oględziny

[WIDEO] Robili oględziny domu. Nie spodziewali się, że jest on PEŁNY ŚMIERTELNIE NIEBEZPIECZNYCH PUŁAPEK!

Pracownicy agencji nieruchomości robili oględziny jednego z domów. Jeden z pracowników trafił na śmiertelnie niebezpieczne zagrożenie. Pojechał tam, aby wycenić dom. Nie spodziewał się, że cudem uniknie śmierci. Zwykły dzień pracy zamienił się w ten najbardziej niezwykły w jego karierze.

Pracownik agencji nieruchomości, która wysłała go na oględziny domu podczas zauważył na schodach rozciągniętą linkę. Miał ogromne szczęście, że zauważył czyhającą pułapkę, bo strach pomyśleć, co by było gdyby się zapatrzył. Był to tak zwany „potykacz”. Gdy mężczyźni kontrolowanie go poruszyli, z sufitu zerwała się kula inwalidzka z przytwierdzonym do niej ostrzem. Sami pracownicy twierdzą, że spokojnie przebiłoby ono czaszkę człowieka. Co ciekawsze – w domu czekało na niego więcej zagrożeń. Ktoś ewidentnie przygotował posiadłość w ten sposób, aby wyrządzić komuś ogromną krzywdę. Porozrzucane szkło oraz deski z wbitymi na sztorc gwoździami uzupełniały resztę zasadzek.

Policja twierdzi, że ciężko będzie ustalić, kto mógł skonstruować pułapki oraz w jakim celu. Zagadka pozostanie nierozwiązana – na szczęście nikomu nie stała się krzywda…

ZOBACZ:Wyślij kartkę prawdziwym BOHATEROM – trwa kolejna edycja akcji BohaterON. To prostsze niż myślisz!

źródło fot. i wideo: youtube.com

 

Białegostoku

[WIDEO] Pracownik z Białegostoku pokazał szczyt chamstwa. KAMERY NAGRAŁY, JAK ROBI TO PODCZAS PRACY

Ciężko się patrzy na takie rzeczy i zastanawia nas to jak byśmy się zachowali, gdybyśmy trafili na takiego pracownika. Ten gość z Białegostoku przeszedł wszelkie granice chamstwa. Wszedł do pokoju, rozejrzał się jakby był u siebie w domu, po czym zaczął pluć gdzie tylko się da. Nawet jeżeli ktoś sobie u niego przeskrobał, to nie tłumaczy jego zachowania. Nie jest w swoim domu i nie ma prawa robić takich rzeczy!

Chamski robotnik z Białegostoku tylko potwierdził to, że nie można ufać dosłownie nikomu. Wyobraźcie sobie, że to Wasz dom i taki jegomość chodzi sobie po nim jak po swojej fortecy i robi co chce. On postanowił napluć gdzie tylko się dało. Dlaczego? Chyba wie o tym jedynie sam zainteresowany…

ZOBACZ:[WIDEO] Blondynka robiła sobie selfie przy nieswoim aucie. PO CHWILI ZALICZYŁA WPADKĘ STULECIA

źródło fot. i wideo: youtube.com

krótkich, budowie, budowlańcy, budowa, budowie

[FOTO] Nie pozwolił pracownikom pracować w upał w krótkich spodenkach. NA DRUGI DZIEŃ ZROBILI TO

Zasady bezpieczeństwa BHP nakazują pracę w długich spodniach. Chodzi o to, że szczególnie na budowie może dojść do nieszczęścia. Pracodawca zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Ci się sprzeciwili i stwierdzili, że go przechytrzą. Wzięli sprawy w swoje ręce i gdy na drugi dzień gdy do nich przyjechał w celu skontrolowania to się strasznie zdziwił i nie mógł wytrzymać ze śmiechu.

Ci kolesie są mocni. Te słowa wystarczą w zupełności. Nie wolno pracować w spodenkach? To przyjdziemy w kieckach, a co! Pracodawca może się cieszyć, że ma takich śmieszków za pracowników. Oj nuda to mu na pewno z takim zespołem nie doskwiera. Brawo za pomysł!

spodenkach

ZOBACZ:Poród okazał się tragiczny w skutkach. Lekarz URWAŁ DZIECKU…

źródło inf i fot: twitter.com

 

worek, niedziele, delikatesów

Pracownicy jednego z polskich sklepów zauważyli podejrzany worek. OKAZAŁO SIĘ, ŻE KRYŁ ON…

Do takich rzeczy dochodzi na prawdę rzadko. Pracownik polskiego sklepu zauważył w bananach podejrzany worek. Gdy okazało się co w nim jest, nie mógł w to uwierzyć. Był on pełny kokainy, więc na miejscu od razu pojawiła się policja. Śledczy ustalili, że ładunek przypłynął z Ekwadoru. Cała sytuacja miała miejsce w Kotuniu koło Siedlec na Mazowszu.

Policja ustaliła, że owoce dostarczono z hurtowni w Siedlcach. Ta z kolei zaopatruje się w firmie w podwarszawskim Płochocinie – można było usłyszeć w RMF FM. Pracownik sklepu zauważył w bananach worek. Okazało się, że była w nim kokaina. Śledczy ustalili, że ładunek przypłynął z Ekwadoru. Przypomnijmy, że to już nie pierwsza taka sytuacja, gdy w owocach z polskiego sklepu znaleziono narkotyki. Ostatnio wydarzyło się to w listopadzie. Wtedy zabezpieczono aż 220 kg narkotyków o łącznej wartości kilku milionów złotych. Służby robią co w ich mocy żeby ustalić gdzie konkretnie miał trafić towar. Rozwiązanie tej sprawy nie będzie jednak proste, gdyż nielegalne kanały transportowe są ściśle chronione i policja walczy z nimi od lat. Północ Ekwadoru leży nad Pacyfikiem i graniczy z największym obszarem produkcji koki w południowej Kolumbii. Po podpisaniu pokoju przez kolumbijski rząd i partyzantkę FARC, ten teren jest zdominowany przez różne grupy przestępcze – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską dr Carlos Jijón, redaktor naczelny portalu „La Republica”.

 

ZOBACZ:Oto najpopularniejsze dania kuchni polskiej. KTÓRE Z NICH LUBICIE NAJBARDZIEJ? JAKIEGOŚ BRAKUJE?

Trzeba się spodziewać, że takich sytuacji będzie jeszcze więcej. I tak dochodzi już do nich dosyć często, a policja w tej sprawie załamuje ręce.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

porsche

[WIDEO] Temu panu można pozazdrościć szczęścia. Samochód jechał w nowe Porsche, a ON zrobił coś niezwykłego

Wielu pracowników ma gdzieś swojego pracodawcę i nie poświęciłoby się tak jak ten pan. Gdy stary Kamaz zaczął jechać w nowe Porsche, ten bez zawahania zaczął go zatrzymywać. Dziwny jest sposób na jaki się zdecydował, bo przecież mógł spróbować wskoczyć za kierownicę. Do tej pory zastanawiamy się jak on to zrobił. Czy miał aż tyle siły żeby zatrzymać ciężarówkę?!

Wygląda na to, że tak. Gdyby ciężki Kamaz wjechał w nowiutkie Porsche to byłoby w firmie niezłe zamieszanie. Jednak ten pracownik roku wykazał się niesamowitą sprawnością. Pozazdrościć takiego człowieka w kadrze. Nawet jeżeli to był jego błąd, to wybrnął z tej trudnej sytuacji perfekcyjnie!

ZOBACZ:[FOTO] Kobieta wetknęła ściętą różę w ziemniaka. To co się później stało przeszło jej najśmielsze oczekiwania!

źródło fot. i wideo: youtube.com

budowlaniec

[WIDEO] Budowlaniec pokazał swój raperski talent. Koleś jest po prostu niesamowity!

Nie warto oceniać książki po okładce. Często wydaje się ludziom, że jak ktoś pracuje jako budowlaniec to nie ma innych talentów. Wręcz przeciwnie, tacy ludzie mają najwięcej ukrytych zdolności. Potwierdził to ten chłopak, który wziął udział w Alphabet Challenge, czyli rapowaniu zgodnie z alfabetem. Udało mu się dojść do litery E, ale nie wątpimy w to, że poradziłby sobie z pokonaniem całego alfabetu.

Koleś jest po prostu niesamowity! Za taki talent należy się pochwała, kariera lub cokolwiek innego co pozwoli mu robić to co kocha. Budowlaniec zawstydził swoim flow wielu znanych raperów, którym wcale tak dobrze Alphabet Challenge nie wyszedł.

ZOBACZ:Kobiety o tych znakach zodiaku TO IDEALNE PARTNERKI! Faceci są nimi oczarowani

źródło fot. i wideo: youtube.com

krótkich, budowie, budowlańcy, budowa, budowie

Powiedział „NIE” krótkim spodenkom w pracy na budowie. Jego brygada przyszykowała dla niego…

Zasady bezpieczeństwa BHP nakazują pracę w długich spodniach. Chodzi o to, że szczególnie na budowie może dojść do nieszczęścia. Pracodawca zabronił pracować swoim pracownikom w upały w krótkich spodenkach. Ci się sprzeciwili i stwierdzili, że go przechytrzą. Wzięli sprawy w swoje ręce i gdy na drugi dzień gdy do nich przyjechał w celu skontrolowania to się strasznie zdziwił i nie mógł wytrzymać ze śmiechu.

Ci kolesie są mocni. Te słowa wystarczą w zupełności. Nie wolno pracować na budowie w krótkich spodenkach? To przyjdziemy w kieckach, a co! Pracodawca może się cieszyć, że ma takich śmieszków za pracowników. Oj nuda to mu na pewno z takim zespołem nie doskwiera. Brawo za pomysł!

budowie

ZOBACZ:Oto 5 największych wygranych u polskich bukmacherów. Od wysokości kwot można dostać zawrotu głowy

źródło inf i fot: twitter.com

 

budowie

Epicka rozmowa majstra ze swoim pomocnikiem. Tak wygląda praca na budowie

Praca na budowie jest bardzo ciężka. Należy doceniać ludzi, którzy na co dzień się tym zajmują. Można jednak podejść do tego ciężkiego zajęcia ze sporym dystansem. Zazwyczaj gdy widzimy budowę, to słyszymy również śmiech, kawały, żarty, no i przede wszystkim… przekleństwa. Ten pracownik nagrał swoją pracę oraz rozmowę z pomocnikiem. Niektóre teksty aż doprowadzają człowieka do łez. Ten gość nie ma z nim łatwo.

Cóż, każdy oczekuje jak najlepszej pomocy ze strony pomocnika. Nie zawsze jednak takową dostaje – wtedy przychodzą nerwy. Zobaczcie rozmowę tego gościa ze swoim pomocnikiem. Praca na budowie jest ciężka, ale jak widać ma swoje zalety – uśmiać się można co nie miara.

ZOBACZ:Oto metody działkowców na pozbycie się kretów. Czy zadziałają również w Twoim ogrodzie?

źródło fot. i wideo: youtube.com

myjni

[WIDEO] Pracownik myjni miał bardzo zły dzień. Co on najlepszego zrobił z tym Mercedesem?

Każdemu zdarza się czasami gorszy dzień w pracy. Strzelamy wtedy jakieś gafy, jesteśmy rozkojarzeni i nic nam nie wychodzi. Ten pracownik myjni widocznie właśnie taki dzień miał. Koleś podjechał Mercedesem, a on podszedł i jak gdyby nigdy nic złamał znaczek samochodu. Widocznie myślał, że się składa. Może to nie jest ogromna szkoda, ale trzeba to naprawić, a Mercedes bez znaczka to nie Mercedes…

Pracownik myjni beztrosko złamał znaczek. Różne gafy przydarzają się ludziom podczas wykonywania swojej pracy. Ta wydaje się być nie tak bardzo rażącym uchybieniem, lecz mimo wszystko kierowcy zapewne pozostał pewien niesmak..

ZOBACZ:Włoskie miasto jest zbyt oblegane. Część turystów nie będzie miała do niego wstępu

źródło fot. i wideo: youtube.com