edyty

Ale JATKA! Ostra WYMIANA zdań pod postem EDYTY GÓRNIAK!

Wokalistka słynie z emocjonalności, dlatego zachowanie Edyty nie powinno nas dziwić.

A jednak! Pod najnowszym postem Edyty Górniak pojawiła się ostra wymiana zdań.

 

Luzik…

Wokalistka zamieściła krótkie video, które opisała tak:

„Z Mariah, Maggie [przyp red. Magdalena Sowa – asystentka piosenkarki] i wszystkimi od Was PREZENTAMI 🙈❤️😍⭐️🧸🎈🎊 …wreszcie w drodze do domu 🙏🏻”

Na nagraniu widzimy Edytę Górniak w samochodzie. Ubrana jest w białą bluzę czy też obszerną koszulę, ma spięte włosy i nosi okulary. Wokalistka leży na tylnym siedzeniu, śpiewa do piosenki Mariah Carey i bawi się pluszakiem – jednorożcem. Górniak prezentuje zatem pełen luz i dobrą zabawę.

 

Bezpieczeństwo?

Internauci najpierw zwrócili uwagę na to, że nie jest to bezpieczny i zgodny z prawem sposób podróżowania. Pod postem czytamy:

„A gdzie zapięte pasy bezpieczeństwa?”

„Wszystko spoko pozycja wygodna do jazdy, ale w razie nie daj Boze wypadku skonczy sie to tragedia. Pani Edyto wsytarczy obejrzec symulacje wypadkow samochodowych. Ostatni raz mi takie akcje 😁”

Potem jednak, jedna z osób postanowiła skomentować samo zachowanie divy.

 

Współczuję!

Osoba o nicku „oooooooooooooookkk” napisała ostry komentarz:

„Współczuje osoba które musza na codzień z Tobą pracowac . Wysłuchiwać , spełniać zachcianki , opiekować się jak małym dzieckiem . Zastanawiam się jak dałaś radę wychować syna , skoro sama potrzebujesz nieustannej uwagi – jesteś taka , czy to jest gwiazdorzenie ?”

I trudno się dziwić, że tak właśnie postrzegane jest zachowanie Edyty. W końcu jest to osoba, której bliżej do pięćdziesiątki niż do wieku nastoletniego (Górniak ma obecnie 47 lat). A po ludziach w takim wieku oczekujemy niejakiej powagi.

Czytaj też: ROGALSKA weźmie ŚLUB z Tomaszem KAMMEL!? Dziennikarka odpowiada!

 

Pomódl się i podglądaj

Tymczasem wokalistka zapewne miała dzień dobroci, ponieważ odpisała w tym tonie:

„🤦🏻‍♀️ Pomódl się ❤️
I poproś, aby otaczali Cię ludzie tak piękni i wyjątkowi, jak otaczają mnie.
Nawet tak zatruta zawiścią niespełnieniem i samotnością Dusza, może być uzdrowiona i tego Ci życzę. A dopóki to się nie stanie, koniecznie zaglądaj tu częściej, bo ta platforma, to moja wirtualna kawiarnia I do mojego stołu najchętniej siadają ludzi inteligentni, wrażliwi, dobrzy, kreatywni i z poczuciem humoru. Podglądaj, może się czegoś od nich nauczysz ?
Powodzenia i głowa do góry. Trzymam za Cb kciuki 😊🙏🏻”

 

Podglądaj koniecznie!

Tak. My też zachęcamy wszystkie korporacyjne mróweczki do zrzucenia żakietów i szpilek, wskoczenia w dres i nagrania takiego video a la Górniak na fb czy instagrama. Na pewno szefowie będą zachwyceni widząc, jak poważnych mają pracowników!

A tak serio, to z pewnością Edyta Górniak przebywa w trochę innej rzeczywistości niż większość osób, które ją obserwują. I jak mówi stare porzekadło: co wolno wojewodzie to nie Tobie…

Video z nietypowej podróży Edyty można zobaczyć TUTAJ

 

fot. instagram.com/edytagorniak/

samolotem

Latasz samolotem? NIGDY nie siadaj na TYM miejscu!

Podróż samolotem jest już dla wielu normalnością. Coraz częściej wybieramy ten środek lokomocji. Zresztą, jest to najbezpieczniejsza forma transportu, na co wskazują wszystkie statystyki.

 

Ale czy podróżując samolotem każdy fotel jest obarczony tym samym ryzykiem? Okazuje się, że nie! Są miejsca, które gwarantują o wiele większą szansę na przeżycie przy wypadkach lub jakiś problemach technicznych. Jakie to są miejsca? Zaraz się tego dowiesz.

 

Wiele osób pyta czy istnieje jakieś „bezpieczne miejsce”, które w stu procentach gwarantuje przeżycie w wypadku katastrofy. I choć odpowiedź jest jednoznaczna: takie nie istnieje, to jednak są miejsca bezpieczniejsze od innych.

 

Zgodnie z raportem Popular Mechanics najlepiej i najbezpieczniej zająć miejsce na tylnej części pokładu.  Pasażerowie, którzy siedzą na tyle mają prawie 70 procent szans na przeżycie wypadku lub katastrofy lotniczej. A środek samolotu? Gdy zajmiemy miejsce na środku pokładu ów wskaźnik spada o prawie 15 procent. Czyli siedząc na środkowych miejscach samolotu wskaźnik poziomu bezpieczeństwa wynosi 56 procent. Najgorsze miejsca znajdują się na samym początku pokładu lotniczego. Tutaj poziom bezpieczeństwa wynosi 49 procent. Różnica między miejscami z tyłu a z początku to ponad 20 procent różnicy!

 

ZOBACZ TEŻ: Liczba 13. Naukowcy ODKRYLI dlaczego ta liczba jest PECHOWA!

 

Jak się to ma do rzeczywistości? Niedawno na zlecenie tygodnia Times były przeprowadzone badania poziomu bezpieczeństwa w samolocie. Okazało się, że wskaźnik śmiertelności w tylnej części samolotu wyniósł tylko 32 procent, podczas gdy dla podróżnych zajmujących przednie miejsca ów wskaźnik wyniósł 38 procent.

 

Na pewno nie należy popadać w histerię. Obecnie poziom bezpieczeństwa lotów stale rośnie. Cały czas wdrażane są coraz to nowsze systemy, które odpowiadają za nasz poziom bezpieczeństwa w trakcie lotu. Ale jeśli tak bardzo przywiązujemy uwagę do kwestii bezpieczeństwa, to gdy wybierasz miejsce pokładowe, wskaż jego tylną część. I jeszcze przy oknie, by móc spokojnie rozkoszować się przepięknym krajobrazem z lotu ptaka.

 

Źródło: fly4free.pl

życia

Spędzał z narzeczoną wakacje życia. PODCZAS ROBIENIA ZDJĘCIA DOSZŁO DO TRAGEDII

Lekarz i oddany narzeczony jest bohaterem dzisiejszego artykułu. Mężczyzna zabrał swoją narzeczoną na wakacje ich życia. Para z Florydy bawiła się w najlepsze na Ibizie i nie przypuszczali, że będzie to ich ostatni wspólny wyjazd. Amerykanin podczas robienia zdjęcia poślizgnął się i spadł z klifu. Nie musimy chyba dodawać, że zginął on na miejscu.

Daniel Sirovich był amerykańskim lekarzem. Postanowił zabrać swoją narzeczoną Kristi Kelly na wakacje ich życia. Wybrali Ibizę, więc mogli liczyć na niezapomnianą podróż pełną wrażeń. Klimat hiszpańskiej wyspy jest niesamowity. Niestety, dla niego okazał się zabójczy. Kobieta pracująca na co dzień jako kelnerka próbowała go ratować, lecz jej się to nie udało. Helikopter zabrał Daniela do szpitala, ale nic już nie dało się zrobić. To okropny koniec pięknego romansu. Studiowali, żyli i podróżowali po świecie razem, a ich jedynym celem było uzdrawianie ludzi – powiedziała matka 28-latki. Jest to dramat dla rodzin, przyjaciół, znajomych oraz współpracowników pary. Chyba żadne z nich nie wyobrażało sobie, że więcej nie zobaczy Daniela.

 

ZOBACZ:Rosjanin próbował dokonać nietypowego przemytu. KANADYJSCY STRAŻNICY NIE WIERZYLI WŁASNYM OCZOM

 

Narzeczonymi zostali w 2016 roku. W przyszłym natomiast mieli wziąć ślub. Los jednak pokazał, że chce inaczej. Bardzo smutna historia, która pokazuje, że życie jest bardzo kruche.

źródło: o2.pl fot. screenshot

Tajlnadii

Niemka kochająca podróże udała się do Tajlandii. NIE SPODZIEWAŁA SIĘ, ŻE CZEKA TAM NA NIĄ ŚMIERĆ

Gdyby tak cofnąć się o jakieś 20 lat wstecz, to zauważylibyśmy, że podróże nie były tak powszechne. Teraz możemy praktycznie udać się w każdy zakątek świata – jeżeli tylko mamy pieniądze. Ta niemiecka turystka udała się do Tajlandii, aby przeżyć wakacje swojego życia. Niestety, wszystko skończyło się tragicznie. Kobieta została zgwałcona, a następnie zamordowana.

Ciało 26-letniej turystki znaleziono w Ko Sichang. Wyspa leży w Zatoce Tajlandzkiej około 75 kilometrów od Bangkoku. Miała ona tam przeżyć wakacje swojego życia. Kochała podróże od zawsze i nie spodziewała się, że ta będzie jej ostatnią. „Focus” informuje, że zwłoki były przykryte kamieniami a trafił na nie inny podróżnik – znaleziono je w niedzielę. Niemka wynajęła sobie skuter aby zwiedzić wszystkie ciekawe miejsca na wyspie. Ostatni raz widziano ją jak dokonywała transakcji, kilka godzin później już nie żyła. Wiadomo już, kto zamordował kobietę Sprawca jest znany na wyspie, zarabiał jako śmieciarz – powiedział Ungkul Sarakul, komendant policji na Ko Sichang, którego cytuje „The Straits Times”. Kobieta pochodził z Dolnej Saksonii i podróżowała sama, o tragedii poinformowano już jej rodzinę.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kamery w szpitalu nagrały śmierć pacjenta. TO CO UCHWYCIŁY JEST PRZERAŻAJĄCE

Z jednej strony fajnie, że możemy podróżować gdzie chcemy, jeżeli tylko mamy na to środki finansowe. Z drugiej jednak trzeba pamiętać, żeby nie robić tego samemu, gdyż dzisiejszy świat jest bardzo niebezpieczny i nie wiemy co może czekać na nas za rogiem. Szczególnie dotyczy do kobiet.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

stewardessa

Podczas lotu samolotem pasażer dostał drgawek i zmarł! Sekcja zwłok odkryła przerażającą prawdę!

Rejs samolotu meksykańskich linii lotniczych Aeromexico, ze stolicy kraju, Mexico City do Tokio rozpoczął się od ogromnej tragedii. Na pokładzie Boeinga 787 zaraz po starcie z lotniska zmarł japoński turysta. Chwilę przed śmiercią mężczyzna źle się poczuł i dostał drgawek. Pilot maszyny był zmuszony do awaryjnego lądowania w mieście Hermosillo. Ciało mężczyzny zostało przewiezione do kostnicy.

Przeprowadzona autopsja odkryła szokującą prawdę na temat zgonu japońskiego turysty. Okazało się, że mężczyzna zmarł, ponieważ w jego ciele znajdowało się aż 246 opakowań z kokainą! Japończyk chwilę po tym jak maszyna wzbiła się w powietrze dostał silnych drgawek i stracił przytomność. Mimo wysiłków personelu samolotu nie udało się go uratować.

 

 

 

Z ustaleń patologów wynika, że śmierć 42-latka nastąpiła w wyniku obrzęku mózgu. Doprowadziło do tego skrajne nadciśnienie, do którego doszło w wyniku przedawkowania narkotyku. Kokaina, która znajdowała się w kapsułkach przeniknęła do organizmu Japończyka. Z informacji przekazanych przez patologów wynika, że znajdowały się one w  jelitach i żołądku przemytnika.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

hotelu, kurortu

Unikajcie tego wczasowego kurortu jak ognia. Dochodzi tam do niewyjaśnionych zdarzeń

Wybór hotelu na wakacje jest bardzo ważny. Musimy się tam czuć dobrze i mieć wszystko co jest nam potrzebne do szczęścia. Do tego kurortu na Dominikanie nie warto się jednak wybierać. Doszło tam do serii niewyjaśnionych jak do tej pory zabójstwo. Sami przedstawiciele hotelu nie wiedzą co się dzieje. Póki co twierdzą, że był to wynik problemów zdrowotnych klientów. Czy aby na pewno?

Zgodnie z oświadczeniem włodarzy kurortu Bahia Principe Hotels & Resorts zmarła Amerykanka u której doszło do zawału serca. Kobieta miała mieć przez lata problemy z sercem i miał to potwierdzić również jej mąż. Ujawniono częściowe wyniki sekcji zwłok Edwarda Holmesa i Cynthii Day. Patolodzy stwierdzili w obydwu ciałach mężczyzn krwotok narządów wewnętrznych, w tym również trzustki. U Holmesa zauważono powiększone serce i marskość wątroby, będącą skutkiem wcześniej przebytych chorób. Zdarzenia miały miejsce w dwóch różnych hotelach. Jak na razie nie ma żadnych dowodów na powiązania między tymi tragicznymi incydentami – czytamy w oświadczeniu. Główne podejrzenia śledczych wzbudza minibar. Ponoć każda z ofiar przed śmiercią z niego korzystała. To tam będą szukać rozwiązania tej mrocznej zagadki.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Mąż odwalił żonie okropny żart. Cud że nic jej się nie stało

 

Do takich przypadków raczej nie dochodzi. Nagle umierają 3 osoby, więc nie może być to przypadkowy zbieg okoliczności. Czekamy na ustalenia śledczych z Dominikany oraz na kolejne oświadczenia hotelu.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

kenijczyk

[WIDEO] Niesamowity Kenijczyk rozmawia z polskimi turystami. Prawie doprowadził ich do łez

Kenijczyk stanął na drodze polskich podróżników i postanowił zamienić z nimi parę słów w naszym ojczystym języku. Gdy zaczął rzucać formułkami, to para aż nie mogła w to uwierzyć. Rozbawił ich do łez mówiąc np. „wszystko wina Tuska”, „Grzegorz Brzęczyszczykiewicz” oraz wiele innych. Stwierdził również, że „Polak – Kenijczyk – dwa bratanki”. I jak tu ich nie lubić?

Zazwyczaj gdy jesteśmy na wakacjach to miejscowi zaczepiają nas i próbują rzucać jakieś teksty po naszym języku. Nie zawsze im to wychodzi, ale ten Kenijczyk stanął na wysokości zadania. Widać, że lubi kontakt z Polakami i pokazał, że język też ma opanowany prawie do perfekcji!

ZOBACZ:Szok i niedowierzanie. 12-latka z Bielska-Białej urodziła dziecko

źródło fot. i wideo: youtube.com

lądować

W czasie kilkugodzinnej podróży samolotem zasnęła z słuchawkami na uszach. Wtedy stało się coś strasznego!

Chwile grozy przeżyła pasażerka samolotu lecącego z Pekinu do Melbourne. Długa podróż była niezwykle nużąca, dlatego dziewczyna postanowiła, że wykorzysta ją na drzemkę. Kilka minut po tym jak zasnęła poczuła nieprzyjemne pieczenie wokół szyi. Wtedy instynktownie zdjęła z głowy słuchawki i rzuciła jej na ziemię. Okazało się, że była to decyzja, której zawdzięcza swoje życie, ponieważ chwilę później bateria zasilająca sprzęt eksplodowała.

Na pokładzie maszyny wybuchł mały pożar. Palące się słuchawki i bateria wręcz wtopiły się w podłogę samolotu. Sytuacja była o tyle nieciekawa, że interweniować musiał nawet steward, który ugasił sprzęt wiaderkiem wody. W samolocie doszło do lekkiego zadymienia, a pasażerowie uskarżali się na kaszel i bóle głowy. Na szczęście feralnej pasażerce, która zasnęła nie stało się nic wielkiego. Skończyło się na poparzonej ręce, przypalonych włosach i brwiach.

 

 

 

 

Pasażerka zeznała, że słuchawki kupiła na chińskim targu i nie pamięta jakiej były firmy. Nie udało się tego również ustalić śledczym. Badania jakie przeprowadzono wykazały, że przyczyną groźnie wyglądającego incydentu były baterie zasilające urządzenie.

 

zasnęła

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

wczasy, zapłacił

Zapłacił za wymarzone wakacje FORTUNĘ. Na miejscu czekała na niego niemiła niespodzianka

Każdemu marzą się egzotyczne podróże. Często jednak nie wszystko jest tak, jak byśmy chcieli i jak sobie to zaplanowaliśmy. Ten mężczyzna zapłacił za wczasy 12 tysięcy złotych. Udał się z żoną i trójką dzieci do czterogwiazdkowego hotelu na Dominikanie. Gdy Tim i Becky Hill dotarli na miejsce, wakacje zamieniły się w koszmar.

Opcja all inclusive, piękny kraj – to coś, o czym marzy każdy z nas. Tim zapłacił za nie prawie 12 tysięcy złotych za osobę, czyli 60 tysięcy za całą rodzinę. Szybko się jednak okazało, że te wczasy nie będą takie, jak sobie je wymarzyli. Mężczyzna opisał w Internecie to, co zastał, czyli brudny basen, plamy zaschniętego alkoholu przy leżakach, ludzie wymiotujący na korytarzach i balkonach, karaluchy wielkości szczurów w pokojach. Jednym słowem – porażka. Dodatkowo, obiekt nie wyglądał tak, jak przedstawiało go biuro podróży. To zrujnowało nasz urlop. Dwa tygodnie łez i stresu i to wszystko za ciężkie pieniądze. To był koszmar – tłumaczył mężczyzna w rozmowie z „Daily Mail”. Pracownicy Riu Bambu na Dominikanie nie skomentowali danej sytuacji, a biuro podróży obiecało, że zajmie się całą sprawą.

 

ZOBACZ:Mieszkają w domu znajdującym się po środku morza. Mogą przez to zginąć, bo…

 

A Wam zdarzyło się kiedyś trafić taki niewypał na wakacjach? Jeżeli tak to piszcie w komentarzach i dajcie znać jak się to skończyło.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com