budowie

Epicka rozmowa majstra ze swoim pomocnikiem. Tak wygląda praca na budowie

Praca na budowie jest bardzo ciężka. Należy doceniać ludzi, którzy na co dzień się tym zajmują. Można jednak podejść do tego ciężkiego zajęcia ze sporym dystansem. Zazwyczaj gdy widzimy budowę, to słyszymy również śmiech, kawały, żarty, no i przede wszystkim… przekleństwa. Ten pracownik nagrał swoją pracę oraz rozmowę z pomocnikiem. Niektóre teksty aż doprowadzają człowieka do łez. Ten gość nie ma z nim łatwo.

Cóż, każdy oczekuje jak najlepszej pomocy ze strony pomocnika. Nie zawsze jednak takową dostaje – wtedy przychodzą nerwy. Zobaczcie rozmowę tego gościa ze swoim pomocnikiem. Praca na budowie jest ciężka, ale jak widać ma swoje zalety – uśmiać się można co nie miara.

ZOBACZ:Oto metody działkowców na pozbycie się kretów. Czy zadziałają również w Twoim ogrodzie?

źródło fot. i wideo: youtube.com

myjni

[WIDEO] Pracownik myjni miał bardzo zły dzień. Co on najlepszego zrobił z tym Mercedesem?

Każdemu zdarza się czasami gorszy dzień w pracy. Strzelamy wtedy jakieś gafy, jesteśmy rozkojarzeni i nic nam nie wychodzi. Ten pracownik myjni widocznie właśnie taki dzień miał. Koleś podjechał Mercedesem, a on podszedł i jak gdyby nigdy nic złamał znaczek samochodu. Widocznie myślał, że się składa. Może to nie jest ogromna szkoda, ale trzeba to naprawić, a Mercedes bez znaczka to nie Mercedes…

Pracownik myjni beztrosko złamał znaczek. Różne gafy przydarzają się ludziom podczas wykonywania swojej pracy. Ta wydaje się być nie tak bardzo rażącym uchybieniem, lecz mimo wszystko kierowcy zapewne pozostał pewien niesmak..

ZOBACZ:Włoskie miasto jest zbyt oblegane. Część turystów nie będzie miała do niego wstępu

źródło fot. i wideo: youtube.com

pracodawcy

Pracodawcy nie spodobał się jego ubiór. Gdy się poszedł przebrać to szefa zamurowało

W każdej pracy obowiązuje jakiś etos dotyczący ubrania. Jedni wymagają strojów galowych, inni przestrzegania zasad BHP. Temu pracodawcy nie spodobały się krótkie spodenki w których przyszedł do pracy w call center jeden z mężczyzn. Kazał mu jechać do domu i się przebrać. Wyrazem sprzeciwu miało być ubranie w którym wrócił na miejsce pracy 20-latek.

Przyszedł ubrany w zwiewną różową sukienkę, gdyż jak sam twierdzi, takie traktowanie mężczyzn jest najzwyczajniej w świecie seksistowskie. Jeżeli kobiety mogą chodzić w sukienkach lub spódniczkach, to mężczyźni mogą w spodenkach – tak twierdził pracownik. Wzrok pracodawcy nie pozostawiał złudzeń. Wysłano mnie do domu i kazano mi się przebrać w odpowiednie ubranie, ale powiedziałem, że kobiety jakoś mogą nosić sukienki, więc hej, ho! To żałosne! Jeśli kobieta może nosić spódnice/sukienki, mężczyźni powinni nosić szorty – pisał na Twitterze sfrustrowany Joey Burge z Buckinghamshire. Należy również zwrócić uwagę, że w tym dniu było na dworze 30 stopni Celsjusza, zatem przebywanie w długich spodniach to ogromny dyskomfort. Po tym jakże widowiskowym proteście firma postanowiła edytować wymagania co do ubioru i pozwala mężczyzną na chodzenie w spodenkach 3/4, lecz tylko w kolorze beżowym, czarnym i granatowym.

 

ZOBACZ:Okazało się, że Polska jest przynętą gangu. Trwają poszukiwania na Rodos!

 

Ciekawe jak u nas przebiegłby taki proces i czy pracodawcy byliby na tyle łaskawi. Jednak rzeczywiście niektóre wymogi są zupełnie bezsensowne, tym bardziej jak piszą niektórzy internauci – w firmie typu call center.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

myślisz

[WIDEO] Majster tak trzasnął drzwiami, że ciężarówka z naczepą runęła. Jeżeli myślisz, że masz zły dzień to musisz to zobaczyć

Jeżeli myślisz, że masz zły dzień to musisz zobaczyć jak się rozpoczął dla tego pana. Zwykłe kiprowanie piachu po porannym kursie zamieniło się dla niego w jeden wielki dramat. To, że runęła naczepa można by było przeżyć, lecz pociągnęła za sobą ciężarówkę i widać, że ewidentnie coś się tam musiało zepsuć. Pomyślcie sobie, że musicie po takim incydencie porozmawiać ze swoim szefem. Współczujemy temu kierowcy…

Nikomu nie życzy się takiego wypadku przy pracy. Wszystko wygląda tak jakby zestaw runął od trzaśnięcia drzwiami. Jednak gdyby się lepiej przyjrzeć, to widać, że od początku coś tam jest nie tak. Lekkie drgania przy uderzeniu drzwi zamieniły się w incydent, który pracownik będzie musiał wytłumaczyć swojemu pracodawcy. Więc jeśli myślisz, że masz zły dzień, to nie narzekaj – zawsze mogło być gorzej.

ZOBACZ:[WIDEO] Monitoring nagrał w szpitalu jak dusza opuszcza ciało. Internauci są podzieleni, co o tym myślicie?!

źródło fot. i wideo: youtube.com

nudziło

[WIDEO] Spawaczom nudziło się w pracy. Pomysł na jaki wpadli jest obłędny

Chyba każdemu z nas kiedyś nudziło się w pracy. Wtedy do głowy wpadają przeróżne pomysły, żeby tylko dostarczyć sobie odrobinę rozrywki. Ci spawacze postanowili stworzyć… TEATRZYK. Główną rolę odgrywają w nim rękawice i elektrody. Gdy słucha się dialogów na jakie wpadli pracownicy, to nie da się wytrzymać ze śmiechu. Można tylko pozazdrościć poczucia humoru i czekać na kolejne „spektakle” w ich wykonaniu!

Tym spawaczom się tak nudziło w pracy, że wymyślili z tego wszystkiego „Teatrzyk Wesoła Elektroda”. W gruncie rzeczy, pomysł brzmi naprawdę nieźle i może panowie powinni pomyśleć o tym, żeby działać z nim na poważnie? Nam się podoba, a Wam?!

ZOBACZ:Tak głosowali więźniowie w wyborach do EUROPARLAMENTU. Zaskakujące wyniki!

źródło fot. i wideo: youtube.com

spodenkach

Zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Na drugi dzień zaskoczyli go tak, że nie mógł wytrzymać ze śmiechu

Zasady bezpieczeństwa BHP nakazują pracę w długich spodniach. Chodzi o to, że szczególnie na budowie może dojść do nieszczęścia. Pracodawca zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Ci się sprzeciwili i stwierdzili, że go przechytrzą. Wzięli sprawy w swoje ręce i gdy na drugi dzień gdy do nich przyjechał w celu skontrolowania to się strasznie zdziwił i nie mógł wytrzymać ze śmiechu.

Ci kolesie są mocni. Te słowa wystarczą w zupełności. Nie wolno pracować w spodenkach? To przyjdziemy w kieckach, a co! Pracodawca może się cieszyć, że ma takich śmieszków za pracowników. Oj nuda to mu na pewno z takim zespołem nie doskwiera. Brawo za pomysł!

spodenkach

ZOBACZ:Zmarł zaledwie dwa tygodnie po swoim ślubie! Przyczyna śmierci Pana Młodego okazała się przerażająca!

źródło inf i fot: twitter.com

 

pracownik

Naukowiec zaproponował studentom zajęcia rodem z „Breaking Bad”. Teraz grozi mu za to więzienie

Zajęcia rodem z „Breaking Bad” zaproponował swoim studentom pracownik japońskiego Uniwersytetu w Matsuyamie. 61-latek jest podejrzewany o to, że w 2013 roku uczył swoich podopiecznych produkowania narkotyków. Konkretnie chodziło o wytwarzanie MDMA. Tatsuonori Iwamura został zatrzymany, swoje czyny tłumaczył tym, że chciał poszerzyć ich wiedzę o farmaceutykach.

„Independent” podaje, że pracownik japońskiego Uniwersytetu w Matsuyamie Tatsuonori Iwamura uczył 11 studentów jak zsyntetyzować ecstasy. Policjanci od razu podjęli decyzję o przeszukaniu domu naukowca. Śladów MDMA nie znaleźli, lecz trafili na podobny do marihuany dopalacz 5F-PB-22. Tatsuonori jest podejrzewany o to, że wytworzył go w 2018 roku. Grozi mu za ten czyn do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa została skierowana do prokuratury i wszczęto postępowanie. Przypominamy, że w Japonii obowiązuje takie prawo, że naukowcy muszą posiadać specjalną licencję wydawaną przez rząd aby wytwarzać narkotyki do celów uniwersyteckich. Rektor Uniwersytetu w Matsuyamie ubolewa nad tym co się stało i przeprosił studentów oraz ich rodziny za zaistniałą sytuację.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tajemnicza postać na katedrze Notre Dame w czasie pożaru. Czy to podpalacz?!

 

Niezłe zajęcia mieli. Tatsuonori Iwamura to jak widać naukowiec z powołania. Jeżeli miał talent do wytwarzania narkotyków to postanowił go wykorzystać, niestety w niewłaściwy sposób. Z drugiej strony, przecież studenci też mieli coś do powiedzenia…

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

porządku

[WIDEO] Oto sposób w jaki nauczysz kierowców porządku na drodze. Chamstwo niektórych nie zna granic!

Ileż razy znajdujemy się w sytuacji, że jedziemy sobie spokojnie drogą, aż nagle z samochodu jadącego przed nami wylatują śmieci. To, że niektórzy nie lubią porządku i zanieczyszczają środowisko naturalne, nie znaczy, że mamy to tolerować. Świetnie zachował się mężczyzna z tego filmiku. Pokazał w jaki sposób oduczyć ludzi chamstwa, które w naszych czasach niestety wychodzi na pierwszy plan.

Facet wyrzuca śmieci przez okno, a pracownik po nim sprząta. Normalnie jak jakiś książę. Lecz pewien gość postanowił nauczyć go porządku. Podszedł i kulturalnie wszystkie te śmieci wrzucił mu do samochodu. Tak się powinno postępować. Brawo!

ZOBACZ:Krwawa tragedia w Szczytnej. Dzieci słyszały jak umiera ich matka!

źródło fot. i wideo: youtube.com

odbierają

[WIDEO] Wyfiokowane dziunie odbierają auto z serwisu. To co zrobiły przechodzi ludzkie pojęcie!

Kobiety mogą się nie znać na samochodach – to nic złego. Przecież my również nie wyznajemy się na wszystkich kosmetykach i związanych z tym rzeczach. Lecz te wyfiokowane dziunie, które odbierają auto z serwisu, przeszły same siebie! Jeden z pracowników postanowił to nagrać. Blondynka i brunetka próbują otworzyć auto. Gdy widzą, że mają z tym spory problem, jedna z nich kopie w koło…

Dziunie odbierają z serwisu auto, które się nie otwiera – skandal! Z pomocą tym paniom pobiegł jeden z pracowników. Mimo, że od razu został zbluzgany od najgorszych, to wytłumaczył kulturalnie dziewczynom na czym polega ich problem. Jedno Wam zdradzę – nie była to wina warsztatu…

ZOBACZ:Ksiądz brał udział w wielkich orgiach. Teraz… wraca do kościoła!

źródło fot. i wideo: youtube.com