Nadarzyna

[WIDEO] Misiek z Nadarzyna zdradza co myśli o „Masie”. Czy w książkach Sokołowskiego jest prawda?!

Tak zwany Misiek z Nadarzyna to w ostatnim czasie jeden z największych krytyków Jarosława Sokołowskiego ps. Masa. Twierdzi, że w swoich książkach gangster kłamie i konfabuluje. Dodaje, że odradza w ogóle ich czytanie, ponieważ fakty o których pisze mijają się z prawdą. Dodatkowo, w całej serii wywiadów zdradza więcej szczegółów, które mrożą krew w żyłach. Jak wiemy, Masa trafił do aresztu. Dlaczego?

To wszystko mówi w wywiadzie Misiek z Nadarzyna. Tylko jeżeli rzeczywiście ma rację, to odpowiedzmy sobie na jedno zasadnicze pytanie – po co było to wszystko? Dlaczego Masa napisał tyle książek? Dlaczego został świadkiem koronnym? I w końcu – kim on na prawdę był w całym pruszkowskim świecie?!

ZOBACZ:[WIDEO] Jak oduczyć Cygankę kraść? Pracownicy Lidla pokazali jak się to robi!

źródło fot. i wideo: youtube.com

TO JEST SZOK! Beata Mazurek zdradza całą prawdę o Jarosławie Kaczyńskim!

Rzeczniczka PiS skomentowała dziś doniesienia na temat biznesowej działalności Jarosława Kaczyńskiego. Powiedziała całą prawdę i to jest wstrząsające!

 

PiS od lat walczy z uczciwością w życiu publicznym

Czasem język szybszy niż kłamstwa! Po ujawnieniu taśm Kaczyńskiego, Beata Mazurek powiedziała prawdę, że "PiS od lat walczy z uczciwością w życiu publicznym".I wszystkie ich działania i afery dobitnie to pokazują!

Gepostet von Grzegorz Drobiszewski am Dienstag, 29. Januar 2019

 

Źródło: Facebook

Fot. Najwyższy Czas!

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/pilne-joachim-brudzinski-odpowiedzialny-za-zabojstwo-adamowicza-oddal-sie-do-dyspozycji/

przeszłości

Warmia: Seks z nieletnią miał być metodą terapeutyczną. Przez lata ukrywano prawdę o przeszłości księdza

Długo i skutecznie zatajano informacje dotyczące jego przeszłości. Ksiądz został skazany na karę więzienia za wykorzystanie seksualne 17-latki.Teraz jest proboszczem w jednej z parafii na Warmii.

Ksiądz Roman K. mimo swojej niechlubnej przeszłości nigdy nie został wydalony z kościoła. Duchowny w 2002 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam miał pomagać miejscowemu proboszczowi w parafii w New Britain. Tydzień przed Bożym Narodzeniem ksiądz skontaktował się z rodziną 17-latki, chcąc udzielić jej pomocy i wsparcia. Bowiem dziewczyna  miesiąc wcześniej została zgwałcona przez taksówkarza. Jednak kapłan zamiast wesprzeć nastolatkę podczas spotkania wykorzystuje ją seksualnie. Jak wyznała ofiara  ksiądz najpierw dotykał jej piersi i krocza, a następnie zmusił ją do odbycia stosunku. Dziewczyna zgłosiła sprawę na policję.

 

 

Ksiądz w czasie przesłuchania przyznał się do zarzucanego czynu. Powiedział funkcjonariuszom, że była to metoda terapeutyczna, która miała pomóc ofierze w zapomnieniu złych doświadczeń. W ten sposób chciał jej pokazać, że stosunek z mężczyzną może być przyjemny.

 

 

 

Duchowny w trakcie trwającego dwa lata procesu zmienił jednak swoje pierwotne zeznanie. Zaprzeczył, że dopuścił się wykorzystania nastolatki. Nie wpłynęło to na decyzję sądu, który na podstawie zgromadzonych dowodów skazał księdza na  dziewięć miesięcy więzienia. Po odbyciu kary wrócił do Polski.

 

 

 

Zgodnie z obowiązującymi wtedy normami obowiązującymi w kościele, informacje o jego przeszłości powinny stanowić podstawę do tego, aby ksiądz został wydalony ze stanu duchownego. Jednak nikt nie powiadomił o  jego przestępstwie Kongregacji Nauki Wiary, a kuria warmińska po zbadaniu sprawy podjęła decyzję, że ksiądz może dalej pracować jako duszpasterz. Mężczyzna  mimo zakazu  kontaktu z dziećmi pełnił funkcję katechety w gimnazjum. Obecnie jest proboszczem w jednej z parafii na Warmii, opiekuje się ministrantami, udziela spowiedzi i prowadzi rekolekcje.

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Polacy przygotowują KONTROWERSYJNY symulator. W grze będzie można się wcielić w KSIĘDZA [WIDEO]

 

 

 

 

foto pixaby / źródło oko.press

 

 

CENZURA! TEGO NIE ZOBACZYSZ W ZACHODNICH MEDIACH. Te sceny zszokują każdego. (Video).

TAKIE PRAWDZIWE ŻYCIE JEST BARDZO RZADKO POKAZYWANE W ZACHODNICH MEDIACH.

Miasto Damoh, położone w stanie Madhya Pradesh w Indiach. Przy torach leży martwa kobieta, a obok niej 17-miesięczny chłopiec. Dziecko myśli, że matka śpi, dlatego chce ją obudzić, kiedy jednak to mu się nie udaje, przytula się do jej piersi i pije mleko zmarłej.

Kobieta prawdopodobnie od paru godzin nie żyje, ale nieświadomy tego maluch próbuje desperacko zdobyć pożywienie.

Przechodzący obok ludzie zszokowani całym zdarzeniem zawiadamiają policję. Chłopiec zostaje zabrany do szpitala i tam przebadany, okazuje się, że ma tylko lekkie przeziębienie.

Takich przykładów w Indiach można mnożyć. To tylko jeden z wielu pokazujący prawdę o ludziach tam żyjących, prawdę, którą nie wszystkie zachodnie media chcą pokazywać.

Film pod poniższym linkiem.

http://www.dailymail.co.uk/video/news/video-1470787/Heartbreaking-video-shows-toddler-sucking-dead-mother-s-milk.html

Źródło MailOnilne

MM

Witold Gadowski o tworzeniu świata na … kłamstwie!

Witold Gadowski, dziennikarz śledczy  był gościem Tematu Dnia (Salve TV), gdzie w rozmowie z Ewą Pietrzak odniósł się do wzmożonych kontroli CBA i potencjalnych rozliczeń poprzedniej ekipy rządzącej. 
– Chciałbym, żeby to była zwykła pragmatyka działania państwa prawa. Chciałbym, żeby państwo działało niezależnie od sezonów politycznych i od tego, kto jest przy władzy – podkreślił Gadowski – Należy się zastanowić skąd taki popłoch, albo opozycja nie wierzy w to, że  procedury są jednakowe dla wszystkich, albo czegoś się boi – dodał.
Pytany, kto powinien bać się kontroli, mówił: – Kontroli powinni bać się ci, którzy nie wierzyli w siłę państwa, którzy nie wierzą w oficjalne procedury, które obowiązują w państwie. Powinni bać się ludzie, którzy dotychczas czerpali profity, z tego co ja nazywam antypaństwem. – stwierdził. – U nas po 1989 roku cała grupa ludzi, którzy odgrywali ogromną rolę w PRL-u przeszła do strefy antypaństwa i była zainteresowana tym, żeby państwo było jak nasłabsze, bo wtedy siła antypaństwa jest większa. Do tej grupy doszli ci, którzy sprzymierzyli się z tymi, którzy mieli pieniądze, wpływy. Tak to trwało niemal do 2015 roku – wyjaśniał. –  Komitet Obrony De to komitet obrony antypaństwa. Demokracja jest dobra, w momencie kiedy my wygrywamy, a anarchia jest wtedy, kiedy przegrywamy – to jest taka logika”.
Zdaniem Gadowskiego, „tworzy się świat kłamstwa, a potem stajemy się niewolnikami kłamstwa”:  – Kłamstwo publiczne ma bardzo dużą moc i wraca do nadawców. To jest także ostrzeżenie dla ludzi dzisiejszej władzy – mówił  – Trzeba ludziom mówić prawdę. Ludzie nie są tacy głupi, jak mówią specjaliści od PR-u – skwitował.
POSŁUCHAJ:

zorro/Salve TV