KE dała Polsce „ultimatum”

Komisja Europejska ponownie omówiła sytuację w Polsce i wydała zalecenia dla polskich władz, co oznacza przejście do drugiego etapu procedury praworządności, która została wszczęta w styczniu.

 Według Komisji Europejskiej sytuacja wokół polskiego Trybunału Konstytucji wskazuje, że w Polsce istnieje „systemowe zagrożenie dla państwa prawa”. Wiceszef KE Frans Timmermans wyjaśnił, że zaleceniem jest, aby polskie władze opublikowały i w pełni wdrożyły wyrok TK w zakresie nominowania sędziów wydany 9 marca, który mówi, że poprzednia ustawa o TK była niekonstytucyjna. Poza tym, KE zaleciła rządowi PiS, aby upewniły się, że „wszystkie reformy prawa w zakresie TK będą brały pod uwagę opinie Komisji Weneckiej i poprzednie wyroki TK”. Frans Timmermans powiedział, że KE dała Polsce trzy miesiące na poinformowanie Brukseli o podjętych krokach odnośnie unijnych zaleceń. KE nie zdradziła, jakie konsekwencje grożą Polsce, jeśli nie spełni zaleceń Brukseli.

Z wszczęciem procedury praworządności względem Polski nie zgadza się rząd PiS, który uważa, że jest to skutek awantury rozpętanej przez opozycję. Z kolei sam konflikt wokół TK miał zostać rozpoczęty przez koalicję PO-PSL, które tuż przed końcem kadencji wybrały 5 sędziów. Wówczas PiS tego wyboru nie uznało i po dojściu do władzy wybrało nowych sędziów i przegłosowało własną ustawę o TK. Ta została uznana przez TK za niekonstytucyjną, ale rząd nie uznał tego wyroku. Sprawa TK niemal od początku dzieli Polaków, a część opozycji uformowała Komitet Obrony Demokracji, który zajmuje się organizowaniem manifestacji przeciwko władzy. W lipcu 2016 roku Sejm przyjął kolejną ustawę o TK, której autorami są politycy PiS.

BR