przyłapany

Kaczyński przyłapany w NOCY! Spotkał się z…

Atmosfera w Prawie i Sprawiedliwości jest w ostatnim czasie bardzo napięta. Ostatnio prezes PiS Jarosław Kaczyński został przyłapany na nocnym spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim. Nie wezwał go na Nowogrodzką, tylko spotkał się z nim po swojej wieczornej wizycie w kościele. Nie wiadomo jednak o czym panowie rozmawiali.

Wszystko zbiegło się z wypowiedziami koalicjantów PiS, którzy otwarcie krytykowali wtedy prezesa NIK – Mariana Banasia. O nim pisaliśmy już wcześniej TUTAJ. Zazwyczaj najważniejsze posiedzenia i rozmowy odbywają się na Nowogrodzkiej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości został jednak przyłapany jak pojechał do rządowej willi na ul. Parkowej. Jak już wcześniej zauważono, przed nim pojawił się tam Mateusz Morawiecki.

 

ZOBACZ:SZOKUJĄCE informacje ws. Mariana Banasia! Ma dwie…

 

Dwóch najważniejszych polityków partii rządzącej spotyka się w nocy na mieście. Miejscem spotkania wcale nie jest siedziba, lecz willa rządowa. Można się tylko domyślać o czym panowie mogli rozmawiać, lecz cała sytuacja wygląda dosyć tajemniczo. Macie jakieś pomysły?

źródło: fakt.pl fot. screenshot

Jarosława

Posłowie PiS w SZOKU. Jarosław Kaczyński ogłosił kiedy odejdzie z polityki!

Trudno ocenić na ile prawdziwa jest ta informacja, ale wiadomość lotem błyskawicy rozeszła się najpierw wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości, a zaraz potem po mediach. Jarosław Kaczyński miał rzekomo podać datę, kiedy zamierza wycofać się z czynnej polityki! Co na to posłowie PiS? 

 

Według dziennikarzy „Super Expressu” Kaczyński rozważa odejście za rok, po kolejnych wyborach parlamentarnych. Miałby od tego momentu zostać honorowym prezesem partii.

 

Politycy PiS zastanawiają się na ile jest to prawdziwy plan, a na ile blef prezesa. Kaczyński już niejednokrotnie puszczał w eter informacje, które służyły jedynie wysondowaniu opinii. Jak jest tym razem?

 

Teraz sprawa wydaje się poważniejsza, bo Kaczyński ma już 69 lat, a dodatkowo pogorszył się jego stan zdrowia. Według informacji, które krążą w mediach prezes wycofałby się po najbliższych wyborach parlamentarnych niezależnie od ich wyniku.

 

Co będzie dalej? Podobno stery w partii miałby przejąć po nim Joachim Brudziński. Pojawiają się jednak poważne wątpliwości na ile PiS bez Kaczyńskiego będzie w stanie funkcjonować. Wydaje się, że bez niego w partii może szybko zapanować zamęt.

 

Kilka razy to twarde decyzje Kaczyńskiego ratowały sytuacje niekorzystne wizerunkowo dla rządu i PiS. Czy prezes rządzący ze swojego Sulejówka pozostawi partię własnemu losowi? Raczej jest to mało prawdopodobne.

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/

WŚCIEKŁY SCHETYNA PRZYZNAJE, ŻE JEST MU WSTYD PO RAZ PIERWSZY W ŻYCIU! W ROZMOWIE Z DZIENNIKARZAMI ROZGORĄCZKOWANY MÓWI, ŻE MA NADZIEJE, IŻ…

Schetyna wstydzi się pierwszy raz w życiu.

Schetyna dorwany przez grupę dziennikarzy na korytarzu sejmowym wypowiedział się na temat zachowania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który nacisnął wczoraj na odcisk politykom PO, oskarżając ich o doprowadzenie do śmierci jego brata.

 

Jestem w parlamencie od 20 lat i widziałem wiele, ale to, co stało się wczoraj to cios w polską demokrację. Kaczyński powinien przeprosić za swoje zachowanie. Proszę państwa wstydzę się (…) – mówił jakby rozgorączkowany.

 

(…) Mam nadzieję że prezydent i Kaczyński zapłacą za to, co się stało? – dodał.

 

Niby jakiej zapłaty poseł PO oczekuje i co ma do tego prezydent Andrzej Duda. Czy to on kazał prezesowi wypowiedzieć słowa, które padły wczorajszej nocy?

 

Schetyna chyba po raz pierwszy w życiu był poważny, ale i zarazem wściekły, zdawał sobie również sprawę z wypowiadanych przez siebie słów, co trzeba przyznać jest dość rzadkie w jego przypadku.

 

Źródło POLSAT NEWS

Martyna Malarczyk

ANNA POPEK PRZECHODZI DO SEDNA! Co się dzieje z dziennikarką? PREZES KURSKI WOLI KOSMETYCZKĘ NA STANOWISKU PREZENTERKI, A NIE PROFESJONALISTKĘ?

Po tak zwanej dobrej zmianie, czyli od kiedy na fotelu prezesa zasiał Kurski, niepodważalnie Telewizja Publiczna przechodzi pewne zawirowania.

Najpierw problemy z Opolem, później z programem „Jaka to melodia”, z TVP 2 pożegnał się Robert Makłowicz, teraz po 21 latach odchodzi Paulina Chylewska, a sprawa Janowskiego nadal nie została rozstrzygnięta.

Czarne chmury wiszą również nad Anną Popek, która dawniej nie znikała ze srebrnego ekranu. Teraz mimo wielu starań i propozycji z jej strony nikt nie jest zainteresowany jej twarzą. Dlaczego? Nie wiadomo.

Dziennikarka zabrała ostatnio głos w tej sprawie:

 

Pracodawca decyduje, jak korzysta z pracowników – komentuje.

 

Jak widać z Anny Popek, która wielokrotnie udowodniła swój profesjonalizm, nie korzysta w ogóle.

 

Przypisywano mi, z dużą zjadliwością, jakoby miałam być twarzą Kurskiego. Pracuje w telewizji od ponad 20 lat, więc w naturalny sposób stałam się twarzą Telewizji Publicznej. Mogę powiedzieć, że jestem swoją własną twarzą. Nikogo więcej – komentuje z nutką goryczy.

 

Dziennikarka nie ma propozycji ze strony TVP, jej szybko rozwijająca się kariera stanęła w miejscu, teraz na świeczniku są inni: Olszański, Richardson, Kamel, Rogalska. Nawet kosmetyczka znalazła zatrudnienie jako prezenterka (Marcelina Zawadzka), a profesjonalistkę odsuwa się na bok.

Ciekawe co jeszcze szykuje prezes TVP, zamierza pozbyć się Popek, a może odsunięcie na bok to kara. Ale za co?

Tak czy siak Telewizja Publiczna pomału traci swoją dawną świetność i z obecnym prezesem zaczyna raczej przypominać TVN niż obiektywną telewizję publiczną.

Pozostaje tylko współczuć, tym, którzy spędzili szmat czasu w TVP, a teraz są wykopywani, albo odchodzą z bliżej nieokreślonych powodów.

Źródło FAKT

MM