TYLE kosztuje firmę nowy pracownik! Kwota zwala z nóg!

Każdy, kto jest pracodawcą doskonale wie ile kosztuje czasu oraz pieniędzy przyjęcie kolejnej osoby do pracy. Ale ile dokładnie kosztuje firmę nowy pracownik?

 

To ile kosztuje firmę nowy pracownik? Ta kwota wprost zwala z nóg! Zgodnie z raportem „Barometr Rynku Pracy” przygotowanego przez Work Service koszt zatrudnienia nowej osoby oscyluje w granicach 92 tys. złotych! Na kwotę składają się m.in. cały proces rekrutacji, szkolenia, wdrożenia oraz badania lekarskie.

 

Jak dalej czytamy w tym raporcie cały proces gruntowego i dokładnego wdrożenia nowego pracownika na konkretne stanowisko pracy może potrwać aż dziewięć miesięcy! I dopiero właśnie po czasie tych dziewięciu miesięcy „firma jest w stanie miarodajnie wykorzystać potencjał nowego pracownika”.

 

A jak okazuje się z najnowszych badaniach 20% Polaków chciałoby zmienić stanowisko pracy w ciągu najbliższych pięciu lat. Czyli co piąty polski pracownik nie czuje się dobrze na obecnym stanowisku. Największym powodem chęci zmiany jest zbyt niskie wynagrodzenie, a także brak możliwości rozwoju.

 

ZOBACZ TEŻ: Szukasz pracy? Unikaj TYCH zawodów!

 

Dla pracodawców największym wyzwaniem okazuje się nie tyle znalezienie nowego pracownika ile umiejętność jego zatrzymania! Jak czytamy dalej w raporcie „Barometr Rynku Pracy”: „Wynika to z rosnących kosztów ponoszonym na zatrudnienie i przystosowanie do pracy nowej osoby oraz niedoboru specjalistów na rynku. Wg danych Eurostat, w pierwszym kwartale 201 r. odnotowano wzrost kosztów pracy o 5,9 proc”.

 

Źródło: Business Insider, Work Service

Tragedia w zakładzie mechanicznym. Ciśnienie w kole rozerwało…

Do niewyobrażalnej tragedii doszło w zakładzie mechanicznym, gdzie zginął pracownik.

Do śmiertelnego wypadku doszło w środę, kiedy mężczyzna jak zawsze wykonywał swoje obowiązki. Tym razem pracownik naprawiał oponę samochodu ciężarowego. Jak poinformowało Radio Park, w trakcie pracy wysokie ciśnienie powietrza rozerwało koło na strzępy.

Ciśniene było tak silne, że pracownik odniósł poważne obrażenia ciała. Służby ratownicze niestety nie zdołały uratować mężczyzny.

 

Punkt naprawy pojazdów mieści się pod Grodkowem (powiat brzeski, województwo opolskie) w Przylesiu Dolnym.

Sprawę nieszczęśliwego wypadku bada prokuratura. Zostało wszczęte szczegółowe śledztwo, ponieważ dochodzenie prowadzi także Państwowa Inspekcja Pracy. Decyzją prokuratora ciało mężczyzny zostało zabezpieczone i przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej w celu wykonania sekcji zwłok.

 

ZOBACZ TEŻ:Szczyrk: Motocyklista myślał, że jest bezkarny i nie dawał ludziom spokoju! Teraz ma ogromne problemy!

 

„O godzinie 13.21 w miejscowości Przylesie Dolne na terenie jednego z zakładów podczas naprawy koła samochodu ciężarowego, ciśnienie powietrza rozerwało oponę. Poszkodowana została jedna osoba. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanemu oraz przekazaniu go przybyłemu na miejsce zespołowi ratownictwa medycznego. W wyniku zdarzenia osoba poniosła śmierć. Do zdarzenia zadysponowano dwa zastępy z JRG Grodków oraz jeden zastęp z OSP Wierzbnik” – poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.

 

 

Źródło:radiozetwiadomości/pixabay

tramwaj

[WIDEO] Prowadziła tramwaj i używała telefonu. Przez to doszło do dramatu!

To jak nieodpowiedzialni potrafią być niektórzy ludzie. Będąc odpowiedzialnym za tyle osób i prowadzić tramwaj to naprawdę misja. Każdy musi dojechać do punktu docelowego cały. Niestety, pracownicy często bawią się telefonami podczas pracy. Przez to dochodzi właśnie do takich zdarzeń. Kobieta nie dała rady wyhamować i wjechała tramwajem w samochód.

Efekt? Na szczęście nikt nie zginął, lecz było kilku rannych. Tramwaj uderzył z całej siły, bardzo rozpędzony w samochód, który stał przed nim. Kobieta, która go prowadziła była w ciężkim szoku i nie wiedziała jak do tego doszło. My wiemy, zagapiła się bo nie była skupiona, tylko bawiła się telefonem.

Czy pisanie SMS-a do kogokolwiek jest na tyle ważną czynnością żeby wykonywać ją za kółkiem czy podczas prowadzenia innego pojazdu mechanicznego? Według nas nie. Podobnie jest z przeglądaniem Facebooka. Ludzie po prostu stracili do tego głowę i są uzależnieni. Niestety, przez to dochodzi do strasznych zdarzeń. Między innymi ten wypadek jest przykładem nieodpowiedzialności przez którą mogli zginąć ludzie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Dziennikarka POBITA przez rolnika. Nie wiadomo, czy kobieta…

 

Pamiętajcie, nie używajcie telefonów gdy prowadzicie auto. Miejcie z tyłu głowy zawsze sytuację w której przez takie coś może zginąć bliska nam osoba. To powinno każdemu dać porządnie do myślenia. Uważajcie na drogach!

źródło fot i wideo: youtube.com

oględziny

[WIDEO] Robili oględziny domu. Nie spodziewali się, że jest on PEŁNY ŚMIERTELNIE NIEBEZPIECZNYCH PUŁAPEK!

Pracownicy agencji nieruchomości robili oględziny jednego z domów. Jeden z pracowników trafił na śmiertelnie niebezpieczne zagrożenie. Pojechał tam, aby wycenić dom. Nie spodziewał się, że cudem uniknie śmierci. Zwykły dzień pracy zamienił się w ten najbardziej niezwykły w jego karierze.

Pracownik agencji nieruchomości, która wysłała go na oględziny domu podczas zauważył na schodach rozciągniętą linkę. Miał ogromne szczęście, że zauważył czyhającą pułapkę, bo strach pomyśleć, co by było gdyby się zapatrzył. Był to tak zwany „potykacz”. Gdy mężczyźni kontrolowanie go poruszyli, z sufitu zerwała się kula inwalidzka z przytwierdzonym do niej ostrzem. Sami pracownicy twierdzą, że spokojnie przebiłoby ono czaszkę człowieka. Co ciekawsze – w domu czekało na niego więcej zagrożeń. Ktoś ewidentnie przygotował posiadłość w ten sposób, aby wyrządzić komuś ogromną krzywdę. Porozrzucane szkło oraz deski z wbitymi na sztorc gwoździami uzupełniały resztę zasadzek.

Policja twierdzi, że ciężko będzie ustalić, kto mógł skonstruować pułapki oraz w jakim celu. Zagadka pozostanie nierozwiązana – na szczęście nikomu nie stała się krzywda…

ZOBACZ:Wyślij kartkę prawdziwym BOHATEROM – trwa kolejna edycja akcji BohaterON. To prostsze niż myślisz!

źródło fot. i wideo: youtube.com

 

Białegostoku

[WIDEO] Pracownik z Białegostoku pokazał szczyt chamstwa. KAMERY NAGRAŁY, JAK ROBI TO PODCZAS PRACY

Ciężko się patrzy na takie rzeczy i zastanawia nas to jak byśmy się zachowali, gdybyśmy trafili na takiego pracownika. Ten gość z Białegostoku przeszedł wszelkie granice chamstwa. Wszedł do pokoju, rozejrzał się jakby był u siebie w domu, po czym zaczął pluć gdzie tylko się da. Nawet jeżeli ktoś sobie u niego przeskrobał, to nie tłumaczy jego zachowania. Nie jest w swoim domu i nie ma prawa robić takich rzeczy!

Chamski robotnik z Białegostoku tylko potwierdził to, że nie można ufać dosłownie nikomu. Wyobraźcie sobie, że to Wasz dom i taki jegomość chodzi sobie po nim jak po swojej fortecy i robi co chce. On postanowił napluć gdzie tylko się dało. Dlaczego? Chyba wie o tym jedynie sam zainteresowany…

ZOBACZ:[WIDEO] Blondynka robiła sobie selfie przy nieswoim aucie. PO CHWILI ZALICZYŁA WPADKĘ STULECIA

źródło fot. i wideo: youtube.com

krótkich, budowie, budowlańcy, budowa, budowie

[FOTO] Nie pozwolił pracownikom pracować w upał w krótkich spodenkach. NA DRUGI DZIEŃ ZROBILI TO

Zasady bezpieczeństwa BHP nakazują pracę w długich spodniach. Chodzi o to, że szczególnie na budowie może dojść do nieszczęścia. Pracodawca zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Ci się sprzeciwili i stwierdzili, że go przechytrzą. Wzięli sprawy w swoje ręce i gdy na drugi dzień gdy do nich przyjechał w celu skontrolowania to się strasznie zdziwił i nie mógł wytrzymać ze śmiechu.

Ci kolesie są mocni. Te słowa wystarczą w zupełności. Nie wolno pracować w spodenkach? To przyjdziemy w kieckach, a co! Pracodawca może się cieszyć, że ma takich śmieszków za pracowników. Oj nuda to mu na pewno z takim zespołem nie doskwiera. Brawo za pomysł!

spodenkach

ZOBACZ:Poród okazał się tragiczny w skutkach. Lekarz URWAŁ DZIECKU…

źródło inf i fot: twitter.com

 

worek, niedziele, delikatesów

Pracownicy jednego z polskich sklepów zauważyli podejrzany worek. OKAZAŁO SIĘ, ŻE KRYŁ ON…

Do takich rzeczy dochodzi na prawdę rzadko. Pracownik polskiego sklepu zauważył w bananach podejrzany worek. Gdy okazało się co w nim jest, nie mógł w to uwierzyć. Był on pełny kokainy, więc na miejscu od razu pojawiła się policja. Śledczy ustalili, że ładunek przypłynął z Ekwadoru. Cała sytuacja miała miejsce w Kotuniu koło Siedlec na Mazowszu.

Policja ustaliła, że owoce dostarczono z hurtowni w Siedlcach. Ta z kolei zaopatruje się w firmie w podwarszawskim Płochocinie – można było usłyszeć w RMF FM. Pracownik sklepu zauważył w bananach worek. Okazało się, że była w nim kokaina. Śledczy ustalili, że ładunek przypłynął z Ekwadoru. Przypomnijmy, że to już nie pierwsza taka sytuacja, gdy w owocach z polskiego sklepu znaleziono narkotyki. Ostatnio wydarzyło się to w listopadzie. Wtedy zabezpieczono aż 220 kg narkotyków o łącznej wartości kilku milionów złotych. Służby robią co w ich mocy żeby ustalić gdzie konkretnie miał trafić towar. Rozwiązanie tej sprawy nie będzie jednak proste, gdyż nielegalne kanały transportowe są ściśle chronione i policja walczy z nimi od lat. Północ Ekwadoru leży nad Pacyfikiem i graniczy z największym obszarem produkcji koki w południowej Kolumbii. Po podpisaniu pokoju przez kolumbijski rząd i partyzantkę FARC, ten teren jest zdominowany przez różne grupy przestępcze – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską dr Carlos Jijón, redaktor naczelny portalu „La Republica”.

 

ZOBACZ:Oto najpopularniejsze dania kuchni polskiej. KTÓRE Z NICH LUBICIE NAJBARDZIEJ? JAKIEGOŚ BRAKUJE?

Trzeba się spodziewać, że takich sytuacji będzie jeszcze więcej. I tak dochodzi już do nich dosyć często, a policja w tej sprawie załamuje ręce.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

porsche

[WIDEO] Temu panu można pozazdrościć szczęścia. Samochód jechał w nowe Porsche, a ON zrobił coś niezwykłego

Wielu pracowników ma gdzieś swojego pracodawcę i nie poświęciłoby się tak jak ten pan. Gdy stary Kamaz zaczął jechać w nowe Porsche, ten bez zawahania zaczął go zatrzymywać. Dziwny jest sposób na jaki się zdecydował, bo przecież mógł spróbować wskoczyć za kierownicę. Do tej pory zastanawiamy się jak on to zrobił. Czy miał aż tyle siły żeby zatrzymać ciężarówkę?!

Wygląda na to, że tak. Gdyby ciężki Kamaz wjechał w nowiutkie Porsche to byłoby w firmie niezłe zamieszanie. Jednak ten pracownik roku wykazał się niesamowitą sprawnością. Pozazdrościć takiego człowieka w kadrze. Nawet jeżeli to był jego błąd, to wybrnął z tej trudnej sytuacji perfekcyjnie!

ZOBACZ:[FOTO] Kobieta wetknęła ściętą różę w ziemniaka. To co się później stało przeszło jej najśmielsze oczekiwania!

źródło fot. i wideo: youtube.com

budowlaniec

[WIDEO] Budowlaniec pokazał swój raperski talent. Koleś jest po prostu niesamowity!

Nie warto oceniać książki po okładce. Często wydaje się ludziom, że jak ktoś pracuje jako budowlaniec to nie ma innych talentów. Wręcz przeciwnie, tacy ludzie mają najwięcej ukrytych zdolności. Potwierdził to ten chłopak, który wziął udział w Alphabet Challenge, czyli rapowaniu zgodnie z alfabetem. Udało mu się dojść do litery E, ale nie wątpimy w to, że poradziłby sobie z pokonaniem całego alfabetu.

Koleś jest po prostu niesamowity! Za taki talent należy się pochwała, kariera lub cokolwiek innego co pozwoli mu robić to co kocha. Budowlaniec zawstydził swoim flow wielu znanych raperów, którym wcale tak dobrze Alphabet Challenge nie wyszedł.

ZOBACZ:Kobiety o tych znakach zodiaku TO IDEALNE PARTNERKI! Faceci są nimi oczarowani

źródło fot. i wideo: youtube.com