samochód podpalić chciał

[VIDEO] Będzin: chciał podpalić samochód, ale nie przewidział jednego. Sam też stanął w płomieniach!

22-latek z Będzina mógł działać na czyjeś zlecenie. W poniedziałek w nocy podbiegł do samochodu zaparkowanego na pewnej posesji, oblał maskę i wloty powietrza łatwopalną cieczą i usiłował podpalić, ale…  nie przewidział konsekwencji swojego działania!

Samochód dosłownie wybuchł, a ubranie niewydarzonego podpalacza także stanęło w płomieniach. Mężczyzna, który zdołał w ten sposób podpalić samego siebie, w panice zaczął uciekać.

 

ZOBACZ:  [VIDEO] Remontowali pas startowy. Pilot i kontroler lotów prawie popełnili błąd życia!

 

Policjanci nie mieli większych problemów ze znalezieniem sprawcy, bo poparzony zgłosił się do lekarza. Stamtąd trafił wprost do aresztu, a prokurator postawił mu zarzut zniszczenia mienia. Grozi mu do 5 lat więzienia. Przedstawiciele policji nie wykluczają jednak kolejnych zatrzymań – jeśli mężczyzna działał na zlecenie, to wkrótce powinni wpaść także jego mocodawcy.

 

gazeta.pl/ foto: youtube.com

benzynę, podpalił

16-latek podpalił kolegę, ten zmarł po 4 dniach męczarni. „Śmiał się i robił mu zdjęcia”

Do przerażającej zbrodni doszło w zachodniej części Moskwy. 16-letni chłopak oblał łatwopalną substancją swojego rok młodszego kolegę i podpalił go. Chłopiec po 4 dniach w szpitalu zmarł. Policja już zatrzymała sprawcę.

Podpalenie miało miejsce 24 stycznia. Przewieziony do szpitala chłopiec miał 98% powierzchni cała spalonej – poparzenia 3. i 4. stopnia. Do tego poparzone drogi oddechowe. Lekarzom przekazał, że został podpalony. Mimo umieszczenia go na intensywnej terapii lekarze nie byli w stanie go uratować.

 

ZOBACZ: Wziął udział w ustawce, do końca życia będzie oszpecony. „Nie mogę spojrzeć w lustro” [FOTO]

 

W związku ze sprawą zatrzymano 16-letniego kolegę ofiary. Świadkowie wskazują, że po podpaleniu 15-latek wybiegł z bloku i usiłował zgasić się w śniegu. Jego oprawca i rzekomo także inne nastolatki, śmiali się i robili mu w tym czasie zdjęcia.

 

wprost.pl/ foto: zdjęcie ilsutracyjne/screenshot

spłonął, strażacy w akcji, straż pożarna

Spłonął na oczach żony i córki. Strażacy byli bezradni

Przerażające zdarzenie miało miejsce we wsi Ossów pod Strykowem w województwie łódzkim. 45-letni mężczyzna przyjechał do rodziny, co do której orzeczono mu sądowy zakaz zbliżania się. Potem wydarzyło się coś strasznego.

 

Jego żona chciała wezwać policję, aby usunęła z posesji jej męża. On tymczasem wyciągnął pojemnik z łatwopalną substancją, a następnie podpalił swój samochód i siebie samego! Przerażone kobiety nie mogły mu w żaden sposób pomóc.

 

Straż pożarna, która dotarła na miejsce także była bezsilna – mężczyzna już nie żył. Jego zwłoki zabezpieczono w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Prokurator chce sprawdzić, czy mężczyzna był pod wpływem jakiś środków odurzających w momencie samobójstwa.

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilistracyjne/screenshot yt

palce, emeryta, benzyną, walizki, zadusił matkę i 3-letniego synka kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

Kościerzyna: oblał partnerkę benzyną i podpalił. Potem próbował wmówić, że…

Wszystko wydarzyło się w niedzielne popołudnie w Kościerzynie w województwie pomorskim. 55-letni mężczyzna w trakcie kłótni z 48-letnią konkubiną oblał ją benzyną i podpalił. Kobieta ma poparzenia na 60% powierzchni ciała. Walczy o życie w szpitalu.

Wezwanie do służb ratunkowych wpłynęło po godzinie 14. Według pierwszych wiadomości przekazywanych przez 55-latka miało dojść do wypadku. Kobieta poparzyła się w trakcie rozpalania benzyną w piecu centralnego ogrzewania w domu.

 

 

ZOBACZ: Podpalił dwie kobiety i patrzył jak płoną żywcem. Sąd w Opolu skazał zwyrodnialca

 

 

Bardzo szybko ustalono, że prawda jest inna i że kobieta została celowo podpalona. 55-latek został zatrzymany w areszcie, a dzisiaj usłyszał zarzuty. Policja zbierała też wszystkie dowody i usiłowała ustalić motywy jego działania. Wiemy, że w momencie zatrzymania był pod wpływem alkoholu. Miał niemal trzy promile alkoholu we krwi!

 

koscierski.info.pl/wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

kleryk, emeryt, dziewczynę, broniła. policja, wyrok, sąd, ucho, córeczkom

Podpalił dwie kobiety i patrzył jak płoną żywcem. Sąd w Opolu skazał zwyrodnialca

Do zbrodni doszło w grudniu 2017 roku w Prudniku w województwie opolskim. 35-letni Sebastian K. oblał denaturatem dwie kobiety w mieszkaniu jednej z nich, podpalił je, a potem obserwował jak płoną. Opis całej sprawy jeży włosy na głowie!

 

W grudniu 2017 roku doszło do pożaru w budynku socjalnym przy ulicy Chrobrego w Prudniku. W jego wyniku śmierć poniosły 2 kobiety. Teoretycznie zdarzenie jakich wiele – wypadki się przecież zdarzają, szczególnie tam gdzie alkohol i stare budownictwo. Ale nie tak było tym razem.

 

Analiza materiału dowodowego przez śledczych i opinie strażaków wskazywały na podpalenie. Dodatkowo na nagraniu monitoringu dostrzeżono jak przez okno mieszkania w którym wybuchł pożar wychodzi pewien mężczyzna. Zidentyfikowano go jako Sebastiana K.

 

Ustalono, że 20 grudnia 2017 roku Sebastian K. przyszedł do mieszkania Lidii M., która ze znajomą Anną K. piła alkohol. Przyniósł ze sobą dwie butelki denaturatu. Ale zamiast dołączyć do libacji pobił obie kobiety, oblał denaturatem i podpalił.

 

Przez jakiś czas patrzył jak płoną, a gdy ogień się wzmógł – wyszedł przez okno. Po chwili wrócił i obserwował akcję gaśniczą.

 

ZOBACZ: Mieli nagrać widowiskową scenę pożaru, ogień objął kilkadziesiąt osób! [VIDEO]

 

 

Sebastian K. nie przyznał się do zarzucanych czynów twierdząc, że doszło do wypadku. Rozlany trunek miał zająć się od świeczki, a gdy Sebastian K. usiłował ugasić pożar, niefortunnie sięgnął po butelkę, w której zamiast wody też znajdował się alkohol.

 

Sąd nie dał Wiery jego tłumaczeniom i skazał go na 25 lat pozbawienia wolności i 10 lat pozbawienia praw publicznych. Zdaje nam się jednak, że lepiej by było, gdyby już nigdy nie wyszedł na wolność.

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

wykorzystywał, gehennę, dziecko, dziecka, niemowlę,

Mazowsze: mąż wrócił do domu i wpadł w furię. To co zrobił nie mieści się w głowie!

Sceny jak z horroru rozegrały się w Mościskach niedaleko Grodziska Mazowieckiego. 45-letni mężczyzna wrócił do domu pijany. Szybko rozpoczął awanturę z żoną, a potem wpadł w prawdziwą furię. 

45-latek zaczął krzyczeć na żonę i wyzywać ją. W końcu  wpadł w taką furię, że chwycił za butelkę z benzyną i oblał kobietę łatwopalną cieczą. Groził, że ją podpali. Na szczęście jego żona zdołała wezwać policję. Funkcjonariusze nie zwlekali i bardzo szybko przybyli na miejsce.

 

Pijany mąż nie zdecydował się na szczęście na podpalenie partnerki. Mundurowi raz-dwa go obezwładnili i zawieźli do aresztu. Okazało się, że w organizmie miał aż 2 promile alkoholu. Gdy wytrzeźwieje, zostaną mu postawione zarzuty.

 

 

 

ZOBACZ: Dzidno: matka nie dała mu pieniędzy, więc urządził jej dwugodzinne piekło. W mieszkaniu było pełno krwi!

 

 

Kobieta przyznała policjantom, że mąż bywał agresywny i wybuchowy już wcześniej. Jednak z powodu strachu nigdy nie wzywała pomocy. Dobrze, że tym razem przełamała się i nie doszło do tragedii.

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

 

tłum

Lincz w Peru. Przerażające co zrobił tłum

Do drastycznych wydarzeń doszło w miejscowości Santo Tomas. Ponad 800-osobowy tłum dokonał linczu na 41-latku. Przeraża sposób w jaki go ukarano. 

Informacje dotyczące wtorkowych wydarzeń w Peru są przerażające. Tłum ludzi zgromadzony w miejscowości Santo Tomas dopuścił się tam linczu na mężczyźnie oskarżonym o kradzież samochodu. 41-latek ledwo uszedł z życiem. 

 

Podejrzany o kradzież trafił do miejscowego aresztu. Niedługo po tym w pobliżu posterunku zaczęli gromadzić się ludzie żądający wydania go w ich ręce w celu wymierzenia kary. Według niepotwierdzonych informacji policja przez sześć godzin starała się nie dopuścić do tego, aby mężczyzna trafił w ręce rozwścieczonych ludzi. Gdy jednak tak się stało 41-latka otoczył tłum mieszkańców. Polano go benzyną i podpalono. Na nagraniu oraz filmach, udostępnionych przez niektóre serwisy, widać, że część osób po tym jak mężczyzna stanął w płomieniach próbuje stłumić ogień. Całe zajście wygląda naprawdę przerażająco.  

 

Domniemany złodziej samochodów jakimś cudem przeżył całe zdarzenie. Ma jednak poparzenia trzeciego stopnia na 45 procentach ciała. Póki co nie ma informacji, aby policja aresztowała kogokolwiek z tłumu, który dopuścił się linczu.

 

 

ZOBACZ:Producent popularnych batonów zapowiada zmianę w recepturze. Czy nowe wersje będą tak samo smaczne?

 

 

foto twitter / źródło dailymail.co.uk

pożaru scenę kręcić mieli i się nie udało...

Mieli nagrać widowiskową scenę pożaru, ogień objął kilkadziesiąt osób! [VIDEO]

Pewna malezyjska ekipa filmowa przygotowywała się do sceny pożaru. Miało w niej wziąć udział kilkudziesięciu aktorów i statystów. Niestety, w pewnym momencie coś poszło nie tak…

Na nagraniu udostępnionym w Internecie widzimy dekorację, która została nasączona łatwopalną substancją i jest przygotowana do podpalenia i widowiskowych scen pożaru. Niestety, gdy pirotechnicy podłożyli ogień, okazało się, że opary substancji,  lub sama substancja rozlała się także na drodze po której mieli biec aktorzy!

 

ZOBACZ: Policjanci szukali ŁYŻYKI. Zamiast tego odkryli MORDERSTWO sprzed lat!

 

 

Fala ognia w kilka chwil dotarła do nierozumiejących sytuacji ludzi i dosłownie pochłonęła ich! Na szczęście ogień szybko zgasł, a dodatkowo ekipa miała przygotowane węże z wodą, które natychmiast weszły do akcji.

 

 

 

W wyniku niefortunnego wydarzenia około 30 osób zostało poparzonych. Jak widać praca na planie filmowym to nie bułka z masłem! Zaś pirotechnicy odpowiedzialni za przygotowanie sceny powinni spalić się ze wstydu!

 

youtube.com/

Bolesławcu, nastolatek, noworodka, salonie kosmetycznym, wołominie, zgwałcona, tablet, dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Łódzkie: 19-latek pobił i PODPALIŁ dwa razy starszą konkubinę!

Prawdziwy horror przeżyła 36-letnia kobieta z powiatu piotrkowskiego. Jej 19-letni partner w sposób bestialski znęcał się nad nią. Ostatnio omal nie doszło do prawdziwego dramatu, bo furiat podpalił ją.

 

Opisywane zdarzenie miał miejsce 9 sierpnia, ale przez dwa tygodnie sterroryzowana ofiara trzymała je w tajemnicy. Pijany 19-latek, będący właścicielem domu i posesji w gminie Aleksandrów zaczął katować swoją partnerkę. Bił ją i kopał po całym ciele, a z czasem, zamiast się uspokajać stawał się coraz bardziej agresywny.

 

W pewnym momencie chwycił 36-latkę za włosy i wyciągnął na podwórko. Tam oblał ją benzyną i rzucił w nią zapaloną zapałką. Przez dwa tygodnie skatowana kobieta ukrywała się przed światem i nie korzystała z opieki lekarskiej. Dopiero po tym czasie policja dowiedziała się o sprawie. Początkowo ofiara wymyślała różne wersje wydarzeń, nie chcąc oskarżyć swojego oprawcy.

 

19-letni narwaniec został już zatrzymany i wtrącony do aresztu. Sąd zadecydował o 3-miesiącach więzienia dla niego. Prokurator oskarżył go usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu co najmniej 12 lat, ale może też trafić za kratki dożywotnio.

 

Zastanawiamy się jak bardzo zastraszona była kobieta, że jej dramat mógł trwać tak długo. No i wreszcie – czy naprawdę nikt niczego nie widział i nie słyszał? Najważniejsze jednak, że niezrównoważony psychicznie sadysta jest już za kratkami!

 

wprost.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne