walki z obrzydliwymi kreaturami postanowił wykorzystać… palnik lutowniczy. I choć z pająków raz-dwa zostały skwarki – nie był to dobry pomysł. Od ognia szybko zajęły się drewniane elementy domu i w kilka chwil pożar opanował niemal cały budynek.

 

 

ZOBACZ: Katowice: pożar auta na parkingu. W środku dokonano makabrycznego odkrycia!

 

 

Co gorsza pomysłowy domownik nie był sam – w domu znajdowała się też jego matka. Na szczęście z pomocą sąsiadów udało mu się ewakuować staruszkę jeszcze przed przyjazdem służb. Kobieta może mówić o szczęściu – odniosła tylko drobne obrażenia. Nieumyślny podpalacz nie ucierpiał, w przeciwieństwie do domu i pająków, które spłonęły doszczętnie.

 

 

Pogorzelcami zajął się już Czerwony Krzyż, a my zachodzimy w głowę skąd u Amerykanów takie pomysły na walkę z insektami i innymi domowymi intruzami? Nie jest to wszak pierwszy przypadek, gdy ogień zaprószony w walce z nieproszonymi gośćmi trawi cały budynek.[ZOBACZ]

 

 

foxnews/foto: zdjęcie lustracyjne/wikipedia