Wstrząsający wypadek podczas meczu ekstraklasy! Kibic spadł z (…)!

kibic

Do przerażającego wypadku doszło w piątek w Gliwicach, gdzie miejscowy Piast grał swój mecz z ekipą Jagiellonii Białystok. W trakcie dopingu kibic drużyny gości przeleciał przez barierkę i spadł z trybuny na beton. Lekarze walczą o jego życie w szpitalu. Stan mężczyzny określany jest jako ciężki.

Tragiczne wieści o nieszczęśliwym wypadku kibica z Białegostoku w piątkowy wieczór na twitterze potwierdził portal kibiców Jagiellonia.net. „Jeden z naszych kibiców miał wypadek w trakcie meczu. Obecnie trwa walka o jego życie. W tym momencie porzucamy sportowe emocje i łączymy się w modlitwie”. Na facebookowym profilu „Info z boisk” opublikowano nagranie makabrycznego zdarzenia. Doszło do niego w trakcie drugiej połowy, kiedy fani Jagiellonii świętowali gola strzelonego przez swoich ulubieńców. Dokładnie wtedy kibic „Jag” runął z trybuny.

 

 

 

 

Mężczyzna przeleciał przez barierkę i spadł kilka metrów w dół upadając na beton. Trzeba przyznać, że wypadek wyglądał bardzo źle, ponieważ kibic spadł na ziemię głową w dół. Mężczyzna w ciężkim stanie trafił do jednego z gliwickich szpitali, gdzie lekarze walczą o jego życie. Przypomnijmy, że drużyna Jagiellonii Białystok przegrała w Gliwicach z tamtejszym Piastem 1:3.

 

 

Jagiellonia w Gliwicach 8/11/2019W trakcie dopingu jeden z sympatyków BKS przeleciał przez barierkę, na miejscu udzielona została pomoc i przetransportowany do szpitala. Fatalnie to wyglądało.

Gepostet von Info z Boisk am Freitag, 8. November 2019

ZOBACZ TAKŻE:Kibic podczas meczu Serie A zawołał do reporterki żeby pokazała piersi. To co zrobiła zaskoczyło wszystkich!

 

źródła: sport.pl, foto: facebook.com, widwo: facebook.com

 

 

 

Polski bramkarz starł się z niemieckimi kibolami. Żaden do niego nie podskoczył! [VIDEO]

polski bramkarz

Wczoraj po raz pierwszy w historii piłkarskie derby Berlina rozgrywały się na najwyższym szczeblu rozgrywek – w Bundeslidze. Meczowi towarzyszyły ogromne emocje pozasportowe, a część z nich musiał temperować i studzić polski bramkarz Rafał Gikiewicz. 

Union Berlin wygrał z Herthą Berlin 1:0 po bramce strzelonej z karnego w doliczonym czasie gry. Zwycięstwo nie powstrzymało jednak zamaskowanych kibiców Union Berlin przed wkroczeniem na murawę. Nie wiemy czy chcieli tylko poszpanować, czy dążyli do starcia z kimkolwiek. Tak czy siak na ich drodze stanął polski bramkarz, Rafał Gikiewicz.

 

https://www.facebook.com/briefzpl/videos/1147023438838695/

 

ZOBACZ TEŻ: Greta THUNBERG zrobiona w balona! „Przepłynęłam pół świata w złą stronę bo…”

 

Gikiewicz bez żadnych obaw i kompleksów zatarasował drogę fanom swojej drużyny i w kilku, zapewne żołnierskich, słowach wygonił ich poza obręb boiska. Gestykulacja bramkarza każe nam sądzić, że tłumaczył swoim chuliganom, że ich wybryk może kosztować Union walkower 3:0.

 

Ostatecznie kibice Unionu Berlin dali się grzecznie wypchnąć poza boisko. To tylko pokazuje jak wielką estymą i szacunkiem cieszy się polski bramkarz – praktycznie żaden nie odważył się go nawet dotknąć, a niektórzy wręcz zaczęli odciągać swoich bardziej krewkich kolegów!

 

Union Berlin przez wiele lat błąkał się po niskich ligach. Dopiero ostatni sezon przyniósł największy sukces w historii klubu – awans do Bundesligi. Obecnie zajmuje 13 miejsce w tabeli.

[VIDEO]Pani sędzia rozbawiła piłkarzy do łez! Jednemu z nich po faulu pokazała to!

sędzia

O tym, że sędzia podczas meczu nie zawsze musi być ostry i poważny pokazuje przykład brazylijskiej sędziny, Fernandy Colombo. Pięknej Brazylijce niestraszne sędziowanie meczy z udziałem mężczyzn, co niejednokrotnie udowodniła. Ostatnio zabłysnęła nawet nietuzinkowym żartem po faulu jednego z piłkarzy. Kiedy ten myślał, że dostanie żółtą kartkę Colombo zrobiła coś niesamowitego.

Brazylijka rozładowała sytuację i emocje między zawodnikami w niecodzienny sposób. Kiedy jeden z piłkarzy czekał na żółta kartkę, sędzina z Brazylii wyciągnęła z kieszonki chusteczkę higieniczną, którą ostentacyjnie otarła sobie pot z czoła. Tym sposobem zrobiła prawdziwy show, wywołała prawdziwy aplauz na trybunach i uśmiech na twarzach zawodników obu drużyn.

Nagranie z panią Colombo stało się prawdziwym hitem internetu. Filmik z popularną w Brazylii sędziną zobaczyło już ponad 200 tysięcy osób. Piękna 30-latka niejednokrotnie skradła już serca piłkarzy i fanów zgromadzonych na trybunach. Trzeba przyznać, że takie sędziowanie jest naprawdę przyjemne dla oka.

 

 

 

źródła: sportowefakty.wp.pl, youtube.com, foto youtube.com

OKIEM EKSPERTA: najbardziej zmarnowane talenty piłki nożnej w ostatnich latach. Co poszło nie tak?

zmarnowane

Psycholodzy oraz osoby związane z piłką nożną powtarzają od lat, że psychika jest ważniejsza niż umiejętności fizyczne. Zmarnowane talenty przepadają, a na ich miejsce przychodzą nowe. Któż nie kojarzy takich zawodników, jak Bojan Krkić, Mario Goetze czy chociażby Ruben de la Red. Każdy z tych przypadków jest zgoła inny.

Najsmutniejszy jest ten Rubena de la Reda, który musiał zrezygnować z uprawiania sportu w wieku zaledwie 25. lat. Niektóre talenty dopiero eksplodują w tym czasie, a on musiał zawiesić buty na kołku. Zaliczył nawet 3 mecze w reprezentacji Hiszpanii i udało mu się raz trafić do siatki. Czy można go zaliczyć do grupy „zmarnowane talenty”? Na pewno tak, lecz nie przez głupotę i brak rozsądku, a przez problemy ze zdrowiem – życie albo piłka!

Wielu zapewne skrytykuje wybór Mario Goetze. Lecz to dopiero pierwsza seria i zapewne szoku będzie więcej. Tu mamy połączenie problemów ze zdrowiem z ogólną bezradnością. Zawodnik ten w barwach Borussi Dortmund zapowiadał się na nowego Messiego. Nie, to nie jest przegięcie. Dobrze pamiętamy jak rajdami i zwodami wykańczał obrońców rywala. I nagle coś się stało. Gdy był na fali to trafił do Bayernu Monachium. Może nie pamiętacie, ale to on zaliczył asystę przy piątej bramce Roberta w meczu z Wolfsburgiem. I wtedy się zaczęły problemy ze zdrowiem, nikt nie wiedział czy Goetze wróci do piłki. Bramka w finale mundialu, wiele goli dla BVB, w sumie zrobił już wiele. Teraz wraca do formy i mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie pokazywał nam, że jest wirtuozem boiska.

I tutaj najciekawszy przypadek z cyklu „zmarnowane talenty”. Mianowicie, Bojan Krkić. O ile Mario Goetze Messim nazywała garstka kibiców, tak Bojanem interesował się dosłownie cały świat. Dla kibiców futbolu możliwość zobaczenia jak gra Krkić i porównani go do Leo Messiego była niesamowitym przeżyciem. Wszyscy czuliśmy, że rodzi się następca, wielka gwiazda, przyszły deklasator i wielokrotny zdobywca Złotej Piłki. Tak się jednak nie stało i Bojan błąka się od klubu do klubu, a wszystko przez psychikę. Sam Krkić powiedział, że przed wyjściem na boisko go paraliżowało, odrzucał powołania do reprezentacji, wstydził się, że coś zrobi źle. Przez to zmarnował praktycznie wszystkie swoje szanse.

Chcecie więcej takich artykułów? Komentujcie i piszcie jakich zawodników chcielibyście wspomnieć.

źródło fot. youtube.com

[VIDEO] Przed stratą bramki uratował ich pies. Tak szalonej akcji na boisku jeszcze nie było!

błąd bramkarza i pies

W tym nagraniu odnajdujemy wiele podobieństw pomiędzy 3. ligą argentyńską a naszą Ekstraklasą. Szczególnie jeśli chodzi o poziom prezentowany przez piłkarzy, szczególnie bramkarza. Jednak nie to jest najciekawsze. Wisienką, lub jak woli Tomasz Hajto, truskawką na torcie jest tutaj… pies, który wybawił drużynę gości z tarapatów!

Nagranie pochodzi z meczu pomiędzy Juventud Unida de Gualeguaychu a Defensores de Belgrano de Villa Ramallo. Goście już w pierwszej połowie przegrywali 3:0, a mało brakowało by skończyło się na czterobramkowej porażce. Wszystko przez błąd bramkarza.

 

ZOBACZ: Komedia pomyłek na boisku! Tylu kiksów na raz nie widziałeś nawet w polskiej Ekstraklasie! [VIDEO]

 

 

Po jego fatalnym zagraniu piłka odbita od zawodnika przeciwników toczyła się do bramki. Lecz wtem pojawił się na boisku mały kundelek, który bohatersko wybronił beznadziejną sytuację!

 

Czworonożny 12 zawodnik wzbudził ogromną sympatię wśród Argentyńczyków. Wydaje się, że nawet kibice gospodarzy nie mają za złe, że „ich” pies dopomógł przeciwnikom. Może następnym razem uda się go przekonać do gry po stronie „swoich”?

 

fakt.pl/ foto twitter

Polski zawodnik podpisał kontrakt z PSG. Przebije się do pierwszego składu?!

psg

Grzegorz Krychowiak nie zrobił furory w PSG. Polak nie dał rady przebić się do pierwszego składu i trafił szybko do Lokomotivu Moskwa w którym z miejsca stał się podstawowym piłkarzem. Teraz kontrakt z klubem z Paryża podpisał bramkarz Marcin Bułka. Do tej pory występował on w rezerwach Chelsea Londyn, lecz wygasł jego kontrakt i francuski zespół wziął go za darmo.

Jestem bardzo szczęśliwy i dumny. PSG to klub, który w ostatnich latach słynął z dawania szans młodym do pokazania swojego potencjału. Nie mogę się już doczekać poniedziałkowego treningu – powiedział wychowanek Escoli Varsovia stronie klubu z Paryża. Warto zaznaczyć, że Polak sam z własnej woli nie przedłużył kontraktu z Chelsea Londyn. Stał się wolnym zawodnikiem i to co zapowiadano w maju doszło do skutku w sobotę. Na początku ubiegłego sezonu Bułka zagrał pięć meczów w rezerwach, dwukrotnie załapał się także na ławkę rezerwowych Chelsea w spotkaniach Pucharu Ligi, ale od listopada nie pojawił się już na murawie ani razu. W PSG będzie najprawdopodobniej trzecim bramkarzem.

 

ZOBACZ:Zdrada jest dla nich na porządku dziennym. Sprawdź czy Twoje imię też jest na liście

 

Czy Marcin Bułka zaprezentuje swoje umiejętności i będzie miał szanse żeby powalczyć o pierwszy skład? Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wypożyczenie go do jednego ze słabszych klubów Ligue 1. Decyzję jednak trzeba pozostawić włodarzom Paris Saint-Germain.

źródło: onet.pl fot. youtube.com

[WIDEO] Sędzia robi sobie jaja z zawodnika. Miał dostać żółtą kartkę, a zobaczył…

sędzia

Rzadko się widzi sytuacje w których główną rolę odgrywa sędzia piłkarski. Zazwyczaj to zawodnicy swoimi umiejętnościami, znakomitymi dograniami i pięknymi bramkami kradną całe show. Jednak tym razem było inaczej. Piłkarz sfaulował zawodnika drużyny przeciwnej i rozjemca meczu przywołał go do siebie. W takich sytuacjach zazwyczaj kończy się na żółtej kartce lub słownym upomnieniu. Tym razem sędzia postanowił zrobić mały żart.

Zamiast dać piłkarzowi żółtą kartkę sędzia wyjął chusteczkę i obtarł swoje czoło. Było to bardzo śmieszne, a za razem widowiskowe upomnienie. Zawodnik był przekonany, że za chwilę dostanie karę indywidualną i podszedł zrezygnowany do rozjemcy. Ale to było zdziwienie!

ZOBACZ:Na tych drogach kierowcy mogą się czuć niezbyt pewnie. Są one najczęściej kontrolowane przez policję

źródło fot. i wideo: youtube.com

[WIDEO] Kibice osłupieli z wrażenia. Rosyjska fanka zrobiła furorę na ulicy

fanka

Chyba to nie jest żadna tajemnica, że Rosjanki i Polki to jedne z najpiękniejszych kobiet na świecie. Ta fanka zrobiła niesamowitą furorę zarówno swoim ubiorem, wyglądem, figurą oraz podejściem. Gdy kibice zobaczyli ją na ulicy to każdy z nich marzył o tym żeby zrobić sobie z nią zdjęcie. Nie każdemu się to udało, ale wielu z nich zdobyło upragnioną fotografię. Ciekawe czy nie padł żaden Rekord Guinnessa w ilości ludzi zakochanych w jednej osobie w danym momencie.

Piękne kobiety zawsze łagodzą obyczaje. Może gdyby w miejscach awantur pojawiały się właśnie takie osoby jak ta rosyjska fanka, to nie było by tych całych zamieszań, burd i awantur. Dlaczego? Bo każdy zamiast myśleć o biciu się ze swoim przeciwnikiem myślałby o zrobieniu sobie zdjęcia.

ZOBACZ:Lubicie chwile grozy? Musicie odwiedzić te nawiedzone polskie zamki

źródło fot. i wideo: youtube.com

Jeszcze kilka lat temu był wielką gwiazdą piłki nożnej! Zobacz co choroba zrobiła z byłym reprezentantem Holandii!

lat

Fernando Ricksen to były reprezentant Holandii i gwiazda szkockiej drużyny Glasgow Rangers. Jeszcze kilka lat temu był wysportowanym i zdrowym mężczyzną, wszystko zmieniło się w 2013 roku kiedy dowiedział się o przerażającej chorobie na jaką cierpi. Piłkarz usłyszał, że zmaga się z chorobą neuronu ruchowego, nazywaną również stwardnieniem zanikowym bocznym. To nieuleczalne schorzenie prowadzące do zaniku mięśni i śmierci z powodu niewydolności oddechowej.

Holender w zaledwie kilka miesięcy ze sprawnego mężczyzny zamienił się we wrak człowieka. Piłkarz  jest niemal przykuty do własnego łóżka. Ricksen walczy z chorobą od 6 lat. Piłkarz dowiedział się właśnie, że zostały mu ostatnie tygodnie życia, ponieważ choroba rozwija się w błyskawicznym tempie, dlatego jeszcze raz postanowił przypomnieć o sobie kibicom.

 

 

 42-latek, który przebywa obecnie w hospicjum nagrał film z przesłaniem, w którym chciał się z wszystkimi pożegnać. Ricksen wyznał, że to już prawdopodobnie ostatnie nagranie z jego udziałem. Film z byłym piłkarzem i jego stan zdrowia wstrząsnął kibicami na całym świecie. Wielu z nich zszokował wygląd byłego zawodnika, który na boisku wyróżniał się muskulaturą i ogromną siłą.

źródła: fakt.pl, foto youtube.com, twitter,com