justyna żyła, piotr żyła, justyna, rozwód, piotr

Justyna ŻYŁA znów oskarża Piotra: groźby pobicia, szantaże i dziecko z kochanką!   

Wydawało się, że serial pod tytułem „Rodzina Żyłów” się zakończył. Podobno para miała znaleźć wspólny język i dojść do porozumienia np. w kwestii spotkań z dziećmi. Tymczasem ostatni post na Instagramie Justyny świadczy, że wcale nie jest tak dobrze.

 

Justyna Żyła znowu wylała całą swoją frustrację poprzez konto na Instagramie. Ale tym razem oskarżenia jakie wypowiedziała są naprawdę mocne:

 

Mam nadzieję, iż nagrywając dokument, powiedziałeś, ile razy naplułeś mi w twarz, groziłeś pobiciem, zastraszałeś, szantażowałeś, przyznałeś się, iż urodziło Ci się dziecko… że Nasze dzieci traktowane są przez Ciebie jak zabawki? W wyznaczone dni, jak powiedziałeś, jesteś ojcem, reszta cię nie obchodzi, że nagrywasz mnie tym fajnym sprzętem (jak okulary -gadżet detektywistyczny nawet w miejscu pracy i przy dzieciach), że wspomniałeś, ile razy prosiłam, żebyś z mamusią nie przyjeżdżał, żebyś usiadł, normalnie wypił kawę i porozmawiał, żeby nasze dzieci po kątach nie spały u twoich rodziców, że nie zabierzesz ich do swojego mieszkania, bo twoja dziewczyna się nie godzi, że pomału z naszego domu wynosisz wszytko i że w dzień ojca jak Karolinka biegała za Tobą z prezentem, to ty z Twoją mamą uciekaliście z twoimi pucharami. Państwo wybaczą kolejną prywatę, ale do Tego człowieka dociera jedynie komunikacja przez media. Takie i nie inne zachowanie z Mojej strony wynikało tylko i wyłącznie z braku jakiejkolwiek komunikacji ze strony męża. To jest mój ostatni wpis na temat Mojego męża, a sytuacje które stwarza i jak potrafi kłamać w żywe oczy, wiem tylko Ja i osoby z naszego otoczenia. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za to, co rozgrywało się w ostatnim czasie w mediach i do czego zmusiła mnie sytuacja mimo Mojej woli.

– napisała Żyła

Takie oskarżenia to naprawdę coś, czego jeszcze nie było. Zaryzykujemy stwierdzenie, że niektóre z nich kwalifikowałyby się do odpowiedzialności karnej. Jaka jest prawda w tej sprawie? Czy znany i lubiany skoczek może być potworem na jakiego kreuje go żona?

 

Mamy nadzieję tylko na jedno – że to faktycznie już ostatni wpis Justyny na ten temat…

Żyła, żyły, piotr żyła, piotrek żyła

Piotrek ŻYŁA nie przejął się rozbieraną sesją żony! ZOBACZ jak spędził weekend [FOTO]

Niektórzy nazywają działania Justyny Żyły krzykiem rozpaczy. Inni zarzucają jej hipokryzję, zakłamanie i mnóstwo innych rzeczy. Jej sesją w Playboyu żyje chyba cała Polska z wyjątkiem… jej własnego męża! Wygląda na to, że Piotrek Żyła spędził weekend tak, że nie miał czasu na rozmyślanie o rozstaniu.

 

Skoczek od dawna utrzymywał, że stara się skupić na zawodach, treningach i szum medialny wokół rozstania nie rusza go. Część w to nie wierzyła, bo wyniki „Wiewióra” nie były w ostatnim sezonie najlepsze, ale… to chyba jednak prawda! Piotrek Żyła zachowuje się tak, jakby wszystko po nim spływało.

 

Okazuje się, że Żyła wraz z Maciejem Kotem spędzili weekend w Łodzie, gdzie w sklepie muzycznym RnR spotkali się z zespołem IRA. Co ciekawsze nasi sportowcy chwycili za gitary i zagrali razem z legendami polskiej sceny!

 

 

Wygląda więc na to, że dla Piotra Żyły życie toczy się dalej. I chyba w tym całym szumie wyjdzie mu to zdecydowanie na dobre! Wystarczy spojrzeć na komentarze dotyczące sesji Justyny i jej zachowania – może zarobiła spore pieniądze [ZOBACZ ILE DOSTAŁA JUSTYNA ŻYŁA ZA SESJĘ DLA PLAYBOYA], ale chyba straciła twarz troskliwej matki i pokrzywdzonej kobiety.

 

se.pl/ foto: instagram .com/ maciejkot