obiadu

Fatalny błąd podczas przygotowywania obiadu kosztował go życie! Zmarł bo zapomniał o tym żeby (…)!

Fatalnie w skutkach zakończyło się przygotowywanie obiadu dla 18-latka z Indii. Młody Hindus, który studiował z dala od rodzinnego domu postanowił przyrządzić sobie potrawę z mięsa wieprzowego. Niestety coś poszło nie tak i obiad się nie dogotował. Mimo to mężczyzna postanowił zjeść posiłek bo był bardzo głodny. Kilka dni później z jego ciałem zaczęło dziać się coś dziwnego.

Hindus trafił do szpitala z tragicznym samopoczuciem. Miał drgawki, zaniki pamięci, do tego obrzęk oka i przeszywający ból w prawym jądrze. Mimo wysiłków lekarzy ze szpitala w New Delhi nastolatka nie udało się uratować i zmarł w potwornych męczarniach kilka dni później. Przeprowadzona sekcja zwłok dowiodła, że przyczynił się do niej banalny błąd popełniony podczas przyrządzania obiadu w kuchni.

 

 

Okazało się, że w niemal całym mózgu 18-latka znajdowały się torbiele tasiemca! Pasożyty znaleziono również w jego oku i prawym jądrze. To właśnie one doprowadziły do nieuleczalnej choroby jaką jest wągrzyca nazywana „pasożytniczą infekcją centralnego układu nerwowego wywoływaną przez postacie larwalne tasiemca uzbrojonego”. Jest to choroba świń . Mężczyzna zaraził się nią, ponieważ zjadł niedogotowane mięso wieprzowe.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

dwóch

Od dwóch lat odczuwała dokuczliwy świąd w okolicy oczu. Okazało się, że na jej rzęsach aż roiło się od wstrętnych (…) !

Brak odpowiedniej higieny doprowadził do prawdziwego dramatu pewnej 55-letniej Chinki. Kobieta od wielu lat odczuwała ogromny dyskomfort na oczach, które ciągle ją piekły i łzawiły. W końcu zdecydowała się na wizytę u okulisty, gdzie pokrótce opowiedziała mu o swoich problemach. Pani Ms Xu przyznała, że od dwóch lat jej oczy ciągle ją swędzą i są zaczerwienione. Pomimo tego, że przyzwyczaiła się do tego stanu zdecydowała się poszukać pomocy u specjalisty.

Okulista z Wuhan, który zajmował się przypadkiem kobiety przeprowadził z nią szczegółowy wywiad i po kilku minutach rozmowy odkrył w czym tkwił problem. Okazało się, że 55-latka od 2012 roku, czyli przez ponad 5 lat nie zmieniała poszewki na poduszkę! Kiedy na jej rzęsach  pojawił się charakterystyczny osad bardzo ją to zaniepokoiło, dyskomfort sprawiał jej również ból, który odczuwała od dwóch lat i dlatego pojawiła się w jego gabinecie. Dalsze badania wykazały, że w jej rzęsach żyło ponad 100 różnych roztoczy!

 

Przez brak odpowiedniej higieny Chinka sprawiła sobie olbrzymie kłopoty i dobrze, że w porę zgłosiła swój problem. Okulista był w szoku, że kobieta doprowadziła się do tak strasznego stanu. Diagnoza lekarska potwierdziła, że cierpi na ostre zapalenie spojówek rzęs i oczu. Lekarz przepisał jej antybiotyki i zalecił częstsze zmiany pościeli.

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

stopy, tęgoryjec, nogami

Koledzy zakopali go w piasku na plaży. Z jego nogami stało się coś POTWORNEGO!

17-letni Michael Dumas wypoczywał ze znajomymi na plaży. Niewinna zabawa, w której pewnie niejeden z nas brał udział w czasie wypoczynku nad wodą, zakończyła się dla niego koszmarnie.

 

Rzecz wydarzyła się na jednej z plaż w Miami w USA. Michae wraz z trójką przyjaciół zaczął uskarżać się na dziwne objawy po powrocie do domu. Na jego stopach pojawiły się bardzo bolesne ślady, które stopniowo powiększały się powodując coraz większe cierpienie.

 

Michael wraz z rodzicami krążył od lekarza do lekarza, a objawy nasilały się. Wreszcie w jego ciele zdiagnozowano obecność tęgoryjca, groźnego pasożyta, który często wybiera ludzi jako swoich żywicieli. Jeśli dostanie się on do krwioobiegu, to przenosi się do dwunastnicy i tam może żyć nawet kilka lat.

 

Michael nie tylko wycierpiał się, ale jego rodzice ponieśli też znaczne koszty leczenia. 6 tabletek sterydowych, które musiał przyjmować kosztowało aż 1356 dolarów!

 

Przedstawiciele wydziału zdrowia winią za wszystko nastolatka – ich zdaniem to oczywiste, że na plażach Miami należy chodzić w klapach, bo ryzyko zakażenia tęgoryjcem jest spore!

 

Na szczęście pasożyt ten nie występuje w Europie, a już na pewno nie nad Bałtykiem. Po takim newsie tropikalne plaże tracą swój urok. Swojski i brudny Bałtyk wydaje się jednak mniejszym zagrożeniem dla życia i zdrowia – przynajmniej dopóki nie uwolnią się w nim tony gazów bojowych i innych trucizn! [ZOBACZ: Bałtyk to bomba ekologiczna]

ślimaka

W ramach zakładu zjadł ślimaka. Po 8 latach zmarł w męczarniach

21-letni, obiecujący rugbysta, Sam Ballard, w 2010 roku podjął najgorszą decyzję życia. W ramach zakładu z kumplami zjadł żywego ślimaka bez skorupy. To zniszczyło jego zdrowie, karierę, a wreszcie odebrało mu życie.

Zaczęło się niewinnie. Wkrótce po skonsumowaniu ślimaka Ballard zaczął uskarżać się na bóle w nogach. Lekarze dość szybko zidentyfikowali problem – były nią larwy nicienia Angiostrongylus cantonensis, które zaatakowały mózg młodego sportowca.

 

Niestety, szybko okazało się, że nie ma dla niego ratunku. Ból nóg zamienił się w postępujący paraliż, napady padaczki, a wreszcie maszyny musiały przejąć za niego oddychanie i odżywianie, które odbywało się przez rurkę.

 

 

ZOBACZ: Siedlce: ojciec-bestia gwałcił synka i pożyczał go innym pedofilom! Sąd wydał wyrok

 

 

Na rok przed śmiercią Ballard zapadł w śpiączkę,  z której już się nie obudził. Co ciekawe jego przypadek jest raczej jednostkowy. Wprawdzie lekarze przestrzegają przed jedzeniem surowych ślimaków, krabów, niektórych ryb i warzyw mogących być zanieczyszczonymi śluzem ślimaka, jednak zakażenie larwą nicieni zazwyczaj nie ma tak tragicznych następstw.

 

Zazwyczaj larwy nicieni docierające do mózgu obumierają tam bez większych szkód dla naszego organizmu. Oczywiście czasem powodują też poważniejsze zagrożenie dla zdrowia.  Jednak jak widać możliwy jest też zupełnie czarny scenariusz, dlatego surowe warzywa dokładnie myjmy, a surowe ryby lub owoce morza spożywajmy tylko z pewnego źródła!

robaki

PRZERAŻAJĄCE odkrycie. W jego ciele żyły robaki [WIDEO]

Podczas wizyty u lekarza u mężczyzny wykryto w jego ciele robaki. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać jak z oka chorego usuwany jest pasożyt o długości kilkunastu centymetrów. 

Wideo z zabiegu pochodzi ze szpitala w Kundapurze, w Indiach. Mężczyzna skarżył się na ból oraz swędzenie w oku. Lekarz znalazł w jego oku pasożyta o 15 cm długości. Późniejsze badania wykazały, że robaki żyły także we krwi pacjenta.

 

 

 

 

 

Mężczyzna prawdopodobnie cierpiał na filariozę. To choroba pasożytnicza wywołana przez nicienie, która przenoszona jest przez owady, jak chociażby komary. Najwięcej przypadków chorych na filariozę odnotowuje się w Ameryce Południowej, w Afryce oraz Indiach.

 

 

Rzadkością jest jednak przypadek, kiedy forma pasożytnicza dostaje się do oka. Odkryte przez lekarza nicienie to Wuchereria Bancrofti. Jej samce mogą osiągać nawet do 40 cm długości.

 

 

 

 

ZOBACZ:COŚ ruszało mu się w NOSIE. Okropne CO znalazł TAM lekarz [WIDEO]

 

 

 

 

foto youtube / źródło dailymail.co.uk

Uciekinier z Korei Północnej symbolem TRAGICZNEJ sytuacji żyjących tam ludzi: „Takie przypadki znam tylko z podręcznika”. W jego ciele znaleziono…

Jeśli tak prezentuje się organizm 25-letniego żołnierza, przedstawiciela uprzywilejowanej grupy, która jest podporą reżimu, to jak mają się zwykli, szarzy obywatele Korei?

 

Na światło dzienne wychodzą kolejne informacje o niedawnym uciekinierze, z Korei Północnej, który w brawurowy sposób pokonał linię demarkacyjną na „najbardziej strzeżonej granicy świata”. Sztuka ta nie udała się nikomu od 2007 roku.

 

25-latek uciekał początkowo samochodem terenowym, ale w tym urwało się koło. Ucieczkę kontynuował na pieszo, został wielokrotnie postrzelony przez swoich kolegów. Służby południowokoreańskie znalazły go około 50 metrów od linii demarkacyjnej i od razu przewiozły do szpitala.

 

Operacja ran postrzałowych i dokładne badania organizmu żołnierza dały zatrważający obraz: w jego ciele odnaleziono kilkanaście pasożytów! Największy miał 27cm długości. Wszystkie żyły w układzie pokarmowym, a to może świadczyć o bardzo niskiej jakości pożywienia dostępnego dla północnych Koreańczyków.

 

„ Czegoś takiego nie widziałem przez ponad dwadzieścia lat przepracowanych w zawodzie chirurga. Takie przypadki znam tylko z podręcznika”

– powiedział chirurg operujący żołnierza.

 

Kilka lat temu Kim Dzong Un postulował wykorzystanie ludzkich odchodów do nawożenia pól. To może być jedna z przyczyn przez które pasożyty atakują ludzi w Korei Północnej.

 

Teraz przed żołnierzem długie leczenie i rehabilitacja. Później czeka go trudna nauka życia w normalnym, nowoczesnym, demokratycznym państwie – zapewne zostanie wysłany do jednego ze specjalnych ośrodków przysposabiających uciekinierów z Północy do życia na Południu. Wojskowy nie uniknie też z pewnością zainteresowania służb specjalnych, dla których stanowić będzie nie lada gratkę.

MASZ KOTA? LEPIEJ BĄDŹ OSTROŻNY! Najnowsze odkrycie naukowców pokazuje, że posiadanie tych udomowionych zwierząt zwiększa ryzyko zachorowania na choroby psychiczne.

 

Masz skłonność do gniewu i jesteś posiadaczem kota?

 

Jak wynika z najnowszych badań opublikowanych przez naukowców w „Telegraph” jeśli posiadasz kota, możesz być zakażony groźnymi pasożytami, które powodują zmiany w mózgu i prowadzą do chorób psychicznych.

 

 

Badania pokazują, że w wyniku zarażenia pasożytem może dojść do uszkodzeń mózgu, które powodują długofalowe problemy z zachowaniem. „Telegraph” podkreśla, że osoby, które posiadają koty i nie dbają o swoją higienę mogą zarazić się pasożytami. Do zarażenia może dojść np. wtedy, gdy nie umyjemy rąk po czyszczeniu kuwety naszego pupila.

 

Ponadto naukowcy odkryli, że toksoplazmoza, czyli choroba odzwierzęca może powodować zachorowanie na schizofrenię, skłonności samobójcze oraz może być przyczyną impulsywnego zachowania.

 

Toksoplazmoza to choroba, na którą powinny szczególnie uważać kobiety w ciąży, jest ona bowiem przyczyną poronień lub uszkodzeń płodu.

 

Badania opublikowane w Journal of Clinical Psychiatry, obejmowały 358 dorosłych osób.

 

Źródło Wprost, pixabay

MM