Musisz TO złożyć do urzędu do piątku! Jeśli nie, ZAPŁACISZ ogromną karę.

Musisz TO złożyć do urzędu do piątku! Jeśli nie, ZAPŁACISZ ogromną karę.

Do końca miesiąca pracodawcy zobowiązani są złożyć ten dokument do urzędu. W przeciwnym przypadku mogą liczyć się z wysoką karą pieniężną.

Wraz z końcem stycznia upływa termin na dostarczenie do urzędu skarbowego dokumentu PIT-11 przez pracodawców w formie elektronicznej. Znaczna część przedsiębiorców pozostawia zwykle dopełnienie tego obowiązku na ostatni moment. Warto jednak złożyć dokument wcześniej ze względu na sporą liczbę zmian w przepisach.

 

Złożenie PIT-11 po upływie terminu może wiązać się z wysoką karą pieniężną. Rok temu, miesiąc przed upływem terminu składania wniosków, co druga firma nie była przygotowana na elektroniczne dostarczenie dokumentu do urzędu skarbowego. Pracodawcy powinni mieć na uwadze rozliczenie ulgi dla młodych, która weszła w życie z dniem 1.08.2019 r.
W dokumencie PIT-11 znajdują się informacje dotyczące dochodów uzyskanych w minionym roku oraz o zaliczkach na podatek, które pracodawca wpłacił do skarbówki. Każdej osobie fizycznej taka informacja jest potrzebna, by do końca kwietnia bieżącego roku rozliczyć się z fiskusem. Istotne jest również, by informacje o dochodach zamieścić w najnowszej wersji PIT-11 udostępnionej przez Ministerstwo Finansów. Od 1 lutego osoby prowadzące działalność gospodarczą uzyskują nową ulgę w składkach tzw. Mały ZUS. Obejmuje ona także osoby samozatrudnione.

fot. pixabay

Krytykujesz publicznie pracodawcę? Grozi Ci wysoka grzywna i proces sądowy!

Krytykujesz publicznie pracodawcę? Grozi Ci wysoka grzywna i proces sądowy!

Krytykujesz publicznie pracodawcę? Oczerniasz firmę w internecie czy wypowiadasz się źle publicznie? Może grozić Ci wysoka grzywna i proces sądowy.

Polska Grupa Górnicza pozwała w procesie cywilnym swojego pracownika, żądając przy tym odszkodowania lub zadośćuczynienia pieniężnego. Wszystko przez to, że mężczyzna oczerniał publicznie firmę w internecie. Zazwyczaj wobec pracowników, którzy stawiają pracodawcę w złym świetle, konsekwencje wyciąga się na gruncie stosunku pracy. Tym razem przedsiębiorstwo sięgnęło po drastyczne środki. Związkowy twierdzą, że od jakiegoś czasu ma miejsce wręcz fala szykanowania pracowników, którzy zwracają uwagę na nieprawidłowości niedogodności po stronie pracodawców. Od kiedy media społecznościowe stały się nieodłącznym elementem naszego życia, skala krytyki ze strony pracowników wzrosła. Niektóre z opinii pojawiające się w sieci często są opiniami nieprawdziwymi, które narażają firmy na nadszarpnięcie reputacji i spowodowanie określonych strat.

 

ZOBACZ TAKŻE: FATALNE wieści z pałacu Buckingham. Królowa Elżbieta II poważnie ZACHOROWAŁA!

 

Takie przypadki zazwyczaj kończą się zwolnieniami dyscyplinarnymi. Ale te mają wymiar raczej czysto psychologiczny, chodzi głównie o to by ukarać pracownika, ale i także zniechęcić innych do otwartego krytykowania pracodawcy. Oczywiście nie jest tak, że pracownik w ogóle nie może wyrażać negatywnej opinii nt. pracodawcy. To jego prawo, gwarantowane na mocy konstytucji i prawa międzynarodowego. Jednak ze względu na więzi pracownicze, ma swoje ograniczenia. Ważnym aspektem jest to gdzie pracownik zdecyduje się na wyrażenie swojej negatywnej opinii. Czy ma to miejsce wewnątrz firmy czy np. publicznie w sieci. Czy ocena jest uzasadniona i czy mieści się w granicach dopuszczalności, które wyznacza sąd.

 

W ostatnim czasie wiele kontrowersji wzbudziła sytuacja zaistniała w Polskiej Grupie Górniczej. Szefostwo przedsiębiorstwa wezwało trzech górników do przeproszenia grupy oraz wpłacenia po tysiąc złotych na cele charytatywne, ponieważ zdaniem firmy mężczyźni umieszczali nieprawdziwe informacje na temat pracodawcy. Chodziło głównie o bardzo niskie zarobki.

 

Sprawa była kontrowersyjna, ze względu na to że zarząd spółki sięgnął po ustawę z Kodeksu Pracy. Do tej pory w wielu przypadkach zazwyczaj działanie kończyło się na rozmowie dyscyplinującej.

 

Jaki z tego wniosek? Warto opanować w sobie emocje zanim zdecydujecie się przejść do drastycznych środków w postaci ostrej krytyki wobec Waszego pracodawcy. W niektórych przypadkach może się to skończyć fatalnie.

 

źródło: dziennik gazeta prawna, fot. unsplash

Gdańsk: Szokująca treść ogłoszenia o pracę! Pracodawca nie będzie zatrudniał żadnych (…)!

Gdańsk: Szokująca treść ogłoszenia o pracę! Pracodawca nie będzie zatrudniał żadnych (…)!

Treść ogłoszenia o pracę jaką zaoferował pracodawca z Gdańska prawie niczym nie różni się od ogłoszeń jakie możemy spotkać na stronach z ofertami pracy. Firma oferuje „auto na wyłączność lub zmiany”, „miłą atmosferę pracy”. Jednak jak wiemy prawie robi wielką różnicę. Pracodawca zastrzegł, że nie zatrudni „żadnych Polaków”!

Według radcy prawnego, Adama Wojnarowskiego oferta pracy z Gdańska to „jawna dyskryminacja”. Pracodawca zamieścił ogłoszenie na jednym z ogólnopolskich portali z ogłoszeniami w środę. Mężczyzna zaoferował potencjalnym pracownikom zatrudnienie na umowie-zlecenie, służbowe auto, zakwaterowanie na terenie Gdańska i wypłaty w formie tygodniówek, a także elastyczny grafik i bardzo dobrą atmosferę. Z pozoru ogłoszenie prawie niczym nie różni się od podobnych tego typu. Jest jednak jedno „ale” Pracodawca zaznaczył, że zatrudni „tylko obcokrajowców, żadnych Polaków”.

 

 

 

Dziennikarzowi polsatnews.pl, który udając studenta z Gdańska skontaktował się z ogłoszeniodawcą udało się dowiedzieć dlaczego nie chce zatrudniać rodaków. Mężczyzna, który mówił ze wschodnim akcentem powiedział wprost, „bo oni nie chcą pracować” i większość z nich nie przykłada się solidnie do powierzonych zadań. Według Adama Wojnarowskiego z Kancelarii Prawnej Consulti takie ogłoszenie łamie art 32 polskiej konstytucji i jest jawną dyskryminacją. Według prawnika jeśli ktoś, kto odpowiedział na ogłoszenie nie dostałby pracy tylko dlatego, że jest Polakiem autor ogłoszenia powinien ponieść konsekwencje finansowe.

 

ZOBACZ TAKŻE:Za kilkadziesiąt centów wykonują najgorszą pracę świata. Ofiar wciąż przybywa

 

źródła: polsatnews.pl, foto pixabay.com

 

 

 

 

 

 

 

[FOTO] Nie pozwolił pracownikom pracować w upał w krótkich spodenkach. NA DRUGI DZIEŃ ZROBILI TO

[FOTO] Nie pozwolił pracownikom pracować w upał w krótkich spodenkach. NA DRUGI DZIEŃ ZROBILI TO

Zasady bezpieczeństwa BHP nakazują pracę w długich spodniach. Chodzi o to, że szczególnie na budowie może dojść do nieszczęścia. Pracodawca zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Ci się sprzeciwili i stwierdzili, że go przechytrzą. Wzięli sprawy w swoje ręce i gdy na drugi dzień gdy do nich przyjechał w celu skontrolowania to się strasznie zdziwił i nie mógł wytrzymać ze śmiechu.

Ci kolesie są mocni. Te słowa wystarczą w zupełności. Nie wolno pracować w spodenkach? To przyjdziemy w kieckach, a co! Pracodawca może się cieszyć, że ma takich śmieszków za pracowników. Oj nuda to mu na pewno z takim zespołem nie doskwiera. Brawo za pomysł!

spodenkach

ZOBACZ:Poród okazał się tragiczny w skutkach. Lekarz URWAŁ DZIECKU…

źródło inf i fot: twitter.com

 

Pracodawcy nie spodobał się jego ubiór. Gdy się poszedł przebrać to szefa zamurowało

Pracodawcy nie spodobał się jego ubiór. Gdy się poszedł przebrać to szefa zamurowało

W każdej pracy obowiązuje jakiś etos dotyczący ubrania. Jedni wymagają strojów galowych, inni przestrzegania zasad BHP. Temu pracodawcy nie spodobały się krótkie spodenki w których przyszedł do pracy w call center jeden z mężczyzn. Kazał mu jechać do domu i się przebrać. Wyrazem sprzeciwu miało być ubranie w którym wrócił na miejsce pracy 20-latek.

Przyszedł ubrany w zwiewną różową sukienkę, gdyż jak sam twierdzi, takie traktowanie mężczyzn jest najzwyczajniej w świecie seksistowskie. Jeżeli kobiety mogą chodzić w sukienkach lub spódniczkach, to mężczyźni mogą w spodenkach – tak twierdził pracownik. Wzrok pracodawcy nie pozostawiał złudzeń. Wysłano mnie do domu i kazano mi się przebrać w odpowiednie ubranie, ale powiedziałem, że kobiety jakoś mogą nosić sukienki, więc hej, ho! To żałosne! Jeśli kobieta może nosić spódnice/sukienki, mężczyźni powinni nosić szorty – pisał na Twitterze sfrustrowany Joey Burge z Buckinghamshire. Należy również zwrócić uwagę, że w tym dniu było na dworze 30 stopni Celsjusza, zatem przebywanie w długich spodniach to ogromny dyskomfort. Po tym jakże widowiskowym proteście firma postanowiła edytować wymagania co do ubioru i pozwala mężczyzną na chodzenie w spodenkach 3/4, lecz tylko w kolorze beżowym, czarnym i granatowym.

 

ZOBACZ:Okazało się, że Polska jest przynętą gangu. Trwają poszukiwania na Rodos!

 

Ciekawe jak u nas przebiegłby taki proces i czy pracodawcy byliby na tyle łaskawi. Jednak rzeczywiście niektóre wymogi są zupełnie bezsensowne, tym bardziej jak piszą niektórzy internauci – w firmie typu call center.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

[WIDEO] Majster tak trzasnął drzwiami, że ciężarówka z naczepą runęła. Jeżeli myślisz, że masz zły dzień to musisz to zobaczyć

[WIDEO] Majster tak trzasnął drzwiami, że ciężarówka z naczepą runęła. Jeżeli myślisz, że masz zły dzień to musisz to zobaczyć

Jeżeli myślisz, że masz zły dzień to musisz zobaczyć jak się rozpoczął dla tego pana. Zwykłe kiprowanie piachu po porannym kursie zamieniło się dla niego w jeden wielki dramat. To, że runęła naczepa można by było przeżyć, lecz pociągnęła za sobą ciężarówkę i widać, że ewidentnie coś się tam musiało zepsuć. Pomyślcie sobie, że musicie po takim incydencie porozmawiać ze swoim szefem. Współczujemy temu kierowcy…

Nikomu nie życzy się takiego wypadku przy pracy. Wszystko wygląda tak jakby zestaw runął od trzaśnięcia drzwiami. Jednak gdyby się lepiej przyjrzeć, to widać, że od początku coś tam jest nie tak. Lekkie drgania przy uderzeniu drzwi zamieniły się w incydent, który pracownik będzie musiał wytłumaczyć swojemu pracodawcy. Więc jeśli myślisz, że masz zły dzień, to nie narzekaj – zawsze mogło być gorzej.

ZOBACZ:[WIDEO] Monitoring nagrał w szpitalu jak dusza opuszcza ciało. Internauci są podzieleni, co o tym myślicie?!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Na drugi dzień zaskoczyli go tak, że nie mógł wytrzymać ze śmiechu

Zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Na drugi dzień zaskoczyli go tak, że nie mógł wytrzymać ze śmiechu

Zasady bezpieczeństwa BHP nakazują pracę w długich spodniach. Chodzi o to, że szczególnie na budowie może dojść do nieszczęścia. Pracodawca zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Ci się sprzeciwili i stwierdzili, że go przechytrzą. Wzięli sprawy w swoje ręce i gdy na drugi dzień gdy do nich przyjechał w celu skontrolowania to się strasznie zdziwił i nie mógł wytrzymać ze śmiechu.

Ci kolesie są mocni. Te słowa wystarczą w zupełności. Nie wolno pracować w spodenkach? To przyjdziemy w kieckach, a co! Pracodawca może się cieszyć, że ma takich śmieszków za pracowników. Oj nuda to mu na pewno z takim zespołem nie doskwiera. Brawo za pomysł!

spodenkach

ZOBACZ:Zmarł zaledwie dwa tygodnie po swoim ślubie! Przyczyna śmierci Pana Młodego okazała się przerażająca!

źródło inf i fot: twitter.com

 

Nie mógł pogodzić się ze stratą pracy. W brutalny sposób zemścił się na pracodawcy. To była istna RZEŹ

Nie mógł pogodzić się ze stratą pracy. W brutalny sposób zemścił się na pracodawcy. To była istna RZEŹ

Podczas sprzeczki w biurze zginęły 3 osoby, a 4 zostały ranne. Mężczyzna, który wcześniej został zwolniony z pracy wpadł w szał i zaczął dźgać nożem innych pracowników. Continue reading „Nie mógł pogodzić się ze stratą pracy. W brutalny sposób zemścił się na pracodawcy. To była istna RZEŹ”

To właśnie dzisiaj! W tej akcji bierze udział TYSIĄCE pracodawców

To właśnie dzisiaj! W tej akcji bierze udział TYSIĄCE pracodawców

Z okazji Międzynarodowego Dnia Rodziny wiele firm włączyło się w akcję „Dwie Godziny dla Rodziny”, mającą na celu skrócenie czasu pracy swoim pracownikom. To właśnie dziś, 15 maja, tysiące pracowników zakończy swoją pracę po 6 godzinach, aby zaoszczędzony czas spędzić ze swoją rodziną. W tym roku akcja stawia na rodzinne gotowanie.

 

Jak mówi Zofia Dzik, prezes działającej od prawie siedmiu lat Fundacji Humanites:

 

„W tegorocznej akcji szczególnie podkreślamy, że dbałość o dobre relacje w życiu prywatnym, o więzi z bliskimi i miłość w rodzinie, ma ogromne znaczenie dla zdrowia psychicznego społeczeństwa.”

 

Najpopularniejszą inicjatywą fundacji jest „Dwie Godziny dla Rodziny”, którą zachęcają pracodawców, aby w Międzynarodowy Dzień Rodziny skrócili pracownikom pracę o dwie godziny, tym samym dając im dodatkowy wolny czas, by mogli spędzić go z bliskimi.

 

W ubiegłym roku w inicjatywę zaangażowało się ponad 500 firm. Organizatorzy liczą, że tegoroczna akcja skupi tysiące pracodawców w kraju.

 

W tym roku działania skupiają się wokół hasła: „Gotowanie na rodzinnym planie”, co ma zachęcić pracowników do spotkania z bliskimi przy stole, do wspólnego posiłku, gotowania i podtrzymywania rodzinnych tradycji.

 

„Tradycja codziennego jedzenia posiłków w gronie bliskich zanika, a wraz z nią kolejna przestrzeń, w której możemy usiąść i porozmawiać z naszymi najbliższymi. Stół coraz rzadziej jest dzisiaj miejscem spotkań, żywych rozmów czy wymiany poglądów. Liczymy jednak na to, że nasze wspólne działania przyczynią się do przypomnienia rodzinnych, być może zapomnianych przepisów kulinarnych wspomnień i odkrycia na nowo korzyści płynących z uczucia wspólnego spotkania się przy stole.”

 

Źródło: rp.pl
kd