alert, porywacz

[PILNE!] W Polsce grasuje groźny porywacz. Poluje na małe dziewczynki, jednej zaproponował…

Cały Szczecin trzyma czujność, a rodzice drżą o bezpieczeństwo swoich pociech. Wszystko przez to, że po mieście grasuje groźny porywacz. Do jednej z dziewczynek podjechał samochodem i zaproponował, że da jej 100 złotych i ją podwiezie. Na szczęście wiedziała ona jak się zachować w takiej sytuacji i wzięła nogi za pas. Ukryła się na pobliskim przystanku, gdzie mężczyzna bał się już podjechać.

Komenda Miejska w Szczecinie potwierdza, że przyjęła takie zgłoszenie i zajmuje się właśnie tą sprawą. Porywacz grasuje po mieście i nie są to pierwsze pogłoski na ten temat. Nie może zatem dziwić fakt, że rodzice boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci. 17 czerwca około godziny 10:30 na osiedlu Kasztanowym w okolicy Lewiatana nieznajomy mężczyzna zaczepił małą dziewczynkę, uczennicę Szkoły Podstawowej nr 39. Zaproponował jej 100 złotych oraz to, że podwiezie ją do domu. Pojawił się niebezpieczny mężczyzna poruszający się czarnym samochodem, który oferował jednej z naszych uczennic pieniądze i podejrzewamy, że w ten sposób chciał ją zachęcić do tego, aby wsiadła do jego pojazdu – można przeczytać w oficjalnym ostrzeżeniu opublikowanym na facebookowym fanpage’u „Rada Osiedla Załom – Kasztanowe”. Okazuje się, że był to już drugi przypadek w ostatnim czasie gdy doszło do takiej sytuacji.

 

ZOBACZ:Ogromny pająk pożerał swoją ofiarę. Okazało się, że był to…

 

Miejcie się na baczności i pilnujcie swoich pociech. Może to być bardzo niebezpieczny człowiek, którego zamiary póki co są nieznane. Oby został ujęty przez służby.

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

scenę

Tak Stefan W. zdobył przepustkę i wszedł na scenę. NOWE FAKTY!

Nareszcie, stało się jasne, jak Stefan W. zdobył przepustkę i wdarł się na scenę podczas puszczania światełka do nieba. Identyfikator, znaleziony przy zabójcy, okazał się podrobiony i nie jest oryginalną plakietką, którą otrzymywali dziennikarze od organizatorów tegorocznej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Według naszej oceny to nie jest nasz identyfikator. Możliwe, że mężczyzna sam wykonał dla siebie plakietkę, ale to już ustala policja. My nie widzieliśmy tej plakietki. Każdy przedstawiciel mediów był zobowiązany do noszenia identyfikatora na szyi, na smyczy. Plakietki nie były imienne – powiedział dla trojmiasto.wyborcza.pl Wawrzyniec Rybak z Regionalnego Centrum Wolontariatu. Policja jest w posiadaniu listy osób, związanych z mediami, którym wydano takie plakietki. Pewne już jest, że podróbkę można było rozpoznać na pierwszy rzut oka. Niestety, nikt nie zwrócił na to uwagi, a Stefan W. w swoim szaleńczym biegu, wpadł na scenę i zabił publicznie Pawła Adamowicza.

 

 

ZOBACZ:[WIDEO] Ukradł puszkę WOŚP i chciał użyć noża. Wtedy, wkroczyli oni!

 

Na identyfikatorze mordercy, na białym tle znajdował się niebieski napis „media”. Poniżej były znaki organizatorów i sponsorów wydarzenia. Oryginalny identyfikator wyglądał inaczej. Był na białym tle, a dla każdej z grup działających na WOŚP, była inna kolorystyka. Na plakietce dla mediów była niebieska karuzela, a pod nią niebieski prostokąt z białym napisem „media”.

źródło: o2.pl , trojmiasto.wyborcza.pl

fot. facebook.com

papieża

Południe kraju ZASYPANE. Północy grozi POWÓDŹ!

Ledwo co, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, wydał ostrzeżenie dla dziewięciu województw o zagrożeniu opadami śniegu, o którym pisaliśmy TUTAJ, a już jest kolejne dla północy kraju. Poziom wody w Bałtyku przekracza normy.

W północnej części kraju odnotowano również prawie 70 interwencji związanych z opadami deszczu i wzrostem poziomu wód. Strażacy przeprowadzali działania prezwencyjne polegające na układaniu worków z piaskiem i rękawów przeciwpowodziowych – mówi Paweł Frątczak dla Faktu. Po nocnej wichurze, poziom wody w Bałtyku znacząco przekracza stany ostrzegawcze, szczególnie w Świnoujściu i Kołobrzegu. Na północy kraju, na terenie województw: pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, nadal obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne. W najgorszym przypadku, może dojść do powodzi.

IMiGW wydał również ostrzeżenia meteorologiczne. W północnej części kraju dotyczą one wiatru i oblodzonych dróg, a w górach zamieci śnieżnych. W województwie pomorskim ostrzeżenia pierwszego stopnia przed silnym wiatrem wydano dla powiatów: lęborskiego, słupskiego, wejherowskiego, gdańskiego, puckiego, malborskiego, nowodworskiego i tczewskiego. Prędkość wiatru może tam sięgnąć 90 km/h. Jeżeli nie ma takiej konieczności, lepiej nie wybierać się w dalsze podróże.

źródło: fakt.pl

fot. pixabay.com

ostrzeżenia, raport

Pustynnienie, osuwiska ziemi, susze i wichury – wstrząsający raport nt. przyszłości Polski!

Najpóźniej na początku przyszłego roku ma zostać przyjęty raport „Polityka ekologiczna państwa 2030”. Główne założenia dokumentu dostały się do mediów i – mówiąc delikatnie – nie są optymistyczne. Jeśli zmiany klimatyczne nie wyhamują, za jakiś czas czeka nas prawdziwy pogodowy Armagedon.

 

Główna teza raportu brzmi, że podwyższenie średniej temperatury o 2 stopnie może zakończyć się katastrofą, którą Europa może odczuć najmocniej spośród wszystkich kontynentów. W związku z tym przyszłość naszego kraju także może być bardzo nie ciekawa.

 

Województwo łódzkie zagrożone jest pustynnieniem. Nie oznacza to wprawdzie, że przez Łódź Bałuty zaczną przechodzić karawany wielbłądów, ale opady deszczu poniżej 400mm rocznie – a takie jest realne ryzyko – mogą wyjałowić ogromne połacie tego regionu.

 

Podobnie sytuacja ma się z Kujawami, pojezierzem dobrzyńskim i chełmińskim. Z odwrotnością tej sytuacji będą zmagać się okolice Doliny Wisły, Noteci i Drwęcy, oraz województwo opolskie, które to regiony będą niemal stale zagrożone powodzią.

 

 

ZOBACZ: OHYDA! Zamówiła przez internet markowe dżinsy, w kieszeni znalazła coś co przyprawia o MDŁOŚCI! [FOTO]:

 

 

Pomorze, ziemia lubuska i Mazowsze mogą być narażone na silne wiatry, częstsze trąby powietrze i wichury, podobne do tej z 2017 roku. Będzie to wymagać zmian w budownictwie mieszkalnym, w projektowaniu linii energetycznych, dróg i innej infrastruktury.

 

Małopolska i rejony górskie mogą zetknąć się z katastrofalnymi w skutkach osuwiskami ziemi. Usuwanie efektów tych wszystkich klęsk może pochłonąć miliardy złotych.

 

Miejmy nadzieję, że przyjęcie dokumentu i rozpropagowanie jego głównych założeń wpłynie na rozpoczęcie dyskusji w tym ważnym temacie. Zmian klimatycznych nie zatrzymamy, ale działania podjęte z odpowiednim wyprzedzeniem mogą zminimalizować ich negatywne skutki.

Od lat wykradał LUDZKIE SZCZĄTKI z grobów, teraz wpadł w ręce policji! Wielka tajemnica ROZWIKŁANA!

Nieuchwytny przestępca został wreszcie zatrzymany przez antyterrorystów.

 

Jak podaje portal rmf24.pl, policji udało się ustalić, kto jest sprawcą makabrycznych kradzieży, do jakich od wielu lat dochodziło na pomorskich cmentarzach. Nieznany sprawca rozkopywał groby i wykradał z nich części ciał zmarłych. Do takich zdarzeń dochodziło na terenie Trójmiasta i okolic, Lęborka, Wejherowa i innych miejscowości Pomorza.

 

W tej sprawie było mnóstwo spekulacji, jednak od dłuższego czasu podejrzewano, że wszystkich tych przestępstw dokonał ten sam sprawca, lub grupa sprawców. Jednak aż do teraz nie udało się go wykryć ani złapać na gorącym uczynku. Głośno o cmentarnych kradzieżach stało się w 2015 roku. Nad rozwikłaniem ich tajemnicy pracował specjalny zespół śledczych.

 

Wczoraj oddział antyterrorystów zatrzymał 54-letniego mężczyznę mieszkającego w Gdańsku. Już teraz policjanci przypisują mu co najmniej dziesięć kradzieży szczątków. Po co to robił jeszcze nie wiadomo. Śledczy podali, że przy zatrzymanym znaleziono dwa duże noże wojskowe, brak jednak informacji o tym, aby w jego mieszkaniu natrafiono na ludzkie kości. Dlatego motyw działania mężczyzny pozostaje nieznany, choć zapewne działał z chęci zysku – prawdziwe ludzkie kości to towar pożądany szczególnie przez studentów medycyny.

 

Miejmy nadzieję, że policjanci nie pomylili się i złapali właściwego człowieka. Dzięki temu zmarli na Pomorzu wreszcie zaznają spokoju po śmierci. Chyba, że na jego miejsce pojawią się nowe cmentarne hieny.

POWRÓT ogromnych NAWAŁNIC! Znowu będzie NIEBEZPIECZNIE!

6 ofiar śmiertelnych i 48 rannych to bilans ostatnich nawałnic jakie przeszły nad Polską. W niektórych miejscach strażacy oraz inne służby wciąż naprawiają szkody wyrządzone przez żywioł. Niestety to nie koniec. Najbliższe dni znowu będą burzowe i wietrzne.   Continue reading „POWRÓT ogromnych NAWAŁNIC! Znowu będzie NIEBEZPIECZNIE!”

Skandaliczna relacja zagranicznych mediów. Znowu obrazili Polskę – nigdy się nie nauczą?

Stacja CNN na pasku informacyjnym podała komunikat o wizycie księcia Williama i księżnej Kate w „polskim obozie zagłady”. Para książęca we wtorek odwiedziła były niemiecki obóz koncentracyjny Stutthof na Pomorzu. Tam spotkali się również z pięcioma byłymi więźniami obozu.

 

W sprawie skandalicznej pomyłki na Twitterze zainterweniowało Muzeum Auschwitz. Opublikowany wpis przypomina, że obóz koncentracyjny Stutthof był obozem nazistowskim. Muzeum zwróciło się do mediów o poprawienie błędnej informacji.

 

 

Komunikat o polskim obozie zagłady podały między innymi USA Today, CNN, „Daily Mirror” i „Daily Mail”. Po interwencji CNN, USA TODAY i „Daily Mail” poprawiły błędny wpis.

 

Już od zeszłego roku Muzeum Auschwitz udostępnia na swojej stronie internetowej aplikację „Remember”, która służy do eliminowania z tekstów takich wyrażeń, jak „polskie obozy śmierci” lub „polskie obozy koncentracyjne”.

 

kd, źródło: fakt, twitter

Jego przebój rozsławił nadmorskie Chałupy. Teraz turyści masowo przyjeżdżają zobaczyć mural z Wodeckim

Chałupy już zawsze niezaprzeczalnie będą się kojarzyć ze Zbigniewem Wodeckim. Niemal każdy zna jego przebój „Chałupy welcome to”. Miejscowość znana jest również z popularnej plaży nudystów. Teraz turyści masowo przyjeżdżają, żeby zobaczyć słynny mural ze Zbigniewem Wodeckim.

 

Dla artysty ta nadmorska miejscowość była ważna z jeszcze jednego powodu. Często powtarzał, że to właśnie tam miało miejsce jego pierwsze zetknięcie z morzem.

 

Malowidło powstało już kilka lat temu. Nie stanowi pośmiertnego hołdu artyście. Z całą pewnością jednak stało się ono obowiązkowym punktem podróży na liście każdego turysty. Mural przedstawia podobiznę Zbigniewa Wodeckiego oraz fragment bałtyckiej mierzei, znajduje się na stacji kolejowej. Każdy, kto przyjedzie do Władysławowa nie jest wstanie nie odwiedzić malowidła.

 

Niedługo po śmierci muzyka Kuba Wojewódzki na swoim koncie na Instagramie przypominał o muralu:

 

#memories

A post shared by Kuba Wojewodzki (@kuba_wojewodzki_official) on

 

Dla przypomnienia, nieśmiertelny przebój Zbigniewa Wodeckiego:

 

kd, źródło: instagram, dziennik