PRZECZYTAJ WPIS RATOWNIKA MEDYCZNEGO! „Szokuje mnie liczba osób podejmujących próby samobójcze”

„Szokuje mnie liczba osób podejmujących próby samobójcze”- relacjonuje w swoim poruszającym wpisie Tomasz Modrzewski, ratownik medyczny. Opowiedział o przypadkach, z którymi musiał się zmierzyć w swojej pracy.

Boże ile tych samobójców ostatnio…?!
Kiedy zaczynałem swoją pracę zszokowała mnie, i szokuje do dziś, liczba pacjentów podejmujących próby samobójcze lub mająca takie myśli, plany…
Historia z niedawna.
Dostaliśmy wezwanie do potrąconego. Kiedy dostajesz taką informację od razu musisz przygotować się na najgorsze. Pieszy w starciu z samochodem nie ma szans…
Na miejscu okazuje się, że młoda dziewczyna celowo wbiegła pod nadjeżdżający samochód- pisze na Facebooku Tomasz Modrzewski, ratownik medyczny. 

W kolejnych zdaniach pan Tomek opisuje historię dwudziestokilkuletniego chłopaka, który chciał skończyć ze swoim życiem. Postanowił się powiesić…

Następny dyżur, wezwanie:
„powiesił się” o kur… chłopak dwadzieścia parę lat…
Jedziemy! Na miejscu okazuje się, że zdążył zawisnąć, ale szybko go odcięli.
Dzięki Bogu oddycha!
Na szyi bruzda wisielcza, pobudzony, chyba już niedotleniony? Młody chłopak…

Ratownik uważa, że każda próba jest motywowana tymi samymi zachowaniami. Stara się dać do zrozumienia, że decyzja o samobójstwie nie ma sensu!

Scenariusz wszędzie podobny załamanie psychiczne+alkohol= głupia decyzja. Nie wiem co tymi ludźmi kieruje, ale wiem, że nie musi tak być. Być może w danej chwili myślisz, że to jedyne wyjście, ale tak nie jest!(…)Po próbie samobójczej większość w końcu dochodzi do wniosku, że było to głupie. Na pewno po wytrzeźwieniu i ochłonięciu przyjdzie refleksja, że jednak warto żyć!- mówi pan Tomasz. 

Tomasz Modrzewski błaga o rozsądek. Prosi, by ci, którzy przechodzą załamanie nerwowe nie podejmowali prób samobójczych.

Jeśli masz problem szukaj pomocy! 

Zadzwoń na bezpłatną infolinię:
nr 116 123 w godz. 14:00 – 22:00
lub 800 70 2222 – całodobowo

Mam nadzieję, że ten post przeczyta choć jedna osoba, która z takiego psychologicznego wsparcia skorzysta – pisze Modrzewski.

Źródło: Wpis Tomka Modrzewskiego / Facebook

Zobacz również: SAMOBÓJSTWO żony gwiazdora TVN! Wszystko w Boże Narodzenie!

Zdjęcie: Pixabay

52-latek został oskarżony o morderstwo. Podczas rozprawy w sądzie zrobił coś przerażającego!

52, śpiącą kobietę

52-letni Aubreuy Trail i jego 25-letnia partnerka Bailey Boswell zasiedli na ławie oskarżonych za dokonanie morderstwa i zbezczeszczenie zwłok Sydney Loofe. Para wykorzystała ufność swojej ofiary. Zwabiła ją pod pretekstem randki, na którą Aubrey umówił się z nią za pośrednictwem portalu dla osób samotnych. Oskarżony Amerykanin  był tak zdesperowany, że podczas rozprawy sądowej próbował targnąć się na swoje życie.

Mężczyzna od początku był niezwykle pobudzony, a kiedy sędzia odczytywał wyrok, zaczął krzyczeć, że „Bailey jest niewinna, a ja przeklinam was wszystkich”. Po tych słowach 52-latek poderżnął sobie gardło żyletką. Sytuacja wyglądała dramatycznie, a wokół było pełno krwi. Niemal natychmiast na sali rozpraw pojawił się lekarz i zespół karetki pogotowia, który zatamował krwawienie i zabrał rannego mężczyznę do szpitala.

 

 

 

Na szczęście obrażenia oskarżonego były powierzchowne.Mimo to trafił on do szpitala, gdzie założono mu kilka szwów. Proces mężczyzny ma zostać wznowiony ponownie we wtorek. Sędzia podjął decyzję, że podczas kolejnej rozprawy ze względu na swoje zachowanie mężczyzna będzie miał założone kajdanki.

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

Bochnia: ciężko ranny 12-latek znaleziony pod wiaduktem. Powód skoku jest przerażający

ratownika, e-papierosy, 12-latki, 6-latek, ratownik, mięsnym, wiaduktem, pogotowie, pracownika, olsztyna

Przerażające informacje z Małopolski: niedaleko ulicy Dołuszyckiej, na obwodnicy miasta jeden z kierowców zauważył ciało dziecka leżące pod wiaduktem. Okazało się, że jest to ciężko ranny 12-letni mieszkaniec miasta. Najbardziej przeraża to, dlaczego rzucił się z wiaduktu.

Na miejsce zadysponowano ratowników medycznych i policję. Chłopiec znaleziony pod wiaduktem nad Drogą Krajową nr 94 był przytomny i przyznał się policjantom, że sam skoczył. Wszystko wskazuje na to, że zrobił to z powodu otrzymania złej oceny w szkole. Miał szereg obrażeń, m.in. złamaną rękę i nogę. Przewieziono go do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu.

 

ZOBACZ: Lubelskie: pijani księża odprawiali mszę. Parafianka: „jeden z nich zwymiotował na ołtarz”

 

Na miejscu zdarzenia, przed odwiezieniem nastolatka do szpitala pojawiła się też jego przerażona matka. Jak na razie nie wiadomo czy i w jakim zakresie policja będzie badać tą sprawę. Czy ktokolwiek może usłyszeć jakieś zarzuty?

 

Jedno jest pewne – z młodymi ludźmi trzeba bardzo dużo rozmawiać. Choć z perspektywy dorosłych to głupie, ale czasem jedynka z matematyki to dla nastolatka koniec świata. Warto uświadamiać im, że choć nauka i szkoła są ważne, to nie najważniejsze w życiu. A każdą ocenę można poprawić.

 

fakt.pl/ foto: pixabay/zdjęcie ilustracyjne

DRAMAT POLSKICH NASTOLATKÓW. Zostawieni sami sobie wybierają ŚMIERĆ – tak źle nie było jeszcze NIGDY!

„Rzeczpospolita” przytacza koszmarne statystyki polskiej policji.

Coś bardzo złego dzieje się z polskimi nastolatkami i dziećmi.  Jak pokazują statystyki opublikowane przez policję, młode pokolenia Polaków coraz gorzej radzą sobie z życiowymi problemami. Od początku roku do końca października aż 440 młodych ludzi usiłowało popełnić samobójstwo. 66 z nich się to niestety udało.

 

Powyższe dane dają bardzo alarmującą statystykę – wychodzi z nich, że miesięcznie 44 dzieciaki podejmowały próbę samobójczą. W poprzednim roku średnia miesięczna wynosiła 39,3 . A to oznacza, że jeśli trend się utrzyma, rok 2017 zapisze się pod znakiem rekordowej liczby samobójstw ludzi młodych.

 

Na dotychczasowe 440 prób samobójczych zdecydowana większość – 433 przypadki – dotyczyła osób w wieku 13-18 lat. Pozostałe to dzieci w wieku 7-12 lat.

 

Co sprawia, że tak młode osoby, przed którymi jeszcze całe życie, podejmują tak dramatyczne decyzje? Profesor Brunon Hołyst uważa, że duża w tym wina dzisiejszego tempa życia:

 

„Obecnie młodzież niezbyt dobrze czuje się w naszym kraju. Stawia się im zbyt wysokie wymagania, a niezbyt wiele oferuje w zmian”

 

Profesor Edward Nałęcki jest podobnego zdania. Żyjemy dzisiaj w prawdziwej obsesji budowania prestiżu, dobrobytu i pozycji. Już dzieci w przedszkolu rozpoczynają swój mały wyścig szczurów, który z biegiem lata narasta i staje się coraz trudniejszy. Słabsze dzieci nie potrafią się w tym odnaleźć, a wystawione na ogromną presję ze strony rodziców, nauczycieli, rówieśników i całego otoczenia po prostu nie wytrzymują.

 

Potrzebne nam są daleko idące zmiany i silniejsze wsparcie dla młodych. W przeciwnym razie ta czarna statystyka będzie zbierać z roku na rok coraz obfitsze żniwo.

Nie pomogły negocjacje, musieli interweniować antyterroryści

Dzięki ryzykownej i przemyślanej akcji policji zostało uratowane życie 22-latka. Chłopak groził, że wyskoczy z 10 piętra wieżowca w Zielonej Górze. Policjanci rozpoczęli akcję od negocjacji, kiedy to nie pomogło wezwano policyjnych antyterrorystów.

 

Zgłoszenie o zdesperowanym czynie chłopaka wpłynęło około 16.

 

Mężczyzna nie działał racjonalnie, w dodatku był pod wpływem alkoholu, nie wykluczone, że również środków odurzających. W każdej chwili mógł wyskoczyć z okna albo odkręcić gaz w mieszkaniu. Na wszelki wypadek dopływ gazu został odcięty.

 

Po nieudanych negocjacjach na miejsce został wezwany Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji z Gorzowa Wielkopolskiego. Zgodnie z decyzją zdecydowano o działaniu funkcjonariuszy z dwóch stron. Jedna grupa podjęła tzw. „wejście siłowe” do mieszkania przez drzwi. Druga natomiast weszła do lokalu z dachu wieżowca przez okna.

 

W wyniku działań mężczyzna nie miał szans na jakąkolwiek reakcję. Funkcjonariusze przekazali go pod opikę lekarza.

 

Źródło: polsatnews
kd